Dodaj do ulubionych

psychologia na UJ

IP: 62.141.246.* 11.01.04, 13:27
Tak tak...pytam o tę karkołomną decyzję;)kto w tym roku wybiera sie na
psychologie, ew. psychologie stosowaną na UJ? Jak sie przygotowujecie, czy
oprócz tetstów z lat poprzednich, robicie coś jeszcze? Czy macie juz jakies
ingormacje odnośnie dni otwartych itp.Czy w ogołe ktoś sie czegoś juz
dowiadywał? dzwonił, był w dziekanacie? Bo ja mam wrażenie ze jestem póki co
zbyt niefrasobliwa ;)I czy w tym roku obowiązuje test z ogólnej wiedzy
psychologicznej? CZY KTOŚ COŚ WIEEEEEE?
Obserwuj wątek
    • Gość: lili Re: psychologia na UJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 22:40
      Przeraziłas mnie z tym testem. Ja tez nic jeszcze nie wiem.
      Czy ktos wie może cos o efektywności kursów przygotowawczych prowadzonych
      przez Fundacje UJ? Pozdrawiam.
      • Gość: fifi Re: psychologia na UJ IP: w3cache.* / 195.150.72.* 12.01.04, 16:40
        Kursy dają pewien pożytek, ale nieproporcjonalny do nakładu czasu i pieniędzy.
        Testy z ubiegłych lat można nabyć w Instytucie Psychologii. Psychologię
        stosowaną odradzam. Ma słabą obsadę kadrową.
        • Gość: brahma Re: psychologia na UJ IP: 62.141.246.* 13.01.04, 17:32
          dzięki za informacje odnośnie kursu
      • Gość: brahma Re: psychologia na UJ IP: 62.141.246.* 13.01.04, 17:31
        Ja mam zamiar zapisać się na kursy Fundacji UJ....sesja III bo II niesttey juz
        trwa...więc moze sie spotkamy! Pozdrawiam:)
    • Gość: zujotu Re: psychologia na UJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 15:23
      z moich znajomych studentow psychologii (UJ, Wydzial Filozoficzny; dzienne i
      wieczorowe) malo kto chodzil na te kursy, a jelsi juz, to zazwyczaj nie
      chwalili.

      mja rada to: kupic/pozyczyc/zdobyc-w-jakis-inny-sposob;) polecana ksiazke,
      zanim caly naklad zniknie (tytul bedzie podany chyba okolo lutego) i przeczytac
      ja ze 2, 3 razy - na pamiec i do bolu, to polowa testu z glowy :-)

      i zrobic testy z lat ubieglych - bo na TUSie moze byc wesolo.

      pozdrawiam
      • Gość: Spiralarchitect Re: psychologia na UJ IP: *.tera.pl / 81.21.194.* 16.01.04, 19:55
        Moje wnioski nie do konca pokrywaja sie z Waszymi, poza jednym ale o nim za
        chwile.

        Pisanie "psychologie stosowana odradzam. maja slaba kadre", mija sie troche z
        trzzwa ocena sytuacji i zaciemnia sprawe. Dlaczego?

        Po pierwsze konkurencja jest pozadana i rozwojowa, nawet jesli jest pozornie
        niezauwazalna, jak w tym przypadku.

        Po drugie kadra nie jest wcale duzo gorsza, a nawet jesli ktos tak sadzi to
        jakie ma na to dowody? jak to porownac? Trzeba by siegnac do przeszlosci, kiedy
        rektorem byl niejaki prof. Marek i do konfliktu na tzw psychologii ogolnej,
        ktory doprowadzil do rozlamu

        Po trzecie jest jedna niewatpliwa przewaga psychologii na Wydziale
        filozoficznym: tradycja i akredytacja, tradycja-wiadomo, akredytacja sprawia,
        ze maja mnostwo ciekawych kursow na trzecim roku, ale nie prowadzi ich w
        wiekszosci kadra pracownikow Instytutu.

        Po czwarte, to na psychologii stosowanej dzieje sie wiecej: Bal Psychola
        (kapitalny), rajdy instytutu, imieniny instytutu, coroczna wigilia, to my :)
        zorganizowalismy mecz pilkarsko-siatkarski, to u nas a nie u nich wykladali Ryn
        czy Necki (choc tu moge sie mylic: u nas na pewno, czy u nich nie wiem :) ). to
        my zorganizowalismy mecz pilkarsko-siatkarski z nimi 2 lata temu (replay w tym
        roku), to u nas dziala Krakowski PSSiAP, oraz jeszcze kilka innych rzeczy. Nie
        chce absolutnie dyskredytowac szacownej psychologii ogolnej, ale szala chyli
        sie tu, z tego co wiem od znajomych z ogolnej, na nasza korzysc.

        Co do egzaminow:

        Do niedawna na obydwie byly kapitalne (czytajcie: trudne i ciekawe). Niestety w
        tym roku nasza rada spasowala dajac znow test ze szkoly sredniej. Rada
        Pana/Pani o nicku "zujotu" jest dla mnie troche przerazajaca i zabawna
        jednoczesnie :). Egzamin na ogolna, ktory zdawalem i zdalem jest potwornie
        trudny; mam tu na mysli test umiejetnosci studiowania, nie pytania do ksiazki,
        ktore notabene tez do latwych nie naleza. Moim zdaniem, a mam za soba troche
        trudnych tekstow i ksiazek, bylby on trudny dla znacznej czesci kadry.

        Jesli ktos chce zdawac na psychologie niech napisze do mnie na adres
        spiral_architect@poczta.gazeta.pl

        Tytul ksiazki na egzamin juz jest. To "Kulturowe aspekty ludzkiego poznania"
        autorstwa Tomasello. Cena 29 zlotych

        Pozdrawiam
        • Gość: Spiralarchitect Re: psychologia na UJ IP: *.tera.pl / 81.21.194.* 16.01.04, 20:05
          Jeszcze ten wniosek :) : kursy fundacji UJ sa czyms w rodzaju wyrzucania
          pieniedzy w bloto. Moze nie do konca tak, ale bardzo blisko.

          Psychologia stosowana otrzyma w tym roku rowniez akredytacje. Nie ze wzgledu na
          tradycje i megapoziom, lecz przystapienie do UE.
        • camerthon Re: psychologia na UJ 17.01.04, 14:24
          Gość portalu: Spiralarchitect napisał(a):

          > Po czwarte, to na psychologii stosowanej dzieje sie wiecej: Bal Psychola
          > (kapitalny), rajdy instytutu, imieniny instytutu, coroczna wigilia, to my :)
          > zorganizowalismy mecz pilkarsko-siatkarski, to u nas a nie u nich wykladali Ryn
          > czy Necki (choc tu moge sie mylic: u nas na pewno, czy u nich nie wiem :) ). to
          > my zorganizowalismy mecz pilkarsko-siatkarski z nimi 2 lata temu (replay w tym
          > roku), to u nas dziala Krakowski PSSiAP, oraz jeszcze kilka innych rzeczy. Nie
          > chce absolutnie dyskredytowac szacownej psychologii ogolnej, ale szala chyli
          > sie tu, z tego co wiem od znajomych z ogolnej, na nasza korzysc.

          1. Nęcki wykłada u nas na pewno na stałe, do was moze wpada ;-)
          2. Ale ludzie tutaj pytaja raczej o poziom nauczania, a nie o mecze, bale i
          wigilie ;-)

          A egzaminy rzeczywiscie sa koszmarnie trudne, ale - niestey albo stety - trzeba
          liczyc na łut szcześcia, bo to nie sa testy na wiedzę, tylko na tempo
          przerzucania kartek i zakreslania odpowiedzi.

          Co do kursow - przydaja sie te, na ktorych rozwiazuje sie duzo testow majacych
          forme Testow Umiejetnosci Studiowania i przerabia sie podaną lekturę. Wykladana
          na tych kursach dodatkowo psychologia, filozofia, logika jest kompletnie
          nieprzydatna na egzaminie, a najczesciej zajmuje 90% kursu.
          • Gość: Spiralarchitect Re: psychologia na UJ IP: *.tera.pl / 81.21.194.* 17.01.04, 17:48
            1. Nęcki wykłada u nas na pewno na stałe, do was moze wpada ;-)


            Tak sie sklada, ze z tego co wiem, od Twoich kolezanek i kolegow jest troche
            inaczej. Drogie dziecie, zwrot "poziom nauczania" jest prawie tak pusty jak
            dynia w Halloween. CZym Ty mierzysz ten poziom. Poziomica? Ja nie kwestionuje
            wyzszosci Waszej psychologii w pewnych aspektach. Kewstionuje niezbyt sensowne
            posty
            • Gość: Spiralarchitect Re: psychologia na UJ IP: *.streamcn.pl 17.01.04, 21:44
              Co do profesora Zbigniewa Nęckiego (chyba Ze Tobie chodzi o Waszego szefa
              Edwarda Nęckę) to przypomniala mi sie jeszcze jedna rzecz: rozmawialem z nim
              ostatnio przez moment i powiedzial, ze jest w trakcie lub ma zamiar, zalozyc
              na naszym Instytucie Zaklad psychologii spolecznej, tak wiec czegos tym
              bardziej w twojej wypowiedzi nie rozumiem droga panno.
              • Gość: lulu Re: psychologia na UJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 22:52
                Myslę, że masz rację, u nas - Nęcka, u Was - Necki.
                Pozdrawiam.
              • camerthon Re: psychologia na UJ 17.01.04, 23:22
                Gość portalu: Spiralarchitect napisał(a):

                > Co do profesora Zbigniewa Nęckiego (chyba Ze Tobie chodzi o Waszego szefa
                > Edwarda Nęckę) to przypomniala mi sie jeszcze jedna rzecz: rozmawialem z nim
                > ostatnio przez moment i powiedzial, ze jest w trakcie lub ma zamiar, zalozyc
                > na naszym Instytucie Zaklad psychologii spolecznej, tak wiec czegos tym
                > bardziej w twojej wypowiedzi nie rozumiem droga panno.

                Jeden post o 17:48, drugi o 21:44. Jak milusio, ze tak intensywnie przez ten
                caly czas myslales o tym, co napisalam ;-)

                A co do nazwiska - tak, jest prof. Zbigniew Nęcki - socjolog (tudziez psycholog
                spoleczny - nie jestem pewna, nie wnikam, szczegol nieistotny, nie chce mi sie
                sprawdzac) i prof. Edward Nęcka - kierownik Zakladu Psychologii
                Eksperymentalnej, a nie nasz szef :-)Z tym, ze ich nazwiska sa tak notorycznie
                mylone, ze przyjelam z gory, ze Ty rowniez taki bledzik popelniles. Pan wybaczy :-)

                A co do pojecia 'poziomu' - owszem, jest puste, ale niestety 90% maturzystów
                wybierajacych kierunek studiow, jescze o tej porze roku operuje glownie terminem
                'wysoki/niski poziom', a nie 'akredytacja', 'duzy wybor kursow' itp. (tym
                bardziej, ze nie za bardzo wiedza na czym ten caly systemik kursow polega, co to
                jest ECTS itd. - wiec to jest dopiero pusta nazwa).

                To tyle na ten temat, a teraz uciekam bo czeka mnie egzaminek u w/w prof.
                Edwarda Nęcki własnie :-)

                Pozdrawiam!
              • camerthon Re: psychologia na UJ 17.01.04, 23:26
                Aha, jeszcze taki drobiazg: i Nęcki i Nęcka, to ten sam 'kaliber', jeśli chodzi
                o zarówno dorobek naukowy, doświadczenie itd. Różni ich tylko specjalizacja i
                wydział. Po co więc ta dyskusja? Nie musisz odpowiadac ;-)
                • Gość: Spiralarchitect Re: psychologia na UJ IP: 62.89.73.* 18.01.04, 12:30
                  Zgadza sie, nie musze, ale wypadaloby z pewnego wzgledu, i bynajmniej nie
                  chodzi tutaj o to, ze chce miec ostatni glos w tej dyskusji. Same Twoje slowa,
                  ze obaj Panowie O Bardzo Podobnym Nazwisku maja podobny dorobek naukowy,
                  notowania, powazanie i doswiadczenie, swiadcza w pewien sposob o tym jak mylne
                  i nieokreslone jest pojecie "poziomu" i jego interpretowanie (automatyczne
                  niestety) przez wiekszosc zapewne. I na takiej podstawie przyznawanie
                  jednoznacznej wyzszosci czegos nad czyms jak postapila powyzej osoba o nicku
                  fifi.

                  Moge sie mylic, ale wydaje mi sie ze prof. E.Nęcka byl eszcze niedawno szefem
                  Waszego kierunku, ale czy tak bylo czy nie, to najmniej istotne :).

                  Posty maja rozne godziny z przyczyn oczywistych: nie kazdy ma staly dostep do
                  internetu, a jesli juz ma to nie z jednego zrodla, a w konsekwencji dzieje sie
                  to o roznych godzinach :), ponadto warto pene sprawy stawiac jasno. To
                  tlumaczenie to rowniez w pewnym stopniu racjonalizacja, ale to nie temat na tu
                  i teraz.
                  • Gość: Spiralachitect Re: psychologia na UJ IP: 62.89.73.* 18.01.04, 12:43
                    A tak poza tym, oprocz rzucenia Wam kolejnego w tym roku sportowego wyzwania,
                    zamierzamy Was rowniez zaprosic na jedna lub dwie organizowane przez nas
                    imprezy natury psychologicznej. Jedna z nich juz sie u nas i dla nas odbyla-
                    przyszlo ponad 100 osob, a dla wielu zabraklo miejsca. Bedzie
                    powtorka/niepowtorka. Ale wszystko w swoim czasie.

                    PS A warsztaty kariery tez beda wspolne, choc nie wiem kto je bardziej
                    organizuje, my czy Wy.
                    • Gość: muhomor Re: psychologia na UJ IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 18.03.04, 12:38
                      przydalaby wam sie terapia grupowa :))))
                      • Gość: stasiu Re: psychologia na UJ IP: *.chello.pl 20.03.04, 23:47
                        przejdżmy od słów do czynów ;)
        • Gość: brahma Re: psychologia na UJ IP: 62.141.246.* 22.01.04, 18:54
          z tego co wiem lektura ktora podales obowiazuje na egzamin na psychologie og. a
          na stosowana? Bylam w zeszlym tygodniu w Krakowie ale nie znalazlam Instytutu;)
          i nie dowiedzialam sie. A strona internetowa jest nieuaktualniona i nie
          znalazlam na ten temat informacji.
          • Gość: Spiralarchitect Re: psychologia na UJ IP: 62.89.73.* 23.01.04, 12:25
            Ta lektura obowiazuje na ogolna, filozofie, socjologie, pedagogike i
            religioznawstwo.

            Adresy: Psychologia ogolna: Al. Mickiewicza 3, naprzeciwko (prawie Biblioteki
            Jagiellonskiej)

            • Gość: Spiralarchitect Re: psychologia na UJ IP: 62.89.73.* 23.01.04, 12:27
              Stosowana: Jozefa 19,na Kazimierzu, dojazd z dworca tramwajami 19,24,3 i cos
              jeszcze. telefon (12) 430-68-97
              • Gość: brahma Re: psychologia na UJ IP: 62.141.246.* 24.01.04, 18:21
                Dzięki za info:)
      • Gość: marek73 Re: psychologia na UJ IP: *.chello.pl 20.03.04, 23:52
        psychologia to przeżytek, też liczy się parapsychologia
    • nenadaconte Re: psychologia na UJ 27.01.04, 22:15
      Na Wydzial Filozoficzny UJ w tym roku:

      "Kulturowe zrodla ludzkiego poznania" by Michael Tomasello, wyd. PIW.
      Egzamin bedzie 28.o6, termin skladania papierow dla maturzystow z lat
      ubieglych od 4 do 28 maja, dla tegorocznych nie wiem, ale cos do ktoregos
      czerwca (oczywiscie wiadomosc dostepna w Instytucie, moge sprawdzic, ale nie
      wiem kiedy znowu bede miec dostep do sieci).

      Kto sie wybiera, niech juz teraz zdobedzie ksiazke, bo potem (a juz zwlaszcza
      w czerwcu) bedzie nie do dostania ;)

      Pozdrawiam :)))
      • Gość: slot k Re: psychologia na UJ IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.04, 00:32
        Studiujesz psychologię czy dopiero będziesz zdawać?Jak studiujesz to powiedz
        jak jest?Dzięki
      • Gość: brahma Re: psychologia na UJ IP: 62.141.246.* 05.02.04, 16:36
        Czytacie juz Tomasello?;)...buhuhu niezłe są niektóre kawałki.Treść
        interesująca, forma...no coż...przyzwyczajona jestem, jak pewnie większość nas,
        nieszcęsnych kandydatów, do języka o zabarwieniu raczej "popularnonaukowym" niz
        do takiej precyzji;) ale sie nie poddaje, mam za sobą stron 30!;)
        • Gość: muhomor Re: psychologia na UJ IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 18.03.04, 12:50
          przeczytalem okladke jak na razie, zbieram sily na 'skok na kase' ;-). z
          przegladu widac, ze trzyma poziom (ehehhee) biblioteczki psychologicznej, chyba
          tak sie nazywa ta seria. nie wiem gdzie mi sie tomasello schowal wiec nie
          sprecyzne :) jak masz problemy z przyswajaniem wiedzy uczyn jak ma byla ..
          psorka radzila - kladz knige na noc pod poduszke ;).. chyba poszukam tam
          michaela :). jak domniemam zakupilas juz zestaw kandydata skora oblozonego i
          zlota nicia szytego :) calkiem przyjazny zestawik :) szczegolnie ciekawe sa
          TUSy :D do zobaczyska na egzamie :)
    • Gość: brahma Re: psychologia na UJ IP: 62.141.246.* 19.02.04, 13:33
      Czy jets tu ktoś, kto zapisał sie na kursy?!
    • Gość: Elżbieta K. Re: psychologia na UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 19:34
      Moj kuzyn kończy psychologię na UJ! Patrząc na niego mówię
      Daj sobie rok na zastanowienie. Naucz się dobrze wybranego języka obcego. to w
      przeciwieństwie do psychologii zawsze Ci sie przyda!!
      Polecam program Aupair Mikroserwis w USA, Anglii, Holandii, Niemczech, Francji,
      (Belgii, Danii lub Islandii).
      Tak rok pobytu za granicą to nie tylko poznanie języka obcego, biegłe
      opanowanie języka,
      poznanie kraju, ludzi kultury itp.

      Jest to tez szkoła zycia (przetrwanie rozłąki z rodziną itp.).
      Jest to rok na poznanie samej siebie, sprecyzowanie planów itp.

      Działamy od 1991 roku. Wysłalismy juz ponad 7200 o-perek. zapraszam na naszą
      stronę
      Zobacz: www.aupair.com.pl
      e-mail; info@aupair.com.pl

      Mikroserwis, os.Piastów 41, 31-625 Krakow,
      tel. (012) 645 98-18

      Zapraszam Elżbieta.K.
    • Gość: wtajemniczony [...] IP: *.pl 02.03.04, 11:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: u Re: Przestroga przed tzw."psychologia" stosowana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 21:03
        O kurcze!
      • Gość: Lindsey Re: Przestroga przed tzw."psychologia" stosowana IP: *.swic.dialup.inetia.pl 03.03.04, 16:37
        A skad Ty to wszystko wiesz?
        • Gość: wtajemniczony Re: Przestroga przed tzw."psychologia" stosowana IP: *.pl 03.03.04, 17:32
          żem sobie wykonfabulował:P
          co mam napisać? tu moge sie podpisać jak chce, np. JM Franciszek Ziejka, to bez
          znaczenia
          wszystko, co napisałem jest do sprawdzenia, wiekszość rzeczy sprawdzić
          niezwykle łatwo, a decyzje i tak kazdy podejmie jaką chce

        • Gość: fifi Re: Przestroga przed tzw."psychologia" stosowana IP: *.uni.opole.pl 04.03.04, 14:05
          Potwierdzam informacje i opinie wtajemniczonego.
      • Gość: obserwator Re: Przestroga przed tzw."psychologia" stosowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 01:54
        Przypadkiem trafiłam na to forum szukając czegoś innego, a jako absolwenta
        psychologii (w czasach, gdy była tylko jedna) i znając trochę środowisko
        zaciekawił mnie temat. Nie miałam zamiaru sie włączać, ale ta wypowiedź mnie
        poraziła. Coś "wtajemniczony" jednak został wtajemniczony trochę połowicznie.
        1. Nie tyle prof. Nęcka kogoś wyrzucał, co ludzie sami odeszli. On zaś robił co
        mógł, żeby tak nie było. Ale wyszło inaczej. Fakt, że niektórym czas do
        habilitacji się kończył, ale takie przypadki w IPs też były i kończyły się
        etatem technicznym (na którym też ludzie uczyli). Przy okazji, krótko przed
        rozłamem Jasiecka dostała doroczną nagrodę za największą ilość publikacji w
        danym roku - od E.N.
        2. Nie pamiętam, żeby odchodzący pracownicy mieli problemy ze studentami - w
        mojej pamięci z tego okresu zostały raczej zapisy na listy rezerwowe na
        prowadzone przez nich kursy, na które trzeba było się zapisać z dwuletnim (i
        więcej) wyprzedzeniem.
        3. Budynek był dla tych zakładów, które mieściły się na Piłsudskiego (i które w
        dużym stopniu odeszły). Cały IPs i tak by sie tam nie zmieścił (zreszta wtedy
        jeszcze historycy nie wyrzucali z Witkowskiego).
        4. Prof. Nęcki i Marek mają w tej chwili (albo będa mieli na dniach) swoje
        katedry na stosowanej (co nie przeszkadza być dyrektorem gdzie indziej). Jest
        tam zresztą trochę więcej samodzielnych niż podajesz (chyba z 10), a Jasiecka
        jest prof. UJ (z ciekawości - co splagiatowała?). Rotter rzeczywiście jest
        dziwakiem, ale kto zapomniałby jego semafor?:) Czy w ramach innych seminariów
        magisterskich można pojeździć po Polsce pociągiem, po Krakowie w radiowozie lub
        popłynąc "Darem Młodzieży", żeby robić badania (o ile kogoś interesuje
        taka "działka" jak transport czy ruch drogowy - rzeczywiście mocno
        specyficzna:))?
        5. Prof. E.Nęcka jest rzeczywiście dużej klasy naukowcem. Ale wspominane przez
        Ciebie PsychInfo innych nazwisk z IPs też za wiele nie "wypluwa".
        6. PsychInfo nie mają, ale przecież można korzystć w IPs :). Pracownię
        komputerową mają, co prawda nie na miejscu, ale można z niej korzystać.
        7. Bibliotekę mają całkiem porządną, ale polskojęzyczną. Mają trochę anglo-,
        niemiecko- i francuskojęzycznych rzeczy, ale starawe. Nic nie ukradli, tylko
        dostali z darów np. po prof. Susułowskiej i Przetacznikowej (jak się pożycza
        taką książkę, to jest tam wbita taka pieczątka - można sobie sprawdzić). Za to
        można czasem znaleźć coś, czego nie ma gdzie indziej. Z polskich czasopism mają
        wszystko.
        8. Nie wiem, jak się ocenia karierę naukową i co to słowo wg "wtajemniczonego"
        oznacza, ale parę osób stamtąd doktoraty w ostatnich latach zrobiło (z
        psychologii), więc jednak jakims cudem można.
        9. O ile udało mi się sprawdzić, studenci wyjeżdżają na stypendia w ramach
        SOCRATESA, więc chyba też nie jest tak totalnie "zaściankowo". A i goście
        przyjeżdżają.
        10. Jak się studiuje, to mam nadzieję odpowiedzą studenci. Ja studiowałam już
        dawno (jak wspomniałam była wtedy tylko jedna psychologia). Sytuację trochę
        znam, bo mam znajomych w obu Instytutach, a czasem się zdarzy, że ktoś z
        rodziny wpada na pomysł studiowania psychologii i trzeba robić rekonesans.
        Mocno ubolewam, że skończyło sie to wszystko takim rozłamem (bo studia
        wspominam miło). Jako psychologa zastanawia mnie tylko "poziom" dyskutujących
        na tym forum studentów z obu stron - "stosowany" daje adres do korespondencji,
        a "ogólny" zieje "żółcią" i epitetami?? To też trochę świadczy o klimacie w
        Instytutach.
        Mam nadzieję, że myślący o studiowaniu dokonają dobrego wyboru i nie będą go
        żałowali - niezależnie co wybiorą. W końcu można też studiować psychologię
        gdzie indziej:)
        • Gość: wtajemniczony Re: Przestroga przed tzw."psychologia" stosowana IP: *.pl 05.03.04, 14:04
          Pani Obserwatorka z tego co widzę jest spowinowacona z Instytutem stosowanym
          stąd ten punkt widzenia ;)

          czy Pani obserwatorka moglaby wymienić choć jedno nazwisko absolwenta
          psychologii stoswanej, który robi doktorat z psychologii? z psychologii
          podkreślam, a nie z zarzadzania w naukach humanistycznych, gdyż tylko taka
          możliwość daje Wydział Zarządzania i Komunikacji Społecznej. Instytut
          Psychologii na Wydziale Filozoficznycm nie przyją NIKGO stamtąd. Na seminariach
          prowadzonych przez Jasiecką i spółkę są ludzie, którzy skończyli studia jeszcze
          przed podziałem, żadnego absolwenta stosowanej tam nie przyjeto.

          To, co piszesz o czasopismach niemieckich i francuskich w bibliotece
          stosowanego jest po prostu śmieszne, to samo dotyczy rzekomego dostępu do
          pracowni i usprawiedliwiania całej tej miernoty. Wnoszę stąd, że albo kłamiesz
          kwestionujac skandaliczne braki w wyposażeniu w pomoce naukowe, albo nie masz
          bladego pojecia o tym, co jest potrzebne psychologowi w pracy badawczej.
          Obydwie opcje trafnie charakterysyją pracowników "naukowych" stosowanego i
          sympatyków tego całego bajzlu z ul. Józefa 19
          • Gość: obserwator Re: Przestroga przed tzw."psychologia" stosowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 01:41
            Ciekawe, że aby spróbować być odmiennego zdania, trzeba być od
            razu "spowinowaconym" z drugą stroną. Mnie się akurat zdarzyło znać i jednych i
            drugich, a jako absolwentce psychologii i UJ nie podoba mi się takie obrzucanie
            błotem. Gdyby obrzucano ogólną, to też starałabym się jej bronić. W ogóle do
            rzucania trzeba samemu najpierw być bez grzechu. Wbrew pozorom Kraków nie jest
            dużym grajdołem (a środowisko psychologiczne jeszcze mniejszym) i ludzie się
            mniej lub więcej wzajemnie znają.
            Rzeczywiście ci ludzie, których znam i którzy zrobili doktoraty studiowali w
            czasach, gdy była tylko jedna psychologia. I co z tego? to jest dowód na
            wyższość ogólnej??
            Nie twierdzę, że na stosowanej jest super i rewelacja (nigdzie czegoś
            takiego nie napisałam). Np. stronę internetową mają beznadziejną, co każdy może
            sobie zobaczyć, czasopisma anglojęzyczne mogliby sobie kupić, itd. I co z
            tego?? Ma z tego wynikać,że "tylko ogólna ma patent na mądrość"? Czy z tego
            bezpośrednio wynika, że źle uczą, a ich absolwenci są głupsi?? (a w Krakowie
            oczywiście nie ma innych bibliotek niż IPs)
            Może rzeczywiście nie wiem, czego potrzeba psychologowi do pracy badawczej (
            nie jestem naukowcem), ale wiem, że tylko niewielu absolwentów idzie na studia
            doktoranckie, a jeszcze mniej zostaje na uczelni i pracuje naukowo (niezależnie
            od kierunku studiów). Jeżeli ktoś w wieku 19 lat ma już precyzyjnie
            skrystalizowane swoje plany i tak sobie wyobraża swoją przyszłość, to zgoda -
            lepiej byłoby dla niego, gdyby poszedł studiować na ogólnej. Ale trzeba mu
            uczciwie powiedzieć, że nie każdy zostaje doktorantem i robi karierę naukową.
            Jeżeli takich planów nie ma lub nie widzi swojej przyszłości w nauce, to
            Pańskie "argumenty" nie są rzetelne, bo nie są pełne. A przecież Instytut
            Psychologii kształci nie tylko przyszłych naukowców (przynajmniej w
            zamierzeniu). Więc może jednak lepiej byłoby przytaczać argumenty dotyczące
            także rozwoju zawodowego i osobistego studentów ("Przyjdźcie do nas, bo u nas
            jest fajne to.. i to.."), a nie tylko typu "Nie idźcie do konkurencji, bo nie
            robią nauki..." (pomijam inne epitety). Przecież IPs ma się czym chwalić (poza
            posiadaniem czasopism anglojęzycznych).

            Przepraszam jeśli nie odpiszę na Pańską następną ripostę, ale jestem juz za
            stara na takie żenujące "dyskusje" i nie przywykłam, żeby mi ktoś bezpodstawnie
            zarzucał kłamstwo (jak na "naukowca", to trochę za dużo tu emocji). Poza tym to
            raczej forum dla przyszłych studentów.
            Pozdrawiam!

            P.S. Przecież nie mogę być "spowinowacona" ze stosowaną, bo potrafię klepać na
            klawiaturze, a oni jeszcze nie wiedzą, że na świecie są komputery.
            • Gość: wtajemniczony Re: Przestroga przed tzw."psychologia" stosowana IP: *.pl 06.03.04, 15:06
              > Przepraszam jeśli nie odpiszę na Pańską następną ripostę, ale jestem juz za
              > stara na takie żenujące "dyskusje"

              Nie ma za co droga Pani.
              Rozumiem, że jest Pani cytuje: "za stara" aby wiedzieć, co obecnie jest
              potrzebne studentowi do napisania zwykłej pracy magisterskiej na przyzwoitym
              poziomie, a czego w stosowanym nie mają.
              Mnie też nie chce się dyskutować z Pani nielogicznym wywodem.
              Stosowany ma się do normalnego Instytutu Psychologii jak zawodówka z niższej
              półki do uniwersytetu o miedzynarodowej renomie i taka jest niestety bolesna
              prawda. I mni jest przykro że na Uniwerstyecie, który ma 600 lat coś takiego
              się wydarzyło, ale przynejmniej nie oszukuję siebie, ani nikogo innego. Nikomu
              też nie odradzam studiowania tam i żeby było jasne: stosowany nie stanowi dla
              Instytutu Psychologii żadnej konkurencji, jest on tylko hańbą Uniwersytetu
              Jagiellońskiego i mam szczerą nadzieję, ze niedługo zostanie zamknięty.
      • Gość: XXX Re: Przestroga przed tzw."psychologia" stosowana IP: *.miks.uj.edu.pl 08.03.04, 13:57
        SZanowny Wtajemniczony Panie!
        Jestesmy pracownicami Biblioteki Instytutu Psychologii Stosowanej UJ.
        Zapraszamy Pana do odwiedzenia nas i zapoznania sie ze zbiorami, z Panskiego
        listu wynika bowiem jasno, ze nigdy wczesniej sie nie spotkalismy. Owszem,
        zbiory Biblioteki sa skromne w porownaniu z zasobami Biblioteki Instytutu
        Psychologii, ale przypomne, ze istniejemy zaledwie od pieciu lat, a oni
        gromadza swe zbiory od lat piecdziesieciu. Zanim jeszcze formalnie otworzono
        Instytut, juz staralismy sie gromadzic ksiazki. Prenumerujemy od poczatku
        wszystkie liczace sie czasopisma polskie, zgromadzilismy tez numery archiwalne.
        Dostep do nich jest natychmiastowy. W przeciwienstwie do drugiej psychologii
        mamy tez obszerne zbiory testow psychologicznych, latwo dostepne dla wszystkich
        odwiedzajacych nas psychologow.
        Stwierdzenie, ze ukradlismy czasopisma z innej Biblioteki jest zarzutem chorym
        i absurdalnym. Skad ma Pan takie informacje? Na pewno nie od PT Pracowników
        Biblioteki Instytutu Psychologii na Pilsudskiego.
        Celowo nie polemizujemy z innymi watkami Pana listu, wypowiadamy sie tylko na
        temat, ktory osobiscie nas dotyczy.
        Jeszcze raz zapraszamy!
        • Gość: wtajemniczony Re: Przestroga przed tzw."psychologia" stosowana IP: *.pl 11.03.04, 22:32
          Pracowniku biblioteki,
          Wielkie dzięki za ten post tak świetnie potwierdzający moje słowa. Nota bene
          Instytut Psychologii Uniwersytetu Opolskiego istnieje rok krócej i już zdążył
          zgdomadzić całkiem pokaźny zbiór periodyków anglojęzycznych. Stosowym nauka
          jest tak obca, że nawet nie mają poczucia, że czegoś im brak.

          P.S. Celowo uzyłem kilku ostrych słów, mając nadzieję że pojawią się adwersarze
          którzy aby oczyścić się z najcieższych zarzutów, przy okazji przedstawią
          fatalną kondycję psychologii stosowanej. Widze, że prowokacja odniosła sukces.
          • Gość: niewierna Re: Przestroga przed tzw."psychologia" stosowana IP: *.chello.pl 20.03.04, 23:49
            zgadzam sie z przedmuwcom
      • Gość: wtajemniczony do admina IP: *.pl 11.03.04, 22:41
        Widze, że admin długo myślał zanim usunął mój post. Oczywiście myślał o tym,
        jak może być reakcja na bezpodstawną cenzurę, w niczym przecież nie naruszyłem
        netykiety. Żenujące.... W tym miejscu admin występując przeciwko wolności słowa
        sięgnął dna i zachował się jak sowiecki szpicel. Witamy w peerelu.
        • Gość: Little Bird Re: wtajemniczonemu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.04, 10:20
          Witam -
          jestem doktorantką psychologii na Wydziale Filozoficznym (czyli tej „ogólnej”,
          a nie stosowanej). Zdawałam tylko na ogólną, po tym, jak bardzo starannie
          sprawdziłam oba kierunki, włącznie z tym, że chodziłam do pracowników jednej i
          drugiej i pytałam o różne rzeczy.

          Dyskusja zwolenników i przeciwników zrobiła się bardzo gorąca, delikatnie
          mówiąc, i doszło do tego, że niektóre posty muszą być ściągane przez admina, i
          słusznie. Sorry „wtajemniczony” - ale jeśli oskarżasz o plagiat i
          donosicielstwo, czyli o najgorsze rzeczy, tak dla uczonego, jak i dla każdego
          człowieka, i używasz nazwisk, to przedstaw też dowody, oraz swoje nazwisko.
          Inaczej jesteś tylko małym gnojkiem, i aż strach pomyśleć, że ktoś cię weźmie
          za jednego z naszych pracowników.

          Ale pozostają fakty, i tu „wtajemniczony” ma w dużej mierze rację. Podsumujmy
          argumenty w miarę obiektywne:
          1. Stosowana ma bardzo mało kadry, i to w dodatku kiepskiej. Ktoś zapytał,
          jak się mierzy, czy uczony jest dobry. Mierzy się na całym świecie tylko w
          jeden sposób: liczbą publikacji i rangą pisma, w którym te publikacje są.
          Gdybyście stosowani mieli dostęp do baz naukowych online, którego nie macie, to
          moglibyście wprowadzić do nich po kolei nazwisko każdego pracownika od was, i
          każdego od nas, i porównać dorobek w światowych czasopismach. Zapraszam do
          naszej biblioteki na Mickiewicza, zróbcie to u nas. A jeśli komuś się nie chce,
          to donoszę uprzejmie, że za ostatnie parę lat waszych pracowników nie ma tam W
          OGÓLE. (z wyjątkiem Z. Nęckiego i T. Marka oczywiście, ale oni NIE SĄ na
          psychologii stosowanej i nigdy nie byli - są na to za cwani. Nęcki jest szefem
          Instytutu Zarządzania, Marek nie wiem, gdzie jest, ale nie na stosowanej.
          Możliwe, że miewają zajęcia na stosowanej, ale nie są jej pracownikami.
          2. Rangę kadry mierzy się też tytułami naukowymi - stosowana wypada tu
          tragicznie, nie ma tam ANI JEDNEGO profesora zwyczajnego z dziedziny
          psychologii. Jasiecka jest profesorem, ale nie tzw. zwyczajnym - jest
          profesorem UJ (czy AWF, nie wiem dokładnie), to jest stanowisko, a nie tytuł
          naukowy. Tytuł naukowy profesora dostaje się za odpowiedni dorobek i sukcesy w
          promowaniu młodej kadry, i Jasieckiej to nie grozi.
          3. Czasami słyszy się, że dorobek naukowy jest mniej ważny, bo na
          psychologii stosowanej, jak sama nazwa wskazuje, trzeba być praktykiem, a nie
          uczonym. Pusty śmiech. Jacy znowu praktycy są na stosowanej? Praktyk psycholog
          to dla mnie ktoś, kto wykonuje zawód psychologa, na full time, na przykład jest
          psychoterapeutą z zawodu, czyli z zawodu zajmuje się leczeniem ludzi, a nie
          uczeniem studentów. Są tacy na stosowanej?! Niektórzy oczywiście mają swoje
          praktyki, oprócz etatu na uczelni, ale tak samo jest u nas. Na przykład Rysiek
          Stocki i Gosia Kossowska uczą psychologii zarządzania, i mają własne firmy tego
          rodzaju. Na stosowanej nie ma żadnych prawdziwych „praktyków psychologii”. Są
          tam natomiast „teoretycy praktyki psychologicznej”, to sobie trzeba jasno
          powiedzieć.
          4. Psychologia stosowana nie ma tzw. akredydacji uniwersyteckiej, ani nie
          jest uczestnikiem europejskiego systemu ECTS (my oczywiście mamy jedno i
          drugie). Nie ma tego, ponieważ nie spełnia żadnych warunków. Jak słyszymy, ma
          dostać akredytację. Pożyjemy, zobaczymy. U nas w IPs jak była akredytacja, to
          po instytucie chodziła komisja w składzie ni mniej ni więcej tylko Brzeziński,
          Strelau i Wojciszke. Wszyscy ci panowie są raczej wpływowi, i w dodatku znani z
          jednoznacznie negatywnego stanowiska wobec pomysłu dzielenia psychologii na
          stosowaną i ogólną, oraz z negatywnego stanowiska wobec Instytutu Psychologii
          Stosowanej UJ.
          5. Psychologia stosowana praktycznie nie ma biblioteki, i nie ma dostępu
          online do artykułów w bazach naukowych. „Wtajemniczony” ma tu rację, że każdy,
          kto pisze tam pracę magisterską albo doktorską, przejdzie przez czyściec. Albo
          będzie musiał korzystać z dwóch bibliotek u nas. Ale u nas jest też 900
          studentów, pracowników i doktorantów nie licząc. Będzie (i jest) wesoło.
          6. W Polsce jest 14 ośrodków, które uczą psychologii. Sprawdźcie, jakie
          miejsce ma psychologia stosowana UJ w rankingu „Rzeczpospolitej”.
          7. Stosowana nie ma formalnego prawa do nadawania doktoratów - jest na to
          za słaba kadrowo i ogólnie. Mimo to robi nabór na studia doktoranckie...
          Problem nie jest zresztą duży, bo przez 9 lat istnienia stosowanej doktoraty
          zrobiły tam tylko trzy osoby (czyli tyle, ile u nas średnio rocznie), z tego
          dwie u nas (sic!), a jedna w ogóle poza UJotem.
          8. Przez cały czas istnienia stosowanej, NIKT tam nie zrobił habilitacji.
          I nie zanosi się na to.
          9. Można zapytać, skoro jest tak źle, skoro psychologia stosowana nie ma
          odpowiedniej kadry, zaplecza, jest ostatnia w Polsce w rankingach, to czemu w
          ogóle istnieje. No cóż, istnieje, bo uczelnia potrzebuje kasy. Podział
          psychologii zrobił się dlatego, że ówczesny dyrektor Edward Nęcka nie chciał z
          automatu przenosić na cieplarniane stanowiska „starszych wykładowców” doktorów
          niezdolnych do zrobienia habilitacji (w tym męża Pani Dyrektor stosowanej),
          tylko ich zwolnić, a szansę dać młodym zdolnym i ambitnym. Wyrzucani pracownicy
          wymyślili, że założą sobie własny instytut, a władze uczelni to przyklepały, bo
          uczenie psychologii to ogromny biznes - na studentów dziennych kasa idzie z
          MENu, a wieczorowi płacą sami - około 500 studentów na każdej psychologii razy
          5000 zł, co roku, z czego przynajmniej połowę uczelnia bierze dla siebie. To
          gigantyczna kasa, i senat UJ to klepnął, bo z czegoś trzeba finansować budowę
          nowego kampusu.
          10. Podsumowując - niespecjalnie szanuję osobę „wtajemniczonego”, ale ma on
          na pewno rację w jednym - na psychologii stosowanej nie warto studiować.

          Pozdrawiam serdecznie
          Little Bird


          • Gość: wtajemniczony Re: wtajemniczonemu IP: *.pl 13.03.04, 10:55
            ad.10 osobę?
            nicka raczaj - pomylił ci sie internet z realym światem. naiwna jesteś i
            śmieszna, ale dobrze że to napisałaś.
            • Gość: Gnom Re: Psychologia IP: *.go.net.pl / *.net.pl 17.03.04, 12:09
              Z zapartym tchem prześledziłem posty tegoż forum. To fascynujące ileż emocji
              krązy wokół podziału psychologii na UJcie. Sam jestem studentem IPS - już na
              finiszu. I musze przyznać zarówno LittleBird jak i Wtajemniczonemu racje. Przez
              te kilka lat, ktore spedzilem 'edukujac sie' na Kazimierzu raz po raz odnosiłem
              wrażenie że jestem w środku jakiejś farsy, jakiegoś kosmicznego żartu, że to
              wszystko jest jakimś eksperymentem.Slusznie LittleBird zauwazasz, że stosowania
              psychologii w IPSie jest niewiele. A ten zgrabny przymiotnik jest tylko
              elementem manipulacji majacym na celu zwabiac ludzi(dosc skutecznie niestety bo
              co roku tylko slychac ze znowu bylo naście osób na miejsce). Kadra??? Czasami
              smiejemy sie ze znajomymi ze pani J starajac sie zebrac kadre do swojego
              instytutu wyjechala w nocy jakims vanem na miasto i zgarnywlaa do niego kogo
              popadnie, potem przydzielila kazdemu pokoj w swoim instytucie i nakazała odbywać
              zajęcia ze studentami. Tragiczne. Szczególnie w psychologii można by się
              spodziewać że prowadzący zajęcia będą osobami światłymi, KOMUNIKATYWNYMI,
              wyrozumiałymi. Po prostu w jakiś sposób 'bardziej ludzkimi' od innych
              specjalistów. Jest wręcz odwrotnie... Próżno szukać wśród większości pracowników
              naukowych IPS kompetencji, polotu pedagogicznego o pasji czy jej namiastce już
              nie wspomnę.Pani J mysli ze jak zrobi ekstremalnie trudny egzamin to znaczy ze
              poziom nauczania jest wysoki.. pani J jeszcze trzeba studentom wiedzę przekazać!
              a nie wyklepać z zeszytu wykłady i zadać tysiące lektur do opracowania. Żałosne!
              Koncepcja LittleBird jakoby IPS egzystował tylko i wyłącznie dlatego, że jest
              dochodowy wydaje mi się być bardzo prawdopodobny. Bo w końcu jak wytłumaczyć że
              taki twór jak IPS egzystuje tak długo pomimo swojej ułomności. Nie wiem może p
              prostu z zewnątrz tego nie widać, może przydałaby się jakaś kampania anty. Marsz
              przez ulicę Krakowa czy cokolwiek.
              Nie wypowiadam się o IP bo nie znam go dobrze. Ma większe tradycje - na pewno.
              Wierze też że studenci mają większe szanse (jakiekolwiek szanse) na kariere
              naukową. Ale przede wszystkim mam nadzieję, że zajęcia prowadzą tam ludzie
              którzy wzbudzają raczej szacunek niz pogarde, znaja sie na tym co robia ,
              wiedzą co chcą przekazać a nie stwarzają wrażenia jakby byli z 'innej bajki'.
              Wlasciwie to forum rozpoczete zostalo przez potencjalnych studentow psychologii.
              Moja osobista rada jest taka: jesli jestescie wrazliwymi, myslacymi istotami to
              trzymajcie sie od IPS z daleka.Nie znajdziecie tam nic oprocz chorego,
              nieefektywnego systemu edukacji, który przyprawia tylko o mdłości.Szczerze
              odradzam. Z drugiej strony jednak są osoby, i trzeba to powiedzieć, które są
              zadowolone ze studiowania na kazimierzu. Ale pozwolę sobie nie wypowiadać się na
              ich temat (widocznie lubią grać w siatkówkę :)) ).

              To byłoby na tyle

              GnoM

              • Gość: renegat "cyrk na Jozefa": gnom ukradl moje mysli IP: *.autocom.pl 10.04.04, 15:34
                Niestety rowniez znalazlem sie na psychologii stosowanej, w duzej mierze z
                powodu swojej naiwnosci: bylem przekonany, ze sama marka Uniwersytetu
                Jagiellonskiego gwarantuje stosowna jakosc kierunku. Poziom nauczania byl dla
                mnie prawdziwym wstrzasem: z jednej strony gigantyczny chaos i brak
                jakichkolwiek zdolnosci pedagogicznych, z drugiej wymaganie od studentow
                tysiecy nikomu niepotrzebnych, czesto juz przestarzalych informacji. Mysle, ze
                ten nadmiar szczegolowej, pamieciowej wiedzy polaczony z metodami nauczania z
                wiejskiej szkoly podstawowej wynika ze zwyklej indolencji prowadzacych, ktorzy
                czesto nie maja zadnego spojnego pomyslu na wykladanie swojego przedmiotu. Jest
                to tez doskonaly sposob na ukrycie plytkiego, powierzchownego rozeznania w
                temacie i stworzenie pseudoprzewagi nad studentem.

                > te kilka lat, ktore spedzilem 'edukujac sie' na Kazimierzu raz po raz
                odnosiłem
                > wrażenie że jestem w środku jakiejś farsy, jakiegoś kosmicznego żartu, że to
                > wszystko jest jakimś eksperymentem

                Te same mysli krazyly mi wielokrotnie po glowie. Moze to jakis eksperyment?
                Organizatorzy zastanawiaja sie, jak dlugo jego uczestnicy wytrzymaja? Jak
                daleko można posunac sie w traktowaniu ludzi jak kur stloczonych w klatce i
                znoszace zlote jaja w postaci 2300 zlotych rocznie. Niestety, wiekszosc ze
                studentow, oblozona ksiazkami, nie ma czasu na myslenie i pokornie znosi
                wszelkie absurdalne pomysly niedouczonej "kadry naukowej". Jedyna nadzieja, ze
                ten poroniony pomysl zostanie administracyjnie wyskrobany. Coraz glosniej jest
                o klopotach z akredytacja i ptaszki cwierkaja o mozliwosci zlikwidowania "cyrku
                na Jozefa".
    • Gość: mala Re: psychologia na UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 22:17
      a jesli juz tak porownujemy, to czy egzaminy wstepne sa na podobnym poziomie,
      czy trudniejsze sa na ogolna?
      • trz Re: psychologia na UJ 28.03.04, 21:10
        W zeszłym roku na ogólną było 27 kandydatów na jedno miejsce, a na stosowaną 7.
        Łatwo można zgadnąć, gdzie było łatwiej się dostać. Wymagania na egzaminie są
        podobne.
        • mishima Re: psychologia na UJ 29.03.04, 14:17
          trz napisał:

          > W zeszłym roku na ogólną było 27 kandydatów na jedno miejsce, a na stosowaną
          7.
          > Łatwo można zgadnąć, gdzie było łatwiej się dostać. Wymagania na egzaminie są
          > podobne.

          w zeszłym roku IPS wrócił do testów wiedzy ogólnej, czyli pytania z historii,
          polskiego, biologii, fizyki i chyba chemii...to z pewnością odtraszyło
          kandydatów. W tym roku egzamin ma być taki sam jak dwa lata temu, czyli test z
          lektury, TUS i z wiedzy psychologicznej. Podejrzewam, że kandydatów będzie dużo
          więcej niż rok temu...
    • Gość: ~goblin matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.kobierzyn.sdi.tpnet.pl 13.04.04, 12:20
      psychologia stosowana na uj to jedno wielkie oszustwo i prędzej czy później
      zostanie ona z hukiem zlikwidowana!
      • Gość: kaasieek psychologia IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 16.04.04, 11:46
        Witam wszystkich!
        Szczesliwie przebrnelam przez wszystkie posty tutaj zostawione. Pomijam klotnie
        (chyba ambicjonala) pomiedzy studentami jednej i drugiej psychologii, bo to
        jest Wasza sprawa. Ja jestem tegoroczna maturzystka i zadaje sobie pytanie co
        wybrac. A wybor wierzcie mi nie jest latwy.
        Z tego co piszecie faktycznie p.stosowana jest kiepskawym kierunkiem. Nie ma
        raczej sensu zaczynac czegos, co moga mi zamknac w polowie studiow.. O poziomie
        kierunku swiadczy jak dla mnie juz sama strona intenetowa - wszedzie chaos,
        niestety. Zmartwilam sie nieco, bo jednak.. nie moge sie zgodzic raczej z
        niektorymi przedmowcami - nie jest tak samo trudno dostac sie na oba te
        kierunki. Egzaminy mam jeszcze przed soba, ale moi drodzy wystraczy porownac
        lektury na jedna i druga psychlogie.. Ta ze stosowanej jest o niebo prostsza od
        tej na ogolna. Wie to kazdy kto przejrzal je obie.
        Mam pytanie do osob ktore studiuja na psychologii tej z filozoficznego:
        sluchajcie powiedzcie tak szczerze czy jest mozliwe dostanie sie na ten
        kierunek bez wczesniejszego kursu przygotowawczego?? Czy jest mozliwe nauczenie
        sie dobrze samemu? Znajoma jezdzi co tydzien na ten kurs i mowi ze sporo jej to
        daje - no przynajmniej ma testy niezbedne do cwiczen..
        Bede bardzo wdzieczna za wszystkie Wasze opinie :)
        pozdrawiam!
        • Gość: muhomor Re: psychologia IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 16.04.04, 18:51
          > Mam pytanie do osob ktore studiuja na psychologii tej z filozoficznego:

          o! to do mnie, ja studiuje w przyszlosci :)

          > sluchajcie powiedzcie tak szczerze czy jest mozliwe dostanie sie na ten
          > kierunek bez wczesniejszego kursu przygotowawczego??

          bede szczery do bolu - mozna, tylko prawdopodobienstwo zdania jest nikłe ;)
          bolało? :-) z gory przepraszam ;)

          >Czy jest mozliwe nauczenie sie dobrze samemu?

          jak sie bedziesz dobrze uczyc, to sie dobrze nauczysz ;-)

          > Znajoma jezdzi co tydzien na ten kurs i mowi ze sporo jej to
          > daje - no przynajmniej ma testy niezbedne do cwiczen..

          jestem pewien, ze daje jej to duze rachunki :-) ma testy niezbedne do cwiczen?
          przepraszam bałdzo, to sa jeszcze jakies testy niezbłedne oprocz tych
          ujotowskich zestawowych-kompleksowych-75pieciozlotowych? czyzbym cos przespal?

          > Bede bardzo wdzieczna za wszystkie Wasze opinie :)

          do uslug! :]
        • Gość: takajedna Re: psychologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.04, 19:27
          No, nie wiem, czy Cie moja wypowiedz pocieszy tzn. nie wiem czy w moich ustach
          zabrzmi to wiarygodnie (bo studiuje na wieczorowych, jestem o 7 punktow za
          glupia na dzienne ;-) ale uwazam, ze TAK, MOZNA BEZ KURSOW PRZYGOTOWAWCZYCH
          dostac sie - nie mowie, ze bez problemow (prawie 30 osob na jedno miejsce to
          jednak pewien problem ;-)
          Ja nie chodzilam na zadne kursy, a moje przygotowanie polegalo na absolutnym
          wyuczeniu ksiazki - na co z przerwami poswiecilam pol czerwca po maturze.
          Punktow z testu lektury mialam na pewno prawie 90 (na 90).
          Poleglam na TUSie, a ze chcac zachowac dobre samopoczucie :-) zwale wszystko na
          brak czasu ;-)
          Wiekszosc moich znajomych na zadne kursy nie chodzila, a ci ktorzy tak,
          jednoglosnie je odradzaja.
          Pozdrawiam i powodzenia !!! :-)
      • Gość: brahma Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.tomaszow.mm.pl 21.04.04, 17:37
        Czy mimo tych odstręczających komentarzy ktoś z was ma zamiar starrowac na
        psychologie stosowana?!!!!
        • Gość: brahma Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.tomaszow.mm.pl 28.04.04, 23:26
          chociaz jedna osoba?;)
          • Gość: Brahman ;-))) Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 29.04.04, 13:25
            za łatwa lektura ;P
            • Gość: Spiralarchitect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 18:12
              Niesamowite, co sie tutaj porobilo od czasu mojej ostatniej wizyty.

              Nie chce bronic do ostatniej kropli krwi mojego instytutu czyli IPS, ale to
              zacietrzewienie, opryskliwosc i jeszcze kilka innych zachowan o ktorych wlasnie
              przeczytalem od niektorych, wymagaja odrobiny komentarza i zadania kilku pytan,
              na ktore mam nadzieje otrzymam odpowiedz:

              A wiec,

              ciekaw jestem jak wysoki poziom frustracji, a w konsekwencji agresji wystepuje
              u osobnika o ksywie "wtajemniczony". To ze racjonalizowac potrafi, piszac "moja
              prowokacja odniosla skutek" to juz wiem.

              Ktos napisal co nieco o "beznadziejnej" kadrze na psychologii stosowanej: Niech
              wymieni kilka nazwisk, chetnie przeczytam. Nie znaczy to oczywiscie, ze nie ma
              slabych prowadzacych - oczywiscie sa. A czy sa tacy na psychologii ogolnej?
              Pytanie jest retoryczne, a ktos kto twierdzi, ze doktoraty, habilitacje (do
              tego TYLKO z psychologii bo to PRZECIEZ PSYCHOLOGIA) sa predyktorem czyjejs
              klasy jako wykladowcy, uczonego, a przede wszystkim czlowieka, jest po prostu
              smieszny, choc ten epitet to eufemizm.

              Tak wiec prosze o wymienienie KTO jest beznadziejny. Kolega kolegi przeniosl
              sie od nas na ogolna. Przyszlo do tzw przepisywania ocen z innych przedmiotow.
              Wygladalo to tak: "Odbior i przetw informacji, dr. Osikowska? W porzadku nie ma
              problemu, "Emocje" dr Ostrowski, nie ma problemu, "Psychologia rozwojowa" dr
              Kaczanowska, nie ma problemu". Nie bylo "problemu" z przepisaniem zadnej oceny.

              Ciekaw jestem co moi szanowni proogolni adwersarze powiedza na temat osoby
              takiej Doroty Kubickiej - jedynej osoby, ktora mialem (watpliwa) przyjemnosc
              poznac z kadry psychologii ogolnej. Nie chce i nie powinienem generalizowac, bo
              znam ta jedna jedyna Pania. Jej corka, ktora studiowala u nas chwile byla
              najbardziej znerwicowana osoba jaka spotkalem w zyciu, a to co uslyszalem o p.
              Kubickiej zjezylo mi troche wlosy na glowie - wyjasnilo przy okazji od razu
              przyczyny stanu jej corki.

              Burdel na stosowanej. Do Wszystkich tych, ktorzy sa bezstronni tzn. wybbieraja
              sie na studia do Krakowa: idzcie na ogolna, zrobcie maly rekonesans, popytajcie
              ludzi juz tam studiujacych czy sa zadowoleni - tak w ogolnym jak i szczegolowym
              wymiarze. Nie spodziewajcie sie bynajmniej opinni rajskich i powszechnej
              szczesliwosci ;)

              Maly cytat:

              "Niestety rowniez znalazlem sie na psychologii stosowanej, w duzej mierze z
              powodu swojej naiwnosci: bylem przekonany, ze sama marka Uniwersytetu
              Jagiellonskiego gwarantuje stosowna jakosc kierunku. Poziom nauczania byl dla
              mnie prawdziwym wstrzasem: z jednej strony gigantyczny chaos i brak
              jakichkolwiek zdolnosci pedagogicznych, z drugiej wymaganie od studentow
              tysiecy nikomu niepotrzebnych, czesto juz przestarzalych informacji. Mysle, ze
              ten nadmiar szczegolowej, pamieciowej wiedzy polaczony z metodami nauczania z
              wiejskiej szkoly podstawowej wynika ze zwyklej indolencji prowadzacych, ktorzy
              czesto nie maja zadnego spojnego pomyslu na wykladanie swojego przedmiotu. Jest
              to tez doskonaly sposob na ukrycie plytkiego, powierzchownego rozeznania w
              temacie i stworzenie pseudoprzewagi nad studentem."

              Zwracam uwage na pewne fragmenty, w ktorych autor uzywa mocnych porownan i
              zabarwionych skrajnymi emocjami slow. O czym to swiadczy bardziej? O instytucie
              psychologii stosowanej czy o autorze?


              Jest kilka osob na moim roku, ktore dostaly sie na obie psychologie i wybraly
              nasza (vice versa zapewne tez). Nie wiem czy z powodu magicznego
              przymiotnika "stosowana" czy tez jakichkolwiek innych. Wiem jedno: ktos kto
              zdaje oba arcytrudne egzaminy bedzie najprawdopodobniej przynajmniej dobry w
              tym co bedzie robil w przyszlosci, niezaleznie od tego czy na swojej drodze
              mial bedzie P. Dorote Kubacka-Jasiecka czy P. Dorote Kubicka. Niezaleznie od
              tego czy zrobi doktorat i habilitacje, czy tez nie jak np. P. Milena Karlinska,
              nasz niedawny Instytutowy gosc, ktora pomimo posiadania tylko o zgrozo, tytulu
              magistra jest osoba z klasa wieksza niz wielu profesorow.

              Moim przedmowca (Little Bird, Wtajemniczony), zycze jak najrychlejszego wyjscia
              z zasciankowosci wlasnego myslenia - nie przystoi to bowiem reprezentantom tak
              szlachetnego kierunku i posiadaczom tak specyficznego rodzaju wiedzy.

              Pozdrawiam i czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz(i) :).

              Moj mail: spiral_architect@poczta.gazeta.pl lub el_jugador@interia.pl

              Andrzej




              • Gość: eM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.markom.krakow.pl 01.05.04, 18:19
                a mimo wszystko i tak kierunek zamkna lub zawiesza nabor... i co Ci przyjdzie z
                tej obrony?
                • Gość: Spiralarchitect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 18:23
                  Byc moze i zamkna. Wtedy na glupkow wyjda prof. Marek, prof. Necki i jeszcze
                  jakis prof., ktorzy od przyszlego roku maja zamiar otworzyc na Jozefa katedry
                  (prof. Necki powiedzial mi to osobiscie). I co im wtedy przyjdzie z zamkniecia
                  kierunku ;) ?
                  • Gość: Spiralarchitect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 18:28
                    "Moja osobista rada jest taka: jesli jestescie wrazliwymi, myslacymi istotami to
                    trzymajcie sie od IPS z daleka".

                    Obrazasz mnie, wiele osob ktore znam i wiele tych ktorych nie znam, a studiuja
                    u nas. Nie wiem czy zrobiles to swiadomie i z premedytacja, czy emocje i
                    pospiech wziely u Ciebie gore nad rozsadkiem i rozumem. Niezaleznie od powodow,
                    nastepnym razem zastanow sie CO piszesz.

                    • Gość: GnoM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.go.net.pl / 83.16.133.* 24.05.04, 13:28
                      Witam,

                      Przejrzałem wszystkie posty na forum. Ładny młynek.... Pozwolę sobie
                      skomentować krótko przytyk pewnego Pana Inkwizytora.


                      > "Moja osobista rada jest taka: jesli jestescie wrazliwymi, myslacymi istotami t
                      > o
                      > trzymajcie sie od IPS z daleka".
                      >
                      > Obrazasz mnie, wiele osob ktore znam i wiele tych ktorych nie znam, a studiuja
                      > u nas. Nie wiem czy zrobiles to swiadomie i z premedytacja, czy emocje i
                      > pospiech wziely u Ciebie gore nad rozsadkiem i rozumem. Niezaleznie od powodow,
                      >
                      > nastepnym razem zastanow sie CO piszesz.

                      Rozumiem, że w tej wypowiedzi Twoje emocje nie wzięły góry nad rozumem.
                      Nie, nie obrażam ani Ciebie, ani ludzi z którymi studiujesz, ani siebie, jako
                      studenta IPS. POdkreślałem, że moja wypowiedź jest subiektywna i nie proś mnie
                      proszę o wymienianie nazwisk, bo to jest bez sensu. Tak jak mówiłem są osoby,
                      którym studia na IPS podobają się. Znam takich ludzi, a najwidocznie Ty sam
                      nalezysz do tych osób. I spoko. Ja należę do grupy osób, której studia się nie
                      podobają z powodów o których wspomniałęm i w MOJEJ opinii nie warto jest u nas
                      studiować.Moja prywatna opinia. Koniec, kropka. Kwestia porównywania instytutów
                      mnie nie interesuje a powtarzanie zasłyszanych komentarzy mija się z celem.

                      Jako przyszłemu psychologowi który "nieźle sobie poradzi" życzę więcej
                      tolerancji i dystansu.

                      Pozdro


                      pozdro
                  • Gość: eM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.markom.krakow.pl 01.05.04, 23:55
                    zamyka sie kierunek a nie katedre - nie pracownicy traca prace, ale studenci
                    czas poswiecony na studia - a. jesli sie kierunku nie uda skonczyc, b. jesli
                    sie uda, ale dyplom bedzie nic nie znaczaca kartka papieru... bo kierunek nie
                    realizuje nawet minimum...
                    dlatego - jako ze przyszlosc kierunku wydaje sie niepewna - ludzie, ktorzy
                    teraz decyduja w co zainwestowac nastepne 5 lat zycia - powinni miec tego
                    swiadomosc...
                    czyz nie?
                    • spiral_architect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka 02.05.04, 18:57
                      Gość portalu: eM napisał(a):

                      > zamyka sie kierunek a nie katedre - nie pracownicy traca prace, ale studenci
                      > czas poswiecony na studia - a. jesli sie kierunku nie uda skonczyc, b. jesli
                      > sie uda, ale dyplom bedzie nic nie znaczaca kartka papieru... bo kierunek nie
                      > realizuje nawet minimum...
                      > dlatego - jako ze przyszlosc kierunku wydaje sie niepewna - ludzie, ktorzy
                      > teraz decyduja w co zainwestowac nastepne 5 lat zycia - powinni miec tego
                      > swiadomosc...
                      > czyz nie?


                      Czlowieku, na Boga, kto otworzy katedre na Instytucie - jaki profesor - ktory
                      moga w kazdej chwili a nawet za rok czy dwa zamknac? Nie wydaje Ci sie
                      podejrzane to, ze najprawdopodobniej beda to zrobic. Jakie z tego wnioski? Nie
                      bede Ci pisal, bez przesady...

                      Nie realizuje minimum powiadasz. A jesli taki minimum zapisane jest gdzies
                      ustawowo i musi byc zaakceptowane gdzies na gorze aby kierunek mogl w ogole
                      ruszyc ? Czy tez kierunki otwierane sa ot tak samopas, na tzw. krzywy ryj ?
                      Czlowieku nie kompromituj sie prosze.

                      Zatem oto moja propozycja: wezmy dowolny przedmiot, z pierwszych trzech lat
                      studiow. Niech osoby, ktore uznaja tylko jedna sluszna psychologie (prawie,
                      niczym tylko jedna sluszna ludzka rase) napisza jakie byly obowiazkowe lektury,
                      jak wygladal egzamin.

                      Jescze raz przypominam tym ktorzy czytali juz moje poprzednie posty i tym,
                      ktorzy je czytac beda: niech napisza KTO TAKI Z KADRY NA JOZEFA JEST
                      BEZNADZIEJNY I DLACZEGO. Jesli czyjas beznadziejnosc/nadziejnosc mierzy sie
                      liczba wydrukowanych artykulow to niech sie zastanowi ten kto tak mierzy.


                      • Gość: eM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.markom.krakow.pl 02.05.04, 22:44
                        nie unos sie tak - bo tez i nie ma po co - zadne sztanadary, pod ktorymi teraz
                        wystepujesz nie zmienia tego, co juz sie dzieje...
                        jeszcze raz mowie - nie zamkna instytutu/katedry czy tez jaka tez inna
                        jednostke sobie wymienisz - zamkna kierunek, jesli nie zacznie realizowac
                        minimum programowego - a takie okresla juz nie "polska gora" ale europejska - a
                        w zasadzie wzajemna umowa o uznawalnosci dyplomow szkol wyzszych...

                        kierunek, o ktory tak walczysz powstal zanim ktos zaczal kontrolowac poczynania
                        szkol wyzszych - a zatem mogl powstac...

                        a "beznadziejnosc/nadziejnosc" w nauce mierzy sie wlasnie liczba napisanych
                        artykulow i ranga czasopisma, w ktorych sie ukazaly (juz nie mowie, o tym jak
                        istotne jest jego cytowanie) - tak jest i nikt i nic tego nie zmieni (choc w
                        Polsce jeszcze pokutuje zdanie, ze tak sie nie powinno robic - ale o to placza
                        jedynie ci, ktorzy nie publikuja...)

                        "czlowieku nie kompromituj sie"

                        • spiral_architect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka 03.05.04, 11:57
                          Gość portalu: eM napisał(a):

                          > nie unos sie tak - bo tez i nie ma po co - zadne sztanadary, pod ktorymi
                          teraz
                          > wystepujesz nie zmienia tego, co juz sie dzieje...
                          > jeszcze raz mowie - nie zamkna instytutu/katedry czy tez jaka tez inna
                          > jednostke sobie wymienisz - zamkna kierunek, jesli nie zacznie realizowac
                          > minimum programowego - a takie okresla juz nie "polska gora" ale europejska -
                          a
                          >
                          > w zasadzie wzajemna umowa o uznawalnosci dyplomow szkol wyzszych...
                          >
                          > kierunek, o ktory tak walczysz powstal zanim ktos zaczal kontrolowac
                          poczynania
                          >
                          > szkol wyzszych - a zatem mogl powstac...
                          >
                          > a "beznadziejnosc/nadziejnosc" w nauce mierzy sie wlasnie liczba napisanych
                          > artykulow i ranga czasopisma, w ktorych sie ukazaly (juz nie mowie, o tym jak
                          > istotne jest jego cytowanie) - tak jest i nikt i nic tego nie zmieni (choc w
                          > Polsce jeszcze pokutuje zdanie, ze tak sie nie powinno robic - ale o to
                          placza
                          > jedynie ci, ktorzy nie publikuja...)
                          >
                          > "czlowieku nie kompromituj sie"
                          >

                          Wiec pisz Wasc (1) czym jest to minimum programowe, (2) dlaczego IPS go nie
                          realizuje i (3) skad masz ta niezachwiana niczym, jak widze pewnosc? Smialo,
                          otwarcie i wprost.

                          Rozwin tez mysl "kierunek powstal,zanim ktokolwiek w Polsce zaczal kontrolowac
                          poczynania szkol wyzszych".

                          Mylisz, jak szacowna doktorantka, bardzo wazne rzeczy: ktos moze byc swietnym
                          fachowcem a nie opublikowac zadnego artykulu i poprzestac na tytule magistra,
                          itp. Ktos moze napisac ich 500, a pozostac lekliwym, zamknietym na swiat
                          profesorzyna, ktory zyje tylko i wylacznie w swiecie wlasnego umyslu i wlasnej
                          wiedzy. Kto wtedy bedzie np. lepszym prowadzacym zajecia ? Przypomnij sobie,
                          byc moze znasz przyklady pierwszych i drugich. Jasne, ze na pracownikow
                          naukowych nakladane sa pewne wymogi pod tym wzgledem, wiem o tym. Udowodnij mi,
                          ze na psychologii stosowaniej nie publikuja prawie nic i w marnych
                          czasopismach, zas w naukowej odwrotnie. Wtedy uwierze.

                          Przejdz do jakichs konkretow, nazwisk, konkretnych przypadkow.

                          Widzisz drogi Panie, rownanie IPS z zerem, jest kompromitujace dla tych ktorzy
                          tak pisza. Napisanie zas, ze psychologia "ogolna" ma wieksza tradycje,
                          mozliwosci, biblioteke, akredytacje i renome jest rzecza oczywista. Pytanie
                          tylko czy potrafisz wlasciwie okreslic i zidentyfikowac mechanizmy takiego
                          stanu rzeczy, bo zachowujesz sie jakbys chcial 7 letniemu dziecku i 50letniemu
                          doroslemu dac ten sam test na inteligencje i wykrzykiwac wnieboglosy jakie to
                          dziecko jest glupie i zacofane. Ja jeszcze raz napisze, ze tzw. poziom
                          (mierzony trudnoscia egzaminow, wymaganiami etc.), satysfakcja (czy tez
                          antysatysfakcja) studentow ze studiow nie roznia sie znaczaco. Ale to
                          oczywiscie nie wsszystko. Dlatego tez poczekajmy, co sie stanie. Zeby tylko nie
                          bylo Ci wstyd.
                          • Gość: eM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.markom.krakow.pl 03.05.04, 13:18
                            jam nie "wasc" zaden - a minimum programowe powinienes znać Ty - powinno Ci
                            zostac zakomunikowane/określone na samym poczatku studiow - skoro nic o tym nie
                            wiesz... coz..

                            co do miary naukowca - wciaz podtrzymuje swoje zdanie - tak sie mierzy range
                            naukowca na calym swiecie -
                            a Ty mylisz naukowca z wykladowca -
                            w Polsce nie ma takiego podzialu - w Polsce wykladaja naukowcy - i jesli osoba
                            X nie jest w stanie nic opublikowac, to moze - pomimo umiejetnosci publicznych
                            wystapien - tak naprawde nie potrafii samodzielnie myslec... (lub jej sie nie
                            chce - ale to tez dobrze o niej nie swiadczy)

                            co do "rozwijania mysli" - kiedy powtal Twoj kierunek a kiedy zaczela dzialania
                            Komisja Akredytacyjna (moze i nie najlepsza z moliwych, ale lepsze to niz nic)?

                            testy ... hmmm - porownanie standardow stawianych kierunkom z testami na
                            inteligencje jest cokolwiek nietrafione - kierunek jest zakladany przez ludzi,
                            ktorzy mieli juz stycznosc z prowadzeniem tego typu dzialalnosci - a poza tym,
                            nie moze byc tak, ze jesli kierunek dopiero powstal to daje mu sie 50 lat na
                            osiagniecie zadowalajacego poziomu ksztalcenia - jest to nie fair w stosunku do
                            studentow... i cokolwiek infantylne -

                            i nikt nie napisal, ze "dziecko jest zacofane" - tylko ze sobie nie radzi z
                            tym, czego sie podjelo - a to podkreslila Komisja Akredytacyjna...

                            dlatego jeszcze raz chce podkreslic - nie atakuje Twojego "kierunku marzen" -
                            chce jednak, zeby osoby, ktore decyduja sie na studia mialy moznosc prawdziwego
                            wyboru - a zeby moc wybierac, trzeba wiedziec dokladnie z czym ma sie do
                            czynienia -
                            a to "czym" - to jest wlasnie niepewna przyszlosc przedmiotu Twojej obrony..
                            eM

                      • Gość: Gocha Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.04, 11:51
                        Ad 1
                        Zgodnie z ustawą o szkolenictwie wyższym katedra moze byc tam, gdzie jerst
                        profesor tytularny (tylko taki moze miec katedre, kierowac katedra). Tak wiec,
                        na stosowanej nie moze byc katedry. Dyskusja o zamknieciu tam katedry nie ma
                        wiec sensu.
                        Ad 2
                        To, czy ktoś pisze artykuly nie moze byc podstawa oceny CZLOWIEKA (jako
                        jednostki ludzkiej), ale zdecydowanie moze i powinno byc podstawa oceny
                        NAUKOWCA, pracownika UNIWERSYTETU. W dodatku nie ilośc, ale jakość. Jakość
                        najprościej mierzyć na jeden z dwoch sposobow (albo na oba). Po pierwsze, gdzie
                        to jest opublikowane (np w światowej literaturze prestizowej czy w zeszytach
                        naukowych czytanych przez rodzine autora i studentow). Po drugie, kto takiego
                        autora cytuje i gdzie.
                        • spiral_architect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka 03.05.04, 12:03
                          Gość portalu: Gocha napisał(a):

                          > Ad 1
                          > Zgodnie z ustawą o szkolenictwie wyższym katedra moze byc tam, gdzie jerst
                          > profesor tytularny (tylko taki moze miec katedre, kierowac katedra). Tak
                          wiec,
                          > na stosowanej nie moze byc katedry. Dyskusja o zamknieciu tam katedry nie ma
                          > wiec sensu.
                          > Ad 2
                          > To, czy ktoś pisze artykuly nie moze byc podstawa oceny CZLOWIEKA (jako
                          > jednostki ludzkiej), ale zdecydowanie moze i powinno byc podstawa oceny
                          > NAUKOWCA, pracownika UNIWERSYTETU. W dodatku nie ilośc, ale jakość. Jakość
                          > najprościej mierzyć na jeden z dwoch sposobow (albo na oba). Po pierwsze,
                          gdzie
                          >
                          > to jest opublikowane (np w światowej literaturze prestizowej czy w zeszytach
                          > naukowych czytanych przez rodzine autora i studentow). Po drugie, kto takiego
                          > autora cytuje i gdzie.


                          Szanona Gocho i eM:

                          Dalczego z uporem maniaka sugerujecie mi, ze nie mozna zamknac katedry, lecz
                          kierunek=Instytut skoro ewidentnie wynika to wlasnie z moich wypowiedzi. Bardzo
                          prosze o nieznieksztalcanie moich wypowiedzi.
                          • Gość: eM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.markom.krakow.pl 03.05.04, 13:04
                            ja naprawde nie potrafie zrozumiec, dlaczego "z uporem maniaka" stawiasz znak
                            rownosci pomiedzy jednostka organizacyjna uniwersytetu (katedra/instytut) a
                            kierunkiem studiow - to sa dwie rozne i absolutnie niezalezne rzeczy i o tym
                            wlasnie pisze....

                          • Gość: Gocha Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.04, 13:26
                            Szanowny Spiral-architekcie,
                            przeczytaj moj post wolno, ze zrozumieniem i bez niepotrzebnych emocji. W
                            ktorym miejscu imputuje Ci, ze w ogle cos twierdzisz? Wprowadzilam tu tylko
                            informacje nt. samego statusu katedry, pokazujac, ze poniewaz na mocy ustawy
                            nie moze jej byc w Inst.Psych. Stosowanej UJ, nie ma sensu rozwazac mozliwosci
                            jej rozwiazania.
                            Jest natomiast rzecza oczywista, ze Komisja Akredytacyjna zawiesza lub zamyka
                            kierunek studiow, a nie jakąs jednostke, jak instytut, katedra, zaklad czy
                            pracownia. Czy Komisja ta zamknie/zawiesi stosowana na UJ? Nie wiem! Nie wiem
                            przede wszystkim ilu macie tam samodzielnych pracownikow w zakresie psychologii
                            (musi byc ich co najmniej 5) i czy macie pzostalcy, sumujacych sie do 8 w
                            zakresie nauk pokrewnych (jak np. socjologia czy filozofia). Zycze wam jak
                            najlepiej w kazdym razie!
                            A co do oceny naukowców via ich dorobek naukowy pozostaje przy swoim zadniu.
                            • spiral_architect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka 04.05.04, 09:39
                              Gość portalu: Gocha napisał(a):

                              > Szanowny Spiral-architekcie,
                              > przeczytaj moj post wolno, ze zrozumieniem i bez niepotrzebnych emocji. W
                              > ktorym miejscu imputuje Ci, ze w ogle cos twierdzisz? Wprowadzilam tu tylko
                              > informacje nt. samego statusu katedry, pokazujac, ze poniewaz na mocy ustawy
                              > nie moze jej byc w Inst.Psych. Stosowanej UJ, nie ma sensu rozwazac
                              mozliwosci
                              > jej rozwiazania.
                              > Jest natomiast rzecza oczywista, ze Komisja Akredytacyjna zawiesza lub zamyka
                              > kierunek studiow, a nie jakąs jednostke, jak instytut, katedra, zaklad czy
                              > pracownia. Czy Komisja ta zamknie/zawiesi stosowana na UJ? Nie wiem! Nie wiem
                              > przede wszystkim ilu macie tam samodzielnych pracownikow w zakresie
                              psychologii
                              >
                              > (musi byc ich co najmniej 5) i czy macie pzostalcy, sumujacych sie do 8 w
                              > zakresie nauk pokrewnych (jak np. socjologia czy filozofia). Zycze wam jak
                              > najlepiej w kazdym razie!
                              > A co do oceny naukowców via ich dorobek naukowy pozostaje przy swoim zadniu.


                              Odnosnie tego co piszesz, rozumiem ze nie moze jej byc obecnie. Zgoda.

                              Cytuje sam siebie (nieladnie, ale coz): "I co im wtedy przyjdzie z zamkniecia
                              kierunku ;) ?" Ale jesli...co zatem dzieje sie z Instytutem w przypadku
                              zamkniecia kierunku? Nie chodzi mi tu bynajmniej o pracownikow, zakladam ze Ci
                              pracuja jako etetowi pracownicy uczelni, zapewne jako pracownicy naukowi.

                              Co do oceny naukowcow via ich dorobek naukowy to nie mam zamiaru polemizowac,
                              choc byc moze takie wrazenie mogli odniesc czytajacy moje wypowiedzi. Kontekst
                              moich wypowiedzi byl troszeczke szerszy niz poletko naukowe.







                              • Gość: eM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.markom.krakow.pl 04.05.04, 10:46
                                instytut istnieje dalej - nie powstaje on bowiem dla kierunku, ale dla
                                wydzielenia osobnego pola badan - a te beda realizowane nawet jesli po
                                korytarzach nie beda "pomykac" studenci -
                                istnieje wiele takich jednostek na UJ-cie - i to od lat...
              • Gość: Spiralarchitect do kaasieek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 18:20
                Co do trudnosci lektury: sprawa jest oczywista: lektura na ogolna dotyczy 5
                kierunkow - musi byc wiec dobrana tak, zeby laczyla w sobie takie tresci, by
                mozna z nich bylo ulozyc pytania na wszystkie 5 kierunkow. faktem jest, ze
                ciekawsze ksiazki sa lekturami na ogolnej - szczegolnie super byl Hall
                z "Ukrytym wymiarem" (stosowana miala jedna arcy wpadke: "Plec mozgu", ksiazke,
                ktora jest pod kazdym wzgledem szajsem), ale "Psychologia Internetu" Pani
                Wallace to ksiazka ze swietnej serii Rebisu: przejrzyj
                chocby "Genom", "Czerwona krolowa" Drapieznika czy ofiare"; da Ci to pojecie o
                klasie serii.
              • Gość: fifi Z przepisywaniem ocen nie ma problemu IP: w3cache.* / *.2-0.pl 02.05.04, 02:15
                bo sprawę reguluje regulamin. Oceny dobrą i wyższe przepisuje się z automatu.
                Nie raz musiałem ocenę studentowi przepisać zgrzytając zębami ze złości.
                Jedyne, co mogłem zrobić, by zaznaczyć swój dystans, to dopisać w uwagach
                dużymi literami OCENA PRZEPISANA.
                • Gość: zainteresowana Re: Z przepisywaniem ocen nie ma problemu IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.04, 21:54
                  jak wyglada procedura przenoszenia sie z kierunku psychologia stosow. na
                  ogolna.kiedy to mozna zrobic, jak i pod jakim warunkiem.bede serdecznie
                  wdzieczna za jakiekolwiek informacje.
              • Gość: ja Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 13:47
                dlaczego nikt nie broni i nie atakuje psychologii ogolnej?
                • Gość: eM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.markom.krakow.pl 02.05.04, 17:15
                  bo nie ma potrzeby? ...
                • spiral_architect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka 02.05.04, 18:44
                  Gość portalu: ja napisał(a):

                  > dlaczego nikt nie broni i nie atakuje psychologii ogolnej?

                  Dlaczego nikt nie broni? Bo nikt jej nie atakuje. Bo nie w tym tkwi problem,
                  lecz w tym, ze kilka osob ubzduralo sobie, ze psychologia tzw "stosowana"
                  (nazwa jest bardziej po to by sie odroznic, nie sugerowac morze praktyki jakie
                  otrzzymuje sie na zajeciach) jest czyms w rodzaju chwasta, ktory trzeba wyrwac.

                  Jest to wierutna bzdura.

                  Dziwne i nielogiczne sa posty doktorantki psychologii na Pilsudskiego. Pozornie
                  jej wywod wydaje sie spojny i konkretny, jednak dziewczyna nie za bardzo w
                  kilku przynajmniej miejscach wie o czym pisze. Pani ta w ogole chyba nie zdaje
                  sobie sprawy z uwarunkowan osobowosciowych srodowiska akademickiego. Nie zdaje
                  sobie sprawy, bowiem sama jest jego czescia - to tak jakby chciec patrzec w
                  swoje oczy nie uzywajac lustra, a jak powiedzial chyba Giordano Bruno: "maly
                  blad na poczatku rowna sie wielkiemu na koncu" (w latach 50 potwierdzil to
                  przypadkiem pewien meteorolog z MIT i tak powstaly popularne dzis teorie
                  chaosu :) ). Niestety Pani ta popelnia cos wiecej niz maly blad.

                  1. Skoro "stosowana" ma malo kadry i w dodatku fatalnej, a kadra ta przyszla
                  znikad indziej jak z ogolnej, oznacza to mniej wiecej tyle, ze czaesc owczesnej
                  kadry ogolnej byla rowniez fatalna. Czyz nie ;) ?

                  2. Ilu na psychologii ogolnej jest profesorow zwyczajnych ?

                  3. Klebowisko niezrozumialosci i niewielkiego sensu. Na zyczenie kogokolwiek
                  napisze wiecej.

                  4. Pozyjemy, zobaczymy. Nie wiem tylko skad Szanowna Pani jest przekonana ze
                  takiej akredytacji psychoplogia stosowana nie dostanie. Chcialbym widziec jej
                  mine jesli jednak tak sie stanie - okaze sie na poczatku przyszlego roku. Nie
                  chce twierdzic ze Instytut na Jozefa ja deostanie, nie chce sie nawet
                  wypowiadac, ale wyglada na to ze Szanowna Pani wie chyba wiecej niz jej sie
                  wydaje. A moze jej sie tylko wlasnie wydaje.

                  5. Znam ludzi, ktorzy pisza. Zapytam czy "przechodza przez czysciec" i nie
                  omieszkam podac na tym forum ich nieznieksztalconych (co teraz podkreslam)
                  opinii.

                  6. :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Ktore miejsce moze miec w rankingu
                  jeden z najkrocej istniejacych instytutow w Polsce ?

                  7. Z tego co mi sie wydaje psychologia stosowana istnieje niecale 7 lat.
                  Oczekuje wyjasnienia enigmatycznego zwrotu "za slaba ogolnie".

                  8. Skoro sie nie zanosi to skad Szanowna Pani ma takie informacje?

                  9. Jedno zdanie: czy na psychoplogii ogolnej sa ludzie ktorzy placa pieniadze
                  za studia? Jesli tak to ilu ich jest i ile placa za rok? Na co ida te
                  pieniadze? Jakkolwiek ironicznie to brzmi czekam rowniez na odpowiedz na tym
                  forum. Fundusze na Kampus sa chyba zapisane w ustawie.

                  10. Jakiez ma Pani podstawy, by tak twierdzic?

                  Ad. punktu 1 i skasowanej wypowiedzi "wtajemniczonego":

                  bardzo prosze o przeslanie jej na moj adres, ktory podalem powyzej - bardzo
                  chetnie przeczytam. Ponadto co do domniemanego "wyrzucenia" obecnych
                  pracownikow IPS przez prof. Necke to zarowno jeden z moich wykladowcow, ktorego
                  bardzo sobie cenie - dr Zbigniew Zarczynski, jak i osoba spoza obydwu
                  Instytutow - dr psychologii pracujacy obecnie w Collegium Medicum zaprzeczyli
                  jakoby cos takiego mialo miejsce.
                  • Gość: fifi Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: w3cache.* / *.2-0.pl 02.05.04, 23:23
                    Ja tak sobie tylko ad 1.

                    Dokładnie: część ówczesnej kadry na "ogólnej" była słaba, źle się z tego powodu
                    czuła (m.in. kilka osób było zagrożonych rotacją) i dlatego nawiała,
                    tworząc "stosowaną".
                    • spiral_architect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka 03.05.04, 11:21
                      Gość portalu: fifi napisał(a):

                      > Ja tak sobie tylko ad 1.
                      >
                      > Dokładnie: część ówczesnej kadry na "ogólnej" była słaba, źle się z tego
                      powodu
                      >
                      > czuła (m.in. kilka osób było zagrożonych rotacją) i dlatego nawiała,
                      > tworząc "stosowaną".

                      Bardzo chetnie przeczytam kto to taki (powaznie). Dlatego tez prosze, abys to
                      napisala, albo tu, albo wyslal mi na podany wyzej adres mailowy. Moga byc nawet
                      inicjaly + plec przy kazdym. Tylko prosilbym bez wykretow typu "to
                      nieetyczne", "czegos sie boje", "czy nie wypada".

                      Tak wiec czekam.

                      PS Skad slowo "nawiala", skoro dwie wspomniane przeze mnie osoby twierdza, ze
                      bylo inaczej, a jedna z nich NA PEWNO nie ma interesu, zeby mowic nieprawde.
                      Drugiej tez o to nie podejrzewam.
                      • Gość: eM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.markom.krakow.pl 03.05.04, 13:20
                        sam sie oszukujesz - to jest UJ-owska tajemnica Poliszynela - a nie teoria
                        spisku - nawet osoby z innych wydzialow o tym wiedza...
                      • Gość: fifi Odpowiadam, skąd "nawiali", którzy, i dlaczego IP: w3cache.* / *.2-0.pl 03.05.04, 18:29
                        Wystarczy policzyć (na stronie www), ilu w IPS jest doktorów zatrudnionych na
                        stanowisku st. wykładowcy. Adiunkt, który nie jest zdolny do zrobienia
                        habilitacji w ciągu 9-12 lat, zostaje zazwyczaj wyrotowany (tzn. zwolniony z
                        pracy). Czasami, "z łaski", przekwalifikowany na stanowisko st. wykładowcy. W
                        tym instytucie aktów łaski doczekała się spora liczba osób (por. z innymi
                        instytutami). IPS został utworzony w atmosferze skandalu, z pominięciem opinii
                        Rady Wydziału Filozoficznego. Z pewnością ślady tamtych wydarzeń można znaleźć
                        w protokołach Rady Wydziału, wiosna 1997.
                  • Gość: Little Bird Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.04, 11:56
                    W zasadzie wszystko, co miałam do powiedzenia, napisałam w moim przydługawym
                    poście z 13.03.2004. Bardzo dobrze, że pojawiły się kontrargumenty, w końcu o
                    to chodzi, żeby wymieniać argumenty. Główni zainteresowani, czyli przede
                    wszystkim kandydaci na studia psychologiczne, mogą sobie prześledzić argumenty
                    obu stron i sami zdecydować, które są bardziej przekonujące.

                    Chcę tylko krótko odpowiedzieć „Spiralarchitektowi”:


                    > 1. Skoro "stosowana" ma malo kadry i w dodatku fatalnej, a kadra ta przyszla
                    znikad indziej jak z ogolnej, oznacza to mniej wiecej tyle, ze czaesc owczesnej
                    kadry ogolnej byla rowniez fatalna. Czyz nie ;) ?

                    Dokładnie tak - część ówczesnej kadry była kiepska, i bardzo dobrze, że od nas
                    odeszła. Chociaż faktem jest, o czym nie napisałam, że nie wszyscy, którzy
                    przeszli na Wydział Zarządzania, byli kiepscy, na pewno dobrzy byli np. Z.
                    Nęcki, Marek, Rotter czy Żarczyński.

                    Poza tym, jak najbardziej o jakości pracownika nauki decyduje ilość i jakość
                    jego publikacji. Tak jest, dokładnie tym mierzy się beznadziejność/nadziejność
                    pracownika, tak u nas, jak w USA i na całym świecie. Nie jest to śmieszne,
                    śmieszne jest to, że Ty tego nie rozumiesz albo nie chcesz przyjąć do
                    wiadomości. Tak jak napisał(a) eM, płaczą o to tylko ci, którzy nie publikują.

                    > 2. Ilu na psychologii ogolnej jest profesorow zwyczajnych ?

                    W tej chwili, po odejściu na emeryturę prof. Gałdowej i Manturzewskiej, jest
                    dwoje: E. Necka i Władysława Pilecka. Nie na etatach, ale współpracują też
                    m.in. profesorowie Doliński, Zaleski, Grabowska, Szmajke i inni, szczegóły
                    dostępne na naszej witrynie internetowej w katalogu zajęć.

                    > 3. Klebowisko niezrozumialosci i niewielkiego sensu. Na zyczenie kogokolwiek
                    napisze wiecej.

                    Na pewno nie na moje życzenie :-)


                    > 4. Pozyjemy, zobaczymy. Nie wiem tylko skad Szanowna Pani jest przekonana ze
                    takiej akredytacji psychoplogia stosowana nie dostanie. Chcialbym widziec jej
                    mine jesli jednak tak sie stanie - okaze sie na poczatku przyszlego roku. Nie
                    chce twierdzic ze Instytut na Jozefa ja deostanie, nie chce sie nawet
                    wypowiadac, ale wyglada na to ze Szanowna Pani wie chyba wiecej niz jej sie
                    wydaje. A moze jej sie tylko wlasnie wydaje.

                    Ja nie pisałam, że jestem przekonana, że IPS nie dostanie akredytacji.
                    Napisałam tylko, że obecnie jej nie ma, bo nie spełnia żadnych warunków, i
                    wyraziłam wątpliwość, czy dostanie ją w najbliższym czasie. Przypuszczam, że
                    kiedyś w końcu ją dostanie, jak wreszcie dorobi się sensownej kadry, pokupuje
                    książki i czasopisma zagraniczne do bilibliotek, dostęp online itd.

                    > 5. Znam ludzi, ktorzy pisza. Zapytam czy "przechodza przez czysciec" i nie
                    omieszkam podac na tym forum ich nieznieksztalconych (co teraz podkreslam)
                    opinii.

                    Tak jest - zapytaj. Ale tylko tych, którzy chcą napisac ambitną pracę, zgodną
                    ze światowymi trendami i z najnowszymi osiągnięciami. Nie pytaj tych, którzy
                    wstęp teoretyczny kompilują z polskich podręczników, bo ci na pewno nie mają
                    żadnych stresów. Stres i czyściec czeka tych, którzy zechcą z oryginałów
                    dowiedzieć się, co się dzieje w światowej nauce w tej działce, o której piszą.



                    > 6. :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Ktore miejsce moze miec w rankingu
                    jeden z najkrocej istniejacych instytutow w Polsce ?

                    Jak długo jeszcze będziemy słyszeć ten argument? Takie tłumaczenie było
                    logiczne w pierwszym, drugim, trzecim, może czwartym roku istnienia instytutu.
                    Ale istnieje 7 lat, i ostatnio awansował, z ostatniego czternastego miejsca na
                    11-12 (wspólnie z Instytutem opolskim, który się właśnie rozleciał). W tym
                    tempie awansowania ile trzeba wam czasu, żeby dostać się choćby do pierwszej
                    połówki? A przede wszystkim - co takie tłumaczenie obchodzi kandydatów na
                    studia?


                    > 7. Z tego co mi sie wydaje psychologia stosowana istnieje niecale 7 lat.
                    Oczekuje wyjasnienia enigmatycznego zwrotu "za slaba ogolnie".

                    Masz rację - 7, nie 9 lat. IPS, a właściwie cały Wydział Zarządzania, nie ma
                    formalnego prawa nadawania doktoratów, z uwagi na brak odpowiednio licznej i
                    dobrej kadry naukowej i z uwagi na bardzo niską pozycję akademicką.

                    > 8. Skoro sie nie zanosi to skad Szanowna Pani ma takie informacje?

                    A co, zanosi się? Jeśli tak, to skoryguj moje „złe” informacje - kto taki
                    zrobił albo robi na IPS habilitację?


                    > 9. Jedno zdanie: czy na psychoplogii ogolnej sa ludzie ktorzy placa pieniadze
                    za studia? Jesli tak to ilu ich jest i ile placa za rok? Na co ida te
                    pieniadze? Jakkolwiek ironicznie to brzmi czekam rowniez na odpowiedz na tym
                    forum. Fundusze na Kampus sa chyba zapisane w ustawie.

                    Za studia płacą u nas, tak jak u was, studenci wieczorowi, i uniwersytet robi z
                    nimi, co chce. Mi chodzi tylko o to, że UJ zechciał zafundować sobie drugi
                    instytut, który przynosi ogromny dochód, w czym nie byłoby nic złego, gdbyby
                    nie fakt, że odbyło się to kosztem jakości uczenia. Intratne posadki dostali
                    tam ci, którzy się u nas nie sprawdzili, co wywołało ogromne rozżalenie osób,
                    które ciężko pracują, żeby mieć dorobek naukowy, dochrapać się habilitacji itp.



                    > 10. Jakiez ma Pani podstawy, by tak twierdzic?

                    Ano takie, jak napisałam powyżej i w poście z 13.03.


                    > Ponadto co do domniemanego "wyrzucenia" obecnych
                    pracownikow IPS przez prof. Necke to zarowno jeden z moich wykladowcow, ktorego
                    bardzo sobie cenie - dr Zbigniew Zarczynski, jak i osoba spoza obydwu
                    Instytutow - dr psychologii pracujacy obecnie w Collegium Medicum zaprzeczyli
                    jakoby cos takiego mialo miejsce.

                    „Wyrzucenie” nie było domniemane, choć może użyłam za mocnego słowa. System w
                    nauce jest taki, że doktor jest zatrudniany na 9 lat. W ciągu tego czasu ma
                    zrobić habilitację. Jeśli jej nie zrobi, to instutut może wystąpić do władz
                    uczelni o przedłużenie mu zatrudnienia albo o przeniesienie pracownika na
                    stanowisko tzw. „starszego wykładowcy”, na którym nie ma obowiązku robienia
                    habilitacji. Dyrektor Nęcka nie wystąpił o jedno ani drugie w wypadku
                    niehabilitowalnych doktorów, co w praktyce równa się ich zwolnieniu.
                    Przepraszam za słowo „wyrzucani pracownicy”, ale fakty są takie, że musieli oni
                    odejść.


                    Jeszcze jedno - nie sądzę, żeby psychologię stosowaną mieli zamknąć. Nikt nie
                    zrezygnuje z kasy, którą przynosi. Czy dostanie akredytację, czy nie, jest moim
                    zdaniem całkowicie bezpieczna, choćby do uczenia tam mieli brać z łapanki.


                    Pozdrawiam
                    Little Bird

                    • spiral_architect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka 03.05.04, 12:36
                      Szanowna Little Bird,

                      pisz wiec prosze, ktoz to byl tak beznadziejny. Tak jak przed chwila zwrocilem
                      sie do fifi, tak zwracam sie do Ciebie: napisz o tym albo tutaj, albo na moj
                      adres mailowy.

                      Porownaj swoje obydwa posty, albo daj je do porownania jakimkolwiek sedziom,
                      ktorych uznasz za kompetentnych. Powinni dotrzec, ze dosc mocno zmienilas kurs.
                      Sympatyczna to zmiana, choc jednoczesnie brak ci troche konsekwencji.

                      Odnosnie tych spodziewanych katedr: Jesli juz je otworza, ciekaw jestem czy IPS
                      wskoczy np z miejca dajmy na to na 6 miejsce w Polsce. A moze na pierwsze, albo
                      spadnie na ostatnie. jakkolwiek by sie stalo stosunek do rankingow
                      przedstawiany przez Ciebie sugeruje bardziej stanowisko psychologa "naiwnego"
                      niz powaznej doktorantki ktora powinna zdawac sobie sprawe (1) po co sa takie
                      rankingi (2) jak sa tworzone (3) na ile sa wiarygodne.

                      Kto zrobil na IPS habilitacje? Nie wiem,zapytam, okaze sie. Ale skoro jak piesz
                      nie mozna jej robic na WZiKS to nie mozna. A jednak podobno robia. I o czym to
                      swiadczy? 1. Albo jest to slaby wydzial. 2. Albo slaba kadra (ale wtedy by nie
                      robili). Tylko jedno z 2. Wybieraj. Nazwiska, ktore robia lub zrobily
                      habilitacje/doktorat (tu moge sie mylic bo nie pamietam, wiec mocno ryzykuje)
                      dr Mudyn, dr Trzopek, byc moze dr Slowik, w zeszlym roku doktorat zrobil dr
                      Passowicz (Rotter jest juz profesorem). Jesli bede wiedzial dokladnie dam Ci
                      znac. Sama sobie przeczysz: slaba kadra ktora nie ma jak i nie moze zrobic
                      doktoratu, a jednak go robi. Gdyby nie chcieli sie rozwijac chyba by to
                      zupelnie zignorowali,czyz nie.

                      Droga Pani. Gdyby UJowi brakowalo pieniedzy na kampus, otworzylby sobie i
                      stosowana socjologie i stosowana filozofie. Kto Ci nawbijal do glowy, ze
                      pieniadze od studentow IPS finansuja wlasnie Kampus i dlaczego akurat one, a
                      nie te z Waszej psychologii i reszty Uniwersytetu? Po pierwsze, chyba nie wiesz
                      jaki jest koszt takiej inwestycji jak ta na Ruczaju + Auditorium Maximum, po
                      drugie nie wiem czy znasz zasady, skad,na co i dlaczego sa te pieniadze.
                      Przypominam,ze jako jedna z wielu niescislosci napisalas w swoim pierwszym
                      poscie: "to gigantyczna kasa, senat UJ to klepnal, bo z czegos trzeba
                      finansowac budowe nowego kampusu"

                      Chocby do uczenia tam mieli brac z lapanki? Dziewczyno, pisalas lub chocby
                      widzialas nasz egzamin wstepny? Po tym co piszesz, nie sadze; a zareczam Ci, ze
                      trudnoscia w niczym nie ustepowal/uje Waszemu.

                      Ilu bylo tych niehabilitowanych doktorow (i kto), ktorych prof Necka nie chcial
                      wiecej u siebie trzymac? To takze chcialbym wiedziec tak wiec prosze o te
                      informacje.

                      Wiec jednak 7 a nie 9? Wierz mi i Ty rowniez wybralabys samochod od firmy,
                      ktora produkuje go od kilkudziesieciu lat, a nie od 7. Ile Twoim zdaniem
                      potrzebuje taki instytut by okrzepnac i stac sie znaczacym? 3? 5? Ile pracuje
                      sie na renome, szacunek i odpowiedzialnosc? Tym bardziej ze prawie kazdy, kto
                      majac do wyboru pojscie w nieznane, a zostanie na cieplej renomowanej posadzie
                      nie wahalby sie chyba zbyt dlugo. Nie dziwie sie wiec Twoim profesorom. Nie
                      mozna rozdwoic P. Necki, Tomaszewskiego, Wojciszke czy Strelaua, kazac, czy
                      prosic by pracowali na 2 pokrewnych, panstwowych kierunkach jednoczesnie.

                      O prace zapytam i nie omieszkam doniesc - zgodnie z Twoimi wytycznymi i
                      wymaganiami. Moze napisz w jakim pismie o swiatowej/europejskiej renomie i
                      zasiegu publikowalas ostatnio Ty lub Twoi kolezanki i koledzy. To zadna ironia.
                      Tego rowniez chetnie sie dowiem.

                      PS Co do renomy i rankingow. Ktos kiedys pisal na tym forum, ze UJ - 7 lub
                      21/22 w kolejnosci najstarszych uniwersytetow w Europie, nie ma nawet obecnie w
                      pierwszej 100. Tak wiec raz jeszcze: niech zyja rankingi
                      • spiral_architect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka 03.05.04, 12:42
                        Od razu uprzedzam wszystkie ataki ad personam jakie pojawia sie pod moim
                        adresem, oraz niescislosci w moich wlasnych wypowiedziach (gdzies na pewno sa)
                        pisanych ad hoc, jednym ciagiem i bezposrednio; pokornie je przyjmuje, nawet
                        bede wdzieczny - moga byc mocne, oby nie byly obrazliwe. Rozwija i poglebia
                        wglad w siebie, zeby odwolac sie chocby do metafory okna Johariego.
                        • spiral_architect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka 03.05.04, 12:57
                          I juz na koniec dnia dzisiejszego (nie pamietam kiedy ostatnio tyle
                          pisalem :) ):

                          > 10. Jakiez ma Pani podstawy, by tak twierdzic?

                          Ano takie, jak napisałam powyżej i w poście z 13.03.

                          Przypomina mi sie (1) bajka o 6 niewidomych i sloniu, (2) znana przypowiesc o
                          tym jak 2 przedstawicieli firm produkujacych buty pojechalo do Afryki (a tam
                          wszyscy boso) i jakie telegramy przeslali swoim szefom oraz (3) nie warto
                          jechac do,dajmy na to, Aten: kupa bezwartosciowego gruzu i mozna nabawic sie
                          udaru.

                          Jescze raz przypomne, moze ktos sie zglosi na dniach: jeden wybrany przedmiot z
                          ogolnej + lektury na niego + jak wyglada egzamin. Mozecie wybrac cokolwiek,
                          naet to co uwazacie za supertop.

                          Pozdrowienia dla wszystkich (z wyjatkiem wtajemniczonego-jak dla mnie przypadek
                          niereformowalny, lub reformowalny tak ze koszty tego przedsiewziecia
                          przewyzszalyby znaczaco zyski bez gwarancji ze nie nastapi efekt jo jo)
                          • Gość: ja Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: 211.114.192.* 03.05.04, 13:26
                            Chcialbym Ci podziekowac za uswiadomienie mi poziomu IPSu.
                      • Gość: eM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.markom.krakow.pl 03.05.04, 13:32
                        kim Ty jestes na tej psychologii? - studentem? - jesli tak, to czy tak zaciekla
                        obrona straconej sprawy pozwoli Ci zyskac uznanie dla sowjegp dyplomu? -
                        dlaczego zaden inny kierunek nie wzbudza tylu emocji?

                        czy potrafisz jeszcze myslec obiektywnie?
                        nie wiem, czy zauwazyles, ale Twoje wypowiedzi - przepelnione protekcjonalnym
                        tonem - sa najlepsza antyreklama Twojego kierunku...
                        eM
                    • Gość: Arak Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.04, 18:39
                      No tak, ale powoływanie się na wspólpracowników (Doliński, Zaleski, Szmajke,
                      Grabowska) jest trochę nie na miejscu, bo w sensie formalnym (np. decydujacym o
                      akredytacji) liczą sie pracownicy zatrudnieni na I etacie. Poza tym Szmajke
                      chyba nie jest profesorem tytularnym, a w kazdym razie na U. Wroclawskim
                      traktowany jest jako profesor uczelniany (choc podkresle, ze ma duzy dorobek i
                      swietne zajecia). Grabowska, z kolei, chyba tez nie jest profesorem tytularnym,
                      a juz na pewno jest biologiem, a nie psychologiem.
                      Wszystko to nie zmienia mojej opinii formowanej z perspektywy studenta
                      psychologii Uniwersytetu Wroclawskiego, że w Krakowie jest psychologia dobra
                      (tj. ta, w której pracuje prof. Necka) i niedobra (czyli stosowana). Wezcie do
                      reki dowolne krajowe pismo psychologiczne (np. Przeglad Psychologiczny, Studia
                      Psychologiczne, Czasopismo Psychologiczne), tak ja ja to dzis zrobilem.
                      Szukalem nazwisk z obu instytutów. Z psychologii (normalnej) dosc duzo, ze
                      stosowanej ... nikogo! Powtarzam: nikogo! To chyba o czyms swiadczy.
                  • Gość: ja Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: 211.114.192.* 03.05.04, 13:11
                    > Dlaczego nikt nie broni? Bo nikt jej nie atakuje.

                    Dlaczego nikt jej nie atakuje? Bo broni sie sama.
                    • Gość: Spiralarchitect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 04.05.04, 09:09
                      Fifi

                      Chcialem zapytac o rzecz nastepujaca: czy uczestniczylas osobiscie w tamtych
                      wydarzeniach, czy tez taka wersje Ci ktos przekazal i czy jeśli to drugie, to
                      czy jest ona zarazem oficjalna w kregach rodem z Pilsudskiego ?

                      Nie piszesz o nazwiskach o które Cie prosilem. Chciałbym, zebys zmienila zdanie
                      bo to rzecz istotna przynajmniej z dwoch powodow. Po pierwsze pozwoli mi
                      stwierdzic kto jest/byl „beznadziejny”; majac do dyspozycji Twoja opinie będę
                      mogl ja porownac z moimi wlasnymi obserwacjami – w pewnych rzeczach utwierdzic
                      się, nad innymi zastanowic, bo przeciez mam swoje zdanie odnosnie IPSowskiej
                      kadry. Po drugie, przyblizy nas to tutaj do pewnych, niezafalszowanych
                      przyjetym stanowiskiem (co podkreslam) wnioskow, a wczesniej – być może (co
                      również podkreslam - w sensie „nie na pewno”) – do ich rewizji. Jeśli nie
                      chcesz ich wymienic, ani tutaj, ani w prywatnym liscie do mnie, napisz
                      przynajmniej dlaczego tego zrobic nie chcesz.

                      Jak ustosunkujesz się do takiej wersji wydarzen: jest konflikt ideologiczny
                      miedzy 2 grupami, wspolwystepuje on z sympatiami/antypatiami osobistymi; jedno
                      i drugie narasta. Czesc ludzi odchodzi bo być może ich wizja rozni się od wizji
                      tych, którzy maja podowczas decydujacy glos (prof. Necka na pewno, zapewne
                      jeszcze inni).. I Ciebie pytam: dlaczego odeszli Rotter, Zarczynski Zarczynski
                      (dr Zarczynski – przypominam – mowil mi o innej wersji wydarzen, dawno zanim
                      narodzila się niniejsza polemika, ale kto wie...może nie powiedzial mi
                      wszystkiego, może z pewnych przyczyn nie powiedzial w ogole prawdy), Necki i
                      Marek? Może nie zgadzali się w pewnych istotnych kwestiach z prof. Necka i
                      wspomnianymi innymi? Patrz tez nizej.


                      Little Bird

                      Powiedz proszę jak to jest ze (1) twierdzisz to, ze kadra była beznadziejna (2)
                      potem weryfikujesz swoje stanowisko piszac, ze jednak niezli byli Necki, Marek
                      i Rotter. (czy tylko oni byli niezli?). Z tego co wiem 2 pierwsi byli już
                      podowczas profesorami, a prof.Marek – mala dygresja - podobno nawet
                      najmlodszym, który zdobyl ten tytul w Polsce, zas Rotter miał już chyba
                      habilitacje – teraz, jak już wspomnialem jest lub będzie lada dzien profesorem.
                      Jak to pogodzic z tym co piszesz, ze „slaba kadra odeszla bo nikt nie
                      zrobil/nie był w stanie zrobic habilitacji”. Dlaczego zatem odeszli/pozbyl się
                      wymienionych prof. E. Necka, skoro oni chyba nie musieli już tej habilitacji
                      robic? To raz. Dlaczego odeszli skoro byli, jak przyznajesz, niezli ? To dwa.
                      Inaczej ma się sprawa z dr Zarczynskim, ale on jak mi się wydaje zamiast
                      habilitacji woli robic pieniadze, BOWIEM, CO PODKRESLAM JESZCZE RAZ DOKTORAT,
                      HABILITACJA, PROFESURA ITD. SWIADCZA TYLKO O MALYM WYCINKU CZYJEGOS ZYCIA, NIE
                      CZYNIA NIKOGO LEPSZYM WYKLADOWCA, LEPSZYM CZLOWIEKIEM, CZĘSTO NAWET LEPSZYM
                      PRAKTYKIEM; SYTUUJA GO JEDYNIE WYZEJ W NAUKOWEJ HIERARCHII, DAJAC WIEKSZY
                      PRESTIZ, TYTUL, WIEDZE. NIC MNIEJ NIC WIECEJ.

                      Twoim (i nie tylko) zdaniem beznadziejnosc/nadziejnosc mierzy się iloscia
                      artykulow i zdolnoscia/czy tez nie do zrobienia takiej, dajmy na to
                      habilitacji? Jeśli już to jedynie naukowa (a i to tylko do pewnego stopnia).
                      Dlaczego na przykład ktos, kto zrobil doktorat, ma już być niezdolny do
                      zrobienia habilitacji? Czy wszystkie znane Ci i nie znane przypadki tego
                      rodzaju podciagasz pod ten sam schemat typu „jest slaby, beznadziejny” i
                      wariacje tegoz? Racz zwazyc chocby na pierwszy blad atrybucji.

                      Skoro na WziKS nie można, jak piszesz, robic habilitacji, a robia ja (i
                      doktoraty) pracownicy IPS to albo (1) nie masz racji i można ja tam robic
                      (watpie, bo tu jestem sklonny Ci wierzyc), albo (2) stoi to w pewnej
                      sprzecznosci z tym co starasz się tu wmowic o beznadziejnosci i stagnacji
                      kadry - bo skoro robia, nawet jeśli dzieje się to u Was, to swiadczy to o
                      czyms przeciwnym do Twoich slow– ktos jednak pracuje naukowo i rozwija się.

                      Czy nadal podtrzymujesz stanowisko odnosnie pieniedzy na Kampus z IPS,
                      istotnosci i wymiernosci gazetowych rankingow, tego, ze zupelnie nie warto
                      studiowac na psychologii „stosowanej”?

                      eM

                      Zadziwiasz mnie. Zrobiles to po raz pierwszy już w pierwszej odpowiedzi na moje
                      posty, kiedy zupelnie nie zrozumiales sedna mojej wypowiedzi, które opieralo
                      się na sparafrazowaniu Twojej, a mianowicie tego, co przyjdzie szanowanemu
                      profesorowi z otwierania katedry w dogorywajacym i beznadziejnym Instytucie. W
                      co się pakuje i dlaczego, jeśli taka katedre otworzy? Czy bedac na miejscu
                      takiego profesora otworzylbys ja, czy tez nie? Czyzby oni nie wiedzieli tego co
                      wiesz już (???) Ty?

                      Powiedz zatem skad czerpiesz swoja wiedze o tym, ze
                      kierunek „Psychologia „Stosowana” ” zostanie zawieszony lub zamkniety? Wydaje
                      się być ona niezachwiana, skoro notorycznie to podkreslasz, na przemian
                      z „żadna” wartoscia tego kierunku, która eksponujesz również. Wyjasnij mi
                      proszę jedno i drugie konkretnymi, przekonujacymi przykladami i logicznym
                      wywodem. Staraj się nie popasc w petle „zamkna go bo jest slaby, jest slaby bo
                      go zamkna”.

                      Odpowiadam na Twoje pytanie: tak, jestem studentem IPS. Nie interesuje mnie kim
                      jestes Ty. Chciałbym za to uslyszec odpowiedzi na pytania jakie Ci poprzednio
                      zadalem. I proszę o nie stosowanie sztuczek erystycznych typu „brak mi checi na
                      dyskusje z Toba”, czy „cokolwiek bym napisal i tak groch o sciane”. Tylko
                      rzeczowa odpowiedz na pytania, jak przystalo na powaznego czlowieka.

                      Zadziwiasz mnie po raz kolejny piszac cos nagle o „wartosci” mojego dyplomu.
                      Dlaczego piszesz o tym wlasnie? Gdybys był pracodawca i zobaczyl mój dyplom z
                      IPS wyrzucilbys mnie za drzwi? Rozesmial mi się w twarz? Nie przyjal na żaden
                      staz? Miał za kogos gorszego? Wolalbys magistra „ogolnej”, sadzac po dyplomie?
                      Wstydz się, wstydz się zasciankowosci wlasnego myslenia. W pewnym sensie
                      obrazasz mnie i tych, z którymi studiuje. Zaiste zaluje, ze nie mogę z Toba
                      podyskutowac twarza w twarz.

                      Dziwisz się, ze w tej dyskusji udzielaja sie kilku osobom (w tym i mi) emocje?
                      Naturalne, pozadane i adaptacyjne. Radze i Tobie by Ci się udzielily, ale tak
                      by nie falszowaly tego o czym tu dyskutujemy i moich wypowiedzi (co juz
                      zrobiles, powtarzam, co najmniej dwukrotnie w sposób razacy); do tego duzo
                      bardziej istotna kwestia wydaje mi się to, na ile jestes ich swiadom i
                      potrafisz je kontrolowac, niż to czy sa, czy tez ich nie ma.

                      Watpie czy chocby w czesci pojales moje stanowisko, skoro piszesz „na co Ci
                      cala ta ZACIEKLA obrona STRACONEJ sprawy”. Wiesz w ogole czego bronie? Na pewno
                      nie sposobu, toku myslenia czy argumentacji jakie prezentujesz. Brrrr.

                      Drazni Cie mój ton? Za wszelka cene starasz się udowodnic, ze nie powinien być
                      wobec Ciebie inny; udaje Ci się doskonale. Może smieszy?. A wtedy o kim z nas
                      to swiadczy, i co?

                      Ja

                      Rozumiem, ze pijesz do mojej osoby jako tego, który swoimi wypowiedziami daje
                      swiadectwo calej tej miernocie z Kazimierza, która nimi i moja osoba
                      reprezentuje ;). Masz mnie za blazna i kabotyna? Zmartwie Cie pierwszy i
                      ostatni raz: mylisz się.

                      PS. Pojawiles się prawie jak na zawolanie, tuz po moich slowach odnosnie
                      potencjalnych atakow i argumentow ad personam . Fantastyczne wejscie, prawie
                      idealny timing. Niczym jakis ifrit z zaswiatow.



                      • spiral_architect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka 04.05.04, 09:43
                        eM

                        eM

                        jesli twierdzisz ze nie potrafie rozgraniczyc naukowca i wykladowcy to sie
                        mylisz. Celowo i swiadomie, nie robilem tego i bardzo dobrze ze zrobiles to Ty.
                        Wierz mi ze wiem w czym tkwi roznica.

                        Njpierw piszesz, ze kierunek nie reazuje minimum programowego, po czym ze to ja
                        powinienem je zanc. Sek w tym, ze powinienes znac je Ty, biorac pod uwage
                        wypowiedzi jakie formulujesz. Jesli wiec napiszesz jakie one sa odpowiem Ci czy
                        je realizuje czy tez nie. Chyba ze tak jak napisalem powyzej chowasz sie za
                        jakas zaslona ergo wiesz wiecej, albo moze nawet jestes decydentem w tych
                        sprawach i to na przyklad Ty bedziesz zamykal. Wtedy oczywiscie zwracam honor.

                        PS Jaka jest obecnie w Polsce proporcja Instytutow majacych akredytacje do nie
                        majacych jej?

                        • Gość: Spiralarchitect Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 04.05.04, 10:35
                          I juz na koniec dzisiejszego dnia.

                          Czyzby pracownikom IPS zalezalo na zamknieciu Instytutu, czy tez staraja sie
                          swoimi dzialaniami do tego nie dopuscic? Byc moze stworzyli go by w spokoju
                          doczekac emerytury, zachowac jakis tam prestiz w srodowisku, moze zarobic
                          troche pieniedzy. Niewykluczone. Byc moze jak P. prof. Jasiecka chcieli
                          zrealizowac swoja potrzebe sprawowania wladzy (powtarzam to co kilka razy
                          slyszalem), czy stworzyc sobie swoiste panstwo w panstwie wbrew
                          uniwersyteckiemu i czysto ludzkiemu zdrowemu rozsadkowi (rowniez powtarzam
                          pewne opinie). Motywow i przyczyn moze byc przeciez wiele.

                          Nie chodzi mi bynjmniej, i nie chodzilo od poczatku, o cytuje z
                          pamieci "zawzietosc w obronie straconej sprawy". Tak sie bowiem sklada ze i
                          daleko mi do ortodoksji, i nie utozsamiam sie z miejscem gdzie studiuje, i
                          nawet powinieniem sobie nie najgorzej poradzic z takim "dyplomem". Problem tkwi
                          gdzie indziej: w dojsciu do w miare obiektywnych przyczyn, okresleniu ich, oraz
                          stanu obecnego - a slowa "beznadziejny", "do zamkniecia" itp. jakos nie do
                          konca sa zgodne z tym co widze i slysze; zreszta nie tylko ja. Dziwne ze co
                          poniektorzy wypowiadaja sie o przedmiocie dyskusji, na nie do konca empirycznie
                          zweryfikowanych podstawach.
                        • Gość: eM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.markom.krakow.pl 04.05.04, 10:35
                          zakladam, ze umiejetnie poslugujesz sie zasobami internetu - w nagrode zatem za
                          konsekwentnie utrzymywany protekcjonalny ton - pozwole Ci sie wykazac i
                          odnalzezc wszystkie potrzebne informacje na stronie Komisji Akredytacyjnej
                          MENiS-u - jak równiez linki do placowek - powiedzmy uniwerstytetu Cambridge -
                          lub (nizej w rankigach, ktorymi pogardzasz) - LMU -
                          gdzie odnajdziesz "applied psychology" - i porownasz programy ze swoim -

                          poza tym fakt, ze psychologia stosowana nie ma przyznanej akredytacji -
                          implikuje nierealizacje minimum programowego -

                          kierunkow (nie instytutow!)posiadajacych akredytacje jest sporo - na UJ-cie
                          wiekszosc (za wyjatkiem kilku takich jak - japonistyka, filologia szwedzka,
                          etc - ktore juz zawiesily nabor, zeby byc fair w stosunku do przyszlych
                          studentow - i taki stan rzeczy zostanie utzrymany do momentu spelnienia wymogow
                          lub zamkniecia kierunku, jesli sie to nie uda)-

                          eM
                          p.s tak - wierze, ze teraz juz wiesz na czym polega roznica -
                      • Gość: eM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.markom.krakow.pl 04.05.04, 10:25
                        mam wrazenie, ze zachwycasz sie wlasnym slowem pisanym - podtrzymujesz pseudo-
                        ataki, odbijasz pseudo-ataki -
                        tylko, ze nikt Cie nie atakuje - a swoj protekcjonalny ton (ponownie emocje
                        biora u Ciebie gore) - zachowaj dla kolegow z roku -
                        dyskuja i polemika ma byc wlasnie pozbawiona emocji - bo tylko wtedy prowadzi
                        do obiektywnych wnioskow -

                        co do Twojego pytania i - rzekomo - mojego niezrozumienia - dlaczego caly czas
                        mi wpierasz, ze sadze, ze Twoj instytut przestaje istniec - ani jedno moje
                        zdanie na to nie wskazuje - czytaj uwaznie i choc w tym momencie wylaczaj
                        emocje... co do otwierania katedry, w Twoim zdaniem, "dogorywajacym"
                        instytucie - odpowiedz prosta i logiczna - pieniadze i prestizowy wpis w CV -
                        bo moze w przyszlosci nikt nie sprawdzi, poza Krakow, poza Polske sie nie
                        rozniesie... plytkie? - takie sa teraz reguly gry

                        zarzucane mi "zasciankowe" myslenie jest w istocie realistycznym mysleniem -
                        jesli ktos ma dyplom, ktorego nie powinien miec, bo jednostka, ktora mu go
                        pryznala nie ma do tego uprawnien - coz, znaczy to tylko ze ten "ktos" nie
                        potrafi myslec perspektywicznie, walczy o stracona sprawe, latwo go oszukac...
                        etc - cala ta "psychologiczna" spiewke powinienes moc sobie dospiewac sam

                        oczywiscie jest tez analogiczna kwestia przy probie podjecia studiow
                        doktoranckich, jesli sie ma niewazny dyplom -

                        no i takie male podsumowanie - Panie Studencie - to, co jest tu pisane przeze
                        mnie i przez innych ludzi - nie jest dyskusja o IPS, jego pracownikach,
                        akredytacjach, etc. - jeszcze raz podkreslam (bo to akurat caly czas Ci umyka) -
                        wszystko to ma na celu dac maturzystom i calej reszcie wybierajacej sie na UJ-
                        owska psychologie - prawdziwa i obiektywna mozliwosc wyboru -
                        przy czym w momencie, gdy spelnione zostana przez kierunek(!) wymogi do
                        otrzymania akredytacji - cala dyskusja traci moc bytu -

                        eM

                        p.s. mnie Twoj ton nie drazni - oslabia sile Twoich argumentow dla kazdego
                        obiektywnego obserwatora - jest mi zatem na reke...

                      • Gość: ja Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: 211.114.192.* 04.05.04, 10:44
                        Rozumiem, ze pijesz do mojej osoby jako tego, który swoimi wypowiedziami daje
                        swiadectwo calej tej miernocie z Kazimierza, która nimi i moja osoba
                        reprezentuje ;).

                        To dlatego, ze IPS i Ty to jednosc. Sam rozumiesz jakie to sprawia komplikacje.
                        --------
                        Masz mnie za blazna i kabotyna?

                        A ty sie masz? ;)
                        --------
                        Zmartwie Cie pierwszy i ostatni raz: mylisz się.

                        Wybacz, ale nie masz wplywu na moje samopoczucie :)
                        --------
                        PS. Pojawiles się prawie jak na zawolanie, tuz po moich slowach odnosnie
                        potencjalnych atakow i argumentow ad personam . Fantastyczne wejscie, prawie
                        idealny timing. Niczym jakis ifrit z zaswiatow.

                        No ba! Staram sie jak moge! A dlaczego tam? Nie zdzierzylem Twojego potrojnego
                        kombo skladajacego sie z "blazenskich i kabotynskich" chwytow, ktore zamiast
                        mnie oniesmielic - rozsmieszyly mnie.
                      • Gość: fifi Jeszcze raz kto, co i dlaczego IP: w3cache.* / *.2-0.pl 04.05.04, 11:48
                        Znam sprawę z posiedzeń Rady Wydziału i jej kuluarów, w których rozmawiałam z
                        obiema stronami konfliktu. Grupa secesjonistów pod przywództwem doc. J.
                        skarżyła się na dyskryminację w podziale środków na badania i udziału w
                        kształceniu studentów. W celu dokładnego zbadania sprawy przed jej
                        rozstrzygnięciem RW powołała specjalną komisję. Zdążyła się zebrać raz, po czym
                        została zaskoczona zarządzeniem rektora, przenoszącym secesjonistów na inny
                        wydział. Pierwszy nabór na studia psychologii stosowanej odbył się z
                        naruszeniem ustawy, w myśl której decyzja o powołaniu nowego kierunku musi
                        zapaść najpóźniej najpóźniej grudniu roku poprzedzającego (zapadła w czasie
                        wakacji, najwcześniej w czerwcu, dokładnie nie pamiętam).

                        Argumenty wysuwane przez secesjonistów publicznie w rozmowach kuluarowych nie
                        przekonały mnie. Nie jestem psychologiem, ale nie sądzę, by zdecydowany
                        przechył w stronę praktyki mógł być zasadą kształcenia uniwersyteckiego. Moją
                        własną opinię w tej sprawie potwierdzali psychologowie nie zaangażowani w
                        konflikt, a kształtowały ją również moje amatorskie lektury pism klasyków
                        psychologii światowej, nie mówiąc już o ogólnych, ponaddyscyplinarnych wzorach
                        akademickich.

                        Na posiedzeniach Rad Wydziału doc. J. dała się poznać jako żarliwa obrończyni
                        słabych rozpraw habilitacyjnych, z drugiej strony zaś prof. E. Nęcka jako
                        uczony wysokiej klasy, czuły na punkcie przestrzegania standardów akademickich.
                        Masz rację, że nie wszyscy pracownicy IPS są miernotami. Indywidualne motywy
                        przyłączenia się do secesji mogły być różne. Znając np. prof. ZN mogę
                        przypuszczać, że w jego przypadku zdecydowało usposobienie gwiazdorskie, które
                        mogło nie znosić zbyt bliskiego sąsiedztwa gwiazd o równie mocnym świetle.
                        • Gość: Gocha Re: Jeszcze raz kto, co i dlaczego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.04, 22:19
                          Jesli juz mówimy o swietle, to bez watpienia gwaiazda profesora Edwarda Nęcki
                          świeci światłem WIELOKROTNIE jasniejszym niz gwiazda profesora Zbigniewa
                          Nęckiego. Piszę to jako osoba nie zaangazowna w konflikt, nigdy nie mieszkajaca
                          ani nie studiujaca w Krakowie, ale znająca sie na tym, które czasopisma
                          psychologiczne, w ktorych publikuja (a w przypadku prof. Neckiego raczej forma
                          przeszła byyłaby stosowna) obaj profesorowie.
                          • Gość: fifi Re: Jeszcze raz kto, co i dlaczego IP: w3cache.* / 81.219.246.* 15.05.04, 23:24
                            Zgadza się. Nie napisałem tego wprost przez delikatność, nie chcąc być
                            posądzonym przez spiralarchitekta o stronniczość i zacietrzewienie.
                  • Gość: ZEM Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.phils.uj.edu.pl 13.05.04, 16:24
                    A ja owszem bede zdziwiony i to BARDZO, jak stosowana dostanie akredytacje.
                    Jakim cudem ma ja dostac, skoro nie ma ani jednego profesora zwyczajnego z
                    psychologii na glownym etacie? Sa niezli w naginaniu prawam ale zeby az tak!?
                    • Gość: Gocha Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.04, 22:21
                      To akurat nie jest przeszkodą formalną. Nie ma przepisu, ktory mowilby, ze musi
                      byc profesor tytularny, musi byc co najmniej 5 samodzielnych pracownikow z
                      zakresu psychologii + 3,2 lub 1 (do brakujacej liczby 8) z dyscyplin pokrewnych.
              • Gość: mała Re: matko boska, trzymajcie się z daleka IP: 195.150.224.* 04.05.04, 14:17
                to co robisz oczerniając tu na forum osoby nie zamieszane bezpośrednio w tę
                zacietrzewioną dyskusje jest BARDZO nie fair...nie wiem co tak złego
                dowiedziałeś się o pani Kubickiej, ale tak się składa, że mam z nią zajęcia, i
                co prawda jest ona postacią budzącą emocje, ale na pewno mie masz prawa i racji
                aby oczerniac ja na forum!!cały ten spór przybrał formę dziecinnej
                przekrzykiwanki, a rasowy psycholog powiedziłby, że to podnoszenie własnej
                samooceny przez deprecjonowanie wartości innych
                • bajeczqa Re: matko boska, trzymajcie się z daleka 08.06.04, 05:01
                  Wiecie co...czytam to sobie...i zdumiewam sie...Jestem tegoroczną maturzystką,
                  chcialabym isc na psychologię,na ogolną, ale z powodu nawału kandydatów
                  myślałam też ewentualnie o stosowanej...I co? I boję się...Mogę ewentualnie się
                  przenieść, ale...nastraszyliście mnie...Widze,ze stosowana to nieporozumienie,
                  a nie chcialabym,zeby moja droga zaczynala sie od nieporozumienia...I patrząc
                  na posty spirala utwierdzam sie jeszcze w przekonaniu,ze rzeczywiscie lepiej
                  trzymac sie z daleka.Chcialam Ci powiedziec pare rzeczy.Zastanawia mnie
                  dlaczego tak zawziecie walczysz w obronie swojego kierunku? Przeciez nikt nie
                  obraza Cie, ani nie watpi w Twoj intelekt, ani nie atakuje Ciebie
                  osobiscie...Wszyscy Twoi pseudo-przeciwnicy wyrazaja swoje opinie, do czego
                  maja prawo, co wazne popieraja je dowodami...Poza tym ich wypowiedzi są
                  zbiezne, co swiadczy o prawdziwosci tego, co mowia.Ich wypowiedzi sa przydatne
                  dla mnie na przyklad...Twoje zresztą tez, bo widze, jakiego rodzaju ludziom
                  podoba sie na stosowanej ;-) Co do wartosci literackiej tego,co piszesz...nie
                  musisz cytowac calych akapitow postow Twoich rozmowcow, one tam SĄ i mozna
                  sobie je w kazdej chwili przeczytac dla przypomnienia...a ton...tak, jest
                  protekcjonalny obrzydliwie.Nie ma nic gorszego od nadawania "naukowej" formy
                  glupotom :-( ble, nie da sie tego czytac.Zycze Ci dobrej zabawy na psychobalach
                  i podczas meczy...z tego co piszesz to glowna zaleta ips pozdrawiam...
    • Gość: goblin oczywiście, że jestem obłąkany IP: *.kobierzyn.sdi.tpnet.pl 14.05.04, 15:12
      Spiralny Architekt - Ostatni Obrońca Instytutu na Józefa, cytując fragment
      mojego postu, w którym piszę o kompromitującym poziomie dydaktycznym
      psychologii stosowanej, delikatnie sugeruje, że jestem człowiekiem obłąkanym
      (dokumentacja w załączeniu). Zgadzam się, że mój styl prowadzenia dyskusji może
      wydawać się nieco egzaltowany, ale retoryka dopuszcza wiele mocnych chwytów,
      również tych czysto emocjonalnych, celem zwrócenia uwagi i poruszenia słuchacza.

      Jedno jednak dla mnie nie ulega wątpliwości: rzeczywiście, tylko człowiek
      zupełnie szalony (albo w inny sposób kompletnie pozbawiony rozumu, ale o to
      nikogo nie podjerzewam) może zmarnować pięć lat po to, aby otrzymać tak zwany
      dyplom magisterski na tak zwanej psychologii stosowanej.

      ----------------------------

      "Niestety rowniez znalazlem sie na psychologii stosowanej, w duzej mierze z
      powodu swojej naiwnosci: bylem przekonany, ze sama marka Uniwersytetu
      Jagiellonskiego gwarantuje stosowna jakosc kierunku. Poziom nauczania byl dla
      mnie prawdziwym wstrzasem: z jednej strony gigantyczny chaos i brak
      jakichkolwiek zdolnosci pedagogicznych, z drugiej wymaganie od studentow
      tysiecy nikomu niepotrzebnych, czesto juz przestarzalych informacji. Mysle, ze
      ten nadmiar szczegolowej, pamieciowej wiedzy polaczony z metodami nauczania z
      wiejskiej szkoly podstawowej wynika ze zwyklej indolencji prowadzacych, ktorzy
      czesto nie maja zadnego spojnego pomyslu na wykladanie swojego przedmiotu. Jest
      to tez doskonaly sposob na ukrycie plytkiego, powierzchownego rozeznania w
      temacie i stworzenie pseudoprzewagi nad studentem."

      Zwracam uwage na pewne fragmenty, w ktorych autor uzywa mocnych porownan i
      zabarwionych skrajnymi emocjami slow. O czym to swiadczy bardziej? O instytucie
      psychologii stosowanej czy o autorze?
    • Gość: troll lektura obowiazkowa IP: *.kobierzyn.sdi.tpnet.pl 09.06.04, 12:34
      tresc tej spontanicznej dyskusji powinna byc lektura obowiazkowa, wymagana od
      kandydatow na studia psychologiczne na UJ.
    • hopfstosser na stosowanej bylo w tym roku wiecej kandydatow? 30.06.04, 16:32
      jesli to prawda, to oznacza, ze ludzie wybierajacy sie na psychologie nie
      naleza do zbyt rozgarnietych. ale za to maja powazne problemy z samymi soba ;-)
      • Gość: eM Re: na stosowanej bylo w tym roku wiecej kandydat IP: *.mol.uj.edu.pl 30.06.04, 17:05
        to raczej strategia w walce o indeks podyktowana danymi z lat poprzednich - nie
        mylic z aspiracjami/ambicjami/zainteresowaniami -
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka