Dodaj do ulubionych

Nasze prace (tego) roczne

08.01.05, 00:27
Jak tam idzie pisanie prac?:) Ile i na jakie tematy piszecie w tym roku? Czy
już zabraliście się?

U mnie zmieniły się zasady - do tej pory można było oddawać jako pracę roczną
na MISH pracę napisaną na zajęciach na jakimś kierunku (w moim wypadku pracę
z HLP). W tym roku musi to być już praca napisana specjalnie na MISH. Ponadto
mam jeszcze pracę na HLP i pracę na poetykę. Miałabym jeszcze pracę na
literaturę i kulturę europejską, ale zdecydowałam się zrobić ten przedmiot
kiedy indziej :).

A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • herrena Re: Nasze prace (tego) roczne 17.01.05, 14:04
      sama nie wiem, nie bardzo tez znane sa zasady pisania tych prac ani to, kto ma
      je sprawdzac. zastanawiam sie nad opisaniem zeszlorocznej "kampani medialnej"
      wokol homoseksualizmu i tego co z tym w polsce zwiazane. dobrze sie sklada bo
      moja tutorka zajmuje sie wlasnie tymi kwestiami, to moze mi w czyms pomoze. A
      jak u Ciebie?
      • tawananna Re: Nasze prace (tego) roczne 17.01.05, 19:55
        "nie bardzo tez znane sa zasady pisania tych prac ani to, kto ma
        > je sprawdzac"

        U nas zasady z pisaniem prac rocznych trochę się zmieniły. Rok temu można było
        oddawać prace pisane na kierunkach, teraz pisze się je dodatkowo, koniecznie
        pod opieką tutora. I to tutor sprawdza pracę, ocenia i recenzuje.

        "dobrze sie sklada bo
        moja tutorka zajmuje sie wlasnie tymi kwestiami, to moze mi w czyms pomoze"

        No, wypadałoby ;), w końcu chodzi tu o to, żeby pisać pracę właśnie pod opieką
        tutora :).

        " zastanawiam sie nad opisaniem zeszlorocznej "kampani medialnej"
        > wokol homoseksualizmu i tego co z tym w polsce zwiazane"

        A jaki kierunek studiujesz i z jakiego instytutu i wydziału jest Twoja tutorka?
        Dziennikarstwo? Socjologia?

        "A jak u Ciebie?"

        Ja, jak przystało na studentkę polonistyki ;), oczywiście nie mam szans
        poprzestać na jednej pracy ;). Pomijając pomniejsze wypracowanka na języki i
        jakieś krótkie, parustronicowe prace, na dzień dzisiejszy mam do napisania trzy
        prace roczne ;). Tematy są mocno robocze, tzn. właściwie jeszcze
        niesformułowane ;).

        1. Historia literatury POLSKIEJ ;) - poezja Emily Dickinson.
        2. Poetyka - Tadeusza Różewicza "Appendix" do wierszy Staffa.
        3. Praca na MISH - charakterystyka porównawcza "r" w różnych językach
        (artykulacyjna, akustyczna, dystrybucyjna itd., choć jeszcze nie jestem pewna,
        czy nie zrezygnuję z perspektywy porównawczej i skupię się na polskim "r").
        • vilya1 Re: Nasze prace (tego) roczne 17.01.05, 20:29
          Właśnie miałam wczoraj odkopać ten wątek i pochwalić się moim nowym pomysłem na
          pracę mishową, ale jakoś niepewność sprawiła, że przemilczałam. ;) U nas,
          tradycyjnie, praca w zasadzie powinna być pisana specjalnie dla MISHu, ale
          wciąż może to być dzieło, stworzone na inną okazję, sprawdzane jednak i
          oceniane, oczywiście, przez tutora.
          Na dzień dzisiejszy mam do napisania:

          1) "... a ja wykonuję moją powinność bluźniercy" Antropologia historyczna na
          przykładzie "Sera i robaków. Wizji świata pewnego młynarza z XVI w." Carlo
          Ginzburga. (to na antropologię filozoficzną, proszę mnie wspierać, albowiem
          wielkie to dzieło powstać musi w tym tygodniu ;)

          2) zestawienie "Mikołaja Doświadczyńskiego przypadków" Krasickiego z "Podróżami
          Guliwera" Swifta w perspektywie etnologicznej (oraz charakterystycznego dla
          epoki zainteresowania "dziwami natury" - karłami, olbrzymami, etc.), wszystko w
          kontekście utopii - taki mam pomysł na pracę z historii literatury, który to
          temat ma zastąpić mój poprzedni pomysł (zestawianie Sterne'a z "Panem Antonim"
          Skarbka :/), ale nie wiem jeszcze, czy do tej obrazoburczej pracy ;) uda mi się
          przekonać prowadzącego (nadal proszę intensywnie wspierać, zależy mi...)

          3) praca mishowa wreszcie, czyli moja ostatnia odkrywcza koncepcja, która ma
          sprawić, że będę mogła bezkarnie czytać Erazma, o Erazmie i wokół Erazma (czyli
          historia kultury w renesansie :D) - chcę pisać o kilku utworach dydaktycznych
          Erazma (bardzo trudno się domyślić, prawda?), o wychowaniu i zachowaniu w
          kontekście ogólnej wizji cielesności w epoce. To na razie wstępny, nie do końca
          opracowany pomysł, którym mam nadzieję pod koniec tygodnia podzielić się z moją
          tutorką. :) Jeżeli dojdę do wniosku, że mam na ten temat coś do powiedzenia,
          coś, co uzupełni Eliasa albo będzie odczytaniem od innej strony, to bardzo
          chętnie zabiorę się do pracy. :)
          • tawananna Re: Nasze prace (tego) roczne 19.01.05, 20:37
            U nas,
            > tradycyjnie, praca w zasadzie powinna być pisana specjalnie dla MISHu, ale
            > wciąż może to być dzieło, stworzone na inną okazję, sprawdzane jednak i
            > oceniane, oczywiście, przez tutora.

            Pamiętam minę mojego tutora rok temu - "ale ja miałbym Pani ocenić pracę z
            historii literatury?" :)). Na szczęście, nie miał ;).

            Jak tam powstaje Twoje wielkie dzieło z antropologii filozoficznej? :) I kto to
            w ogóle był ten Carlo Ginzburg; w mej ignorancji nic a nic nie mówi mi to
            nazwisko.

            Za to Krasicki i Swift już mówią mi co nieco:), głównie to, że oświecenie mam
            już za sobą ;), i - wstyd - że Swifta nie przeczytałam. Myślę, że przeforsujesz
            temat, co prawda sporo zależy od wykładowcy, ale jeśli jest choć częściowo taki
            jak mój i zobaczy, że naprawdę to Cię interesuje, da się namówić bez trudu :).

            Czy u Was tematy się wybiera czy proponuje samodzielnie? U mnie była
            teoretycznie podana lista, kilka nawet było dla mnie całkiem-całkiem, ale nic
            specjalnie porywającego. Poszłam więc niepewnie do wykładowcy zapytać, czy
            można coś proponować spoza listy ;). A gdy powiedział, że tak, to spytałam, czy
            to może być coś spoza literatury polskiej ;) (taaaa, wymagania rosną :)).
            Doktor mówił, że powinnam go jakoś spróbować przekonać :). Na szczęście zgodził
            się mimo, że nie miałam (i nie mam do teraz :/) żadnego konkretnego,
            sformułowanego tematu ;).

            Erazm - ciekawy wybór, ten okres literatury co prawda też mam już definitywnie
            za sobą ;), ale pamiętam, że Erazm interesująco pisał o edukacji i o języku (to
            się nazywa lektura selektywna ;)).

            I co na ten temat powiedziała Twoja tutorka? I w ogóle czym twoja tutorka się
            zajmuje?
            • vilya1 Re: Nasze prace (tego) roczne 19.01.05, 22:30
              > Jak tam powstaje Twoje wielkie dzieło z antropologii filozoficznej? :)

              Na razie wciąż pozostaje w sferze planów. :(

              > I kto to
              > w ogóle był ten Carlo Ginzburg; w mej ignorancji nic a nic nie mówi mi to
              > nazwisko.

              Włoski historyk, któremu się poszczęściło, najkrócej mówiąc. ;) Bo dostał w
              swoje ręce niebanalny materiał źródłowy (obszerne zeznania z procesów, będące
              zapisem mentalności nieco niestandardowego heretyka), zastosował do niego mniej
              typowe metody (poza klasycznymi, czerpał np. z antropologii), a rezultatem tych
              działań jest właśnie ta książka - dobrze napisany esej historyczny, którego
              lekturę polecam, jeśli tylko będziesz miała kiedyś więcej czasu. :)

              > Czy u Was tematy się wybiera czy proponuje samodzielnie?

              Ogólnie rzecz biorąc, to zależy tylko i wyłącznie od prowadzącego. Ze
              staropolskiej było tak, że nie podawaliśmy w ogóle tematu przed oddaniem pracy,
              chyba że odczuwaliśmy potrzebę konsultacji, czy to w zakresie dobieranego
              materiału, czy też np. bibliografii. W tym roku zaproponowano nam przykładowe
              tematy, ale nie było raczej problemu z podaniem swojego. Jutro mam zamiar
              walczyć o mojego Swifta. :)

              > I co na ten temat powiedziała Twoja tutorka? I w ogóle czym twoja tutorka się
              > zajmuje?

              Jeszcze nic. Wybieram się na dyżur dopiero w piątek. A moja tutorka różnymi
              ciekawymi rzeczami się zajmuje. Przede wszystkim dramatem i teatrem w XVI-XVII
              wieku oraz realizmem magicznym. Obie moje opcje prowadzi właśnie moja
              tutorka. :)
        • herrena Re: Nasze prace (tego) roczne 19.01.05, 16:26
          jako wiodacy mam dziennikarstwo. glownie dlatego, ze w porownaniu z innymi
          kierunkami jest latwo wszystko pozaliczac na sensowne oceny i pozostaje
          mnowstwo czasu na zajecia bonusowe. druga magisterke bede robic na politologii.
          poza tym iberystyka, ale raczej zakoncze licencjatem i najwyzej magisterka
          bedzie po mishu w trybie zaocznym. a zajecia mam na politologii, socjologii,
          kulturoznawstwie, etnologii - antropologii kulturowej (i w tej dziedzinie marzy
          mi sie doktorat) i stosunkach miedzynarodowych (na 4-5 roku maja mnostwo
          konwersatoriow na przerozne tematy: zwiazki wyznaniowe i koscioly europy, media
          etniczne, kultura i religia tybetu, ameryka lacinska (zajecia z moim ulubionym
          ekwadorczykiem:-) i inne). a, no i mozem sie uczyc jezykow do woli (lacznie z
          hebrajskim, jidisz, nowogreckim, litewskim i sanskrytem) wiec tez korzystam.

          moja pani tutor jest doktorem w instytucie socjologii, zajmuje sie m.in.
          homoseksualizmem.
          • tawananna Re: Nasze prace (tego) roczne 19.01.05, 20:41
            > jako wiodacy mam dziennikarstwo. glownie dlatego, ze w porownaniu z innymi
            > kierunkami jest latwo wszystko pozaliczac na sensowne oceny i pozostaje
            > mnowstwo czasu na zajecia bonusowe.

            To się nazywa praktyczne podejście :P. Z jednej strony nie zgadzam się:), a z
            drugiej - zazdroszczę czasu na zajęcia bonusowe, ja obecnie mam ich niewiele.

            Litewskiego można uczyć się u nas na polonistyce :). A w IJ można uczyć się
            nawet takiego khmerskiego ;).

            A mój tutor zajmuje się m.in. fonetyką i językoznawstwem i uczy m.in. GO ;).
            • herrena Re: Nasze prace (tego) roczne 20.01.05, 15:17
              to nie jest tak, ze dziennikarstwo tylko dlatego, ze jest w miare lekkie, bo
              roboty jest masa, zwlaszcza w pracowniach. ale i tak bym na wiekszosc zajec tam
              chodzila. gdzies minimum musze zrobic, a jezeli juz musze byc na zajeciach,
              ktore mnie nie interesuja, badz sa zle prowadzone, to wole zeby nie pochlanialy
              za duzo mojego czasu :-)
              a co do prac, to sporo przedmiotow rocznych lub semestralnych, konczy sie praca
              zaliczeniowa. w przyszlym semestrze bede miec ich z 8 (w tym roczna- misiowa i
              zaliczeniowa na proseminarium). do tego wszystkie zajecia obcojezyczne wymagaja
              na zaliczenie eseju.
              • tawananna Re: Nasze prace (tego) roczne 23.01.05, 14:19
                > to nie jest tak, ze dziennikarstwo tylko dlatego, ze jest w miare lekkie, bo
                > roboty jest masa, zwlaszcza w pracowniach.

                Oj, żartowałam trochę :).

                a jezeli juz musze byc na zajeciach,
                > ktore mnie nie interesuja, badz sa zle prowadzone, to wole zeby nie
                pochlanialy
                > za duzo mojego czasu :-)

                Skądś to znam :). Na szczęście polonistyka pod tym względem jest dla mnie
                idealna.:)

                > a co do prac, to sporo przedmiotow rocznych lub semestralnych, konczy sie
                praca
                > zaliczeniowa. w przyszlym semestrze bede miec ich z 8 (w tym roczna- misiowa
                i
                > zaliczeniowa na proseminarium). do tego wszystkie zajecia obcojezyczne
                wymagaja
                > na zaliczenie eseju.

                Oj, dużo tego. Ale rozumiem, że nie są to jakieś szczególnie obszerne prace? Ja
                mam jeszcze dwie prace semestralne na językoznawstwo i parę innych prac, ale
                wszystko raczej poniżej 5 stron. Na szczęście :)
        • drugikoniecswiata Re: Nasze prace (tego) roczne 11.02.05, 18:05
          to ja zamawiam to "r" do poczytania! :)
          • tawananna Re: Nasze prace (tego) roczne 11.02.05, 19:29
            Będę pamiętać :). Jak tylko powstanie :).

            P.S. Pierwsza osoba, która nie zareagowała na mój temat alergicznie ;D. O czym
            Ty piszesz i co studiujesz? :)
            • drugikoniecswiata Re: Nasze prace (tego) roczne 12.02.05, 23:11
              to nie ilosc, to jakosc sie liczy :D
              no zgadnij, zgadnij. Mish UW generalnie, skads przeciez musze te mkw znac :)
              jezykoznawstwo raduje mnie nieprzecietnie. zazdroszcze wam kierunkow
              jezykoznawczych - u nas pod tym wzgledem kompletna posucha. probuje skonczyc
              klasyczna i hebraistyke. co mi srednio wychodzi. przez jakis czas bawilam sie w
              indoeuropeistyke. nie mam pojecia o czym pisze prace, nigdy tego nie wiem,
              przynajmniej jeszcze nie w tym momencie roku :((
              jesli nie bedzie zwiazana z zajeciami, to moze przymierze sie do kwestii
              archaizmow i innowacji na peryferiach Romanii lub konwencjonalnego podzialu
              Romanii na wschodnia i zachodnia i jego zasadnosci.
              a jakie jezyki z tym r bierzesz pod uwage?
              polecam twej uwadze portugalskie i hebrajskie.
              • tawananna Re: Nasze prace (tego) roczne 12.02.05, 23:22
                > zazdroszcze wam kierunkow
                > jezykoznawczych - u nas pod tym wzgledem kompletna posucha.

                A ja całe życie zazdrościłam Wam, że macie neofilologie w MISH-u! Nie wiem,
                czego masz mi zazdrościć ;).

                A ostatnio przeglądałam listę kursów językoznawczych na filologii angielskiej
                UW - i pierwszy raz zapragnęłam jechać na jakiś MOST ;).

                > skonczyc klasyczna i hebraistyke. co mi srednio wychodzi. przez jakis czas
                > bawilam sie w indoeuropeistyke.

                Jako dziedzinę zainteresowań czy kierunek studiów?

                > nie mam pojecia o czym pisze prace, nigdy tego nie wiem,
                > przynajmniej jeszcze nie w tym momencie roku :((

                A ja postanowiłam nabierać dobrych nawyków ;). Choć rok temu w sumie też
                wiedziałam - oddawałam moją pracę z historii literatury polskiej (a prace z HLP
                u mnie trzeba składać w okolicach kwietnia). Pracę miałam, swoją drogą, o
                poecie, który pisał głównie w języku łacińskim - i takie sympatyczne
                dwujęzyczne wydanie, wyciągnięte z biblioteki klasyków (bo na polonistyce
                oczywiście nie było), z którego oczywiście rozumiałam tylko jedną stronę ;).

                > jesli nie bedzie zwiazana z zajeciami

                No właśnie... u nas od tego roku nie może się wiązać z zajęciami. Tj. ma być
                napisana pod opieką tutora, a nie w ramach jakiegoś przedmiotu.

                > a jakie jezyki z tym r bierzesz pod uwage?

                Polski, niemiecki, francuski, angielski, w miarę możliwości hiszpański i czeski
                (zwłaszcza ten drugi ze względu na rolę "r" jako ośrodka sylaby).

                O portugalskim nie myślałam, ma coś interesującego, czego nie ma hiszpański?

                Hebrajskiego chyba nie zaryzykuję :)
                • drugikoniecswiata Re: Nasze prace (tego) roczne 12.02.05, 23:51
                  > A ja całe życie zazdrościłam Wam, że macie neofilologie w MISH-u! Nie wiem,
                  > czego masz mi zazdrościć ;).

                  neofilologie przyjda, u nas Mish jest starszy. Natomiast zeby na UW pojawilo
                  sie nagle zainteresowanie jezykoznawstwem, to raczej nie wierze.

                  > A ostatnio przeglądałam listę kursów językoznawczych na filologii angielskiej
                  > UW - i pierwszy raz zapragnęłam jechać na jakiś MOST ;).

                  to chyba ze nikomu nie powiesz, ze jestes z Mishu. My o anglistyce mozemy
                  generalnie zapomniec, strasznie nas tam tepia, nie ma prawa chodzenia na
                  praktyczny angielski ale trzeba z niego zdawac egzaqminy - absurd w ciapki. Ale
                  i nie probowalam, fakt. mysle ze trzeba byc bardzo upartym zeby w takiej
                  atmosferze starac sie nie zwariowac.

                  > > przez jakis czas
                  > > bawilam sie w indoeuropeistyke.

                  > Jako dziedzinę zainteresowań czy kierunek studiów?

                  no, do kierunku studiow to bym musiala do Niemiec albo Austrii wyjechac :(((

                  > No właśnie... u nas od tego roku nie może się wiązać z zajęciami. Tj. ma być
                  > napisana pod opieką tutora, a nie w ramach jakiegoś przedmiotu.

                  u nas nie, tzn nawet jesli nie jest zwiazana z przedmiotem, nie musi byc pisana
                  u tutora. i cale szczescie, przeciez przez 5 lat to zwariowac by mozna bylo,
                  wiadomo ze tutorzy najchetniej czytaja o tym, czym sie sami interesuja :))

                  > > a jakie jezyki z tym r bierzesz pod uwage?
                  > Polski, niemiecki, francuski, angielski, w miarę możliwości hiszpański i
                  czeski (zwłaszcza ten drugi ze względu na rolę "r" jako ośrodka sylaby).
                  > O portugalskim nie myślałam, ma coś interesującego, czego nie ma hiszpański?
                  > Hebrajskiego chyba nie zaryzykuję :)

                  Portugalski ma mnostwo rzeczy, ktorych nie ma hiszpanski :))))) Ma trzy
                  warianty r, z czego zwykle dwa w dystrybucji komplementarnej (ktore dwa, zalezy
                  od delikwenta i troche jest tez uwarunkowane regionalnie) - choc akurat na ten
                  temat moze Ci byc trudno znalezc literature. Dla zobrazowania, jedno z r
                  praktycznie przypomina swoja wymowa [x]. czyli takie charczace ch. Dosc
                  popularnym imieniem w Portugalii jest Rui. Tekst autentyczny - zdezorientowany
                  chlopiec z Polski, ktory imienia kolegi nie widzial napisanego, a tylko
                  uslyszal: "i co, jak ja mam rodzicom powiedziec, ze projekt z chujem
                  robie???" :))

                  Qrde, mialam zlinkowane pliki dzwiekowe z "wzorcowa" wymowa z podrecznika IPA,
                  ale gdzies mi to wcielo, tzn cambridge przebudowal strone... Powinny byc gdzies
                  w sieci do zaladowania, poszukaj, sa "sample" do jezykow opisanych w tymze (the
                  Handbook of International Phonetic Association) - jest tam zarowno portugalski,
                  jak i hebrajski, czeski chyba tez.
                  • tawananna Re: Nasze prace (tego) roczne 13.02.05, 00:08
                    > neofilologie przyjda, u nas Mish jest starszy.

                    Mam nadzieję...

                    > Natomiast zeby na UW pojawilo
                    > sie nagle zainteresowanie jezykoznawstwem, to raczej nie wierze.

                    Tak źle jest? Ja nie jestem tak zorientowana, studiuję krótko, mogę najwyżej
                    przeglądać sobie listy pracowników i listy oferowanych przedmiotów, ale UAM też
                    jako szczególnej potęgi w zakresie językoznawstwa nie postrzegałam... Mam
                    dziwne wrażenie, że językoznawstwo w ogóle jest pechową dziedziną - na
                    filologiach zwykle przegrywa z literaturą, kulturą itd. i dla większości
                    studentów jest kulą u nogi :(.

                    > to chyba ze nikomu nie powiesz, ze jestes z Mishu.

                    Załatwione :).

                    > My o anglistyce mozemy
                    > generalnie zapomniec, strasznie nas tam tepia, nie ma prawa chodzenia na
                    > praktyczny angielski ale trzeba z niego zdawac egzaqminy - absurd w ciapki.

                    Ale na zajęcia typu fakultety czy w ogóle jakieś przedmioty nie-praktyczno-
                    językowe chodzić można? Z anglistyką to w ogóle są zawsze jakieś problemy,
                    taki "elitarny" kierunek chyba...

                    > no, do kierunku studiow to bym musiala do Niemiec albo Austrii wyjechac :(((

                    Rozmawiałam kiedyś z Niemcem, który właśnie indoeuropeistykę studiował - ale
                    nie miałam okazji wypytać się go o studia ;).

                    > u nas nie, tzn nawet jesli nie jest zwiazana z przedmiotem, nie musi byc
                    > pisana u tutora. i cale szczescie, przeciez przez 5 lat to zwariowac by mozna
                    > bylo, wiadomo ze tutorzy najchetniej czytaja o tym, czym sie sami
                    > interesuja :))

                    To mój ma na szczęście szerokie zainteresowania ;)). U nas niby nie trzeba
                    chyba pod opieką tutora PISAĆ, ale tutor ocenia i recenzuje.

                    > Portugalski ma mnostwo rzeczy, ktorych nie ma hiszpanski :)))))

                    Nie wątpię :DDD

                    > Portugalski ma mnostwo rzeczy, ktorych nie ma hiszpanski :))))) Ma trzy
                    > warianty r, z czego zwykle dwa w dystrybucji komplementarnej (ktore dwa,
                    > zalezy od delikwenta i troche jest tez uwarunkowane regionalnie) - choc
                    > akurat na ten
                    > temat moze Ci byc trudno znalezc literature. Dla zobrazowania, jedno z r
                    > praktycznie przypomina swoja wymowa [x]. czyli takie charczace ch.

                    Brzmi bardziej niż interesująco :). A znasz może jakąś literaturę na temat
                    fonetyki portugalskiej? Po polsku, oczywiście. (może też być po hiszpańsku albo
                    angielsku, w każdym razie portugalski odpada :)).
                • drugikoniecswiata Re: Nasze prace (tego) roczne 12.02.05, 23:58
                  kiedys te pliki byly do sciagniecia tu
                  www.cambridge.org/linguistics/resources/ipahandbook/
                  a teraz z tej strony jest automatyczne przekierowanie na inna :((
                  moze gdyby poszperac na stronach IPA
                • drugikoniecswiata ale marudze 13.02.05, 00:02
                  web.uvic.ca/ling/resources/ipa/handbook.htm
                  tu sa, wszystko co Cie interesuje i duzo innego przy okazji
                  • tawananna Re: ale marudze 13.02.05, 00:10
                    Dzięki wielkie! Co ja bym bez Ciebie zrobiła ;)
                  • tawananna Portugalski:) 13.02.05, 00:54
                    Znasz może portugalski? :) Przesłuchałam ten plik z portugalskim, bardzo
                    ciekawe, tylko brakuje mi do tego informacji, jakie wyrazy są tam czytane (tj.
                    jaka jest ich pisownia w portugalskim). I, w ogóle, co powinnam tam usłyszeć,
                    jakie głoski itd.;))

                    mnie zastanawiają pliki "mouse-m", "real" i "real2" - tam jest właśnie [x], czy
                    w pisowni jest "r"? Po hiszpańsku real to real:), więc przypuszczam, że właśnie
                    portugalski "real" jest tam czytany (bo nazwy plików są in English) - a słyszę
                    coś w rodzaju [xejao], z [o] przechodzącym [u] niezgłoskotwórcze, zwłaszcza w
                    pliku "real2". Wolałabym jednak wiedzieć, co powinnam tam usłyszeć ;), bo to
                    mój pierwszy kontakt z portugalskim ;) (posłuchałam sobie plików z
                    folderu /Narrative - jakieś słówka pobrzmiewały znajomo, ale ogólnie -
                    kosmos :)).

                    -
                    • drugikoniecswiata Re: Portugalski:) 13.02.05, 10:53
                      znajdz te ksiazke (the Handbook of the IPA), powinna byc gdzies w Poznaniu, np.
                      na anglistyce, jesli tutor zajmuje sie fonetyka to powinien albo ja miec, albo
                      wiedziec gdzie ja znalezc, tam masz krotki (kilka stron) opis kazdego z tych
                      jezykow i te slowa wraz z transkrypcja wlasnie. no i im szybciej zrozumiesz, ze
                      zajmowanie sie jezykoznawstwem i posiadanie do tego literatury po polsku sie
                      nawzajem wyklucza, tym lepiej :)))) da sie czytac w kazdym jezyku romanskim,
                      trzeba to tylko odkryc, one sa do siebie podobne :) A co do fonetyki
                      portugalskiej - tak, to jest kosmos, dlatego napisalam, ze jest skrajnie rozna
                      od hiszpanskiej i w ogole od kazdej innej romanskiej.
                      • tawananna Re: Portugalski:) 13.02.05, 15:05
                        > no i im szybciej zrozumiesz, ze
                        > zajmowanie sie jezykoznawstwem i posiadanie do tego literatury po polsku sie
                        > nawzajem wyklucza, tym lepiej :))))

                        Obawiam się, że ten przełomowy moment mam już za sobą ;)). Ale nie miałabym nic
                        przeciwko literaturze anglojęzycznej :).

                        > da sie czytac w kazdym jezyku romanskim,
                        > trzeba to tylko odkryc, one sa do siebie podobne :)

                        Podziwiam Twój optymizm :P. Tylko wiesz, jeśli znasz jakiś język romański
                        naprawdę dobrze, sytuacja wygląda inaczej :). Albo jeśli studiujesz taką
                        filologię klasyczną ;). Uczę się hiszpańskiego dość intensywnie, ale od półtora
                        roku ;), rozumiem dużo, zwłaszcza w czytaniu, ale ciągle jeszcze mi daleeeeeeko
                        do ideału. A poza tym uczę się od pół roku francuskiego (intensywnie, acz na
                        razie bezskutecznie :)), a wcześniej uczyłam się krótko (rok) łaciny i
                        włoskiego.

                        > A co do fonetyki
                        > portugalskiej - tak, to jest kosmos, dlatego napisalam, ze jest skrajnie
                        > rozna
                        > od hiszpanskiej i w ogole od kazdej innej romanskiej.

                        Też to słyszałam :). Podobno o ile osoba znająca dobrze hiszpański jest w
                        stanie zrozumieć tekst portugalski (zresztą nawet przy moich skromnych
                        umiejętnościach dużo słów jest mi znajomych), to o zrozumieniu mowy bez
                        dodatkowych treningów może pomarzyć.

                        Byłam więc przygotowana na wszystko... ale i tak te nagrania są kosmiczne ;)
                    • drugikoniecswiata Re: Portugalski:) 13.02.05, 11:05
                      Masz w Poznaniu 2 egz. na anglistyce, jeden na miejscu LX Lg, HIPA 1 i jeden do
                      wypozyczenia LX Lg, HIPA 2, oraz jeden na orientalistyce do korzystania na
                      miejscu LH5388. No nie no, ja te prace chcialam tylko przeczytac :)))
                      co do real, to to bardzo prawdopodobne (nie mam tych plikow tutaj, sluchalam
                      ich dawno) - w wymowie lizbonskiej, ktora jest "wzorcowa", kazde l wymawiane
                      jest ciemno, welarnie. A to odjechane [x] wystepuje m.in. w naglosie.
                      • tawananna Re: Portugalski:) 13.02.05, 15:18
                        > Masz w Poznaniu 2 egz. na anglistyce, jeden na miejscu LX Lg, HIPA 1 i jeden
                        > do
                        > wypozyczenia LX Lg, HIPA 2, oraz jeden na orientalistyce do korzystania na
                        > miejscu LH5388

                        Cudowna jesteś :)).

                        > No nie no, ja te prace chcialam tylko przeczytac :)))

                        ... i dzieląc się ze mną tą myślą nawet nie wiedziałaś, jak bardzo się
                        wrobiłaś ;)

                        > w wymowie lizbonskiej, ktora jest "wzorcowa", kazde l wymawiane
                        > jest ciemno, welarnie. A to odjechane [x] wystepuje m.in. w naglosie.

                        Więc to miało być "l"?:))
                • galari Re: Nasze prace (tego) roczne 22.03.05, 02:25
                  tawananna napisała:

                  > A ostatnio przeglądałam listę kursów językoznawczych na filologii angielskiej
                  > UW - i pierwszy raz zapragnęłam jechać na jakiś MOST ;).

                  ave!

                  a ja zajrzałam na program etnolingwistyki na UAM i tez mi się serce wyrywać
                  zaczęło :)

                  żeby tak wszystko wszędzie było...

                  pozdrawiam :)
    • agacior_ek Re: Nasze prace (tego) roczne 25.01.05, 14:07
      Ja w ferie zamierzam sie zabrać za konkretyzowanie mojego tematu.
      Narazie tak mi w głowie szumi cos takiego: "tradycje antyczne w "Piekle" z
      "KOmedii" Dantego"... Na pewno bede pisala prace o "Piekle". Tylko nie wiem, jak
      sobie poradze, bo to moja pierwsza praca :/ a po drugie dostep w Polsce do
      zrodel jest niewielki :(.
      No, ale nie ma co narzekac, trzeba sprobowac. Jutro ide na caly dzien do BUWu
      czytac, czytac, szukac i szukac... Trzymajcie kciuki!
      AGata
    • tawananna Re: Nasze prace (tego) roczne 01.04.05, 22:43
      Mogę się pochwalić:) - dwa dni temu skończyłam pierwszą pracę, tę z poetyki.
      Jestem z niej nawet zadowolona - nie tylko, że wyszła mi obszerna (i to
      dlatego, że miałam tyle do przekazania:), nie rozpisywałam się "na siłę") to
      jeszcze wydaje mi się napisana z sensem :). Oczywiście możliwe, że
      zrecenzowanie oddanie pracy przez prowadzącą bardzo skutecznie pozbędzie mnie
      tego wrażenia :), ale... co mam za sobą, to mam za sobą :).

      A jak tam Wasze zmagania?
      • drugikoniecswiata Re: Nasze prace (tego) roczne 16.08.05, 15:14
        no a co z obiecanym do czytania r? nie bylo mnie tu dlugo, ale to nie powod, by
        od razu zapominac :-)))
        • tawananna Re: Nasze prace (tego) roczne 16.08.05, 16:18
          Oj, powód jest, żebyś wiedziała :)

          Bilans prac drugiego roku studiów na dzień dzisiejszy:
          - poetyka: napisana, oddana, wieki temu oceniona
          - HLP: napisana, oddana, czeka na ocenę
          - MISH-owa: heh, pisze się... jeszcze :)
          • vilya1 Re: Nasze prace (tego) roczne 16.08.05, 17:05
            > - HLP: napisana, oddana, czeka na ocenę

            Hm, Tawi, czy to znaczy, że zdajesz egzamin z romantyzmu we wrześniu? (Tak jak
            ja... ;) Czy też może u Was warunkiem przystąpienia do egzaminu nie jest
            wcześniejsze oddanie pracy? :o

            > - MISH-owa: heh, pisze się... jeszcze :)

            Cieszę się, że nie jestem sama. Walczę z nią dzielnie (tj. staram się) właśnie
            obecnie. Proszę o wsparcie duchowe, bo idzie mi to niespiesznie...
            Pozdrawiam
            • tawananna Re: Nasze prace (tego) roczne 16.08.05, 17:53
              > Hm, Tawi, czy to znaczy, że zdajesz egzamin z romantyzmu we wrześniu? (Tak
              > jak ja... ;)

              Nie :). Czyżbym jeszcze nie chwaliła się na forum?:) Z dumą oświadczam, że - w
              ostatnim lipcowym terminie ;) - zdałam egzamin z romantyzmu z wynikiem bardzo
              dobrym :). Jakkolwiek pytania zupełnie mi nie podpasowały :).

              > Czy też może u Was warunkiem przystąpienia do egzaminu nie jest
              > wcześniejsze oddanie pracy? :o

              Jest :). Oddałam tuż przed egzaminem i czekam teraz na ocenę :).

              > Cieszę się, że nie jestem sama.

              Cierpmy razem :). Zjednoczmy się w bólu ;).

              > Walczę z nią dzielnie (tj. staram się) właśnie
              > obecnie. Proszę o wsparcie duchowe, bo idzie mi to niespiesznie...

              Też idzie mi niespiesznie... zupełnie "wybiłam się" i zacznę praktycznie od
              początku - tzn. od przeczytania tego, co pół roku temu genialnie napisałam;).
              Ale najpierw wyjeżdżam na 10 dni na wakacje (jutro:)) - oj, trudno będzie mi
              się zmobilizować po powrocie...

              Wystarczająco wspierająco-pocieszające?:)
              • vilya1 Re: Nasze prace (tego) roczne 16.08.05, 22:23
                Masz moje gratulacje, a wsparcie jest wystarczające. Moje problemy może
                wynikają właśnie z tego, że zabrałam się za pisanie tuż po powrocie... ;)
                Miłego wyjazdu. :) Ja mam nadzieję napisać toto i jeszcze pod koniec sierpnia
                ponownie uciec nad morze. :D
                • tawananna Re: Nasze prace (tego) roczne 16.08.05, 23:38
                  > Masz moje gratulacje, a wsparcie jest wystarczające

                  To teraz dla odmiany Ty mnie trochę powspieraj;PP ;)

                  > Moje problemy może
                  > wynikają właśnie z tego, że zabrałam się za pisanie tuż po powrocie... ;)

                  Znam to świetnie... po powrocie, przed następnym wyjazdem... rewelacyjny czas ;)

                  > Ja mam nadzieję napisać toto i jeszcze pod koniec sierpnia
                  > ponownie uciec nad morze. :D

                  Ja jeszcze uciekam we wrześniu... oj, ciekawa jestem, jak się z tym wszystkim
                  wyrobię ;(
                  • vilya1 Re: Nasze prace (tego) roczne 17.08.05, 11:29
                    > To teraz dla odmiany Ty mnie trochę powspieraj;PP ;)

                    Hehe, poczekam, aż wrócisz z wakacji. :P Przecież w trakcie swojego wyjazdu i
                    tak nie będziesz pisać. ;) Co najwyżej mogę Ci życzyć natchnienia, przede
                    wszystkim zaś tego, żeby dotrwało ono aż do chwili, gdy zabierzesz się za
                    tworzenie owego wielkiego dzieła. ;D

                    > Ja jeszcze uciekam we wrześniu... oj, ciekawa jestem, jak się z tym wszystkim
                    > wyrobię ;(

                    Będzie dobrze, jak zawsze. :]
        • tawananna Re: Nasze prace (tego) roczne 16.08.05, 16:19
          Zapomniałabym - miło Cię widzieć z powrotem :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka