Dodaj do ulubionych

Obcokrajowcy na studiach

23.03.11, 18:59
Ostatni znajoma Ukrainka, która w Polsce jest już od 7 lat pochwaliła się, że będzie studiować trzeci kierunek. Prawo. Skończyła już jeden, jest w trakcie drugiego, a teraz dostała się na prawo. I nie w drodze składania świadectw maturalnych, ale tylko dlatego, że zaniosła podanie do dziekana, że to prawo chciałaby studiować. Zgodę dostała w połowie listopada. Gdy przychodzi czas kolokwium i egzaminów zbiera grupę obcokrajowców i idą załatwiać ustne zaliczenia, ze względu na barierę językową.

Więc mam pytania:
Czy nie jest to w pewien sposób dyskryminacja polskich uczniów, którzy, żeby dostać się na tak oblegany kierunek jak prawo muszą tyrać w liceum i modlić się o przyjęcie na studia, a tutaj wystarczy prośba?
Jaki jest sens studiowania obcokrajców na kierunkach, na których potrzebny jest język polski - np. jak zrozumieć trudne sformułowania prawne, gdy nawet w luźnej rozmowie mają problemy z językiem? Rozumiem, gdy idzie o filologię - tam bez problemu dogadają się z każdym wykładowcą, ale są kierunki na których bez języka ani rusz.
Czy to jest kwestia tego, że uczelnia dostaje jakieś bonusy za obcokrajowców na swoich wydziałach?

--
gavarit.blox.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Tawananna* Re: Obcokrajowcy na studiach IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.11, 20:05
      Tacy obcokrajowcy raczej nie "odbierają" miejsc polskim uczniom - prawdopodobnie dostają się w ramach dodatkowych miejsc (tzn. są to miejsca, na które i tak nikt w ramach rekrutacji nie zostałby przyjęty.

      Sens studiowania prawa czy innych kierunków jestem w stanie dostrzec - np. obywatel Ukrainy może później woleć pomoc prawnika-rodaka, bo będzie mu łatwiej się z nim porozumieć (pod względem językowym i nie tylko).

      Natomiast: jeśli ktoś podejmuje studia w Polsce, zwłaszcza studia humanistyczne, to powinien wziąć się za swoją polszczyznę. Na pewno takie osoby nie powinny też szukać ścieżek na skróty, a wykładowcy nie powinni się na to godzić. Ciekawe, że nikt za granicą nie daje Polakom taryfy ulgowej tylko dlatego, że postanowili studiować w j. obcym (i to dotyczy często nawet osób na Erasmusie!

      A co do studiowania trzech kierunków - obstawiam, że może mieć to związek np. z możliwością podjęcia legalnej pracy. Gdyby była taka możliwość bez kontynuowania studiów, być może znajoma Ukrainka nie zaczynałaby trzeciego kierunku.
      • gavarit Re: Obcokrajowcy na studiach 23.03.11, 20:14
        Co do tego fragmentu:
        > Sens studiowania prawa czy innych kierunków jestem w stanie dostrzec - np. obyw
        > atel Ukrainy może później woleć pomoc prawnika-rodaka, bo będzie mu łatwiej się
        > z nim porozumieć (pod względem językowym i nie tylko).

        Bardziej chodziło mi o to, że według opowieści ludzi właśnie z prawa, ten kierunek są w stanie skończyć ludzie, którzy nie potrafią złożyć poprawnego gramatycznie zdania. Jak poradzą sobie w sądzie? Nie bedą "obsługiwać" tylko swoich rodaków, będą mieć normalne sprawy, a przez ich brak komunikacji to się kompletnie mija z celem.

        > A co do studiowania trzech kierunków - obstawiam, że może mieć to związek np. z
        > możliwością podjęcia legalnej pracy. Gdyby była taka możliwość bez kontynuowan
        > ia studiów, być może znajoma Ukrainka nie zaczynałaby trzeciego kierunku.

        Chyba nie tyle pracy, co otrzymywania stypendium.

        To nie jest tak, że ja ich tych miejsc żałuję, tylko czasem mnie to po prostu dziwi, może nawet denerwuje.
        • stypendysta Re: Obcokrajowcy na studiach 23.03.11, 21:10
          gavarit napisała:

          > Chyba nie tyle pracy, co otrzymywania stypendium.

          Jedynie pod warunkiem, że taki student ma status określony w art. 43 ust. 2 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. Z tych podstawowych są to:
          - zezwolenie na osiedlenie się (tzw. karta stałego pobytu),
          - Karta Polaka (ale wyłącznie pod warunkiem ubiegania się o przyjęcie na studia - na podstawie uprawnień wynikających z Karty Polaka - w procedurze przeprowadzanej w siedzibie uczelni, w postępowaniu rekrutacyjnym wspólnym z obywatelami polskimi,
          - status uchodźcy,
          - procedury repatriacji.
          (jest jeszcze kilka innych, ale do opisanych sytuacji chyba nie pasują).

          Tryb przyjęcia, o którym wcześniej pisałaś, wyklucza możliwość skutecznego ubiegania się o świadczenia, bowiem pozostając obcokrajowcami nie spełniają wówczas warunku (podanego w przywołanym przepisie) podejmowania i prowadzenia studiów na zasadach obowiązujących obywateli polskich - na mojej uczelni takie osoby nie miałyby żadnych szans na stypendia, jeśli ich uprawnienia nie wynikałyby z ustawy. Ich studia powinny być finansowane zgodnie z innymi postanowieniami art. 43 - Rektor co najwyżej może zwolnić je z odpłatności za studia.
      • Gość: :) Re: Obcokrajowcy na studiach IP: *.promax.media.pl 23.03.11, 21:01

        Jasne, że nie odbierają miejsca, a czasem słono płacą. Chyba nikt nie słyszał o przekrętach jakie robią Polacy na ukraińskich uczelniach. Tam można wszystko kupić. Jest to kuszące dla nich, bo zagraniczni płacą wysokie czesne. Znajomość ukraińskiego/rosyjskiego? Zbędna. Przecież języki w miarę podobne, szczególnie w terminologii fachowej. Egzaminy wstępne? Po uregulowaniu wpisowego to zwykła formalność. I tak w trakcie są już wypisywane dokument przyjęcia do szkoły. Kierunki dla obcokrajowców są zaniżane, można odpowiadać w swoim języku na egzaminie. Taki dyplom nie ma znaczenia. Nic nie wiesz. Uczelnia nabija kase. I wiadomo, że w Polsce też to się praktykuje. Szczególnie na tych biednych ChiŃczykach, osobach z Afryki i krajów arabskich, którzy nie znają polskiego. Ich odcina się od reszty i nabija się kase.
        • gavarit Re: Obcokrajowcy na studiach 23.03.11, 21:05
          Czy płacą, to różnie bywa. Jeżeli mają polską maturę, to dostają się bez żadnych oplat, tak samo, jeżeli przyjeżdżają na mocy jakiejś umowy, czy programu. Ale jeżeli ot tak obcokrajowiec chce u nas studiować, to te studia są płatne i to całkiem słono.
          • stypendysta Re: Obcokrajowcy na studiach 23.03.11, 21:12
            gavarit napisała:

            > Jeżeli mają polską maturę, to dostają się bez żadnyc
            > h oplat

            Sama matura nic nie daje - ważny jest status, o którym pisałem w innym tekście wątku.
      • Gość: gość Re: Obcokrajowcy na studiach IP: *.play-internet.pl 23.03.11, 23:53
        Tawanna-nie wiem jak jest na Twojej uczelni, ale na mojej jest tak, że obcokrajowcy ,,zabierają miejsca Polakom" (sorry, że tak to ujęłam, ale akurat użyłaś takiego sformułowania). U mnie na studiach prawniczych (zajęcia prowadzone w j. polskim itp.) są obcokrajowcy, którzy porozumiewają się jedynie po angielsku. A część osób wylatuje w bardzo szybkim czasie, bo nie znają polskiego i w ten sposób zabierają w trakcie rekrutacji miejsca tym, którzy mogliby skończyć te studia i pracować jako nieźli prawnicy. Nie jestem rasistką czy coś-denerwują mnie też Polacy, którzy złożą papiery na studia, a po kilku tygodniach rzucają naukę i w ten sam sposób zabierają miejsca innym, w końcu już nikogo się nie przyjmie na ich miejsce.
    • mysterious1988 Re: Obcokrajowcy na studiach 23.03.11, 21:08
      mysle, ze sie mylisz.

      na pewnej warszawskiej prywatnej uczelni, dosc przyzwoitej studiuje wiele ukraincow. oczywiscie za studia placa. dla nich jest to jedyna szansa wyrwac sie ze swojego kraju. warto tez pamietac, ze wielu z nich ma polskie korzenie, ale nie ma szans na obywatelstwo.

      slyszalem, ze sa polskie instytucje na ukrainie, ktore pomagaja takim studentom pokryc czesne - ale jest to instytucja pozarzadowa, wiec na pewno nie wydaja kasy z twoich podatkow. ;-)
      • gavarit Re: Obcokrajowcy na studiach 23.03.11, 21:15
        Nie pisałabym tak, gdyby nie to, że mieszkam w akademiku, i gdzie wśród sąsiadów mam mnóstwo znajomych ze wschodu - z Ukrainy, Kazachstanu, Rosji - i te osoby otrzymują stypednium i nie płacą czesnego.
        To nie jest tak, że ja chcę się bić o moje niewidzialne pieniądze, po prostu zastanowiło mnie ten sposób dostawania się na kierunki u nas w Polsce. Bo nie wydaje mi się, że w sytuacji gdybym chciała studiować we Francji, czy Niemczech wystarczyłoby moje podanie.
        Osobiście nie mam nic do tych ludzi, zresztą doskonale zdaję sobie sprawe, że studia tutaj, to zawsze dla nich jakaś szansa.
        • gavarit Re: Obcokrajowcy na studiach 23.03.11, 21:20
          @stypendysta
          Nie wiem od kogo idą dla nich te stypendia, czy z jakiej instytucji, ale wiem, że dzięki nim są w stanie się tutaj utrzymać. Może faktycznie z jakiś organizacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka