Dodaj do ulubionych

alimenty na studenta ciag dalszy

29.11.04, 18:32
Kochani jesli sobie przypominacie ten watek na tym forum to prosze
trzymajcie jutro o 9 rano kciuki.O tej godzinie bowiem nastapi spotkanie po
prawie 20 latach i runda ojciec kontra syn student.Ja osobiscie jako matka
studenta mam treme zarowno przed tym napewno nie milym spotkaniem jak i jego
efektem.Zainteresowanym wynikiem odpowiem jutro.
Obserwuj wątek
    • Gość: przestraszona Re: alimenty na studenta ciag dalszy IP: 80.72.37.* 30.11.04, 21:38
      I jak poszlo? Jestem strasznie ciekawa...

      U mnie juz po sprawie:))) Naprawde bardzo dziekuje za dodanie odwagi
      • beata1002 Re: alimenty na studenta ciag dalszy 30.11.04, 21:54
        Juz po pierwszej "rundzie".Owszem teoretycznie ja wygralismy chociaz "tatus"
        kwestionowal prawdziwosc zaswiadczenia z uczelni,legitymacje studencka a nawet
        dowod wplaty za czesne.Sedzia bardzo konkretnie poinformowala go ze ma
        obowiazek alimentowania niezaleznie od rodzaju studiow jezeli sa dzienne ,i
        oczywiscie nie sa przedluzane z powodu niezaliczonych egzaminow.Poinformowala
        go takze ze nie mial prawa przerywac samowolnie placenia alimentow ale niestety
        nie nakazala mu zwrotu tych nie zaplaconych nie mowiac o odsetkach zato
        wspanialomyslnie podpowiedziala ze jesli ma klopoty finansowe moze wniesc
        sprawe o zmniejszenie ( z kwoty 220 !) alimentow.No coz obecnie czekamy na
        wniesienie sprzeciwu do Sadu Wojew. a potem na kolejna sprawe o zmniejszenie
        alimentow,ktorych i tak nie bedzie placil bo pracuje "dorywczo" i kto go zmusi!?
        No wlasnie kto?Rece nam opadly bo co z tego ze niby wygralismy ,co mam robic
        teraz Komornik tez nie bedzie mial z czego sciagnac.Moze ktos mi cos podpowie?
        Ja wiem ze ma mozliwosci zarobienia na pomoc synowi.
        • nadja Re: alimenty na studenta ciag dalszy 01.12.04, 10:16

          Dla mnie to jest po prostu straszne.
          Sama mialam podobna sytuacje, ale o alimenty nigdy nie wystapilam,
          bo mialam wrazenie, ze mnie to ponizy, ze bede musiala prosic
          sie o cos, co mi sie nalezy. Udowadniac, ze studiuje, ze brakuje
          mi na wszystko. Przetrwalam najgorsze, dorabialam i niczego
          juz od ojca nie chce. Wroci to do niego, na pewno.

          n.
          • Gość: beata1002 Re: alimenty na studenta ciag dalszy IP: 217.153.143.* 02.12.04, 17:08
            Zycze Ci serdecznie zeby nie zdazylo sie tak jak u mojej znajomej.Takze byla
            ambitna i nic nie chciala od swojego ojca ,niestety on jako juz stary ,przepity
            i "schorowany" nie mial tych ambicji a i sad niestety nie wzial pod uwage
            tego ,ze on mial kiedys corke w nosie razem z jej potrzebami.Dlatego ja znajac
            ambicje mojego bylego meza nie mialam rozterek ambicjonalnych.Nasz syn byl
            wspolny i oczekiwany moze gdyby byl dzieckiem krotkiej znajomosci myslalabym
            inaczej.Pobierajac sie trzeba ponosic konsekwencje wydania na swiat
            istoty .Pozdrawiam mama studenta
            • Gość: nadja Re: alimenty na studenta ciag dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 13:17
              Wiem. Mysle o tym. Moj ojciec juz teraz odgraza sie, ze razem z bratem bedziemy
              mieli obowiazek placic mu alimenty i go utrzymywac...
              n

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka