Dodaj do ulubionych

Studia ZAOCZNE czy dzienne?

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 12:22
Jakie macie zdanie? Czy oplaca sie studiowac dziennie? Czy ma to jakies
znaczenie w porownaniu z zaocznymi? Czy nie warto zaczac wczesniej pracowac?
Obserwuj wątek
    • Gość: PWfreak Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: *.telkab.pl / *.telkab.pl 08.02.04, 15:12
      Studiujac zaocznie i jednoczesnie pracujac tracisz najcenniejsze lata. Takie
      jest moje skromne zdanie. To co wyniesiesz ze studiow dziennych to nie tylko
      wiedza (kilka razy wieksza niz w przypadku studiow zaocznych), ale takze
      znajmosci, ktore moga sie potem przydac, no i wspomnienia :). Jezeli jestes w
      stanie dostac sie na dobre studia dzienne (UW, PW, SGH czy inne poza Wawa),
      studia zaoczne sa bez sensu.
      • Gość: Misty Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: *.met.pl 08.02.04, 16:07
        Chyba nie da się odpowiedzić jednoznacznie...
        Wiele zależy od kierunku - np. nie wyobrażam sobie studiowania kierunków
        hmmm.... bardzo empirycznych - zaocznie, np. medycyny, trudno też jest
        studiować filologię obcą jeśli nie ma się szans na doskonalenie języka w inny
        sposób (wyjazdy za granicę i to te dłuższe). Jednak jeśli myślisz o kierunkach
        typu zarządzanie i marketing/ekonomia/handel etc. myślę, że spokojnie możesz
        iść na studia zaoczne i od razu SZUKAĆ na gwałt pracy związanej ze studiami.
        Jako praktyk będziesz o wiele bardziej wartościowy dla pracodawców, poza tym w
        tych dziedzinach wszystko sie bardzo szyblko zmienia, i pracując będziesz
        bliżej tych zmian=będziesz bardziej na bieżąco=znowu będziesz o parę krokow do
        przodu niż twoi koledzy po studiach dziennych, bez żadnej praktyki.

        Wiesz, to tak naprawdę wszystko zależy od tego, czego sam chcesz i jaką masz
        sytuację zyciową i osobowość. Bo jeśli: masz w miarę dobrze sytuowanych
        rodziców, którzy będę Cię utrzymywać przez 5 lat studiów dziennych, to warto
        iśc na dzienne, ALE - uwaga - od początku szukac staży/praktyk w wakacje i nie
        poświęcać każdej wolnej chwili na tzw. "życie studenckie" o którym tyle się
        pieje na tym forum -(czytaj chlanie i docelowo- narzekanie na ciężki los
        studenta dziennego, który po 5 latach budzi się z ręką w nocniku, bo nie chcą
        go nigdzie zatrudnić). Na pewno na studiach dziennych ma się WIECĘJ możliwości,
        by skorzystać/nauczyć się więcej, ma się szansę na większe, powiedzmy, "obycie"
        intelektualne, ale też często mniej szanuje się ten czas i mozliwości, w
        przeciwieństwie do studiów zaocznych, gdzie odpowiednio zmotywowane osoby,
        które nie studiują tylko dla papierka, potrafią wyciskać całą esencję z tego,
        czym się zajmują.
        W wielu przypadkach sprawdzają się też modele kombinowane - czyli do licencjatu
        dziennie, a magisterskie - 2 lata zaocznie, plus PRACA. Ale często przecież
        jest tez tak, ze 4 i 5 rok studiów umożliwia studentom juz też pracę, zwykle na
        1/2-3/4 etatu, a czesto też na cały (sama pracowałam od poczatku studiów na 1/2
        etatu, a na piatym roku - na cały). W zależności od profesji wiele osób
        pracuje już na studiach "w zawodzie" - na umowę o dzieło/zlecenie (np. lektorzy
        językow obcych, korektorzy ale też informatycy, księgowi) co oznacza zwykle
        większą elastyczność co do czasu/godzin pracy i często w ogóle nie wymaga od
        nich rezygnacji czy kombinowania, jeśli chodzi o uczestnictwo w zajęciach, i
        wtedy piecze się dwie pieczenie na jednym ogniu - studiujesz dziennie cały czas
        i pracujesz. Tylko wszystko to wymaga dobrej organizacji czasu własnego i
        często - umiejętności poświęcenia czegoś (zwykle własnie tzw. czasu wolnego).


        Przemyślanych wyborów życzy Misty (po 5 latach studiów dziennych, planująca
        kolejne studia - tym razem zaoczne :))

        PS. Do przedmówcy (PWfreak) - jeśli twierdzisz, że studia zaoczne są bez sensu,
        to albo wyrażasz się cholernie nieprecyzyjnie i zapominasz dodać
        kilkunastu "ale" do tego stwierdzenia, albo po prostu jestes ignorantem -jeśli
        chodzi o wiedzę nt. obecnej sytuacji na naszym rynku pracy.

        • Gość: PWfreak Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: *.telkab.pl / *.telkab.pl 08.02.04, 18:40
          Od tego jest forum, zeby wyrazac swoim zdanie :). Ja po prostu nie odnalazlabym
          sie na studiach zaocznych, ale respektuje to, ze inni tak studiuja i to lubia.
          Jedyne, co mi sie nie podoba, to to, ze ludzie, myslac o studiach, traktuja je
          tylko jako przepustke do superpracy i kariery, a zapominaja calkowicie o
          aspekcie naukowym, a tak czesto bywa na studiach zaocznych (nie mowie, ze zawsze).

          My 2 cents.
          • Gość: Jarek Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: 82.210.140.* 09.02.04, 22:07
            PWfreak, jednak w swoim poprzednimpoście pisałeś o "utracie najlepszych lat" i
            o tym, że na zaocznych nie nawiązuje się przydatnych kontaktów (użyłeś słowa
            znajomości) a nie o aspektach naukowych. Zresztą raczej niewielu ludzi nastawia
            się na pracę naukową, raczej na szukanie normalnej pracy. I rację ma Misty że
            osoba po zaocznych z 5 letnim stażem może być znacznie atrakcyjniejsza na rynku
            pracy niż ktoś, kto spędził cudowne lata na dziennych. W ogóle ten post Misty
            powinno się rozpowszechnić wśród młodych ludzi, bo naprawdę dużo w nim mądrych
            rzeczy. Ukłony, Jarek
      • Gość: Michał Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 10:45
        Chodzi o to ze dostalem sie juz na studia dzienne na PW. Widzac jednak co sie
        dzieje na moim wydziale (procentowa zdawalnosc na egzaminach nawet na poziomie
        2%) zastanawiam sie czy nie lepiej isc na zaoczne i sie nie stresowac krotko
        mowiac.
        • Gość: aga Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: *.comnet.krakow.pl 09.02.04, 11:02
          sporo osob uwaza,ze na zaocznych light total..ale tak naprawde jest to bardzo
          indywidualna sprawa,nie mozna generalizowac..zalezy od tego gdzie sie
          studiuje...ja studiuje zaocznie i przyznam ze bywa goraco,egzaminy zdajemy
          dokladnie takie same jak studenci dzienni,bardzoo czesto jest tak ze my
          egzaminy zdajemy jako pierwsi,a na dziennych sa te same pytania ktore byly u
          nas, jestesmy tak samo traktowani..ale mam znajomych,na innych kierunkach
          ktorzy na zaocznych nie robia totalnie nic,olewka total a sesja to tam w
          gruncie rzeczy formalnosc- bo zeby wyleciec trzeba sie bardzo postarac:-)
          • Gość: Jarek Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: 82.210.140.* 09.02.04, 22:10
            a w jakiej to szkole - sorry, że pytam, ale lubię wiedzieć takie rzeczy różne o
            szkołach prywatnych, pozdr, Jarek
        • ann.k Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? 09.02.04, 22:42
          No stary. Jak Ty masz takie podejście do studiów, to może od razu sobie daruj i
          idź do prywatnej. Studiuję zaocznie na PW na bardzo ścisłym kierunku i powiem
          Ci, że na około 100 osób, które zaczynają pierwszy rok do końca studiów dociera
          może 20 - 30 osób. Z tego jedna czy dwie kończą w terminie. Reszta powtarza
          zajęcia i ponownie podchodzi do egzaminów. Żeby daleko nie szukać. Egzamin z
          konstrukcji w poprzedni weekend. Na 40 osób podchodzących dwie zdały. Na
          dziennych to samo.
          Na egzaminach z mechaniki połowa auli to zaoczni, reszta dzienni podchodzący po
          raz trzeci już do egzaminu (albo i jeszcze kolejny).
      • Gość: Elżbieta K. Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 20:12
        Jesli nie musisz utrzymywac rodziny i masz środki (rodzice mają środki) na
        studia dzienne - to tylko studia dzienne !!!!!!!!!!
        (mam juz prawie 100 lat - a ściślej mówiąc ponad 50 i wiem co mówię !!)
        Pozdrawiam E.K.
    • Gość: żaq Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: *.acn.waw.pl 10.02.04, 01:47
      Zacznę od tego, że szanuję studentów zaocznych jak każdych innych i nigdy nie
      wywyższam się z tego powodu, że sam jestem dzienny. Aczkolwiek nie wiem, czy
      odnalazłbym się na zaocznych. Jak wynika z moich obserwacji, studenci dzienni
      są bardziej zgrani, co wynika m.in. z tego, że widzą się na codzień.
      Podejrzewam, że gdybym był na zaocznych, nie zaliczyłbym tylu imprez, wspólnych
      wyjazdów itp., wiele atrakcji by mnie ominęło. Mój kumpel będący studentem
      zaocznym mówi, że u niego na studiach większość ludzi pracuje/ugania się za
      pracą, ma swoje sprawy, część ma założone rodziny jak się trafi jakaś kobieta
      to nierzadko starsza i z dzieckiem, więc trudno zmontować ekipę do
      imprezowania. Może jednak tylko u niego na uczelni ma miejsce taka sytuacja.
      • Gość: Richelieu* różnica IP: 217.98.107.* 10.02.04, 02:22
        teraz Cię żaqu zjedzą dzienni za to ;)
        bo wynika, że dzienni mając mnóstwo czasu imprezują, a zaoczni tyrają
        ot, zgranie niezgranie, jedyne co dobre jest ze wspólnego picia piwa to, że po
        5 latach gdy będzie zakładał swój interes może sobie o Tobie przypomnni. Do
        zgrania dużą część dokłada wspólne przeżywanie od poniedziałku kolosa, który
        ma być w piątek. Na zaocznych kolos jest, a każdy pojawia się najwcześniej pół
        godziny przed. Brak wspólnej stresówki, hihi. Co do uciekania po zajęciach,
        czy ta praca do której się na pewno spóźni i wysłucha od szefa, że jest leń i
        na jego miejsce jest 10 osób, a on sobie po egzaminach lata, nie robi z
        zaocznego ogromnego realisty, a co za tym idzie bardziej odpowiedzialnego. No,
        oczywiście to daleko posunięta generalizacja, bo bywają tacy zaoczni co to 5
        lat na garnuszku rodziców, ja mówię o tych 5 lat pracujących.
        No, a dziennych zżycie.. te okienka między jednymi zajęciami a drugimi po 2
        godziny i te wspólne tłuczenie się autobusami z jednego krańca miasta na drugi
        bo zajęcia jakoś tak dziwnie się ułożyły. Ech, piknie, żyć nie umierać.
        Czasami jakiś wolontariat się zdarzy, ale to bardziej dla picu, żeby cv głupio
        nie wyglądało no i że taka moda na wolontariat, praktyki, staże to się wszyscy
        masowo wolontariatują. Plus dla dziennych odbywających praktyki, bo nawet
        jeśli będą darmowe to można sobie znaleźć zgodne z kierunkiem studiów i potem
        doświadczenie się ma. A zaoczny poza obowiązkowymi praktykami na cześć których
        musi wziąć urlop w pracy i tym samym musi dopłacić do tego interesu, żadnego
        wolontariatu w miejscu zgodnym z kierunkiem studiów odbyć nie może, bo nie ma
        czasu. Na życie musi zarobić sam więc pracuje tam gdzie mu pozwolą czyli przy
        kasie, w mcdonaldsie na zmywaku, jako hostessa, rozwieszający plakaty na
        billboardach czy myjący szyby. To doświadczeniem zawodowym jest o tyle, o ile
        pracodawcy chodzi wyłącznie o sprawdzenie pracowitości.
        uf
        • Gość: Misty Re: różnica IP: *.acn.pl 12.02.04, 15:33
          Widzisz, to nie do końca jest takie czarno-białe. Ja, idąc na swoje pierwsze
          powazne interview, jeszcze na 4 roku studiów, mialam glwonie doswiadczenie w
          pracy sprzedawcy/kasjera/pracownika fast-foodu/hostessy... I dostalam pracę
          asystentki w dość powaznej firmie, nazwijmy to usugowej, gdzie zajmowalam sie
          obsluga Bardzo Powaznych Klientow. Fakt, ze oprocz tego z pewnoscia pracodawce
          przekonal moj dobry angielski, sprawna obsługa kompa + licencjat - ale przede
          wszystkim to, ze, jak to potem okreslono - mialam duze doswiadczenie w
          kontaktach z ludźmi, bylam komunikatywna i naturalna w sposobie bycia. No i to,
          czemu moi szefowie nie mogli sie nadziwic - ze potrafilam pogodzic studia
          dziennie z ciezka fizyczna praca, i w wieku 22 lat mialam juz prawie 3 lata
          stazu pracy, pare listow referencyjnych - i mimo tego superwyniki na studiach
          plus stypendium naukowe. Czyli jednak robi to wrazenie...
          • r.richelieu Re: różnica 12.02.04, 16:19
            jw. "To doświadczeniem zawodowym jest o tyle, o ile
            pracodawcy chodzi wyłącznie o sprawdzenie pracowitości."

            a poza tym Twoja postawa to postawa godna naśladowania, a nie 5 lat lenistwa
    • Gość: E.K. TYLKO DZIENNE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 20:14
      Jesli nie musisz utrzymywac rodziny i masz środki (rodzice mają środki) na
      studia dzienne - to tylko studia dzienne !!!!!!!!!!
      (mam juz prawie 100 lat - a ściślej mówiąc ponad 50 i wiem co mówię !!)
      Pozdrawiam E.K.
      • r.richelieu Re: TYLKO DZIENNE !!! 01.03.04, 22:38
        wiek - marne źródło mądrości wszelakiej. Zresztą 50-latek to gówniarz jeśli
        pozuje jednak na szlachetnego mędrca
    • Gość: Casper Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: *.clan.pl 03.03.04, 10:20
      W mojej grupie (studia zaoczne) jest kilka księgowych, informatycy,
      handlowcy...- to też się nie liczy jako doświadczenie?
      Generalizujecie straszliwie. A przecież ludzie są różni.
      Ale skoro tak, to i ja sobie pozwolę :)
      Dla mnie dzienni dzielą się na dwie grupy - jedni starają się zdobywać jakieś
      doświadczenie w pracy a drudzy uważają że sam fakt studiowania stawia ich na
      piedestale i później są niezwykle zdziwieni że nikt ich nie chce zatrudnić.
      Ale to nie przeszkadza im czuć się lepszymi od zaocznych - bo niby oni
      wchłonęli więcej wiedzy. Po pierwsze - ile pamiętają z tego co wkuli, po
      drugie - ile ściągnęli na egzaminach (i nie mówcie mi że w naszym kraju panuje
      uczciwość w tej kwestii haha). Itd itp.
      • Gość: rasta sciaganie IP: *.net 10.03.04, 19:09
        nieuczciwe jest wymaganie od nas tych stert pamieciowych dupereli nie majacych
        przelozenia na rzeczywistosc.
      • Gość: A Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: *.crowley.pl 10.03.04, 23:00
        Tak piszesz jakby tylko dziennie ściągali. Ściągają wszyscy, bo niestety często
        wymaga tego nasz wspaniały system nauczania, który nagradza tych którzy
        potrafią wyrecytować z pamięci całe fragmenty książek.
        Ja często jak wracam od rodziców w niedzielę spotykam w pociągu zaocznych
        jadacych na niedzielne zajęcia. Jak myslisz czym w wiekszości zajmują sie w
        czasie jazdy? Przeglądaniem sciąg, zastanawianiem się czy da się ściągać itp
      • Gość: stefan Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: 81.15.254.* 23.03.04, 02:06
        tylko ze poki co to absolwenci studiow wieczorowych i zaocznych oraz uczelni
        prywatnych maja problemy wieksze ze znalezieniem pracy niz studenci dzienni.
        prawda jest bolesna hehe
    • Gość: lantia Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.04, 00:11
      A jaki masz stosunek do studiów wieczorowych?

      ja jestem zadowolona - pracuje tak, że sama zarabiam na studia; często i pośpie
      sobie do południa, weekendy mam przeznaczone na naukę i zabawę... znajduję czas
      dla rodziny, przyjaciół, na co tygodniowy relaks na basenie i surfowanie w
      sieci ;-)

      • Gość: ania Re: D0 LANTII IP: *.acn.pl 04.03.04, 20:02
        A zdradziłabyś, jeśli możesz, co to za praca, skoro zostaje Ci aż tyle wolnego
        czasu? Chętnie bym się dowiedziała.........
        • Gość: lantia Re: D0 LANTII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.04, 23:49
          Opiekuję się córeczką sąsiadki [jest samotną matką]- jej mamusia ma taki tryb
          pracy, że pracuje nocami więc ja również ... pracuje i śpię = nic
          przyjemniejszego :-) Ślicznotka niedawno skończyła roczek, a w sierpniu minie
          rok odkąd się nią opiekuję.
          • Gość: ppp Re: D0 LANTII IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 03:06
            Wiec z tego opiekowania sie jestes w stanie oplacic sobie studia?
            • Gość: lantia Re: D0 LANTII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.04, 09:31
              tak,
              malutka jest pod moją opieką przez 6 dni w tygodniu po ok. 17 godzin! To bardzo
              duzo... na szczescie tego tak nie odczuwam - mama czesto bawi sie w babcie ;-)
    • Gość: Konam NIe ma dobej odpowiedzi IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 10.03.04, 18:30
      Ja studiuję na dziennych.Jestem na III roku. Chciałem na IV przejść na zaoczne (jest to oczywiście możliwe) ale jak dowiedziałem się ile ma wynieść czesne! O Jezu. To jest naprawdę duży problem .Nie dostanę tak dobrze płatnej pracy by móc opłacić to cholerne czesne( podejrzewam iż jest jednym z wyższych w Polsce.
      Liczę na to iż na V tym roku już będę na tyle zluzowany ,żeby zacząć stale pracować. Bo na razie to tylko w wakacje.
      Twoje pytanie jest bardzo trudne. Właściwie to mądrze jest wybrać zaoczne i pracować,ale problemem przynajmniej dla mnie to są pieniądze. Na dobrych studiach czesne jest nie do przeskoczenia dla mnie. A studiować zaocznie na studiach ,na których nie chcę bo jest tanio.... ? Na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi.
      Jedno ci mogę poradzić nie idź na wieczorowe. Jak już masz płacić za naukę to idź na zaoczne i pracuj ,a nie obciążaj rodziców
    • Gość: agneze Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.04, 21:50
      Hmmm,jestem na dziennych i szalenie mi sie to podoba.Te studia ucza
      systematycznosci...rozwijaja.
      Ale zaczelam tez drugi fakultet-zaocznie.Tutaj tez jest swietnie,kapitalni
      ludzie...moze dlatego,ze ich zadzieje spotykam:)
      Chyba faktycznie jak sie nie ma problemow z kasa i nie TRZEBA pracowac,to
      lepijej studiowac dziennie:)
      • Gość: Stefan Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: 81.15.254.* 23.03.04, 02:02
        jeszcze sie zastanawiasz? na zaoczne ida tylko ludzie ktorzy albo byli zbyt
        leniwi zeby sie uczyc i teraz nie maja wyboru - wiekszosc ogromna, albo ludzie
        ktorzy nie maja wyboru z powodow takich czy innych. ja studiuje dziennie nie
        ukrywam jest ciezko ale odpowiada mi to. zreszta nie stac mnie zeby placic
        kilkanascie tysiecy rocznie za studia.
        • Gość: Richelieu* Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: 217.98.107.* 23.03.04, 03:50
          faktycznie, tylko medycyna jest nie do przejścia na innych niż dzienne,
          wieczorówki mają strasznie.
          innych studiów za kilkanaście tys. w Polsce nie ma, poza MBAmi
    • Gość: ala Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: *.babilon.ds.polsl.pl 04.08.04, 08:30
      ja studiuję na 4 roku zaocznie kulturoznawstwo, pracuję od trzech lat. Biorąc
      pod uwagę ,że mam 21 lat (urodzilam się pod koniec roku) to dla niektórych
      pracodawców imponujące.Ladny staz, a w przyszlym roku planuję kolejny kierunek
      studiów. Nie żaluję niczego. Miszkam sama, jestem niezależna. Musisz zdecydować
      na czym Ci bardziej zależy-być niezależnym i mieć wcześnie doświadczenie, czy
      codziennie biegać z teczką do szkoly. Nie jestem domatorką. Mam ochotę na
      imprezę-ok, najwyżej idę niewyspana do pracy:) POWODZENIA
      • Gość: Richelieu* Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: 195.117.90.* 04.08.04, 12:50
        matura - 19 lat (ci o mają urodziny po maturze też w końcu kończą 19 l. w tym
        roku)
        I rok - 20 l
        II rok - 21 l
        III rok - 22 l
        IV rok - 23 l

        więc
        1. poszłaś rok wcześniej do szkoły
        2. kręcisz
        • Gość: SZARLATAN Re: Studia ZAOCZNE czy dzienne? IP: 83.238.41.* 04.08.04, 13:00
          Też się nad tym zastanawiałem,hehe
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka