Dodaj do ulubionych

TO BYŁO PEWNE...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 11:24
Od początku wiadomym było, że tegoroczna rekrutacja dla kogoś będzie
krzywdząca. Wiadomym był fakt, że nie da się sprawiedliwie na tych samych
warunkach rekrutować zarówno starych, jak i nowych maturzystów.. NIEWIADOMYM
pozostawał tylko fakt, kto rzeczywiście zostanie tutaj pokrzywdzony.. w dużej
mierze padło na osoby legitymujące się starą maturą, cóż.. i ja do nich
należę. Ale co tam ... grunt to się nie przejmować. Życie nie raz jeszcze
kopnie nas w dupę.
Obserwuj wątek
    • panna_x a wyjasnisz mi moze, 19.07.05, 12:05
      gdzie i kto Cie skrzywdzil?

      moze na UW, gdzie trszeba bylo zdawac CEWy na poziomie matury nowej?
      czy na UMK, gdzie za swoje piatki i szostki, o ktore na starej maturze latwo
      staromaturzysci blokuja miejsca lepszym od siebie osobom z matura nowa?
      • Gość: bh Re: a wyjasnisz mi moze, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 12:40
        Człowieku jakie piatki i szóstki??? Szóstka w naszym systemie była za
        osiągnięcia wybitne, ponadprogramowe, tymczasem w przeliczeniach na punkty na
        uczelniach równa się 100 pkt na nowej maturze- poziom podstawowy!!!! Chyba
        różnica jast dla wszystkich jasna!!!
        • panna_x Re: a wyjasnisz mi moze, 19.07.05, 13:00
          ponadprogramowe?

          pytanie, co jest ponadprogramowe w np. slabym technikum w malej wsi.

          a te 100 procent z matury to oczywiscie, banal, latwizna. ty bys mial, prawda?

          skoro staromatucrzysci sa tacy madrzy, ze z matury spokojnie by 100 proet
          zdobyli, czemu narzekaja zamiast np. podejsc do CEWu na UW i tam te swoje
          banalnie proste 100 procent zdobyc?
          • Gość: Tawananna* Re: a wyjasnisz mi moze, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.05, 16:42
            > pytanie, co jest ponadprogramowe w np. slabym technikum w malej wsi.

            Program to program. Obowiązujący program jest wszędzie taki sam :). W małych
            wsiach nie ma techników, nawet słabych.

            Nie przesadzajmy, że na starej maturze rozdawano szóstki na prawo i lewo. Ja
            chodziłam do przeciętnego liceum w powiatowym mieście, więc teoretycznie
            powinno się tu stawiać takie wspaniałe oceny, a dziwnym trafem miałam ocenę
            celującą z języka polskiego w całym roczniku (ponad 200 osób). Wiele osób,
            które dostały na maturze "zaledwie" 4, a nawet 3, później bez problemu
            dostawało się na dobre studia. A wielu się wydaje, że jak ktoś na starej
            maturze nie dostał 5, to musiał być idiotą albo za kiepsko ściągał...

            > skoro staromatucrzysci sa tacy madrzy, ze z matury spokojnie by 100 proet
            > zdobyli, czemu narzekaja zamiast np. podejsc do CEWu na UW i tam te swoje
            > banalnie proste 100 procent zdobyc?

            Z prostego powodu: niewiele uczelni zdecydowało się na takie rozwiązanie jak
            UW. Przez co zazwyczaj przelicza się to, co nieprzeliczalne.
          • Gość: m Re: a wyjasnisz mi moze, IP: *.chello.pl 19.07.05, 17:31
            > pytanie, co jest ponadprogramowe w np. slabym technikum w malej wsi.


            A jak ktos skonczyl dobre liceum w duzym miescie, hmm??
          • Gość: do bd Re: a wyjasnisz mi moze, IP: *.zamosc.mm.pl 19.07.05, 17:49
            maturzysci ze stara matura sami siebie oszukuja!wystarczylo włzazić w d...
            nauczycielom i sie mialo na starej maturze 6.....w ogole to nie powinni sie
            odzywac,w wiekoszosci to nieuki z technikum!!!skandaL,zeby oni nam blokowali
            miejsca...niech spadaja na techniczne uczelnie!!!
            • Gość: m Re: a wyjasnisz mi moze, IP: *.chello.pl 19.07.05, 17:58
              Dlaczego od razu nieuki i dlaczego od razu z technikum? A o ludziach zaczynajacy 2. kierunek nie slyszales? O absolwentach liceow dwujezycznych? O tych, ktorzy wyjechali na rok za granice, by moc oplacic studia? A o dobrych techniach tez nie slyszales? Staromaturzysta nie rowna sie nieuk, gdyby tak bylo nie mielibysmy na forum tylu kompetentnych ludzi. Tak poza tym na techniczne uczelnie tez bylo 10 os. na miejsce, tak jak i bywaja prestizowe kierunki na ww. uczelniach. I uwierz mi, ze nie wystarczylo wlazic komus do dupy by miec 6 a nawet 5 z matury (starej). Tak poza tym, misiu, nikt Ci nie blokuje miejsc. Jezeli bedziesz nalepszy to i tak sie dostaniesz, jesli nie - awanturowaniem sie na forum niewiele wskorasz... Wyrazy wspolczucia w kwestii niezbyt duzej wyobrazni i rownie nieszerokich horyzontow...

              m, studentka uczelni nietechnicznej, ze stara matura, absolwentka LO
      • Gość: czarlie Re: a wyjasnisz mi moze, IP: *.ks-net.org 19.07.05, 16:46
        dokaldnie ...zadawlam na studia humanistyczne... przeszlam pierwszy etap mialam ogolnie 68.5 proc (wedlug jakiegos tam wzoru) ale jak zoabczylam ile mili strzy maturzsci to mi rece opadly prawie wszyco albo 90 albo powzyej stu co z tego ze byla osobna lista ..jak i tak weszli ci ze stara matura ...gdzie dostac 5 czy 6 bylo tak prosto ze wystaczyylo kupic pani od polskiego czy innej kawe i kwaiaty a teraz kurde szlak mnie tarafia maturzysci z nowa matura niech moca bedzie z nami
        • Gość: m Re: a wyjasnisz mi moze, IP: *.chello.pl 19.07.05, 17:37
          Bzdury opowiadasz! Nie wiem gdzie mozna bylo kupic pani od polskiego kwiaty, zeby miec 6, ale na pewno nie u mnie w szkole ani w wiekszosci innych szkol jakie znam (tzn. mam tam znajomych). Stara matura byla nieobiektywna, co nie oznacza, ze byla banalna. A ze ktos z cienkiej szkoly mial 5, wcale nie oznacza, ze 90% uczniow dobrych szkol mialo srednia z matury conajmniej 5.0 - wrecz przeciwnie. Sa szkoly, gdzie dostanie 5 graniczylo z codem! Dodam, ze bzdura jest opowiadanie, ze matury (pisemne!) oceniali znajomi nauczyciele. Prace byly kodowane i trafialy do przypadkowych osob. Jezeli w szkole jest 15 polonistow, to jakie jest prawdopodopienstwo, ze trafisz na "swojego", ktory w dodatku rozpozna cie po pismie i jeszcze lubi cie na tyle, by podwyzszyc ocene? Zdarzaja sie i tacy, co zanizaja... Wiec przestancie wypisywac bzdury na temat starej matury, bo pojecie o niej macie blade.
          • Gość: m Re: a wyjasnisz mi moze, IP: *.chello.pl 19.07.05, 17:38
            cudem, nie codem - literowka, choc pewnie nikt mi nie uwierzy (nie, nie mam dysleksji, dysgrafii etc.)
        • Gość: banditierka Re: a wyjasnisz mi moze, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 19:22
          szlak?
          aha...
    • Gość: qwerty Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.man.busko.pl 19.07.05, 16:45
      Ludzie, najpierw mowicie, ze nowa matura jest be, a teraz narzekacie, ze zdajac
      stara mature trzeba jeszcze egzaminy wstepne zdac. To chyba logiczne!? Starzy
      maturzysci mieli wybor aby zdawac nowa. Ilu z nich przystapilo do nowej? No
      ilu? Pewnie wielu moze sie przyczepic, ze nie byli uczeni pod nowa mature. A ja
      wam powiem, ze ten kto chce to moze. I nie widziwiajcie bo mozliwosc mieliscie
      • Gość: lily Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.inet.biz.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 17:03
        Dokładnie... wkurza mnie juz to piep**rzenie starych maturzystow jak to im zle,
        jacy to oni biedni i jak to ich wszyscy skrzywdzili ;///
        Zgadzam sie z postem qwerty!!
        • panna_x ale ja nie mowie, ze stara matura byla latwiejsza. 19.07.05, 17:57
          mowie, ze byla nieobiektywna. po pierwsze, jakos nie widze tych 15 polonistow w
          liceum - nie w kazdym liceum jest tyle klas :) regula jest 2-3. oczywiscie, ze
          trafialo sie na znajomych polonistow, nawet jesli nie na tego, ktory uczyl, to
          na tego, ktoremu sie mowilo "dziendobry" na korytarzu. i ktory mniej wicej
          twoja reputacje znal. a jesli w malym miasteczku w liceum slabym pojawila sie
          uczennica, ktora potrafila udawac zdolna otrzyma szesc bez trudu. w liceum
          lepszym mialaby trzy z plusem.

          po drugie, niew iem, w jaki sposob mnozna obiektywnie ocenic stara mature.
          jesli nauczyciel sprawdza 50 prac ze slabego technikum, nie zrobi raczej tgak,
          ze 40 osob obleje a 10 postawi dwa, nawet, jeseli na to zasluguja. raczej
          pociagnie wszystkim o jedna-dwie o cene w gore a gdy trafi na prace, ktora
          zasluguje na 3 bedzie nia zachwycony na mocy kontrastu. i taka osoba
          zaslugujaca na 3 otrzyma 5.

          mysle, ze kryteria byly jasne. jesli komus nie pasowaly, nie musial brac w w
          rekrtutacji udzialu. mozna bylo zostac w domu i uzalac sie nad soba. uwazam, ze
          staromaturzysci nie sa pokrzywdzeni. wrecz przeciwnie, macie znacznie latwiej.
          ok, bog z wami, milo, ze przynajmniej wy macie lzejsze zycie ale uzalanie sie
          nad tym, jak to ciezko jest moim zdaniem bezczelnopscia w takiej sytuacji.
          a takie UW powinno byc mekka starych maturzystych. jesli sa tacy dobrzy, czemu
          nie okupuja wszystkich miejsc?
          • Gość: m Re: ale ja nie mowie, ze stara matura byla latwie IP: *.chello.pl 19.07.05, 18:11
            Etat nauczyciela to 18h, przecietna klasa ma 4-6h (?) j. polskiego w tygodniu. Wychodzi po 3-4 klasy na nauczyciela. Przecietna liczebnosc klas w roczku w LO w duzym miescie - 10 x 3 roczniki. To daje ok. 10 polonistow na szkole. I caly czas mowie o realiach dobrego LO w duzym miescie. Osobiscie znalam 3 polonistow z mojej szkoly (2 mnie uczylo), reszty nawet nie kojarzylam z widzenia, pod koniec 4. klasy polowe - oni mnie w ogole. Wiec o czym my w ogole mowimy? Chyba o niesprawiedliwosc w obrebie starej matury, bo oczywiscie, ze w pewnych szkolach (ba! nawet u roznych nauczycieli) bylo latwiej lub trudniej uzyskac dobra ocene i czasami dochodzilo do takich paradoksow, ze slaby uczen mial 5 (bo trafil na mlodego i "niechcegorobickrzywdy" nauczyciela), a wybitny dostawal 4, bo jego praca wpadla w rece wyjatkowego zlosliwca.

            W 100% sie zgadzam, ze stara matura nie byla obiektywna i ze w zadnym przypadku nie powinien obowiazywac konkurs swiadectw (ani z matury, ani z ocen), bo faworyzuje to absolwentow slabszych szkol. Nie mozna jednak mowic, ze starzymaturzysci mieli tak banalnie - czesto musieli zdawac egzaminy wstepne obejmujace material w zaden sposob niepokrewny temu, co robilo sie w szkole, albo mocno poza program wykraczajacy. Nie mozna tez mowic, ze nowomaturzysci mieli super - bo wcale nie mieli. Jezeli jakas uczelnia nie potrafila przewidziec niesparwiedliwosci, to ja na to nie mam wplywu. Ani zaden inny staromaturzysta. Wiem jedno - najezdzanie jednych na drugich nie ma zadnego sensu - matura jak matura - wystarczylo ja zdac i juz. A mature rozsz. trzeba potraktowac jak egz. wstepny - uda sie - dobrze - nie uda - probujemy za rok. I niczyja jest to wina, ze mial wyzszy wynik. Traca na tym uczelnie zbierajace matolow z dobrymi ocenami, traca ci, ktorzy sie nie dostali, choc powinni. Ale nikt nie powiedzial, ze zycie jest sprawiedliwe...
        • Gość: aga Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 17:59
          wiecie co żal mi Was jak tak patrze na to wywyzszanie sie raz starych raz
          nowych maturzystów, ja jestem starą maturzystką i raz sie przejechalam co do
          studiów i dlatego w tym roku zlozylam papiery na 5 uczelni i moge stwierdzic na
          podastawie tych uczelni ze raz jest tak ze maja lepiej starzy maturzysci a raz
          jest tak ze mają gorzej nowi maturzysci,trzeba bylo pomyslec wczesniej i
          przejrzec dokladnie zasady rekrutacji na swoją uczelnie i oszacowac mniej
          wiecej czy mialoby sie szanse a nie teraz wyladowywac swoją zlosc na forum.
          • Gość: justa Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.07.05, 18:15
            nie wiem oc co wam chodzi.. trzeba było spojrzeć na te tabelki przeliczające
            punkty i zobaczyc czy ma się jakies szanse.. a po drugie to na niektórych
            uczelniach z góry było przewidziane ile osób ze starymi maturami będzie
            przyjętych.. przewaznie było to ok 25% miejsc i słusznie, bo to rok nowych
            maturzystów których jest znacznie więcej.. a co do techników.. przeciez
            poszliście tam by miec zawód nie?? zeby pracować.. a ci co szli do liceów chcą
            isc na studia.. logiczne. to był wasz wybór gdzie chcecie się uczyc.. i
            jezeli chcecie już isc na studia to tylko najlepsi...

            i jestem zła bo ci ze stara maturą zabrali mi miejsce na chemi.... jak
            zobaczyłam nazwiska tych ciołków z mojego liceum co rok i dwa lata temu ledwo
            je zdali.. a maturki mieli na 4 bo wiadomo nasi nauczyciele.. i się wtedy nie
            dostali bo za ciemni byli na egzaminy.. a teraz bez problemu siię dostali!! bo
            była btana pod uwage ocena z matury z plskiego, matmy lub chemi!! chamstwo!! a
            nam jakies procenciki i inne duperele zrobili
            • Gość: m Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.chello.pl 19.07.05, 18:24
              Jezeli czujesz sie poszkodowana, to pisz odwolanie, wyslij mejla do jakiegos rzecznika, sa ludzie, ktorzy sie tym zajmuja. Ale nie najezdzaj na calosc staromaturzystow, bo to, ze mialas ciolkow w liceum nie oznacza, ze kazdy ze stara matura to ciolek. A miejsca powinny byc dzielone proporcjonalnie - bo czesto chetnych z roznymi maturami jest po 50% - a wsrod staromaturzystow beda i ciolki (ktorzy wiedza mniej od przecietnego nowomaturzysty) i dwukierunkowcy, ktorzy od przecietnego nowomaturzysty wiedza zdecydowanie wiecej. Ale powinno sie znalezc rowniez miejsce dla tych, ktorzy maja wiedze porownywalna do przecietnego nowomaturzysty i oni rowniez powinni miec szanse na studia. Po uprzednim zdaniu egzaminu wstepnego, a nie matury.
              • panna_x Re: TO BYŁO PEWNE... 19.07.05, 19:03
                o, dochodzimy do wspolnych wnioskow :)

                ci staromaturzysci, ktorzy teraz sa przekonani o wlasnej genialnosci i o tym,
                ze sa poszkodowani powinni skladac podania wlasnie na takie uczelnie, gdzie
                obowiazywly egzaminy wstepne. trudno sobie sprawdzic zasady rekrutacji?


                czemu pani, ktora ten watek zapoczatkowala nie poszla na ciagle przeze mnie
                wspominany uniwersytet warszawski, gdzie mialaby takie same szanse, jak osoby z
                nowa matura?
                • Gość: m Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.chello.pl 19.07.05, 19:20
                  > ci staromaturzysci, ktorzy teraz sa przekonani o wlasnej genialnosci i o tym,
                  > ze sa poszkodowani powinni skladac podania wlasnie na takie uczelnie, gdzie
                  > obowiazywly egzaminy wstepne. trudno sobie sprawdzic zasady rekrutacji?

                  Czasami ktos mieszka w miescie uniwersyteckim i nie bardzo ma wybor, bo np. nie stac go na wyjazd, albo nie odczuwa takiej potrzeby, bo ma pod nosem wymarzona uczelnie. Niektore kierunki sa tylko na 1,2,3 uniw. w Polsce - takie osoby o dosc nietypowych zainteresowaniach tez wyboru nie maja. Co nie zmienia faktu, ze jesli ktos ze stara matura sie nie dostal bedac rekrutowanym na jej podstawie zbytnio o co sie rzucac nie ma. Chyba, ze miejsca byly podzielone miedzy starych i nowych i zostal wykurzony przez osoby z lepszymi ocenami ze starej m., ale niekonicznie wieksza wiedza.

                  > czemu pani, ktora ten watek zapoczatkowala nie poszla na ciagle przeze mnie
                  > wspominany uniwersytet warszawski, gdzie mialaby takie same szanse, jak osoby z
                  >
                  > nowa matura?

                  Nigdy porownanie 2 roznych egzaminow nie bedzie w 100% sparwiedliwe, bo nie ma mozliwosci stworzenia 2 egz. o identycznym stopniu trudnosci, a o przyjeciu/nieprzyjeciu na studia czesto decyduje 1 pkt. Tak samo nie wyobrazam sobie porownania nowej matury 2005 z 2006 - bo mysle, ze np. oslawiona geografia bedzie trudniejsza i ci z rocznika 86 beda w uprzywilejowanej sytuacji.

                  Nic tylko czekac, az rozpeta sie jatka miedzy rocznikiem 86 i 87 - ktorzy mieli lepiej, ktorzy gorzej i oczywiscie 87 bedzie bardziej poszkodowany, bo 86 mogl poprawiac i pisac te sama mature a rok wczesniej byla prostsza (chocby nie byla). Pozdrav!
            • Gość: banditierka Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 19:34
              gdzie zdawałaś na tę chemię?
              na USiu ludzi ze SM przyjmowali tylko z oceną 6
              niewiele było takich osób, bo matura z biologii i chemii była w tym roku prosta,
              także wielu maturzystów bez trudu osiągnęło ponad 90%

              >to rok nowych
              > maturzystów których jest znacznie więcej
              znacznie więcej? chyba masz błędne dane
              wielu moich znajomych zdawało w tym roku na chemię jako drugi kierunek (skąd Wam
              się w ogóle wzięły te technika? uczepiliście się ich, wywyższając się, a prawda
              jest taka, że wiele osób z techników przewyższa licealistów i wiedzą, i
              umiejętnościami)

              >i się wtedy nie
              > dostali bo za ciemni byli na egzaminy

              i przyjmowano wszystkich jak leci
              wszyscy się dostawali na chemię
          • Gość: banditierka Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 19:28
            otóż to
            składają dokumenty na daną uczelnie automatycznie zgadzamy się na zasady
            rekrutacji, które znane są dużo wcześniej, w związku z czym sytuację na wielu
            uczelniach można było bez trudu przewidzieć
      • Gość: banditierka Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 19:25
        >Starzy
        > maturzysci mieli wybor aby zdawac nowa.

        nie mieli, mieć też nie będą

        >a teraz narzekacie, ze zdajac
        > stara mature trzeba jeszcze egzaminy wstepne zdac.

        nie narzekają na fakt, że muszą pisać egzaminy; nie zgadzają się w przypadkach,
        kiedy egzaminy są znacznie trudniejsze niż NM
        • Gość: banditierka Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 19:38
          sorry za kolejność postów - tysiące okienek, jeden bałagan mi sie wytworzył
      • Gość: Tawananna* Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.05, 19:46
        > Starzy
        > maturzysci mieli wybor aby zdawac nowa. Ilu z nich przystapilo do nowej? No
        > ilu? Pewnie wielu moze sie przyczepic, ze nie byli uczeni pod nowa mature. A
        > ja wam powiem, ze ten kto chce to moze. I nie widziwiajcie bo mozliwosc
        > mieliscie

        Jaki wybór mieli starzy maturzyści??? Właśnie problem w tym, że nie mieli
        wyboru. Jedyny rocznik, który wybierał, to 2002 - pozostałe nie miały
        możliwości zdawania żadnej innej matury.
        • Gość: pani j. Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 20.07.05, 14:07
          ale musicie wiedziec ze rocznik 86 jest naprawde poszkodowanym rocznikiem.. bo
          liceum trwało tylko 3 lata, a niektórych szkołach 2 i pół a materiał mieli
          ten sam jaki był w poprzednich latach. a w trzeciej klasie gimnazjum niczego
          się uczeń nie uczy.. jest to niepotrzebne przetrzymanie w szkole. po prostu
          reforma nie wypaliła... a uczelnie sie do niej nieodpowiednio przygotowały.

          uczę w szkole gdzie jest i liceum i gimnzjum i wiem jak to jest i pamiętam jak
          było kiedy obowiązywała stara matura i musze przyznać że wtedy było łatwiej.
          ale to jest moje zdanie
          • Gość: Ewcia Re: TO BYŁO PEWNE... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.05, 14:12
            Stara matura, nowa matura...ludzie, o co wy się kłócicie? Że ktoś zafundował nam
            taki bal, my mamy wzajemnie obrzucać się inwektywami? Po co? Co to da? To
            prawda, życie i tak jeszcze nie raz kopnie nas w dupę. A ostatecznie, liczy się
            tylko miłość...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka