IP: 217.8.186.* 09.07.04, 11:29
Ludziska widze ze tutaj jest kupa samolubów, którzy widza tylko panstwowe
szkoły.
Ludzie, zycie samo was nauczy. Studiujac zaocznie czy to jest panstwowa czy
prywatna szkoła (to nie ma znaczenia). Chodzi o to zeby mieć praktyke. ja
zaczalem prace po liceum a miedzyczasie studiowalem zaocznie na prywatnej
uczelni i nadal pracuje w duzej korporacji i źle nie zarabiam. Widze, ze
tutaj wypowiadaja sie sami samowielbiciele, ale zycie samo was zweryfikuje do
czego sie nadajecie. Pamietajcie najwiecej nauczycie sie pracując i będąc
samodzielnym. Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • Gość: :]] Re: ale jaja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 11:53
      Co ma wspólnego samolubstwo z tym, że chce się iść na renomowaną uczelnię?!Za
      darmo, nie naciągając rodziców na wydatki, na dzenne?!
      Człowieku, na jakim Ty świecie żyjesz! Jesteś nielicznym wyjątkiem, któremu się
      udało.
      W pracy mojej matki nowa szefowa wywaliła z roboty na zbity pysk każdego, kto
      nie ukończył UW/SGGW/SGH/PW. Inne szkoły się nie liczą! Taka rzeczywistość.
      • Gość: studencik Re: ale jaja! IP: 217.8.186.* 09.07.04, 12:01
        mi sie wydaje, ze jednak najwazniejsza jest praktyka. Na studia sam
        zapracowalem, a studiowalem zaocznie na prywatnej uczelni. Natomiast najwiecej
        nauczylem sie w pracy. I wlasnie takich potrzebuja w firmach - ludzi z
        praktyka! cóż z tego ze ktos skonczy nawet sam uniwerek?! Nie ma praktyki, wiec
        chyba bardziej przyjmą kogos z praktyka po studiach zaocznych na pryw.uczelni.
        Zaznaczam ze juz nie mam 19-stu lat tylko troche wiecej (26). Pozdrawiam i
        zycze powodzenia.
      • gilus19 czystki - hmm ja tam bym sie tym nie chwalil ;P 09.07.04, 12:22
        gratuluje szefowej i reszte pozostawiam bez komentarza
        teraz pracodawcy nie patrza w papierek (tym bardziej ze dla niektorych
        absolwentow wymienionych przez ciebie uczelni najwiekszym sukcesem pozostanie
        dostanie sie na studia dzienne ;D) ale na to co dany pracownik potrafi
        taka babka to chyba zgorzknialy relikt czasow 40 letniego "dobrobytu"
        studencik ma troche racji ze potrzebne jest doswiadczenie ale niech szanowny
        kolega nie mowi glupot bo mysle ze sam chcial zdawac na dzienne ale mu po
        prostu nie wyszlo ;] (jesli sie myle to przepraszam ale tak po prostu dyktuje
        mi rozum)
        YO!!!
        • Gość: studencik Re: czystki - hmm ja tam bym sie tym nie chwalil IP: 217.17.46.* 09.07.04, 12:34
          nawet nie probowałem studiowac dziennie tylko po liceum poszedlem od razu do
          pracy i pózniej poszedlem na zaoczne na prywatna uczelnie i sam na to
          zarabialem (bylem samodzielny), nie mieszkalem z rodzicami tylko wynajmuje
          mieszkanie i mysle ze bardzo dobrze postąpiłem. Nie żałuję tego kroku. W tak
          młodym wieku mam kilkuletnie doświadczenie zawodowe w renomowanej firmie i
          jestem z tego dumny (oczywiscie nie chwale sie). Pisze to dlatego zeby
          niektórzy poszli po rozum do głowy. Rozumiem dobrze skonczyc "renomowaną"
          uczlenie panstwowa, ale naprawde to nie wszystko. Liczy sie wiedza i
          DOŚWIADCZENIE. Na studia dzienne nie bylo by mnie stać, poniewaz wynajecie
          mieszkania w Warszawie jest drogie, a moich rodzicow nie bylo na to stac, wiec
          poszedlem do pracy i jak juz pisalem nie zaluje tego kroku. Pozdrawiam
    • Gość: gosc portalu Re: ale jaja! IP: *.pl / 195.205.11.* 09.07.04, 14:51
      Prawda jest taka, ze licza sie tylko przyzwoite panstwowe uczelnie. Poza tym
      studenciku - po twojej skladni, stylu i gramatyce wyraznie widac, ze raczej
      inteligencja nie grzeszysz, wiec jesli juz chcesz reklamowac jakas prywatna
      uczelnie to posadz do pisania kogos, kto umie to robic tak, zeby mialo rece i
      nogi.

      P.S. Zeby nie byc zle zrozumianym - nie twierdze, ze wszystkie szkoly prywatne
      w Polsce sa beznadziejne, aczkolwiek porzadnych jest niewiele. Sam studiuje na
      bardzo dobrej, panstwowej uczelni i niekiedy mam do czynienia z delikwentami ze
      szkol prywatnych; jak slucham ich gadki to nie wiem czy sie smiac czy plakac.
      • Gość: studencik Re: ale jaja! IP: 217.8.186.* 09.07.04, 14:55
        ZYCZE ci POWODZENIA W DOROSLYM ZYCIU.
    • Gość: that's life Re: ale jaja! IP: *.icpnet.pl 09.07.04, 14:51
      Głupi musi pracować i płacić za studia, mądrych przyjmują za darmo!
      • Gość: studencik Re: ale jaja! IP: 217.8.186.* 09.07.04, 14:57
        tylko ciekawe co później!!! Bezrobotny po UNIWERSYTECIE. No cóż powie:
        Skonczylem uniwersytet, ale to nie wszystko mój drogi/moja droga.
        • Gość: r-s Re: ale jaja! IP: *.kuzniki.net 09.07.04, 15:15
          ja skończyłam. zaocznie. do tego mam bogata cv. i tez do d... moge ja sobie za
          przeproszeniam wsadzic ;) a dyplom do nosa...
          • Gość: studencik Re: ale jaja! IP: 217.8.186.* 09.07.04, 15:17
            moze nie masz szczescia, albo źle szukasz pracy. powodzenia
            • Gość: r-s Re: ale jaja! IP: *.kuzniki.net 09.07.04, 15:25
              mozliwe, ze jedno i drugie. ja tylko potwierdzam twoja teze, ze najlepsze
              dzienne wyksztalcenie nie gwarantuje sukcesu zawodowego. mam wyksztlcenie w
              dziedzinie, w ktorej dotychczas nie pracowalam. ide na rozmowe w sprawie pracy
              i wyglada ona tak: mowie co skonczylam, ze to zgodne z charakterem pracy, ze
              mam doswiadczenie zawodowe. rzut oka "przesluchujacego" na moja cv i pada
              stwierdzenie: "ale nie ma pani doswiadczenia w tej dziedzinie, pracowala pani w
              innej branzy. do widzenia" ;)
              dlatego przylaczam sie do seredcznych pozdrowien wszystkich dziennych studentow
              i trzymam kciuki za wasza kariere zawodowa...
              • Gość: studencik Re: ale jaja! IP: 217.8.186.* 09.07.04, 15:27
                to w takim wypadku szukaj pracy w dziedzinie w której masz doświadczenie lub
                pokrewne.
                • Gość: r-s Re: ale jaja! IP: *.kuzniki.net 09.07.04, 15:32
                  nie. nie chce. nie podoba mi sie. nigdy nie chcialam tylko tak mi sie
                  poukladalo. taka praca byla dostepna a ja potrzebowalam kase na studia wiec nie
                  wybrzydzalam.
                  ten kraj jest nienormalny ale to nie znaczy, ze zgodze sie do konca zycia
                  chodzic z obrzydzeniem do pracy ;)
    • Gość: leo Re: ale jaja! IP: 217.8.186.* 09.07.04, 16:09
    • Gość: manago Re: ale jaja! IP: 217.8.186.* 19.07.04, 14:44
      ...
      • Gość: ale jaja, ale jaja Re: ale jaja! IP: 217.8.186.* 20.07.04, 14:01
        ,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka