Dodaj do ulubionych

PRAWO na uczelni prywatnej

23.07.02, 12:13
w warszawie mamy do wyboru:

Wyższa szkoła Handlu i Prawa - Falandysz www.wship.edu.pl
Prywatna Wyższa Szkoła Businessu i Administracji - Koźluk www.pwsbia.edu.pl
Wyższa Szkola Zarzadzania i Marketingu www.wszim.edu.pl
Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania - Koźmiński www.wspiz.edu.pl
Europejska Wyższa Szkoła Prawa i Administracji

co wybrać ???
Obserwuj wątek
    • Gość: simone Re: PRAWO na uczelni prywatnej IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 04.08.02, 09:49
      Wybierz jedno z dwóch:
      Wyższa Szkoła Handlu i Prawa (rektor: Falandysz) albo Wyższa Szkoła
      Przedsiębiorczości i Zarządzania (rektor: Koźmiński). Szczerze pisząc wolałbym
      tą pierwszą uczelnię, ponieważ w odróżnieniu do Koźmina ma już nieco
      doświadczenia na kieerunku Prawo, a w WSPiZ ten kierunek jest zupełnie nowy i
      nie wiadomo jeszcze jak z nim będzie. A tak poza tym to nazwa WSHiP jest
      bardziej chwytliwa ;)). Powodzenia...
      • Gość: ktos Re: PRAWO na uczelni prywatnej IP: 195.187.243.* 05.08.02, 15:07
        chwytliwa? to zart. Chyab nei czytasz gazety wyborczej i dodatkow o prace. W
        ktoryms numerze ukazalo sie ogloszenie, ze mloda, dobrze prosperujaca
        amerykanska firma konultingowa szuka mlodych, zdolnych prawnikow itp. a na dole
        w komenatrzu byl dopis 'nie przyjmujemy studentow Wyzszej Szkoly Handlu i
        Prawa'.
        Znam pare osob, ktore studiuja tam prawo i ci, ktorzy skonczyli niestety nadal
        pozosaja bez pracy m.in. dlatego, ze szkola niczego nie wymaga a studenci (nie
        wszyscy) nie chca sie uczyc na wlasna reke.
        Ja polecam Kozmiskiego, badz Kozluka.

        pozdrowienia
        ktos
        • Gość: Justyna Re: PRAWO na uczelni prywatnej IP: *.pl 18.08.02, 00:55
          Witam,

          A ktorz koledza naopowiadal takich bzdur o WSHiP Falandysza?? To najlepsza
          prywatna uczelnia prawa w Wawie!! Wystarczy zapytac sie wsrod prawnikow!! A co
          do poziomu..Bardzo wysoki i nalezy nastawic sie na ciezka nauke.. Sama sie
          zastanawiam czy tam nie rozpoczac innego kierunku (prawa)
          Co do Kozminskiego.. Traci licencje a rangi (nie myslic z rekama) nigdy nie
          mial..

          Justyna

          • Gość: kora Re: PRAWO na uczelni prywatnej IP: 212.244.106.* 19.08.02, 11:20
            Napisz coś więcej o utracie licencji przez Kożmińskiego
            pozdr
            kora
        • Gość: simone Re: PRAWO na uczelni prywatnej IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.08.02, 15:09
          Nie wiem tylko, czy wiesz, że pierwsi absolwenci Falandysza dostali już prace w
          kancelariach największych prawniczych kolosów z "wielkiej piątki" m.in u
          Kaweckiego. A tak w ogóle to studenci prawa na WSHiP-ie pracują już na 3-im
          roku akademickim odbywając praktyki w największych firmach operujących na
          polskim rynku (Pricewaterhouse&Coopers, Deloitte & Touche, Bank Śląski SA,
          Polska Telefonia Cyfrowa i dziesiątki innych). Słyszałem, że tygodniowa liczna
          godzin praktycznych wynosi 15, ale nie wiem, czy jest tak naprawdę. Uważaj więc
          co piszesz i nie oczerniaj Falandysza i jego szkoły, ponieważ nie zasługują na
          złe traktowanie. Jest to szkoła z klasą, a leserzy odpadają już po pierwszym
          semestrze. Nie ma tam miejsca na przekupywanie i łapówkarstwo, bo kadra jest
          szeroko szanowana przez studentów i innych pracowników. Moim zdaniem WSHiP jest
          ciekawym wyjściem dla osób z poza Wawy, którzy szukają szkoły porównywalnej z
          Uniwersytetem Warszawskim lub Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
          Poziom w tych trzech szkołach jest bardzo zbliżony, ponieważ wykładowcy WSHiP
          są równocześnie wykładowcami UW i UKSW.
          • Gość: bon Re: PRAWO na uczelni prywatnej IP: *.man.polbox.pl 21.08.02, 14:04
            Gość portalu: simone napisał(a):

            > Nie wiem tylko, czy wiesz, że pierwsi absolwenci Falandysza dostali już prace
            w
            >
            > kancelariach największych prawniczych kolosów z "wielkiej piątki" m.in u
            > Kaweckiego.

            Czy chodzi ci o Kaweckiego z SKS? bo nie wiem co to wielka piątka.
            • Gość: Wally Re: PRAWO na uczelni prywatnej IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 21.08.02, 18:20
              Prawda jest taka, ze jezeli jestes naprawde zajebisty, to bedzie dobrze,
              jakiejkolwiek szkoly bys nie skonczyl. Liczy sie wiedza a nie dyplom (slowa
              Modzela z wykladu na UW) - bardzo prawdziwe.

              Ja mam tendencje to traktowania WSHiP z przymruzeniem oka.
              Byc moze nieslusznie.
              Kozminski jest na pewno lepsza uczelnia, choc, byc moze , nie dotyczy to akurat
              prawa.

              Jezleli juz placisz, to dlaczego nie "wieczorowe" na UW?

              PZDR
              • Gość: Wally Re: PRAWO na uczelni prywatnej IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 21.08.02, 18:26
                Sorry, bo nie doczytalem wszystkiego za pierwszym razem.

                Moj kumpel z podstawowki chodzi do WSHiP i z jego opowiesci wynika, ze szkola
                ta jest zartem. Podchodzilbym raczej sceptycznie do powyzszego optymistycznego
                opisu kolegi.

                Podobnie jak do stwierdzenia, ze UW, Wyszynski i WSHiP reprezentuja podobny
                poziom. To nie jest to co opowiadaja nam wykladowcy na UW.

                Dla rownowagi dodam, ze bardzo dobrze mi znana osoba, wyklada u Kozminskiego i
                jest zbulwersowana poziomem studentow. A szczegolnie tym, ze sporo czasu
                zajmuje ulozenie banalnego testu, ktory studenci zawalaja i trzeba robic
                poprawke. :)

                Sorry, ze niezmiernie chaotycznie, ale sie spiesze :)))

                PZDR
              • Gość: simone Re: PRAWO na uczelni prywatnej IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 21.08.02, 23:18
                Np. dla mnie wieczorowe na UW odpadają, a niestety zaocznych nie ma. Jestem z
                Łodzi i jeśli miałbym już zdawać na UW to tylko na dziennie. Jednak konkurencja
                jest tam tak ogromna, że trzeba sobie zawsze znaleźć inną szkołę na wypadek
                gdyby nie powiódł się egzamin wstępny. Dlatego też podałem WSHiP. Wiadomo, że
                nie jest to szkoła, którą można traktować dosłownie na równi z UW (prestiż i te
                sprawy ..). Ale przecież wielu wykładowców z UW wykłada również na WSPiH i
                dlatego też nie rozumiem jak można mówić, że u Falandysza jest źle i niedobrze.
                Prawda jest taka, że to studenci kształtują poziom danej uczelni, a nie
                wykładowcy. Moim zdaniem w każdej szkole, nie jest ważne, czy rozpatrujemy
                tutaj prywatną czy publiczną, można zdobyć naprawdę bardzo dużą wiedzę. To
                wszystko zależy jedynie od indywidualnego podejścia każdego ze studentów.
                Karierę można zrobić po obojętnie jakiej szkole. Wystarczy tylko chcieć.
                Niestety Polacy wciąż sądzą, że to co prywatne musi być złe oraz, że trzeba iść
                tam, gdzie są znani wykładowcy. Nic bardziej błędnego. Jeśli student sam nie
                zainteresuje się swoim wykształceniem, przyszłością i wiedzą to nikt mu w tym
                nie pomoże. I wówczas nie będzie ważne, czy uczył się na uczelni prywatnej, czy
                publicznej. Pozdrawiam.
                • Gość: Wally Re: PRAWO na uczelni prywatnej IP: ACOPWP* / 195.217.253.* 22.08.02, 10:59


                  Piszesz, ze konkurencja na UW jest ogromna, wiec wnioskuje, ze na UW dostaja
                  sie "najlepsi" (choc podchodze to tego z usmiechem). Pozniej stwierdzasz, ze
                  to studenci ksztaltuja poziom uczelni. Wiec jak to jest?

                  Wykladowcy ksztaltuja poziom uczelni w znacznej mierze! Chodzi o poziom
                  wymagan, o umiejetnosc przekazania wiedzy. Zgadzam sie, co juz pisalem, ze nie
                  chodzi o dyplom, ale o wiedze. Mozna ja zdobyc wszedzie, bo to zalezy od
                  samozaparcia. Wydaje sie, jednak, ze latwiej ja zdobyc na UW, gdzie jest
                  wyzszy poziom wymagan i lepsza atmosfera do prawdziwej nauki.

                  Czy wieczorowe na UW kosztuja sporo wiecej niz WSHiP? Nie wydaje mi sie, ale
                  moge sie mylic. Wyjscie jest chyba proste? Probowac na bezplatne UW, potem na
                  platne, a w ostatecznosci na WSHiP. Wieczorowe studia na UW nie roznia sie
                  absolutnie niczym (!) od dziennych. Nie bedziesz mial ani latwiej ani
                  trudniej, zajecia mozesz miec o 8 lub 18 - jak chcesz.

                  Jak jest u Falandysz w 100% nie wiem, bo tam nie chodze. Jednak sami
                  wykladowcy, nie ukrywaja czesto, ze nie podchodza to pracy poza UW w 100%
                  powaznie i czesto maja tam o wiele nizsze wymagania (kto wie? byc moze
                  slusznie). Nie sadze, zeby robili to aby nas dowartosciowac :))) Przydalby sie
                  glos osoby z tej szkoly.

                  PZDR
                • miriam_73 Re: Simone - co do WSHiP 22.08.02, 11:27
                  Powiem tak - sąludzie i są taborety. Sama prowadziłam zajęcia na zaocznych i
                  uważam , że jest spore grono ludzi, którym badź z jakichś przyczyn powinęła się
                  noga na wstepnych na publiczną uczelnię lub tez po prostu ze względu na pracę
                  jedynym wyjściem jest uczelnia prywatna w systemie zaoczynym lub wieczorowym.
                  Albo reazluja jakieś swoje dawne marzenia, których nie udało się spłenic
                  wczesniej (jest pewna liczna osób nie-szczypiorków). I tacy ludzie się uczą,
                  starają i sądzę że ich dyplomy w połączeniu z rzetelna wiedzą mają wartość (nb.
                  są już pierwsi magistrowie). Jest też - sorry za dosadność - banda leserów,
                  którym się wydaje że jak mają kasę to wolno im wszystko, i że ten dyplom, jaki
                  by on nie był sobie kupią. Akurat na prawie nie jest to jednak takie proste.
                  Leserów i nieuków sie uwala na kolokwiach i egzaminach i koniec. Albo repeta
                  (wtedy płacisz), albo bye-bye. Nikt się nie certoli. Bierze się to stąd że po
                  pierwsze wydział prawa jest oczkiem w głowie Falandysza (rektora) a dziekan
                  prawa prof. Prusak jest surowy (typowy zamordysta). Dodam, że szkoła utworzyła
                  w tej chwili we współpracy z odpowiednimi instytucjami niemieckimi Szkołę Prawa
                  Niemeckiego (na otwarciu był osobiście FG Genscher). Zapewnia (obowiązkowo)
                  ćwiczenia w zakresie wszystkich najwazniejszych przedmiotów oraz lektorat (o
                  czym na UW można pomarzyć, bo tam jest wolna amerykanka - dopchasz sie i
                  zapiszesz to bedziesz chodzić). Też powtórze mojego promotora, już wyżej
                  zacytowanego - wiedza a nie papier. A w końcu zawsze można jeszcze po
                  skończeniu prawa na prywatnej uczelni wybrac się na jakies specjalistyczne
                  podyplomy na publicznej np. UW (nb. w Łodzi macie świetnych podatkowców)
    • hernandez Re: PRAWO na uczelni prywatnej 21.08.02, 22:41
      vivawawa napisał:


      > co wybrać ???
      Uniwersytet Warszawski i nie bede sie wdawal w dyskusje dlaczego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka