Dodaj do ulubionych

seminarium... widmo?

IP: *.ists.pl / *.ists.pl 19.03.05, 00:25
na kierunku moich studiów (licencjat) są do wyboru 4 seminaria magisterskie.
Co mam zrobić, zakładając, że nie dorobią nowych (jestem na 2 roku) jeżeli
żadne z tych 4 mnie nie interesuje? mam dorwać jakiegoś doktorka/profesorka i
namówic go, żeby stworzył takie a takie? jest taka mozliwośc w ogole? czy
musze się męczyć i pisac prace na temat, który mnie zupełnie nie interesuje?
Obserwuj wątek
    • tawananna Re: seminarium... widmo? 19.03.05, 11:28
      Przede wszystkim są to chyba seminaria licencjackie.

      Jest jeszcze możliwość dogadania się z prowadzącym seminarium o możliwości
      pisania pracy na temat nieco odległy od tematyki seminarium ;) (a nawet -
      chodzenia na seminarium i pisania pracy pod opieką kogoś innego, jeśli obaj
      wykładowcy zgodzą się). Może to być łatwiejsze od doprowadzenia do stworzenia
      jeszcze jednego seminarium (seminarium = godziny zajęć = pieniądze itd.).
    • quille Re: seminarium... widmo? 19.03.05, 11:44
      no niby tak, ale kasa to nie wszystko, potrzebne są jeszcze chęci a tych często
      brakuje u wykładowców

      a chyba nie można pisac na temat inny niż się chodziło na seminarium... prawda?
      • Gość: Tawananna* Re: seminarium... widmo? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.05, 12:05
        > no niby tak, ale kasa to nie wszystko, potrzebne są jeszcze chęci
        Jasne. Trzeba więc znaleźć takiego wykładowcę, który ma chęci :).

        > a chyba nie można pisac na temat inny niż się chodziło na seminarium...
        prawda?

        Tematy seminariów są zwykle sformułowane w sposób bardzo ogólny (zwłaszcza na
        kierunkach humanistycznych). A jeśli zgodzi się prowadzący seminarium, nie
        powinno być przeciwskazań - choć, naturalnie, wiele zależy od konkretnej
        sytuacji, konkretnej uczelni itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka