ankazganiacz
09.04.07, 21:32
Julitka jest od 3 dni w domku rodzinnym.Jestem bardzo szczesliwa,ale zarazem
pelna obaw i strachu.W szpitalu bardzo ladnie jadla z dnia na dzien coraz
wiecej, a teraz wypije 20ml i widze ze ma dosyc.Wpycham jej na sile,ale nie
chce jej przemeczac. Duzo spi wiec to mnie cieszy,ale przeciez musi duzo
jesc. Jestem juz wykonczona nerwowo. A wszystko przede mna....Wmawiam sobie
ze potrzebuje czasu,ze to przez zmiane klimatu,ale jak to dlugo potrwa....???
Ania Mama Julitki(HLHS)