Dodaj do ulubionych

MISH a dojazdy

09.07.04, 18:40
Czy Wasze uczelnie są bardzo "rozrzucone" po mieście? Czy dojazdy są dla Was
męczące? Wybieracie czasem zajęcia patrząc na to, że odbywają się w tym samym
budynku czy dzielnicy?

Z mojej strony mogę powiedzieć, że jest lepiej niż myślałam :). Studiuję
głównie w Collegium Novum, gdzie są wszystkie zajęcia z polonistyki, i "na
Ogrodach" - gdzie mieści się m.in. WNS (moje zajęcia na socjologii i
politologii). Dojazd + dojście to jakieś 20-25 min. przy sprzyjających
okolicznościach. Większość wydziałów humanistycznych jest położona w centrum,
dojazd z jednych zajęć na drugie praktycznie nie może zająć dłużej niż 30
min. Ale UAM stopniowo przenosi się na Morasko (kampus uniwersytecki,
położenie - koniec świata) i zaczynam już drżeć, że prędzej czy później będę
musiała dojeżdżać tam na jakieś zajęcia... Macie takie problemy?

P.S. Osobna sprawa to moje kursy do Gniezna i z powrotem, tu nikt mnie nie
przebije ;).
Obserwuj wątek
    • misja Ile kilometrów jest z Poznania do Gniezna? 09.07.04, 18:48
      Jak daleko jest do Gniezna? i co im odbiło, żeby MISH w Gnieźnie zrobić hmm?
      Ja mieszkam na Górnym Śląsku i to jest takie jedno wielkie miasto, więc myślę,
      że będzie ok.

      Jakie są Twoje wrażenia z zajęć z politologii? Znalazłaś tam coś ciekawego??
      • tawananna Re: Ile kilometrów jest z Poznania do Gniezna? 09.07.04, 18:55
        > Jak daleko jest do Gniezna?
        Godzina pociągiem. W kilometrach... sekunda, sprawdzę potem na pilot.pl :).

        > i co im odbiło, żeby MISH w Gnieźnie zrobić hmm?
        Mnie się pytasz? ;) Hmm, a po zastanowieniu stwierdzam, że pewnie to zasługa
        prof. Mikołajczaka, szefa ośrodka w Gnieźnie (CEG-u), który jest związany także
        z Akademią Artes Liberales - pewnie tylko w Gnieźnie byli wystarczająco
        postępowi ludzie ;).

        > Ja mieszkam na Górnym Śląsku i to jest takie jedno wielkie miasto, więc
        myślę,
        > że będzie ok.
        Trzymam kciuki:). A wszystko i tak zależy od tego, jak daleko jest do
        najbliższego przystanku tramwajowego/autobusowego i czy jest stamtąd
        bezpośrednie połączenie do wydziału, na który akurat zmierzasz :D.

        > Jakie są Twoje wrażenia z zajęć z politologii? Znalazłaś tam coś ciekawego??
        Samą politlogię uważam za bardzo nudny kierunek - pewnie nie mam racji, są
        przecież tacy, którzy to studiują, ale jakoś te wszystkie administracyjno-
        polityczno-prawnicze rzeczy do mnie nie trafiają. Na politologii natomiast są u
        nas świetne zajęcia praktyczne z dziennikarstwa + lektorat z hiszpańskiego, na
        które chodzę :).
        • tawananna 49 km n/txt 09.07.04, 18:57
          • misja ja 30- 38 km codziennie :) 09.07.04, 19:17
            Ja codziennie będę zmuszona pokonać 30 km do Katowic (tj 35 minut pociągiem,
            wydziały są oddalone od siebie o ok. 7 - 10 minut na nóżkach), ale filologie
            obce są w Sosnowcu (10 km od Katowic), więc będę podróżować :) Któż nie lubi
            podróży? Wszyscy lubią! :)) Tylko jeśli kolejarze zastrajkują to klapa...

            Czy miałaś jakieś przygotu związane z dojazdami? Jakieś blokady dróg? Dużo tam
            rolników, prawda? :))
            • majkaha Re: ja 30- 38 km codziennie :) 09.07.04, 19:30
              jesli chodzi o wroclaw i uczelnie, to nie jest zle. wiekszosc wydzialow jest na
              Placu Studenckim. tylko nauki spoleczne i polityczne pol godziny od reszty. ale
              to nie jest jeszcze zle.
              co do dojazdow to jestem przyzwyczajona, bo 30km musialam dojezdzac do liceum.
            • tawananna Re: ja 30- 38 km codziennie :) 09.07.04, 20:01
              > Czy miałaś jakieś przygotu związane z dojazdami? Jakieś blokady dróg?

              Na szczęście do Gniezna jeżdżę sporadycznie, inaczej bym tego nie przeżyła :).
              Za to co tydzień jadę z domu do Poznania (ok. 50 km), ta podróż już
              wystarczająco mnie eksploatuje ;).

              35 minut do Katowic to nie jest źle... Ja wynajmuję pokój w Poznaniu - na
              Wydział Nauk Społecznych jeździłam 35 min. tramwajem... (a przy korkach nawet
              dłużej). Teraz się przeprowadziłam - 10 min. pieszo. Co za różnica :).

              > Dużo
              > tam rolników, prawda? :))
              No, w Poznaniu to nie ;).
    • vilya1 Re: MISH a dojazdy 09.07.04, 19:31
      W Krakowie, na szczescie, wiekszosc instytutów kierunków humanistycznych jest w
      samym centrum, wiec nie ma problemu. (Tylko trasa Golebia - Grodzka - Golebia,
      pokonywana kilkanascie razy dziennie, ale to raptem 10 minut drogi. ;) Co
      prawda, UJ rowniez sie rozrasta, ale na peryferie ;))) wysylaja przede
      wszystkim kierunki scisle. :D
      A dobrze im tak. ;P
      • tawananna Re: MISH a dojazdy 09.07.04, 19:56
        Co prawda, UJ rowniez sie rozrasta, ale na peryferie ;))) wysylaja przede
        > wszystkim kierunki scisle. :D
        > A dobrze im tak. ;P

        Na UAM dokładnie tak samo - na Morasko wyrzucili już wydziały biologii,
        geografii, fizyki, matematyki, chemii (nazwy robocze, bo się nie orientuję :),
        możliwe, że fizyka i matematyka to jeden wydział :D). Teraz zabierają się za
        politologię i zaczynam się b-a-a-a-ć ;). Z Moraskiem największy problem to
        kwestia kiepskiego dojazdu - jest co prawda Poznański Szybki Tramwaj
        ("Pestka"), który połowę miasta pokonuje przez 10 min., ale niestety stamtąd
        trzeba jeszcze dojść/dojechać. Co prawda radni rozważają przedłużenie PST
        (byłam ostatnio na posiedzeniu Rady Miejskiej, prawie się pobili o jakieś
        tramwaje ;)), ale to raczej trochę potrwa :(. Nigdy jeszcze nie byłam na
        Morasku - wstyd przyznać, ale nie miałam takiej potrzeby :), podobno jest co
        oglądać - lokalowo pięknie - ale słyszałam już różne historie o zapchanych
        autobusach odchodzących z pętli PST, o studentach chodzących przez las i tory
        kolejowe, jeśli autobus nie jedzie i najpiękniejszą - wspaniałe MPK robiło
        badania liczby pasażerów w tych autobusach, żeby sprawdzić, ile kursów się
        opłaca... badania robili w wakacje :).
    • r.richelieu Re: MISH a dojazdy 10.07.04, 02:34
      misja z Gliwic, wydało się, hehe

      co do jeżdżenia.. można jeździć codziennie lub prawie codziennie po 30 i więcej
      km kilka razy w ciągu dnia i da się żyć
      • misja łza się w oku kręci... 10.07.04, 08:41
        Ty też z Gliwic r.richelieu? :)
        wiesz, do podstawówki miałam minutę, do liceum pięć na nóżkach... jak ja się
        teraz na te obrzydliwe dojazdy przestawię?

        Mam nadzieję, że zapał do studiowania będzie mnie budził co ranek. :)) Tylko
        czy on trwa wiecznie? U mishowców chyba dłużej z tego co widzę :))
        • r.richelieu Re: łza się w oku kręci... 12.07.04, 00:25
          nie mówię że jestem z Gliwic, nie mówię też że jestem z Katowic, ja się tylko
          znam do jakiego miasta jedzie się z Katowic 35 min ;)
          w drugą stronę na Dąbrowę Górniczą było by za blisko na Łazy czy Zawiercie za
          daleko

          co do przestawiania się, znam wiele osób co miały jak Ty, więc na studia poszły
          takie by mieć 15 minut autobusem, bo nie chciało im się z wyra podnosić co rano
          o 5,30

          zapał do studiowania? zapał trzeba mieć do uczenia się do sesji, na samo
          studiowanie możesz i bez rozpałki
          • misja Re: łza się w oku kręci... 12.07.04, 00:38
            A może znasz cały rozkład jazdy pociągów na pamięć. Są tacy. Nawet mają swoje
            mistrzostwa świata.

            Ok, ale zapał miło mieć :) gdybym nie miała, to studiowałabym budowa\ę maszyn
            górniczych na Politechnice Śląskiej (20 minut na nóżkach).

            Teraz słowo sesja kojarzy mi się przede wszystkim z sesją zdjęciową. O sesjach
            egzaminacyjnych nie wiem nic i bardzo sie cieszę, że mogę jeszcze przez kilka
            miesięcy cieszyć się tą niewiedzą.

            A może taka sesja jest przyjemna? kto wie?
            • r.richelieu Re: łza się w oku kręci... 12.07.04, 03:22

              na pamięć znam cały adres www.pkp.pl, mam go w małym palcu u nogi;) jednak gdy
              się jeździ to się orientuje mniej więcej ile się jedzie, bo jak się nie dowie
              przed wejściem do pociągu ile minut ma się jechać to potem stoi się przy
              drzwiach wejściowych i co stację kuka na peron

              a mieszkasz na Gwardii i do liceum do IV lub w okolicach biblioteki głównej i
              do liceum do V
              • r.richelieu Re: łza się w oku kręci... 12.07.04, 12:27

                e, czwórka odpada, chodziłaś do piątki i do podstawówki na Slowackiego
                ;)
      • tawananna Re: MISH a dojazdy 10.07.04, 10:30
        Jasne, że można. Największym problemem nie jest nigdy odległość, a czas jazdy.
        Ja np. mieszkam relatywnie blisko Poznania. Pociągiem mam 41 km + potem jakieś
        6-7 km z PKP do domu. Tyle, że te 6 km to już spora przeszkoda (bo ktoś
        musiałby mnie tam zawieść), a owe 41 km pociąg pokonuje przez... 1 godz. i 15 -
        30 min. :( Z tego, co słyszałam - sama na Śląsku nie byłam :) - komunikacja
        między miastami u Was jest bardzo dobra, szybka, częsta. Zazdroszczę :(.

        A do liceum dojeżdżałam - 20 km codziennie.
        • kochlowitz Re: MISH a dojazdy, czyli o komunikacji w GOP 11.07.04, 23:07
          > Z tego, co słyszałam - sama na Śląsku nie byłam :) - komunikacja
          > między miastami u Was jest bardzo dobra, szybka, częsta. Zazdroszczę :(.
          Oczywiście, że komunikacja jest u nas dobra. Podobnie jak i wszystko inne ;)
          A mówiąc poważnie, to Katowice są rzeczywiście bardzo dobrze połączone z innymi
          okolicznymi miastami Górnego Śląska, a nawet z terenami in partibus infidelis
          tzn. za granicą (proszę -dojazd do Sosnowca w kilkanascie minut i to razem z
          odprawą celną w Szopienicach ;) Z resztą dla 4-milionowej konurbacji to prawie
          warunek egzystencji. Natomiast PKP (na które zdana jest większość MIŚhów)
          działa niewiele lepiej niż w całej Polsce, czyli źle.
          Wracając jeszcze do wątków MISHowych i forumowych: czy ktoś wie przypadkiem,
          ile osób jest teraz na forum? Może by zrobić jakąś formę "kolejno odlicz"?

          Z pozdrowieniami,
          marcin
          • misja kochlowitz, czy jesteś mishowcem katowickim? 11.07.04, 23:36
            Jeśli tak to bardzo się cieszę :)) bo ja też nim będę, jutro oficjalnie zapiszę
            się na studia :) i czekam na rady i plotki :))
            Studiujesz jakąś filologię obcą?
            • vilya1 Re: kochlowitz, czy jesteś mishowcem katowickim? 12.07.04, 11:38
              Wtrace sie paskudnie i odpowiem za Marcina - nie jest. ;) Razem tworzymy silna
              reprezentacje krakowskiego MISHu. ;)
              • tawananna Re: kochlowitz, czy jesteś mishowcem katowickim? 12.07.04, 19:44
                To, że jest Was aż dwóch, nie czyni z Was jeszcze silnej reprezentacji :PPPP
                • vilya1 Re: kochlowitz, czy jesteś mishowcem katowickim? 12.07.04, 19:48
                  Jak to nie? :P
                  A jesli nawet nie silna, to bez watpienia reprezentatywna (i reprezentacyjna,
                  lol) z nas reprezentacja. :P
                  Btw, odnosnie przegonienia doktorantow, od razu mowilam, ze trzeba wysoko
                  mierzyc. ;)
                  • r.richelieu Re: kochlowitz, czy jesteś mishowcem katowickim? 12.07.04, 23:03
                    z tego wynika, że najwyższą miarą są licealiści. Ach ta dzisiejsza wyrośnięta
                    młodzież

    • tawananna Re: MISH a dojazdy 08.01.05, 01:04
      up
    • tawananna Re: MISH a dojazdy 04.12.05, 19:27
      up :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka