Dodaj do ulubionych

Docieranie do źródeł

07.07.04, 14:22
Wielkie dzięki dla mkw98 za wiadomość, dzięki której odnowiłem
zainteresowanie niniejszym Forum. Nb podziwu godne zdolności
detektwyistyczne :)

DO RZECZY:
zgodnie z sugestią, kopiuję mój wątek z Forum Doktoranci, w nadziei, że może
się komuś przydać - przy okazji, to na dole o usenecie nadal aktualne bo
nadal nie wiem jak się za to dziadostwo zabrać.


Na początek kilka moich rad o zdobywaniu artykułów elektronicznych. Większość
dotyczyć będzie tekstów w jęz. angielskim, ale to i tak się robi standart
(naukowy lingua franca), a w wielu dziedzinach korzystanie ze źródeł
anglojęzycznych jest podstawą.

* Najlepiej zacząć od wejścia na stronę Biblioteki swego uniwerku. Powinny
tam być linki do wielu baz czasopism elektronicznych, część polskich.
Szczególnie polecam jednak:

vls.icm.edu.pl/ss.html

to link do bazy czasopism Elseviera (inaczej Science Direct), w której są
ponad 2 miliony (!!!) wszelkiego typu artykułów z wszelkich branż. Absolutnie
wspaniała sprawa. WARUNEK - trzeba korzystać z komputera zarejestrowanego w
sieci uniwerku, bo inaczej nas nie wpuszczą. PS: warto zajrzeć również na
EBSCO, bo się rozrasta.

* Inna metoda to wklepanie w wyszukiwarkę "free academic texts" lub podobnej
frazy. Jest wiele stron z darmowymi tekstami. Z mojej branży są to np.
Citeseer (np. citeseer.ist.psu.edu), Cogprints (cogprints.soton.ac.uk), czy
strona Davida Chalmersa.

* Kolejna metoda - strony domowe naukowców. Wklepujemy w googla imię i
nazwisko delikwenta i zwykle znajdujemy na stronie kilka ostatnich tekstów.
Czasmi nawet całe książki, zamaskowane jako 'unedited preprints', żeby
uniknąć kłopotów z prawami wydawcy.

* Pozostają trudności z dotarciem do tekstów straszych, klasycznych (w
sensie - lata 50-80-te). Ale i tu, przy dużej dozie szczęścia, coś
znajdziemy. Trzeba wstukać w googla kluczowe słowa (autorzy, tytuły, tematy)
z naszej dziedziny + magiczne słówko 'syllabus', ew. 'course', 'resorces',
itd. Znajdziemy programy kursów w uniwerkach, zwykle z bibliografią. 95%
zamieszcza same dane bilbiograficzne, albo linki obwarowane hasłem, jednak
pozostałe 5% zamieszcza działające linki do kluczowych artykułów!

* Warto zainstalować sobie program p-2-p (polecam E-Mule), dzięki któremu
ściągniemy mnóstwo różności, często całe książki - np. encyklopedie branżowe,
które kosztowałyby nas kilkaset dolarów.
Btw - na Soulseeku jest mnóstwo kursów na mp3 - np. "biology and human
behavior", czy "The Great Ideas of Philosophy". Raczej uzupełnienie wiedzy,
ale pozyteczne. Jednoczesnie słuchamy bardzo przyjemnej angielszczyzny i
wiadomości merytorycznych.

* Jeżeli czegoś po prostu nie ma w sieci (tj. na pewno jest - tylko nie
umiemy dotrzeć, albo brzydzimy się łamaniem praw aut. :)), polecam stronkę
www.abebooks.com. Wiele z interesujących nas książek możemy kupić z drugiej
ręki za kilka dolarów. Np. 'Language Instinct' Pinkera - $2.99 - taniej niż
ksero! Warto kupować u jednego wystawcy, bo dochodzą koszty przesyłki.

Natomiast nie rozgryzłem jeszcze, jak działa wymiana tekstami na usenecie -
ktoś wie, jak się za to zabrać?
Obserwuj wątek
    • mkw98 Re: Docieranie do źródeł 20.07.04, 23:52
      yoric, dzieki za odzew :)

      zadne tam zdolnosci detektywistyczne - mam kognitywistyke w ulubionych forach
      (tylko nic tam nie pisuje, bo rzecz mnie ciekawi, alem jednak glab).

      oto kilka linkow z mojej dziedziny (filologia klasyczna/historia starozytna).
      Nie jakies rewelacje, wlasciwie to wrecz podstawowe zrodla informacji, ale np.
      mnie nikt o nich na pierwszym roku nie powiedzial):

      Projekt Perseusz:
      Kilkaset tekstow - arcydziela klasycznej laciny i greki, plus ich przeklady na
      angielski (z przekladami roznie. Niektore jednak za stare) Bardzo pozyteczne sa
      w Perseuszu morphological links- klikamy na slowko i pokazuje nam sie jego
      forma podstawowa oraz opis formy klinknietej. Rzecz przydatna zwlaszcza na
      poczatku nauki jezykow klasycznych, ale moze bardzo ulatwic prace nawet przy
      dobrym opanowaniu l&g.
      poza tym sporo papirusow (mowiac scislej, elektroniczna wersja DDBDP - Duke
      Data Bank of Dokumentary Papyri, wysmienitej bazy opublikowanych papirusow.
      Papirusy w necie to temat rzeka, ale ze mnie zaden spec, wiec na tym
      poprzestane), mozna sobie pogladac wazy i rzezby, jest i atlas dla starozytnika
      bardzo przydatny.

      I oczywiscie
      Arcywazne narzedzie filologa klasycznego- Slownik Lidell-Scotta
      i jego lacinski kolega, Lewis - Short

      Lubie tez www.thelatinlibrary.com - mniej tekstow, niz w Perseuszu, ale za to
      mozna sobie latwo sciagnac w calosci [w Perseuszu sa pociete na kawalki :( ]
      jest tez troche nowozytnych (np. Kartezjusz) i chrzescijanskich.

      Skoro juz przy chrzescijanstwie jestesmy, to oczywiscie
      www.ccel.org/fathers/ Tu mamy przeklady na angielski, ale
      naprawde duuzo.

      Niezla jest tez Bibliotheca Augustana
      Nie musze chyba wyjasniac, ze korzystanie ze starozytnych tekstow on-line
      bardzo ulatwia prace, ale nie zastapi korzystania z tradycyjnych wydan
      papierowych z porzadnym aparatem krytycznym.

      Jeszcze jeden bardzo przydatny adres to: www.textkit.com - gramatyki lacinskie
      i greckie oraz inne materialy do nauki.

      Pozdrawiam wszystkich

      PS czy mozemy sie umowic, ze w TYM watku wpisujemy tylko informacje praktyczne?
      PS 2 : co do usenetu to tez nie wiem i tez mnie to ciekawi
    • tawananna Re: Docieranie do źródeł 08.01.05, 01:13
      up
    • tawananna Re: Docieranie do źródeł 04.12.05, 19:31
      up :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka