Gość: wiera kałasznikow
IP: 193.0.117.*
02.02.05, 18:18
oto jak dostałm tróję pomimo wielu tygodni kucia
egzamin ustny
egzaminator pyta, jak odpowiadam. Krótko i na temat. Egzaminator podsumowuje
moja odpowiedź słowem "dobrze", po czym zadaje kolejne kilka pytań, na każde
z nich odpowiadam i za każdym razem słyszę "dobrze".
Egzaminator prosi o indeks, stawia mi tróję i uzasadnia to tym, że musiał mi
zadawać wiele dodatkowych pytań a wszystko to co powiedziałam po zadaniu tych
pytań powinnam byłą powiedzieć "sama od siebie"!!!!!
Byłam wkurzona.
Dodam, że zasady egzaminu nie polegać miały na ty, że każdy losuje jedno
pytanie a dalsze były traktowane jako dodatkowe.
Na jakiej podstaiw więc egzminator uznał, że pytania te były "pomocnicze"????
czy uważacie że maił racje?
czy naprawdę na konkretne pytania należy odpowiadać w stylu "wszystko co wiem
na ten temat"?????
może przemawia przez emnie rozgoryczenie, ale taki sposób oceniania premiuje
kujonów m którzy na pamieć uczą się "czytanki" lub notatek bez zrozumienia i
do egzaminu podchodzą na zasadzie" jak mi nie wypadnie słowko to dostanę bdb,
a jak wypadnie to koniec i będzie dwója"
czy egzaminator ma prawo oceniać też formę wypowiedzi i obniżac ocenę za to,
że ktoś pod wpływem stresu zacznie zdanie od "no więc" itp????
co o tym sądzicie????