Dodaj do ulubionych

Płatne studia?

03.07.04, 01:08
"W Polsce należy wprowadzić opłaty za studia. Płatne studia w połączeniu z
rozbudowanym systemem stypendiów i pożyczek zwiększają dostępność do
kształcenia." (www.aci.pl/?news=1126&details=1)

Dla mnie - LOL & ROTFL (przepraszam za modne angielskie skróty, ale inny
komentarz nie przychodiz mi do głowy). Na pewno to zwiększy dostępność do
kształcenia! Zwłaszcza te pożyczki, spłacane potem przez biednych absolwentów
poszukujących pracy... Albo stypendia - które dostanie pewnie ułamek
studentów (w beznadziejnej sytuacji materialnej albo geniuszy). A Wasze
zdanie?

"Proponują na przykład, by kilka najlepszych uniwersytetów otrzymywało
najwięcej pieniędzy z budżetu, co doprowadziłoby do powstania światowej klasy
centrów kształcenia."

Za to z tym się zgadzam. Inna sprawa - czy nie byłoby to działaniem Janosika,
tzn. jednym dajemy, innym zabieramy? Bo jeśli tak, jestem na nie - ciekawe,
jak po takim zabraniu funkcjonowałyby pozostałe uczelnie...

Pozdrawiam i zachęcam do dyskusji:))

Tawi wkurzona geniuszem ekspertów
Obserwuj wątek
    • tawananna Re: Płatne studia? 03.07.04, 01:10
      Aaa, tak mi jeszcze przyszło do głowy - słyszeliście o projekcie mniej
      radykalnym, ale bliższym wdrożenia? Dokładniej - o planach wprowadzenia opłat
      za drugi kierunek studiów? Czy tak ma wyglądać promowanie edukacji, pomoc tym
      najlepszym, zachęta do zdobywania wykształcenia...? Myślę, że to pytanie
      retoryczne ;)).
    • vilya1 Re: Płatne studia? 03.07.04, 16:09
      > "Proponują na przykład, by kilka najlepszych uniwersytetów otrzymywało
      > najwięcej pieniędzy z budżetu, co doprowadziłoby do powstania światowej klasy
      > centrów kształcenia."
      A mi sie ten pomysl wcale tak do konca nie podoba. Z jednej strony faktycznie -
      doprowadzilby prawdopodobnie do stworzenia osrodkow na przyzwoitym poziomie, z
      drugiej poglebilby tylko przepasc. Mam mieszane uczucia. Owszem, studiuje na
      dobrych studiach na jednej z najlepszych uczelni, ale pochodze z miasta, gdzie
      co prawda uniwersytet jest, ale lepiej, zeby go nie bylo. I mam wrazenie, ze
      spora czesc oferty (zarowno wszelkie wymiany studenckie, Socrates, itd., takze
      AAL) powinna byc mozliwie najbardziej rozszerzana, bo w praktyce - zwlaszcza
      jezeli chodzi o mozliwosc studiowania na innych uczelniach krajowych - jest to
      szansa o wiele bardziej atrakcyjna dla studentow malych i nie dajacych
      szczegolnych perspektyw uczelni, nie zas dla studentow z tych osrodkow, z
      ktorych sie wywodzimy. Nie mam tu na mysli ograniczania czegokolwiek, raczej
      proces rozszerzania. Przykladowo - w ostatecznosci mozna uznac za fanaberie
      chec jezdzenia co najmniej raz w tygodniu np. z Warszawy do Krakowa
      (porownywalny poziom), o tyle nie jest juz tylko mrzonka, ale naprawde szansa
      uczestnictwa w czyms interesujacym (przynajmniej takie mam wrazenie) jezdzenie
      np. z Rzeszowa na zajecia na UJ czy chociazby z mojego Opola do Wroclawia czy
      Katowic. (I prosze sie tu nie obruszac, ze patrze na to z wielkomiejskiego
      punktu widzenia, ze z wyzszoscia spogladam na poziom UO... nie sadze, wydaje mi
      sie, ze jest to w miare trzezwy osad). To jest roznica poziomow, to moglaby byc
      szansa, gdyby ja komus zaoferowano.
      Co do stypendiow, kredytow, itd. - jezeli ktos opracuje normalny, sensowny
      system... Ale na to sie nie zanosi. :/
      Oplaty za drugi kierunek - ponownie absurd, tym bardziej, ze tak wielu z moich
      znajomych albo juz studiuje w ten sposob, albo ma takie plany. Wydaje mi sie,
      ze nalezy promowac zarowno umiejetnosci (w koncu jestesmy dobrzy, jezeli sie
      dostajemy :), jak i przede wszystkim checi.
      Pozdrawiam

      Vilya.
    • tawananna Re: Płatne studia? 08.01.05, 01:03
      up
    • tawananna Re: Płatne studia? 04.12.05, 19:25
      up :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka