kvin_n
07.02.05, 18:59
Mam do Was pytanie /zabrzmi trochę niepoważnie, ale mnie to strasznie
nurtuje/ otóż przygotowuję siędo kolejnego egzaminu i znów czytam te lektury
i znowu nie wiem - czy ja to robię DOBRZE I WŁAŚCIWIE? A to już 4. rok mojego
studiowania...
Czy jest jakaś teoria, jakiś wyznacznik skuteczności,... chociaż to jest
sprawa indywidualna, ale może jednak jest jakiś miernik: ILE razy należy
przeczytać lekturę, aby można było powiedzieć, że jest się z niej
przygotowanym?? Chodzi tu o literaturę ogólnie rzecz biorąc socjologiczno-
antropologiczną... nigdy nie wiem, czy mi się przypadkiem udało zapamiętać,
czy może po prostu się nauczyłam! z góry dzięki za pozytywne rozpat.. znaczy
za poważne odpowiedzi