Biuro rachunkowe

IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.11, 16:11
Witam!
Szukam uczelni, na której dużo się nauczę-nie zależy mi tylko na papierku. Z tego co patrzałem po kilku uczelniach, to głównie brane są pod uwagę angielski i mata. Matura poszła mi tak sobie-z angielskiego i matmy będę miał po jakieś 70%. Jaki wybór byłby najlepszy? W grę wchodzą też studia zaoczne- zastanawiam się czy lepiej iść na dzienne do słabszej uczelni, czy na zaoczne do którejś z czołowych. Mam już raczej sprecyzowane plany na przyszłość-chcę otworzyć własne biuro rachunkowe, więc prosiłbym bez odpowiedzi typu 'rynek jest przepełniony- nie idź na to'. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.:-)
    • Gość: Finansista Re: Biuro rachunkowe IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.11, 19:47
      Bzdura:) Ja bym poszedł na studia słabsze z gorszym poziomem. I nauka w domu domu i jeszcze raz samodzielnie w domu - z tego wyniesiesz najwięcej. Studia nic nie dadzą - program studiów jest tak skonstruowany, że 80% przedmiotów to bzdury, a te 20% to minimum z minimum (nawet nie będzie wiedział co to PKPiR o pełnej księg. i podatkach nie mówiąc). Więc jeśli radzisz mu wysoki poziom tych niepotrzebnych przedmiotów, na które będzie tracił czas, który to mógłby poświęcić konkretom.

      Moja rada gorsza uczelnia i dużo nauki we własnych zakresie + praktyki, staże w interesującym Cię zakresie - to sukces dziś murowany.
      • Gość: Scatman92 Re: Biuro rachunkowe IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.11, 21:22
        Sam nie wiem... Słyszałem, że niektórzy na takich słabszych uczelniach nie robią zupełnie nic. W sumie to podchodząc tak do sprawy, to najlepiej byłoby nie iść w ogóle na studia a jedynie siedzieć w domu i książki czytać. Wytłumaczenie niektórych spraw też jest potrzebne-tak myślę przynajmniej- jeśli się mylę, nie bijcie-wytłumaczcie.:)
        • Gość: Finansista Re: Biuro rachunkowe IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.11, 21:42
          Podstawy Ci wszędzie wytłumaczą - choćby w szkole w zapomnianej wsi :) Natomiast reszta podręczniki + praktyki/staże/praca i to jest najlepsze co można zrobić.

          Niestety studia to "kupa" teorii - nikt Ci nie pokaże jak sporządzić VAT, CIT czy sporządzić BILANS poprzez system komputerowy. Za to wbiją Ci do głowy definicję aktywów itp. Nie mówię, że to nie jest potrzebne jednakże można to zrobić w domu, tak samo jak krok po kroku ucząc się np. jak wypełnić deklaracje CIT. Jednak na dobrej uczelni nie będziesz miał na to czasu, żeby uczyć się konkretów bo zawalą Cię ogromem wiedzy z historii myśli ekonomicznej czy historii ekonomicznej, a na gorszych uczelniach mniej tego wymagają i łatwiej zaliczyć a pozostały czas i energię spożytkować na coś konkretnego :)
          • Gość: Scatman92 Re: Biuro rachunkowe IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.11, 22:11
            Jest w Twojej wypowiedzi trochę racji, ale myślę, że jesteś trochę subiektywny- na lepszej uczelni wpajają zapewne masę badziewia(chociaż na zaocznych, na które planuję iść, to raczej będzie jak najmniej syfu), ale i wytłumaczyć potrafią lepiej- nie wszystko idzie łatwo zrozumieć poprzez przeczytanie w książce. Poza tym mieszkam pod Częstochową i żeby pójść do gorszej uczelni musiałbym jeździć do Krakowa(koło 100km) podczas gdy do Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach mam bliżej (jakieś 60km). Tak więc nie wiem, czy opłaca mi się to-kolejne 40km w jedną stronę to jednak trochę czasu zajmuje na dojazd. Niemniej w pełni się z Tobą zgadzam, że najważniejsze są praktyki, bo sucha wiedza nie da nam zbyt wiele- dlatego wybieram studia zaoczne.
            • Gość: Finansista Re: Biuro rachunkowe IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.11, 22:28
              W Katowicach i ich obrębie nie ma uczelni prywatnych?

              Inna sprawa to na uczelni państwowej ćwiczenia, czyli tam gdzie można się czegoś nauczyć prowadzą ludzie, którzy kontynuują karierę naukową na uczelni, co za tym idzie na ogół (nie mówię, że w 100%) są to ludzie, którzy nigdy nie mieli styczności z tymi zagadnieniami w praktyce :)
              Natomiast na uczelniach "gorszych" (z resztą uważam, że niesłusznie), czyli prywatnych ćwiczenia w większości prowadzą ludzie, którzy pracują normalnie w branży.

              I zgadnij kto więcej może Ci przekazać konkretnej wiedzy ?

              Ponadto tych "bzdur" nie będzie mniej, bo na ogół założenie jest takie, że jeśli uczelnia ma renomę (bo jest państwowa) to trzeba więcej nauki przyłożyć, bo TAK :) Nie mówię, że to reguła, ale dość często się z tym spotykałem.
              • Gość: koko Re: Biuro rachunkowe IP: *.radioalfa.pl 17.06.11, 22:23
                W wielu kwestiach zgadzam się z Finansistą. Sama kończyłam zaoczne na uczelni prywatnej i nie żałuję. Wiadomo zajęć mniej niż na dziennych, ale przynajmniej było krótko i na temat, żadnego gadania o głupotach. Na egzaminy i tak trzeba było się nauczyć i tak. Ale właśnie na prywatnych inaczej podchodzą do kształcenia. Często wykładają tam ci, którzy pracują na państwowych, ale jest różnica. Chociażby dlatego, że na prywatnych więcej jest też praktyków, którzy lubią prowadzić zajęcia "warsztatowo", czyli nie dyktowanie treści studentom "żeby sobie zapisali i mieli z czego się nauczyć", ale pokazanie wielu rzeczy na przykładach albo przynajmniej nakierowanie gdzie tych przykładów szukać. Poza tym na mojej uczelni był system e-learningu, nawet jak nie mogłam być na zajęciach czy czegoś nie rozumiałam, mogłam doczytać. No i nie potrzebne było notowanie na zajęciach, więcej czasu było na drążenie danego tematu. Na uczelniach prywatnych jest też zazwyczaj mniej studentów niż na państwowych a co za tym idzie łatwiej się dostać do wykładowcy z prośbą o pomoc.
Pełna wersja