Mam pytanie...

IP: *.laguna.net.pl 19.03.12, 17:58
Otóż zawsze marzyłem, by studiować w Krakowie. Na medycynę tam jednak nie mam szans. Zastanawiam się między psychologią a pielęgniarstwem na UJ. Z tym, że... może to głupie, ale naprawdę nie wiem... czy można się przenieść po roku z pielęgniarstwa na medycynę? Wiem, że można przenosić się np. z zootechniki na weterynarię itd., ale czy taka opcja jest możliwa i jak to w praktyce wygląda? jeśli nie, to co polecacie facetowi? szczerze mówiąc bardziej interesowałaby mnie psychologia, ale po pielęgniarstwie z kolei mam pewną pracę, nawet po licencjacie; a z psychologią różnie bywa...
    • clas_sic Re: Mam pytanie... 19.03.12, 23:53
      to może ratownictwo medyczne?
      • Gość: ??? Re: Mam pytanie... IP: *.laguna.net.pl 20.03.12, 17:34
        W ratownictwie podobno bardzo kiepsko się zarabia. Wiadomo, że akurat w takiej pracy nie chodzi tylko o zarobki, no ale za coś trzeba żyć.
    • hawa.etc Re: Mam pytanie... 20.03.12, 18:42
      Nie sądzę, żeby można było się przenosić z pielęgniarstwa na medycynę, bo pielęgniarstwo to w dużej mierze praktyczne studia. Ciężkie, z mnóstwem zajęć, ale jednak inne pod względem teoretycznym. Pomyśl nad pójściem na kierunek pokrewny (biologia, chemia) i przeczekaniem roku. Przygotujesz się do matury porządnie i pójdziesz na wymarzoną medycynę. Może i wydaje Ci się to nierealne w tej chwili, ale pomyśl sobie, że taka matura rozszerzona to jak jedno większe koło na lekarskim, więc skoro masz znieść kilka lat ciężkich studiów, to i schematyczna maturę rozwalisz.
      • Gość: ??? Re: Mam pytanie... IP: *.laguna.net.pl 20.03.12, 18:59
        Matury schematycznej już od dwóch lat nie ma. Przynajmniej z chemii i biologii. Ja nie napisałem, że nie mam szans na medycynę w ogóle, tylko w Krakowie, bo CM UJ jest najlepsze w Polsce, przyjmuje kilkadziesiąt osób, ale prawie samych laureatów. A ja bardzo chciałbym studiować w Krakowie... Poza tym nie wiem, czy aż tak bardzo ciągnie mnie na medycynę... Nie mam pojęcia , co wybrać. Mam też do wyboru wiele kierunków AGH,np. geologia, po której pracę na Śląsku mam od ręki, ale ... mnie to zupełnie nie interesuje. Jednym słowem, nie mam na siebie pomysłu, jak wykorzystać swoje możliwości. Po kierunkach, które by mnie interesowały (np. psychologia) nie ma za dużo ofert pracy.
        • Gość: MM Re: Mam pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.12, 20:17
          No jeśli nie ważne co byle tylko w Krakowie, to po co Ci studia? Znajdź pracę w Krakowie i po prostu tam zamieszkaj.
          • hawa.etc Re: Mam pytanie... 21.03.12, 11:35
            Proponowałabym się nie wyzłośliwiać. Wielu młodych ludzi nie wie jeszcze, co chce robić i szuka swojej drogi, to przecież nie znaczy, że na studia się nie nadają. Ale z jednym się zgadzam - nie trzeba iść na studia terazzarazjuż, można znaleźć pracę i dać sobie rok na przemyślenia, naukę języka, ogarnięcie się.
            Autorze, a myślałeś o kognitywistyce?
            • simply_z Re: Mam pytanie... 21.03.12, 12:25
              e daj spokoj po co mu taki kierunek ,niech juz idzie na medycyne. zastanawiam sie jednak czemu tyle ludzi pcha sie do Krakowa.
              Ostatnio naszla mnie taka refleksja. Z praca jest ciezko ,bo w miescie zostaje po studiach sporo absolwentow ,nie ma praktycznie ciekawych ofert pracy ,tylko korpo. Nawet lekarze nie maja tak rozowo. Powietrze jest kiepskie ,chyba bardziej zanieczyszczone od slaska ,ze wzgledu na uksztaltowanie terenu -niecka ,opary znad Wisly. Oslawiony kulturalny klimat to knajpy na rynku i kazimierz opanowane w ostatnich latach przez dresiarzy albo licealistow.Ceny ziemii masakrycznie wysokie ,nie mowiac o cenach mieszkan.Pensje relatywnie niskie. Paradoks z tym Krakowem.
              • hawa.etc Re: Mam pytanie... 21.03.12, 14:24
                Ja Ci nie odpowiem, bo Kraków zawsze wydawał mi się dusznym, nadętym, przereklamowanym i nieprzyjemnym miastem. Przez całe życie za to obrywałam od znajomych ("No co Ty, przecież to KRAKÓW, cała-ta-cyganeria-oraz-klimat-jak-możesz-foch"). Ceny warszawskie, zarobki prowincjonalne, nie ma się czym podniecać.

                A co do kognitywistyki - według mnie to fajny kierunek, który może zainteresować osobę o psychologicznych i medycznych ciągotach, ale oczywiście sam w sobie niczego nie gwarantuje. Ja bym się zakręciła za jakimś stypendium zagranicznym i coś by się na pewno ciekawego znalazło, ale faktycznie trzeba mieć pomysł. Jeżeli człowiek jest zdeterminowany, żeby zostać w Krakowie, to rzeczywiście słaba opcja.
                • Gość: on Re: Mam pytanie... IP: *.dynamic.chello.pl 21.03.12, 15:07
                  Hej moim zdanie idz na pielęgniarstwo może czasami będzie ciężko na praktykach ale wszystko można przejść a perspektywy pracy leprze, można robić potem kursy dodatkowe uprawnienia
                  ja również kończyłem elektroradiologie studium 2 letnie medyczne i sobie chwalę 2 lata mam fajny zawód w tym roku uj też taki kierunek otwiera ale uprawnienia ma się te same warto połączyć
                  • Gość: ??? Re: Mam pytanie... IP: *.laguna.net.pl 21.03.12, 16:55
                    Szczerze mówiąc, nie wiem dokładnie, czym kognitywistyka się zajmuje. Mój nauczyciel z angla często mówi: "musimy do tego zadania podejść kognitywistycznie" :) A Kraków... lubię to miasto. Na pewno lepsze niż śląskie miasteczka ;D
                • simply_z Re: Mam pytanie... 21.03.12, 19:51
                  ja jestem miejscowa ale niestety dostrzegam wady tego miasta i okolic..
                  coraz czesciej ,moze do studiowania jest fajne ale jesli chodzi o pracę i jakis rozowj nie bardzo.
            • Gość: MM Re: Mam pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.12, 20:18
              > Proponowałabym się nie wyzłośliwiać. Wielu młodych ludzi nie wie jeszcze, co ch
              > ce robić i szuka swojej drogi, to przecież nie znaczy, że na studia się nie nad
              > ają. Ale z jednym się zgadzam - nie trzeba iść na studia terazzarazjuż, można z
              > naleźć pracę i dać sobie rok na przemyślenia, naukę języka, ogarnięcie się.

              Ależ ja się nie wyzłośliwiam. Autor wątku wyraźnie stwierdził, że jego interesuje mieszkanie w Krakowie a teraz próbuje dopasować kierunek do miasta. IMHO jest to kompletnie bezsensu, bo w Krakowie można mieszkać nie posiadając legitymacji studenckiej.
Pełna wersja