Dodaj do ulubionych

jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach UW

IP: 62.233.223.* 17.06.04, 17:21
W poniedzialek mialem niesamowita przyjemnośc przystapic do egzaminu na
dziennikarstwo.przygotowany bylam niezle,zadania byly proste..ale..no
wlasnie.wsyzscy pisaliw jednej sali,co chwile ktos swoim wzrokiem wbijal mi
sie w kartke,zeby tego bylo malo..pewien studencik..ktory mial nas TAM
PILNOWAC..DYKTOWAL ODPOWIEDZI znanym sobie kolezankom!!dylematy etyczne w
zawodzie dziennikarza??to podchodiz pod hipokryzje!Ci co sie znali siadali
obok siebie i bez skrepowania pisali to samo..szkoda bylo 75 zl i
nerwow.Pozdrawiam i na przyslzosc-nie polecam UW
Obserwuj wątek
    • Gość: matti Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 18:37
      Nie powinieneś im tego puszczac płazem... Ja bym nie darował i zrobił awanturę.
      • Gość: mar Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: 62.233.223.* 17.06.04, 21:48
        ok,ale co mozna zrobic?wlasnie sie dowiaduje,ze tak wyglada kazdy egzamin na
        UW..wpuszczaja 1 500 osob do jednej sali Auditorium i wszyscy sciagaja..co
        ztego,ze ja tego nie robie?i nie pociesza mnie,ze wykosza ich po pierwszym
        roku,bo to do mnie nie przemawia.Uniwerki wszedzie czuja sie bezkarnie.u mnie
        na maturze to byloby nie do pomyslania.a mowi sie,ze to wlasnie na egzaminie
        dojrzalosci,pomoga sie,sciaga,zeby ludzi przepchnac,bduzra.u nas kazdy siedzial
        2 metry od siebie,nie bylo mowy o sicagach.i nikt nawet nie probowal,bo by sie
        tylko osmieszyl,tak nas naucozno.ale co z tego?po co taka moralnosc?
        jak,paradokslanie,na studiach pokazuja nam gdzie maja nasza moralnosc!!
        • r_ewolucja Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach 17.06.04, 22:14
          eej bez przesady.. ja zdawalam dzien pozniej na ISNS.. i wszystkie osoby byly
          podzielone na 4 grupy.. gdzie w kazdej nie bylo nawet 200 osob... i w kazdej
          sali audimaxu, w ktorej odbywal sie egzamin bylo po 4, 5 profesorow, ktorzy
          czuwali aby nikt nie sciagal...

          przyszly dziennikarz a brak obiektywizmu... mam nadzieje spowodowany emocjami
          • Gość: **** Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 09:40
            ja tez zdawałam na isns i nie moge powiedzieć-studenci pilnujący i profesor nie
            podpowiadali,ale ściąganie między kandydatami było!nic dziwnego skoro w jednej
            ławce siedziały niekiedy 3 osoby i wszyscy pisali jedną grupę..toż to paranoja:
            (
            może miałaś więcej szczęścia droga r_ewolucjo...
            pozdrawiam
        • facecja Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach 17.06.04, 22:48
          Gość portalu: mar napisał(a):

          > i nie pociesza mnie,ze wykosza ich po pierwszym
          > roku

          i do mnie to też nie przemawiało - po tym, jak niektóre palanty (których już na
          studiach nie ma od sesji zimowej) się dostały od razu, a ja dopiero wskutek
          odwołania

          ale ja zdawałam na innym uniwersytecie, co prawda pilnowali nas, ale gdy jest
          sala na 500 miejsc to cięzko jest ją całą dokładnie rpzypilnować, szczególnie,
          gdy jeden rząd ma 20 miejsc i nie ma sposobu, zeby dotrzeć do tych w środku

          cholera człowieka bierze, ale cóż może zrobić? możesz gdzieś zaskrażyć? może
          jakby Cię nie przyjęli (a życzę, żebyś się dostał), to wtedy w odwołaniu
          napisz, co się działo

          powodzenia
    • lukasz4891 Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach 17.06.04, 18:41
      To samo działo się na egzaminie wstępnym w roku ubiegłym. Niektórzy otwarcie
      wyciągnęli przed siebie jakieś ściągawki, notatki itp. Nie mówiąc już o
      podpatrywaniu od sąsiadów, czy korzystaniu z telefonów komórkowych.
      • Gość: o. Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.04, 20:12
        normalnie az mi ciezko w to uwierzyc... faktycznie padaka
        • Gość: marta85 Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: *.kalisz.mm.pl 17.06.04, 20:49
          temat podpowiadania na egzaminach na UW był tez poruszany na innym forum:
          www.ang.pl/Lingwistyka_UW_podpowiadaja_ale_tylko_wybranym_6491.html
    • Gość: Ela Sugestja. IP: *.spa.sc.charter.com 18.06.04, 01:16
      Czemu nie przeslac e-mail z waszymi obserwacjami na przyklad do rektora uczelni
      ktory jest odpowiedzilany za ten nonsens.
      • Gość: kielonq Re: Sugestja. IP: *.net-serwis.pl 18.06.04, 10:27
        mi tam obojetne czy ktos sciaga czy nie, jak jestem dobry to i tak
        zdam...wkurza mnie tylko, jak kilku cwaniakow u mnie na wydziale pomaga laskom,
        zeby potem sie z nimi umowic :/
    • j_u Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach 18.06.04, 10:45
      Bez przesady. Na studia zdawalam co prawda pare lat temu, ale gwarantuje, ze
      nie dzialo sie nic z rzeczy opisywanych przez kolege. Wiem takze, kto pilnuje
      egzaminow na moj wydzial i uwazam, ze tych ludzi o przekrety oskarzyc nie
      sposob.
    • Gość: zawszespoko nie spinajcie sie IP: 195.117.238.* 18.06.04, 13:44
      drogi wojcie, widze, ze pasujesz do kultury studenckiej jak ulal. trzymam kciuki
      za ciebie, dostan sie na dziennikarstwo i miej oczy szeroko otwarte, a kiedy
      uslyszysz, ze jacys przyszli maturzysci wymieniaja sie tematami, to na nich
      donies, niech pisza mature jescze raz. ja tez pisalem ten egzamin na
      dziennikarstwo w tym roku, tyle ze ja bylem nastawiony na burdel i wcale mnie to
      nie zdziwilo co sie dzialo. poza tym, skoro inni mogli sciagac, to ty chyba tez?
      skoro inni brali od ciebie odpowiedzi to ty mogles brac je tez od innych, czy
      nie? tak to teraz jest, trzeba sobie radzic. (ja pierwsza czesc pisalem 55
      minut, kiedy inni stali w kolejce z pracami i kopertami, ja spokojnie
      dopracowywalem tekst) jezeli myslisz, ze wszystko osiaga sie ciezka praca i
      sumiennoscia, to mysle, ze mozesz sie odrobine zawiesc. liczy sie tez fart,
      znajomosci i spryt, no cos - takie zycie. dziewczynom ktorym podpowiadano
      wzamian za numery telefonow, czy tez daltego ze kogostam znaly wypada tylko
      pozazdroscic. mialy szczescie o co nie mozna miec do nich pretensji. czy gdybys
      ty mial kolege, ktory powinien pilnowac a zamiast tego by ci podpowiadal to
      zatykalbys uszy i mowil mu zeby odszedl bo to co robi jest niemoralne ??? ja tam
      bym go sluchal i korzystal z podpowiedzi, a ze nikt mi nie podpowiadal - trudno.
      tym wszystkim ktorzy sie tak oburzaja proponuje napisac maila na adres
      uwaga@tnv.pl i opisac cala sytuacje. wogole sprawiacie wrazenie jak bysie do tej
      pory zyli w wyimaginowanym, idealnym swiecie. tym, ktorzy zadawali na
      dziennikarstwo zycze zeby sie dostali. moze od pazdziernika bedziemy na jednym
      roku, chociaz w to watpie, bo raczej sie nie dostane, ale jesli mi sie uda, to i
      tak bede wami gardzil za to co tutaj wypisujecie.
      • facecja Re: nie spinajcie sie 18.06.04, 14:36
        Gość portalu: zawszespoko napisał(a):

        > drogi wojcie, widze, ze pasujesz do kultury studenckiej jak ulal.

        sorry, ale Ty za to pasujesz do kultury polaczkowato - cwaniaczokwatej, niestety


        • mih3 Re: nie spinajcie sie 18.06.04, 15:46
          dobrze powiedziane.startujesz na dziennikarstwo??po cholere?po co pisac o tych
          co biora łapowki,po co?skoro wsyzcsy biorą?podwazasz cel tego zawodu..gardzi
          sie takimi ludzmi,a nie tymi,ktorzy <i tak wiedzac,ze nic nie wskoraja przez
          takich jak Ty>próbuja mowic głosno,o czyms co wszyscy pzremilczaja.moja
          dziewczyna pisala ten egzamin w poniedzialek.sprawozdania nie zdazyla
          napisac,bo minal czas i czlonek komisji poprosil ja juz o
          prace.pogartulowac "szczescia"i pisania przez 50 minut<restza miala 20
          minut>.pozdrawiam i zycze wytrwalosci.
          • Gość: zawszespoko Re: nie spinajcie sie IP: 195.117.238.* 18.06.04, 17:15
            dziennikarze z powolania napiszcie o tym artykul jak tylko dostaniecie sie na
            wymarzone studia, albo nawet jeszcze wczesniej... drogi kolego, zobacz. co roku
            na ten kierunek zdaje okolo tysiaca osob. tysiac osob, ktorzy chca zostac
            dziennikarzami, rok w rok. i rok w rok, z tego co wiem, jest podobna sytuacja na
            egzaminach, czyli w ciagu ostanich lat, lekka reka przez trud tego egzaminu i
            burdelu przeszlo ponad 5000 dziennikarskich wannabeez, ktorzy pewnie na pytanie
            "co powinien robic dziennikarz" z miejsca odpowiadaja "informowac spoleczenstwo
            o wydarzeniach, nie uginajac sie przed nikim ukazujac tylko prawde". 5000 osob,
            lekka reka. a czy przeczytales chociaz jeden artykul o tym? ja nie. i sie pytam
            gdzie sa ci wszyscy dziennikarze?? ci ktorzy sie dostana na dziennikarstwo w
            kilka godzin po ogloszeniu wynikow zapomna o calym postepowaniu rekrutacyjnym, a
            ci, ktorzy sie nie dostali wypisuja sie na tego typu forach, czy tez wywlewaja
            swoje smutki i zale w rozmowie ze znajomymi, ze nie dostali sie przez wszystkich
            tych "cwaniakow" ktorzy "jakos" sobie na egzaminie poradzili. jezeli tak robia
            to jest to najlepszym dowodem na to, ze jednak pociag do dziennikarstwa maja
            dosc sredni. czy podwazam cel tego zawodu? byc moze, ale razem ze mna 99% ludzi
            ktorzy tam zdaja. ja wcale nie mowie, ze taka sytuacja jest dobra i ze to dobrze
            ze "cwaniacy i kretacze" maja duzo latwiej. tak poprostu jest. jezeli komus tak
            bardzo to przeszkadza to niech probuje to zmieniac. jak? nie mam pojecia. wiem
            natomiast napewno, ze takie zalenie sie na forum gazeta.pl raczej skutku nie
            przyniesie.
            • facecja Re: nie spinajcie sie 18.06.04, 17:38
              Gość portalu: zawszespoko napisał(a):

              >i sie pytam
              > gdzie sa ci wszyscy dziennikarze?? ci ktorzy sie dostana na dziennikarstwo w
              > kilka godzin po ogloszeniu wynikow zapomna o calym postepowaniu
              rekrutacyjnym,
              > a
              > ci, ktorzy sie nie dostali wypisuja sie na tego typu forach, czy tez wywlewaja
              > swoje smutki i zale w rozmowie ze znajomymi, ze nie dostali sie przez
              wszystkic
              > h
              > tych "cwaniakow" ktorzy "jakos" sobie na egzaminie poradzili.

              dość prosta odpowiedź: dostali sie Ci, którym taki egzamin odpowiadał, a Ci,
              którzy chcieli napisać o włąsnych siłach mieli szanse mniejsze a i pewnie
              szczęścia mniej

              >jezeli komus tak
              > bardzo to przeszkadza to niech probuje to zmieniac. jak? nie mam pojecia. wiem
              > natomiast napewno, ze takie zalenie sie na forum gazeta.pl raczej skutku nie
              > przyniesie.

              jak? PIĘTNOWAĆ!!
              na pewno nie mówić: tak już jest niestety, musimy się z tympogodzić, a
              najlepieć samemu zacząć kręcić
              tylko takiemu jednemu czy drugiemu, który się będzie chwalił, jaką to on miał
              sprzyjającą sytuację na egzaminie powiedzieć: zwykły oszust jesteś i tyle!
              • Gość: zawszespoko Re: nie spinajcie sie IP: 195.117.238.* 18.06.04, 18:11
                > dość prosta odpowiedź: dostali sie Ci, którym taki egzamin odpowiadał, a Ci,
                > którzy chcieli napisać o włąsnych siłach mieli szanse mniejsze a i pewnie
                > szczęścia mniej

                nie trzeba dostac sie na dziennikarstwo, zeby pisac o tym, co sie dzieje na
                egzaminie na ten kierunek.

                > jak? PIĘTNOWAĆ!!
                > na pewno nie mówić: tak już jest niestety, musimy się z tympogodzić, a
                > najlepieć samemu zacząć kręcić
                > tylko takiemu jednemu czy drugiemu, który się będzie chwalił, jaką to on miał
                > sprzyjającą sytuację na egzaminie powiedzieć: zwykły oszust jesteś i tyle!

                wszystko ok, zgadzam sie, ale zastanawia mnie ile osob wsrod tych mowiacych
                "zwykły oszust jesteś i tyle! " potrafiloby przed samym soba przyznac, ze
                postapiloby inaczej bedac w sytuacji owego 'oszusta'. ile sposrod tych
                rozpaczajacych na niesprawiedliwosc zachowaloby sie zgodnie ze swoja
                morlanoscia, kiedy sytuacja by im ewidentie sprzyjala i kiedy mieliby okazje do
                drobnego oszustwa. mysle, ze niewielu. nie mowie, ze nie ma ludzi nienagannych
                moralnie ale chyba jest rzecza oczywista, ze stanowia oni zarowno mniejszosc
                wsrod ogolu jak i wsrod tych krzykaczy, rozpaczajacych na wszechogarniajaca
                niesprawiedliwosc. pewnie nikt wsrod tych, ktorym nie podoba sie przebieg
                egzaminu na dziennikarstwo nie przyzna sie tutaj do tego, ze albo sciagnal cos,
                albo probowal, albo myslal o tym, co by tu i jak sie od kogos dowiedziec. jezeli
                jednak ktos sie przyzna, to go serdecznie pozdrawiam.
                • facecja Re: nie spinajcie sie 18.06.04, 19:40
                  Gość portalu: zawszespoko napisał(a):

                  >mysle, ze niewielu.

                  masz rację

                  o Twojej racji świadczy szczególnie fakt, iż prawie nikt tak nie mówi

                  prawdę mówiąc, to i mi często brakuje odwagi, by to powiedzieć, bo gdybym bym z
                  pewnością usłyszała - a co, święta jesteś, nigdy nie ściągałaś?
                  ewentualnie szyderczy śmiech: a co, dzisiaj trzeba kombinować!
                  i by mnie szlag na miejscu trafił

                  nie jestem nienaganna moralnie: ściągałam - gdybym tego nie robiła,
                  repetowałabym 2 albo 3 klasę LO przez fizykę

                  jednak jeżeli ktoś sam wybiera sobie studia, zakłądam, że chce się na nich coś
                  nauczyć, więc gdy już od egzaminów wstępnych ściaga, to COŚ mi nie gra...
                  • Gość: Wet. Ja też zdawałam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 22:10
                    W tamtym roku zdawałam na biologię i była podobna sytuacja.Młody koleś na oko
                    student :-) podchodził i dyktowal 3 osobom ktore siedziały w różnych regionach
                    sali.U mnie tez było około 150 osób.Można było ściągać na maxa.Najśmieszniejsze
                    jest to że UW rozgłasza na cały kraj że jest chyba jedyną uczelnią która
                    wypowiedziała się przeciwko ściąganiu i stosuje jakieś konsekwencje wobec
                    ściągających.To jest śmieszne.Byłam pod wrażeniem UW oczywiście rok temu bo
                    teraz moje zdanie się zmieniło.To jest teoretycznie świetna uczelnia ale o
                    wiele gorzej wychodzi to w praktyce...
                    • j_u Re: Ja też zdawałam. 19.06.04, 12:20
                      Walczy ze sciaganiem na egzaminach, ktore zdaja studenci, a nie kandydaci.
    • cleo-patra Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach 19.06.04, 11:56
      Trochę nie chce mi się wierzyć, że było aż tak źle. Ja na UW zdawałam rok temu,
      byłam w największej sali AM i nie zauważyłam żeby ktokolwiek pomagał piszącym,
      a ściąganie może i było (nie wiem, bo pisałam swój egzamin i patrzyłam w SWOJĄ
      kartkę, dlatego nie miałam wiele czasu na rozglądanie się po sali),ale nie
      jakoś rzucające się w oczy. Ja siedziałam w kręgu znajomych (oczywiście w
      pewnej odległości), ale nikt z nas od siebie nie ściągał, nawet gdybym nie
      znała wielu odpowiedzi, po prostu nie wypadałoby mi się zapytać i pokazać,że
      sama tego nie wiem. A osoby, które ściągały? Czy naprawdę myślisz, że mają
      większe szanse? Przecież "Dwa półgłowki nie tworzą jednej głowy". A nie sądzę,
      żeby ktoś wybitny i zdolny miał chęć pomocy innym..to nie matura,że wszyscy
      mogą dostać 5 czy 6, ale konkurencja, jeśli komuś pomożesz, możesz sam się nie
      dostać! Po roku studiów muszę stwierdzić, że ci, którzy się dostali na mój
      wydział, naprawdę na to zasługiwali. Dodam jeszcze, że podczas centralnego egz.
      wstępnego z matematyki, kiedy ktoś choćby o coś zapytał, odezwał się do drugiej
      osoby i to zauważono, od razu zabierano mu kartę.
    • Gość: zawszespoko no i jak? widzimy sie na ustnych? IP: 195.117.238.* 19.06.04, 15:11
      ??
      • Gość: jarlec Re: no i jak? widzimy sie na ustnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 17:10
        Mam nadzieje ze przeszedles, bo bedziesz ta polowka ( chyba sie domyslasz o co
        chodzi)bo na ustnej juz nie bedzie kolejeczki tylko dwie minutki i nie bedzie
        zmiluj. No chyba ze masz wujka w komisji
        • Gość: zawszespoko Re: no i jak? widzimy sie na ustnych? IP: 195.117.238.* 19.06.04, 19:41
          o, kolejny dziennikarz z powolania, ktory na egzaminie nie sciagnal ani slowa??
          tak przeszedlem i nie mam wujka w komisji. skad wiesz ze odpadne? jezeli od
          jakiegos pewnego zrodla to daj mi znac - odpuszcze sobie nauke i w spokoju
          poogladam tv.
          • Gość: jarlec Re: no i jak? widzimy sie na ustnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 20:16
            Bo jak od dzisiaj sie uczysz to sadze ze nie ma to sensu i tak sie nie
            nauczysz. A powiem ci ze nie sciagalem to nie matura
            • Gość: zawszespoko Re: no i jak? widzimy sie na ustnych? IP: 195.117.238.* 19.06.04, 23:08
              a na maturze sciagales?
            • Gość: zawszespoko jescze jedno, dilowanie rak nie brudzi IP: 195.117.238.* 19.06.04, 23:10
              to ze ty nie dalbys rady nauczyc sie 130 tematow w dwa dni wcale nie znaczy ze
              ja nie dam.
              • Gość: jarlec Re: jescze jedno, dilowanie rak nie brudzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 23:22
                A więc niech wygra lepszy :) nie przejmuj sie mna(zapewne to i tak robisz)
                tylko zastanawia mnie jedno : po kij idziesz na dziennikarstwo, mi sie wydaje
                ze ta robota jest pewna misja, no chyba ze chcesz miec wyksztalcenie do pisania
                rubryk towarzyskich w GALI
                • Gość: zawszespoko Re: jescze jedno, dilowanie rak nie brudzi IP: 195.117.238.* 19.06.04, 23:48
                  masz racje srednio sie toba przejmuje ;) byc moze wygramy oboje. czemu ide na
                  dziennikarstwo? to jest moja furtka bezpieczenstwa zeby nei wyladowac na
                  platnych studiach (interesuje sie mediami itp itp, wiem ze jestem w tym dobry,
                  bylo wielce prawdopodobne ze mi sie uda) i jezeli dostane sie na polonistyke,
                  europeistyke albo cywilizacje srodziemnomorska to wybiore ktorys z tych
                  kierunkow, dziennikarstwo w hierarchii kierunkow na ktore zdaje w tym roku, jest
                  najnizej. poza tym jesli juz tak sei zdarzy ze zostanem studenem dziennikarstwa
                  to bede pewnie mial inne podejscie do "zawodu" niz 90% moich kolegow i kolezanek
                  z roku, ktorzy chcieliby zapewne zostac drugim tomaszem lisem, monika olejnik,
                  jackiem zakowskim, piotrem najsztubem itp itp. mnie interesuje glownie radio i
                  to bardziej w marketingowym do niego podejsciu tj budowanie wizerunku radia,
                  ukladadanie ramowki itp itp itp, niewiele ma to sie do strikte dziennikarstwa i
                  pewnie niewiele uda mi sie na studiach o tym dowiedziec, ale, jak mowie, lepsze
                  to niz platna politologia w pultusku czy dziennikarstwo w collegium civitas (pod
                  wzgledem finansowym). co do mowienia o misji dziennikarza i nastawienia na jej
                  pelnienie przez przyszlych studentow dziennikarstwa to sprawdz, co o tym mysle
                  kilka wpisow wyzej (pojawia sie tam liczba 5000).
    • Gość: Tawananna Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.04, 23:24
      A ja nie ściągałam ani na maturze, ani na wstępnych. Zdałam egzamin dojrzałości
      z bardzo dobrymi wynikami, dostałam się na wymarzony kierunek i przy okazji na
      kilka mniej wymarzonych... i cieszę się, że mogę spojrzeć w oczy wykładowcom, a
      przede wszystkim - samej sobie.
      • Gość: zawszespoko gratulacje IP: 195.117.238.* 19.06.04, 23:50
        nigdy w zyciu nie sciagalas? czy tylko na maturze i egzaminach wstepnych i to
        dzieki temu mozesz spojrzec oczy samej sobie i wykladowcom?
        • Gość: She Re: gratulacje IP: *.is.pw.edu.pl 20.06.04, 16:07
          ja tez nie sciagalam.. ani na maturze ani na egzaminach, nie dlatego ze nie
          moglam, ale dlatego ze tego nie chcialam. Sciaganie jest, po prostu, ohydne.
          • Gość: zawszespoko Re: gratulacje IP: 195.117.238.* 20.06.04, 16:47
            a nie na maturze i nie na egzaminach nigdy nei sciagalas?
            • Gość: Tawananna Re: gratulacje IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.04, 19:21
              Myślę, że zwyczajnie czepiasz się. Wątpię, żeby w całej Polsce była choć jedna
              osoba, która nigdy w życiu nie ściągała czy konsultowała się z kimś w czasie
              sprawdzianu. Jak pisze Facecja - gdyby nie to, zostałaby na drugi rok w liceum
              z powodu matematyki czy fizyki. Oczywiście, możesz polemizować, że takie
              dwuznaczne klasyfikowanie bądź co bądź tego samego czynu jest nielogiczne i
              absurdalne. Ja mam inne zdanie. I wścieka mnie to najbardziej na konkursowych
              przecież egzaminach wstępnych - ci, którzy są uczciwi mogą się nie dostać tylko
              dlatego, że do rywalizacji z nimi stają kombinatorzy. I nie pisz, że dobrzy
              dostają się i tak - przy 20 kandydatach na miejsce nie ma szans, by dostali się
              wszyscy, którzy na to zasługują. Ponadto nie wyobrażam sobie ściągania na
              studiach - jak można czymś się interesować i nie chcieć się tego nauczyć?
              Zrobić magistra na podkładach, podpowiedziach i oszustwach? Tym gorzej, jeśli
              zaczyna się to już na wstępnych...

              P.S. Jedno mogę powiedzieć uczciwie - z przedmiotu, który był moim ulubionym i
              z którego uczyniłam główną dziedzinę moich studiów nie ściągałam nigdy.
              • wojt1 gratulacje dla cwaniakow 20.06.04, 21:52
                Gratulacje dla zawsze spoko.nie spotkamy sie,zabraklo mi 1 punkta..ale Tobie
                serdecznie gratuluje.zdawalem na inne kierunki na UW<jeszcze przede mna 1
                egzamin> i studentem tej uczelni juz jestem.tym samym wycofuje,opinie,ze jest
                tak na kazdym egzaminie.nie na kazdym.i niech nie bedzie to przejaw tego,ze jak
                sie gdzies dostane tzn ze bylo ok.nadal twierdze,ze to co dzialo sie an
                dziennikarstwie bylo skandaliczne i sprawy tak nie zakoncze.Sprawozdanie
                pisalem 30 minut krocej niz Ty.powtorze-pierwszy pod kreska.Gratuluje sprytu,a
                ja..jestem z siebie dumny.egzamin tez byl sparwdzianem pisania na czas.zwykly
                oszust jestes i tyle!!jak to ktos napisal!
                • Gość: shizo Re: gratulacje dla cwaniakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 23:20
                  Pierwszy byles pod kreska bo masz nazwisko na A, jakbys mial na Z to bys byl
                  troszke dalej, nawet nie troszke :)
                  • wojt1 Re: gratulacje dla cwaniakow 21.06.04, 11:30
                    nie na A:P..chodzilo mi,ze byłem wsrod tych szczesliwcow,ktorym zabraklo 1
                    punkta,czyli tych tuz pod kreska:)na pewno wiesz o co chodzi:)tak wiem,ze
                    takich jak ja bylo wielu.rozwalil mnie jednak jeden motyw,na wynikach
                    spotkalem "kolezanki" z egzaminow,na ostatniej czesci siedzialy za mna i z ich
                    strony padlo na egzaminie"premier 1944-47,to pewnie Gierek"..alez oczywsice
                    drogie kolezanki sie dostaly,mialy ten jeden punkcik wiecej,a jaki byl
                    komentarz szacownych kolezanek<swoja drogą pozdrwiam was dziewczyny>"o patrz
                    wszyscy ludzie z kursu maja 17 punktow"...NO prosze,jak to sie miło ułozyło,ze
                    im tego 1 punktu nie zabrakło.nie bede tego oceniac,to sa fakty,ktore mowia za
                    siebie.to nie jets ich wina,tylko tych,ktorzy na takie cos daja przyzwolenie.a
                    tak btw,czyzby kolega"zawsze spoko"oddał się rozkoszy kucia dzien przed
                    ustnymi?!odezwij sie i napisz czy jestes studentem dziennikarstwa:)
                • Gość: Tawananna Re: gratulacje dla cwaniakow IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.04, 23:51
                  Jeśli dziennikarstwo to był Twój typ nr 1, składaj odwołanie - pewnie sporo
                  osób zrezygnuje. Chociaż nie wiem, czy chciałabym być na roku z samymi
                  cwaniakami... :/
            • Gość: eM Re: gratulacje IP: *.markom.krakow.pl / *.markom.krakow.pl 20.06.04, 23:33
              realizujesz jakas misje w udowadnianiu ludziom, ze wzsyscy oszukuja? - Twoja
              mantra jest cokolwiek zenujaca -
              to, ze cos takiego ma miejsce jest skandaliczne i powinno sie caly ten element
              usuwac z placowek edukacyjnych w trybie natychmiastowym ze stosownym wpisem do
              akt -
              koniec dyskusji -
              eM

              • Gość: Tawananna Re: gratulacje IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.04, 23:52
                Wiesz, to jest trochę tak - zdaniem naszego dyskutanta - jeśli raz ukradłeś
                lizaka z supermarketu, nie masz prawa wkurzać się, że ktoś Ci buchnął nowe
                BMW :/.
                • Gość: eM Re: gratulacje IP: *.markom.krakow.pl / *.markom.krakow.pl 21.06.04, 00:09
                  dlatego tez sadze, ze terapia wstrzasowa bylaby w tym wypadku jak najbardziej
                  wskazana - lub chociaz swiadomosc jej istnienia -
      • Gość: Gatta Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 23.06.04, 17:01
        gratulacje Tawananno, popieram w pełni nie ściąganie! W ciągu całego mojego
        życia (19 lat :>) przez podstawowke i liceum ściągałam dwa razy: pierwszy na
        sprawdzianie końcoworocznym z fizyki (ocena na dyplom) - a to nie jest moja
        mocna strona, i drugi na Po - bo doszłam do wniosku że nauka tego przedmiotu
        jest poniżej mojej godności. Maturę zdałam, uważam, bardzo dobrze, bo na 5. I
        egzamin wstępny też mam zamiar zdać samodzielnie, i na dodatek, dostać się na
        uczelnię!! A zdaję m.in. na UW :>
    • Gość: jarlec Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 13:37
      I jak tam po ustnych, pewnie nie dalo sie juz tak sciagac :)
      • Gość: zawszespoko Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: 195.117.238.* 23.06.04, 18:31
        no, nie dalo sie. dostalem 40 pkt z rozmowy. i co teraz?
        • Gość: jarlec Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.04, 20:15
          a sa juz wyniki ?????
          • Gość: zawszespoko Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: 195.117.238.* 23.06.04, 20:51
            wyniki ustnych byly tego samego dnia co ustne. kolo 19.
            • Gość: jarlec Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 00:31
              Dobrze wiedziec, ciekawe ile ja dostalem :)
            • Gość: jarlec Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 00:56
              Nie mieszkam w Warszawie wiec nie mam dostepu teraz do tej listy, wiec jezeli
              nie sparwi tobie(zawszespoko) moglbys mi powiedziec jak to wyszlo punktowo
              wsrod kandydatow, czyli czy duzo jest takich 40 jak ty :)
              • Gość: zawszespoko Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: 195.117.238.* 24.06.04, 06:22
                w mojej komisji byly 4 maksy. zalezy w ktorej komisji zdawales. jezeli w jednej
                z tych dwoch komisji po lewej stronie to spoko, bo tam byly duzo lepsze wyniki
                niz w komisji tej po prawej stronie jak wchodzilo sie od schodow. mysle ze razem
                ( w poniedzialek, na ok 160 zdajacych) bylo z osiem, dziewiec czterdziestek.
                • Gość: jarlec Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.04, 10:07
                  No to lux, bo ja za jedno pytanie dostalem chyba 20 ale na drugie troche sie
                  poplatalem, a juz sie przestraszylem ze same 40 byly. Nie wiesz kiedy
                  wyniki ????
    • anulex Re: jakie ciekawe rzeczy dzieja sie na egzaminach 24.06.04, 21:55
      Zdawalam dzis egzamin centralny z polskiego na UW. Nie widzialam, zeby ktos
      sciagal. Slyszalam tylko, jak pan, ktory nas pilnowal, zwrocil komus uwage. Byl
      podzial na grupy, pomiedzy piszacymi zachowano odpowiedni odstep.

      Nie wiem jak bylo na innych egzaminach.
    • Gość: jarlec Spotkamy sie w pazdzierniku ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 19:13
      No ja moge sie pochwalic ze ku memu zdziwieniu, zostalem studentem ID na UW :)
      • Gość: zawszespoko zalezy od wynikow polonistyki IP: 195.117.238.* 25.06.04, 23:27
        z centralnego dostalem 76 punktow. rok temu akurat tyle wystarczylo. zobaczymy
        jak w tym, jezeli wystarczy to ide na polonistyke a jezeli nie, to spotkamy sie
        w pazdzierniku ;)
        (skad wiesz ze sie dostales? juz sa wyniki kto przyjety a kto nie?
        • Gość: jarlec Re: zalezy od wynikow polonistyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 10:08
          Juz sa, chyba od czwartku na super miejscówce "na szybie" :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka