red_hoga
17.08.04, 19:10
No właśnie... W podstawówce i liceum zawsze pełniłam funkcję przewodniczącej
jak nie klasy to szkoły. Nie dlatego że byłam wzorową uczennicą (a
dużooooooooooo mi od takiego tytułu odbiegało), ale dlatego że ja uwielbiałam
mieć dużo spraw do pozałatwiania na głowie. No i moi nauczecieli też dobrze o
tym wiedzieli i znali mnie jako świetnego organizatora przeróżnych imprez i
akcji. I jak tak pomyśle, że teraz na studiach nie będe miała żadnej funkcji
to mi tak jakoś smutno, więc prosze powiedzcie mi coś o samorządzie
studenckim a w szczególności o funkcji stażysty.