Dodaj do ulubionych

PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla dorosłych!

IP: *.chello.pl 22.08.05, 19:29
takie jest moje zdanie wkurza mnie ze teraz każdy moze byc studentem wystarczy
tylko ze ledwo zda mature!! czy to sprawiedliwe?! nie sądze!
Obserwuj wątek
    • Gość: j Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.acn.waw.pl 22.08.05, 19:35
      wiec moze nie wystarczy juz byc tylko studentem i koniec? niestety z roku na
      rok poziom wzrasta. moja babcia konczyla tylko liceum,rodzice studia...teraz my
      musimy kombinowac,a opcji jest sporo zeby byc lepszymi.
      • Gość: Evela Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 20:59
        Słuchaj - masz troszkę dziwne myslenie... Może parenaście lat temu można było
        skończyć szkołę średnia i być panem, ale teraz świat poszedł tak do przodu, ze
        nawet ukończenie studiów niewiele daje. Dlatego nie opowiadaj takich bzdur, ze
        ktoś może studiować, a ktos inny nie. Posłuchaj, jakie pierdoły opowiadasz!:/
    • Gość: ludzie-swiry Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 19:35
      to siedz w domu i nie studiuje, bedziesz dumna, ze jako wielka pani nie
      studiujesz, po jestes tak madra, ze ci wystarczy
    • Gość: nelkaa Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.08.05, 20:44
      pozwól...że nad tobą zapłacze...biedaczko!!
    • Gość: Aga Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: 194.146.128.* 22.08.05, 20:50
      A jak to się ma do tytułu? Przecież na zaoczne też wystarczy ledwo zdać maturę
      i zapłacić... (co nie zmienia faktu, że i na zaocznych, i na prywatnych, jest
      masa zdolnych ludzi).
      • Gość: O_o Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.b.jawnet.pl 23.08.05, 20:00
        Generalizacja. Wiedziałaś, że istnieją zaoczne, na które jest ponad 5 os. na
        miejsce? tu nie wystarczy 'ledwo zdać matury i zapłacić'. Zgodzę się z Tobą
        tylko w jednym: 'i na zaocznych, i na prywatnych, jest masa zdolnych ludzi'
      • Gość: sysunia Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 21:38
        poprostu smieszne!wogule sie z tym nie zgadzam ze jak ktos chodzi do prywatnej
        to jest jakis gorszy lub cos takiego!kompletna bzdura!
      • Gość: dr Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 15:02
        Na prywatnej uczelni jak jakiś 'dr" nie zaliczy wielu studentom przedmiotu to
        na drugi rok nikt z nim umowy nie przedłuży. Więc zalicza, bo chce żyć lub nie
        zalicza i szuka innej uczelni.
        • swinka_morska Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros 27.09.05, 10:00
          mylisz sie, dzieciaku... na uczelni prywatnej jak jakis dr wielu studentom nie
          zaliczy, to wcale nie wylatuje, tylko jest wieksza motywacja zeby zaliczyc i
          nie placic po 1000 za warunek
    • Gość: dżordż Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 21:12
      gratuluję tematu!
    • Gość: olka Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.mdz.promax / *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 22:02
      ja wlasnie wybieram sie na zaoczne i bynajmniej nie czuje sie glabem wrecz
      przeciwnie caly ogolniak mialam srednia jedna z lepszych w klasie a ze nasza
      wspaniala matura (historia) nie sprawdzala faktycznych wiadomosci a liczylo sie
      jedynie szczescie to juz nie moja wina... mysle ze jest masa ludzi ktorych
      wiedza akurat z historii jest mniejsza od mojej a sa szczesliwymi studentami
      studiow dziennych!!!!!!!!
    • Gość: Richelieu* Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 22.08.05, 22:52
      1. naprawdę żałuję, że będziesz studentem szkoły prywatnej
      2. kto to jest dorosły?
      • Gość: C4 Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 10:00
        Topic bynajmniej dziwny.
        Denerwuje mnie to ze ludzie mysla ze na prywatnych wystarczy zapłacić. Sam ide
        na prywatne bo nie odstalem sie na dzienne mature zdalem pod. w okolicach 80-90
        a roz 60-70%(niestety z kluczowych przedmiotow byly okolice 60% i czasem braklo
        5 a czasem 150punktow). Jestem za studiami prywatnymi dlaczego a no dlatego, ze
        aby zostać przyjetym na studia dzienne wcale nie trzeba byc zdolnym wystarczy ze
        sie ma znajomego dziekana, da w łape lub chodzi na kursy do odpowiedznich
        profesorow.
        Jest masa ludzi zdolnych którzy nie zostaja przyjeci na swoje wymarzone kierunki
        dlatego ida na studia prywatne.
        JA ide do WSZIB : i np na informatyce w 1 roku polecialo 30% studentow co
        myslalo ze sie przewinie, w drugim roku 25% a ile prace inzynierska napisze to
        znajomy mowi ze nie wie.
        Zreszta na prywatnych jest naprawde mało glabow bo:
        - Jak ktos ma kase to nie idzie na prywatne tylko daje włape na dziennych
        - Jesli ktos jest srednio zamozny to woli jakos zainwestowac kase a nie wyrzucać
        jej w błoto i przelabowac studia a potem nie miec pracy.
        Ja jak i moich kilku znajomych jestesmy przykładem ze nie tylko głaby ida na
        prywatne.
        Idąc za stwierdzeniem autora mozna wnioskowac ze "głaby są na uczelnich
        panstwowych- bo jak sie ma kase to mozna wejsc na kazda uczelnie"- jest to tylko
        wniosek ktory mozna wysunac. JA JEdnak NIE UWAŻAM ze ani ten ani wnioski autora
        sa PRAWDZIWE!! Według mnie po prostu autor dostał sie na jakis kierunek i sie
        cieszy i mysli ze moze besztac innych. Pozatym jest grono ludzi na szczescie
        dość duże którzy maja swoj wybrany kierunek i nie beda studiowac czegos innego
        co ich nie interesuje i dlatego ida na prywatne.
        • Gość: C4 Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 10:13
          A i jakby ktos mi wmawiał ze sie nie dostalem na panstowa to teraz tak pisze to
          nie prawda: bo na agh zaproponowali mi wolne miejsce na fizyce technicznej ale z
          tegozrezygnowalem.
        • Gość: Ender Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 10:16

          Nie dostałeś się na państwowe-tak bywa, może po prostu nie miałeś szczęścia.
          Nic dziwnego że bronisz uczelni prywatnych-niektóre są niezłe poza tym
          przecież tam idziesz, więć to normalne. Ale bardzo cię proszę nie pisz że ci co
          są na dziennych dają w łapę żeby się dostać albo że są zwykłymi głąbami tyle
          że po stosownych kursach. Wiadomo że ta korupcja w przypadku uniwerków jest(jak
          w każdej dziedzinie zycia) ale chyba nie mozna przypadków czy "incydentów"
          podnosić do rangi zasady. Nie masz racji i nikomu nie dopieczesz chyba ze
          siebie w ten sposób dowartościujesz.
          • Gość: C4 Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 10:28
            Przeczytaj dokłądnie moje dwa posty a potem zrozumiesz bo przeciez wyraznie
            napisałem. Ze ja wszystkich trzech tes 2 autorki i jednej ktora jakos tam
            wysnulem dla przykladu nie stosuje i nie uwazam za prawdziwa.
            • Gość: Zosia Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 15:13
              Po tej wypowiedzi - zdecydowanie, prywatne studia dla ... pozostałych.
          • Gość: C4 Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 10:28
            W kwestji prywatych to tak jak panstwowych: są studia jedne dobre inne gorsze na
            to czlowiek nic nie poradzi.
            • Gość: arczi_86 Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.compnet.com.pl 23.08.05, 11:01
              Sori nie ale kurde przyznaje sie NIE WYSZŁO MI PRZEZ HISTORIE widać była na
              mnie za trudna Jak każdy pisze NIESKROMNIE TO JA TEŻ: Z Histy mam 6 na
              swiadectwie ukończenia szkoły średniej ,nieźle sie na to napociłem uczyłem sie
              i do matury i na dwa konkursy oprocz tego jeszcze na zajęcia a więc miałem co
              robić udało sie mam 6 ale co mi po tej 6 jeżeli matura mi niezle zjechała aż
              szkoda gadać :( ale nie o Historii chciałem mówić na świadectwie mam 4 z niemca
              na poziomie rozszerzonym matura mi poszła super 6 z ustnego i tak dalej
              wszystko cool ale nie wyszło jakoś sie nie udało dostać na Uniwererk Śląski w
              odwołanie i w wskoczenie z rezerwy jakoś nie za bardzo wierze I CO MAM ZROBIC
              PRZESTAĆ SIE UCZYĆ BO CO PRYWATNE SĄ GORSZE ?? MAM MOŻE UDAĆ SIE DO WOJA??
              No sory ale nie podjąłem decyzje dostałem się na zaoczne studia na WSB (Wyższa
              Szkoła Bankowa) na Politologie o spec.Media i Komunikowanie społeczne i też sie
              ciesze będe sie starał zarabiać na studia i uczyć się jednocześnie .....
              I mam nadzieje że wyjde na tym lepiej niż "mądra" osóbka która zaczęła tak
              głupi post :| Aha jeszcze jedno na bank nie jestem głądem bo brakło mi jednej
              oceny do paska a jak byś musiała (Czy musiał) kuć tak jak ja w liceum to byś
              chyba padła sory ale wiem co gadam ...
              Więc narazie "Inteligenciku" Od 7 boleści :(

              Aha szkoda że na studia biorą "dzieci" bo jak wiem 18 lat powinien mieć
              ukończony każdy student a wtedy się staje człowiek dorosłym a ja mam 18 lat ide
              na zaoczne a więc wg. tematu jestem spox :]

              A ty na dziennych ile masz lat 6 :(

              SZKODA GADAĆ

              Papapa

              Aha w pełni zgadzam sie z C4 CO DO ZNAJOMOSCI niestety nepotyzm w tym kraju się
              szerzy :(
              NO WYTŁUMACZCIE WY Z DZIENNYCH ZNACZENIE SŁOWA NEPOTYM I KTO W JAKIM WIEKU
              WPROWADZIŁ GO W ŻYCIE ??
        • Gość: Zosia Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 15:08
          Można przeczytać, że nie masz pojęcia o studiowaniu. Jak od nas
          wylali "chwilowo niedouczonych" to po przejściu na prywatną uczelnię stali
          się "najlepsi na roku" ponieważ są "super przygotowani"
    • strucla_z_serem strucli zdanie w tym temacie 23.08.05, 10:55
      nie no to jakaś prowokacja jest

      poza tym, ja mam dość dziennych państwowych studiów
      jedynie studenci politechnik, akademii medycznych i np weterynarii mogą
      powiedziec o sobie, że są studentami
      reszta, tak jak w tym zakończonym roku ja, obija sie na zajęciach prowadzonych
      przez sfrustrowanych niskimi zarobkami prof, adiunktów czy tam doktorków
      poziom niemalże wszystkich panstwowych uczelni jest żenujący- jest kasa na
      remonty a nie ma np na dobre praownie czy pomoce naukowe
      w ogóle szkoda na to czasu!!
      a im bardziej prestiżowa uczelnia tym większy syf (dośw z warszawską asp)
      • Gość: le Re: strucli zdanie w tym temacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 10:59
        od kiedy warszawska asp jest prestiżowa i można ją w ogóle nazwać uczelnią
        wyższą??
        • Gość: Aga Re: strucli zdanie w tym temacie IP: 194.146.128.* 23.08.05, 11:03
          Słucham??? A dlaczego ASP nie jest niby prestiżową szkoła wyższą?
        • strucla_z_serem do le 23.08.05, 11:13
          poniewaz na wzornictwo form przemyslowych przyjmuja 20 osób w roku
          na caly wydzial
          dwa-dzie-ścia osób, czaisz?
          na kursy napychaja ile sie da, trzepią kasę że aż wstyd, sztalugi nie mozna
          ustawić bo nie widać modela na tym nieszczęsnym kursie
          no masz może i rację po trosze:P
          ale z drugiej strony, gdzie indziej na państwowej uczelni nauczą mnie podstaw
          projektowania i konstrucji np fotela obrotowego?
          na polibudzie?
          pff..
      • Gość: rachela Re: strucli zdanie w tym temacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 11:16
        ty chyba za madry na studiowanie jestes strucla! jak placisz to masz - i na
        prywatnej i na panstwowej, ale nie kazdy placi zeby sie dostac lub zdac
        egzaminy!!!
        wszystko zalezy od uczelni i grupy na ktora trafisz. ja chodzilam do duzego
        liceum (12 klas po 32-35 osob) i byly klasy swietne i srednie - na maturze
        tylko sie wszystko potwierdzilo.
        ad. ucznia z dobra srednia, ktory nie dostal sie na wymarzone studia to moze
        nauczyciele zrobili ci wode z mozgu, bo dawali dobre oceny, a tak naprawde to
        ty nic nie umiesz (w porownaniu z innymi maturzystami). liczy sie poziom
        uczelni, a i tak nikt cie niczego nie naucz, ty sam musisz pracowac i isc w
        gore!!!
        • strucla_z_serem dno rachela pokazałaś co potrafisz 23.08.05, 11:19
          do twojej wiadomości, dobre oceny MIAŁAM z tego co LUBIŁAM
          z reszty miałam 3
          z matmy, fizyki i chemii 2
          zadowolona?
          nie, nie BYŁAM pupilkiem nauczycieli
          usatysfakcjonowana?

          "ad. ucznia z dobra srednia, ktory nie dostal sie na wymarzone studia to moze
          > nauczyciele zrobili ci wode z mozgu, bo dawali dobre oceny, a tak naprawde to
          > ty nic nie umiesz (w porownaniu z innymi maturzystami). liczy sie poziom
          > uczelni, a i tak nikt cie niczego nie naucz, ty sam musisz pracowac i isc w
          > gore!!! "

          hę???
          • Gość: rachela Re: dno rachela pokazałaś co potrafisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 11:30
            zrobilam 2 matury (w 2 szkolach).
            i mimo to dostalam sie na 4 uczelnie ( w moim miasteczku, uniwr, ae-pozn, uam -
            pozn), bo mature napisalam dobrze, choc w szkole nie bylam orlem.
            a ty mozesz miec tylko pretensje do siebie.
            powodzenia na studiach!!! do zobaczenia w UK, bo tam sie wszyscy pewnie
            spotkamy!!!
            • strucla_z_serem UK?! 23.08.05, 11:33
              czy ja mam do kogos jakies pretensje?
              czy po 2 maturach i z 4 indeksami zepwene, umiesz jeszcze czytac ze zrozumieniem?
              • Gość: rachela Re: UK?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 11:41
                umiem, tak mi sie wydaje - wiem, ze nic nie wiem.
                strucla - spokojnie, nie denerwuj sie tak
                • strucla_z_serem Re: UK?! 23.08.05, 11:53
                  pozwól że Cię zacytuję:

                  "to moze
                  nauczyciele zrobili ci wode z mozgu, bo dawali dobre oceny, a tak naprawde to
                  ty nic nie umiesz (w porownaniu z innymi maturzystami)."

                  ja sie nie denerwuję
                  tak sobie rozmawiamy kulturalnie..:|
        • strucla_z_serem w temacie miało być "do rachela" [n.txt] 23.08.05, 11:20
          • Gość: woroszyłow Re:do głąbów z prywatnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 11:26
            ha ha ha co za bzdury! Czerwone paski tra la la o niczym nie świadczą. U mnie w
            klasie każdy który był upierdliwy i trochę poskakał przy nauczycielce mógł
            zarobić 5 z wosu choćby nawet nie wiedział ile trwa kadencja sejmu. To samo
            było z dziewczyną która zaszła wysoko w olimpiadzie z ekologi i szkółka w
            prezencie podarowała jej celujący z histori choć to była wyjątkowa z tego
            głąbica. Powtarzam matura jest najlepszym i obiektywnym sprawdzianem wiedzy.
            Tam po prostu przypadek jest ograniczony do minimum. Osoby które uzyskały około
            60 nie powinny się łudzić że zasługują na edukację wyższą. Do państwowej
            szkoły zawodowej na technika lub licencjata hej!Na szanujących się uczelniach
            jak np. UW próg wynosi od 70 do 90 % na większości kierunków. Nie ma co się
            oszukiwać , prywatne szkólki to są przedsiębiorstwa mające na celu przynoszenie
            zysków komuchom i aferzystom w randze profesorskiej. Tam się zarabia nie dając
            prawie nic w zamian. Tą patologię należy zlikwidować. Może niedługo gangsterzy
            zaczną otwierać wyższe szkoły kaperstwa i doliniarstwa , a ludzie tam
            studiujący zarządają od nich szacunku bo są tacy zajebiści ale nie mieli
            szczęścia. Liczy się tylko wiedza, a niektórzy o tym zapominają
            • Gość: Ja Re:do głąbów z prywatnych IP: *.compnet.com.pl 23.08.05, 12:01
              Ja pie.. Powiedział co wiedział SZKODA GADAC hahaha
            • Gość: C4 Re:do głąbów z prywatnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 13:40
              Nie bede sie czepiał nie chce nikogo obrazac jednak na niektore kierunki na UW
              nie trzeb bylo miec 70% Wiec nie gadaj głupot, wiem bo startowalem akurat np na
              matme braklo mi 5 punktow rekrutacyjnych.Pozatym znam wielu ludzi zdolnych
              ktrórzy maja ideksy na studia a nie zdali matury, dlacze a no jeden sie ie
              przygotował, drugi stwierdził ze polski go nie interesuje i teraz maja poprawke.
              Pozatym znajoma miała na filologie angielska index na UJ i co niby liczcyli jej
              wszystko jako 100% a sie nie dostała, dopiero z wolnych miejsc sie jej udało.
              Dodatkowo wielu geniuszy nie ma pieknych matur w okolicach 90% z wszystkiego sa
              osoby, wibitnie zdolne a maja tylko z jednego przedmiotu np 100% a z reszty po
              40-50% i co ich tez masz wywalic. Zdarzaja sie też osoby które nie sa
              inteligentne ale sa sprytne i skoro maja mature na 70% to sa wybitnie uzdolnia.
              W tym roku z jednych przediotow wynik 90% był wysoki z inncyh tyko 60(
              informatyka)
              Pozatym ktos tu dobrze powiedział duzo zalezy od szczescia. Sa tez ludzie tacy
              którym sie noga podwineła i co maja na tym cierpiec. ( Kazdu tu pewnie powie ze
              moga zdaC DRUGI RAZ, jednak zeby zdawac poprawke matury trzeba miec duzo sile
              woli i jakies zajecie nie obciazajace mozgu na 50% wolnego czasu bo przy
              ksiazkach sie nie da caly dzien spedzic do stycznia.
              Pozatym sa szkoly dobre i mierne zarowno prywatne jak i panstwowe.
            • Gość: kasia Re:do głąbów z prywatnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:45
              oceny tak naprawde o niczym nie świadczą. przykładem jest chocby najlepsza
              klasa w naszej szkole. pół klasy skonczyło LO z czerownym paskiem a na studia
              dostali sie nieliczni. uczyli sie dla ocen. moja klasa nie nalezala do tych
              najgorszych, ale tez orlami nie bylismy. pasek mialy 4 czy 5 osob, srednio
              ludzie mieli coś około 4,0-4,3 na koniec. niektorzy słabiej. Na 29 osob, mature
              zdało 26 a z tych 26 juz 19 jest na dziennych państwowych, jedna jest na
              prywatnych, a o 6 osobach nie mam informacji. my się uczyliśmy do matury - nie
              dla ocen. i mature spokojnie zdały osoby które nawet były z danego przedmiotu
              zagrozone na koniec LO.
              moim zdaniem bardzo dobrze, ze oceny na koniec nie licza sie na studia. szkola
              szkole nie równa za to matura jest jedna.

              PS. mam sporo znajomych co studiują prywatnie. i nie jest to spowodowane tylko
              tym, ze są za głupi na państwowe. niektore prywatne też sa naprawdę dobre, tak
              samo jak niektore państwowe są beznadziejne
            • Gość: O_o Re:do woroszyłowa IP: *.b.jawnet.pl 23.08.05, 20:53
              bez komentarza, bo szkoda słów :|
            • Gość: kamikadze Re:do głąbów z prywatnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 00:22
              Całkowicie się z Tobą zgadzam Woroszyłow. W Szwajcarii wykształcenie wyższe
              posiada niewiele osób, są specjalistami w swoich dziedzinach nie kończąc
              uniwersytetów. Studia posiada niewielka liczba osób, ale ich wartość na rynku
              pracy jest bardzo wysoka. A jak jest u nas? Kazy może mieć dyplom w ręku.
              Obniża to zdecydowanie jego wartość.Rozumiem że są ludzie którzy chcą się uczyć
              a nie dostają się na państwowe studia. POwinno jednak być to rozwiązane troche
              inaczej. Moim zdaniem szkoły prywatne nie powinny mieć praw do nadawania stopni
              magisterskich.
              • Gość: O_o Re:do głąbów z prywatnych IP: *.b.jawnet.pl 24.08.05, 10:07
                Czyżbyś bał się konkurencji ze strony studentów studiów prywatnych? Boisz się,
                że pracodawca wybierze absolwenta studiów prywatnych zamiast Ciebie? Bo skoro w
                Twoim mniemaniu taki student jest 'głąbem', a studia są marne, to czego się
                obawiasz? Twój dyplom renomowanej uczelni państwowej powinien mieć dużo większe
                znaczenie...czyżby jednak nie miał?
        • Gość: Richelieu* Re: strucli zdanie w tym temacie IP: *.zyg2.brewet.pl / *.zyg2.brewet.pl 24.08.05, 00:57
          12 klas? chyba z jednego rocznika. Owszem 36 klasowe liceum jest duże
          • Gość: rachela Re: strucli zdanie w tym temacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:21
            tak z jednego rocznika
      • Gość: Biolożka Re: strucli zdanie w tym temacie IP: *.icpnet.pl 28.08.05, 17:03
        Mów za siebie, ja na UAM miałam w każdym semestrze minimum 4 egzaminy - kobyły,
        jak gadałam ze studentami z AM, to poziom trudności studiów jest porównywalny,
        choć na nich ciąży wieksza odpowiedzialność, oczywiście. Jeśli Ty byłeś na
        jakiś luzackich studiach, gdzi można było bąki zbijać, to gratuluję. My przez
        pierwsze dwa lata mieliśmy po kilka kolokwiów w tygodniu, bardzo duzo godzin,
        masę nakui, a znajomi na innych kierunkach imprezowali. Na trzecim już mniej
        zajęć, ale za to pisanie licencjatu - i to nie była pusta formalność.
        A co do inwestycji uczelnianych - moja ostatnio pobudowała nowe budynki kilku
        wydziałów. Tylko o komunikacji zapomnieli :(
      • Gość: Pracodawca Re: strucli zdanie w tym temacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 15:55
        Na prywatnych uczelniach brak jest z prawdziwego zdarzenia laboratoriów. Jeśli
        są to pod psem. Wyposażenie laboratorium kosztuje - więc ich nie ma. A jeśli
        zajęcia laboratoryjne się odbywają to na monitorze komputera pokazuje się
        studentom jak wykonuje się ćwiczenie sfilmowane przez prowadzącego w rodzimej
        polibudzie na normalnych ćwiczeniach laboratoryjnych. Moim zdaniem, wszystkie
        uczelnie powinny być kontrolowane od strony jakości wyposażenia i nowoczesności
        laboratorów. Przecież inżynier musi to umieć wykonać. Na rozmowie
        kwalifikacyjnej - przy przyjmowaniu do pracy zapytałem jednego - jak
        rozwiązać ... problemem. Stwierdził widziałem to tylko na filmie. Nam zaś
        potrzebni są fachowcy, specjaliści. Stwierdzam z pełną świadomością - prywatne
        kształcenie głąbów.
    • Gość: akronim Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 13:06
      A kiedyś nie każdy miał maturę i co nie wkurza cię to?
      z resztą dziwnymi metodami usiłujesz się dowartościować
      nie robiąc samemu coś ważnego i wartościowego ale odmawiając innym ich praw.
      wykształcenie wyższe dla wybranych. bzdura.
      zabierz się lepiej za robotę/naukę a nie pleć bzdur.
      Każdy decyduje o swoim losie czy idzie do państwowej czy do prywatnej,do dobrej
      czy do złej szkoły. A teksty w stylu "prywatne dla głąbów" :/ ... ja jestem na
      prywatnej uczelni i możesz tak na mnie mówić bo to twój problem, to ty czujesz
      sie gorsza i sfrustrowana. Ja zmam swoją wartość a co najważniejsze mój
      pracodawca ją też zna.Współczuję ci, tylko tyle.
      • Gość: ? Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:19
        co za głąb się odezwał , rozumujesz widzę ze całkowicie na opak.No cóż tak uczą
        w byznesach za pieniądze. Szczerze współczuję głupoty oraz twojemu pracodawcy.
        • Gość: hmm Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:10
          No i co się czepiasz?? Ja się zgadzam z "akronimem" a studiuję na UW. Komu
          zależy na nauce będzie się uczył gdziekolwiek się znajdzie. Debile są i na
          prywatnych i na państwowych i nie uogólniaj, że wszystkie prywatne są bee, bo
          robisz z siebie matoła...gorszego niż autorka głownego postu.
          • Gość: C4 Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 16:20
            hehe hmm nareszcie ktos mnie poparł.i zrownal innych :)
        • Gość: joker Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 10:03
          jeżeli jesteś ta samą osobą co autorka tematu to ... szczerze współczuję
          wiesz kiedyś na forum przeczytałem dobre określenie takich ludzi jak ty
          "PUZON" - nadęty puzon, bez ambicji , jedynie z roszczeniami!
          przyjmuij łaskawie do swojej makówki że student studentowi nie równy
          tak jak uczelnia uczelni nierówna - niezależnie od tego czy jest publiczna czy
          niepubliczna.
          masz dobre mniemanie o sobie ... tylko w świetle tych wypowiedzi nie widzę dla
          niego uzasadnienia.
    • Gość: M. Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 21:34
      Wnioskuję: są trzy grupy studentów
      1) studenci uczelni państwowych - najwspanialsi, najmądrzejsi itd.
      2) studenci uczelni prywatnych - głąby, które się nie dostały na prywatne
      3) studenci zaoczni - najczęściej Ci, którzy pracują i chcą pogodzić pracę z
      nauką.

      Gdzie zaliczycie mnie - dostałam się na pedagogikę specjalną na APS do Warszawy
      i na wieczorową psychologię na UMCS do Lublina. Od października będę studentką
      pierwszego roku psychologii na SWPS w Warszawie. Głąb jak się patrzy. JUż się
      nie łudzę, że jest inaczej... ;)
      • strucla_z_serem czy głąb..? 24.08.05, 12:02
        mielibysmy problem, gdyby tylko ktos chcial tu kogokolwiek gdziekolwiek
        przyporządkowywać;)

        ale..
        APS?!?!?!?*

        moznaby zatem stwierdzic, że dostałaś sie tylko na wieczorowe i zaoczne, bo aps
        to ŻADNA uczelnia
        UCIEKAJ Z GRZEGORZEWSKIEJ chyba ze ambitnie chcesz aby jeden z trzech
        kierunków..studiował sam za Ciebie :|

        -------
        *- czytać: "syf, kiła i mogiła"
        • strucla_z_serem korekta :| 24.08.05, 12:04
          oczywiście, nie wieczorowe a zaoczne
          czeski błąd :)
        • Gość: M. Re: czy głąb..? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 16:31
          Na SWPS idę na dzienne nie na zaoczne. ;)

          Co do APS słyszałam różne opinie. Przede wszystkim to, że świetnie się studiuje
          pedagogikę specjalną, super jest studiować logopedię, ale nie ma po tym pracy.
          A zaznaczam, że APS dostała dobrą ocenę za ped. od PKA.
          UMCS za psych. też dobrą. SWPS natomiast wyróżniającą... Oj, kiepskie są
          prywatne uczelnie, kiepskie... ;)
          • strucla_z_serem ojej 25.08.05, 01:51
            no to poprawilam:|
            lol:P


            zatem usłysz również opinię studentki aps: nie studiuje się "dobrze" bowiem w
            ogóle się nie studiuje
            choćbyś staneła na głowie, nie znajdziesz prof albo kogokolwiek z jakiejs
            katedry, który bedzie chciał poświęcić Ci jedna malutką, tyciutką chwilę i
            wytłumaczy trudne zagadnienie, pomoże w zrozumieniu niezrozumiałego punktu z
            treści zajęć
            cóż z tego, że "jak sie sama nie nauczysz, to nikt Cie nie nauczy"
            no dobra, ale po h** są mi zatem studia, skoro moge ściągnąć liste lektur i
            zdobyc dokładnie taka samą wiedzę, na jakiej "zdobywanie" muisałabym poświęcić
            te 3-5 lat??
            dla papierka??
            to jest się czym chwalić:|

            aps to jeden wielki syf, kiła i mogiła
            info nie masz żadnego, samorząd w marazmie, o kolokwiach zapomnij-nikomu sie nie
            chce, potem ścisna 400 osób na auli i jak wyjadą z egzamem to porażka :|

            powodzenia na idealistycznej drodze zycia

            i wiesz co jeszcze?
            bez urazy, ale nie chwal się tak, bo naprawde nie-masz-czym <lol>
            to nie przystoi..zaraz zaraz.. STUDENTCE

            ps:tak, swps to szkola z kosmosu, z raportami pka miałam okazję się zapoznać-
            pic na wodę, na każdej uczelni wala taką ściemę że wstyd:|
            dlatego schowaj dziewczyno bute do kieszeni
            • Gość: M. Re: ojej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 22:07
              Wyobraź sobie, że wcale nie zamierzam się chwalić i doskonale zdaję sobie
              sprawę z tego, że nie mam czym. Nie jestem również zadowolona, że będę
              studiować w swps i w sumie wciąż nie uważam się za studentkę, bo nie jestem
              spełniona. To, co wydarzyło się ostatnio wokoło mnie było niezłym kubłem zimnej
              wody, bo dotychczas trochę bujałam w obłokach. Wiem, że to żadne
              osiągnięcie "dostać się" na swps, bo tam, z tego, co mi wiadomo prawie wszyscy
              się dostają. W końcu to prywatna uczelnia, a rozmowa kwalifikacyjna, do której
              duża część kandydatów nie podchodzi, niewiele odzwierciedla.
              Nie jestem usatysfakcjonowana i pewnie nie będę, dopóki nie odnajdę się tam, na
              tym kierunku.

              Nie muszę Cię chyba o moim zawodzie przekonywać, bo skoro studiujesz, czy też
              studiowałaś na APS, to pewnie też nie udało Ci się dostać się na lepsze studia.
              Dzięki za informację o tej uczelni, ja jednak nie zamierzam się tam uczyć.


              Łatwo i fajnie jest kogoś krytykować, kiedy dostało sie na kierunek, gdzie były
              3 - 4 osoby na miejsce. Pomyślcie tylko o tysiącach ludzi, którzy nie dostali
              się na studia, chociaż całkiem nieźle się uczyli.
              Z moimi wynikami z matury dostałabym się na dietetykę, położnictwo i
              pielęgniarstwo na AM w Wawie no i pewnie na wiele jeszcze kierunków, które by
              mnie pośrednio satysfakcjonowały. Ale niestety postawiłam na psychologię.
              Żałuję, że przyjdzie mi ją studiować prywatnie.
    • Gość: Gościu P A Ń S T W O W E dla głąbów i łapówkarzy!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 22:27
      Taka jest prawda! Widziałam, słyszałam, studiowałam - z palca nie wyssałam...!!!
      • Gość: Ender Re: P A Ń S T W O W E dla głąbów i łapówkarzy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 09:59

        Ja też studiuję na dziennych na UW i za cholere nie potwierdzam,idiotko.
        • Gość: student prywatnych Re: P A Ń S T W O W E dla głąbów i łapówkarzy!!! IP: *.sistbg.net / *.sistbg.net 24.08.05, 12:37
          Pora na moje zdanie w tym topicu. Uważam że prawie każdy kto zda maturę i
          niechce iść np. do wojska albo poprostu nie ma co sobą zrobić idzie studiować
          żeby poprostu coś robić w zyciu a że większość naszego społeczeństwa jest
          biedna no to idzie na państwowe-no bo ocxzywiście nie trzeba płacić. Z tego
          wniosek że osoby takie zajmują miejsca osobom które chciałyby się z pasją uczyć
          a nie dlatego żże łatwo dostać sie na tą uczelnię albo na ten kierunek.
          Niektóre naprawde zdolne osoby muszą studiować na prywatnych. Duża grupa
          abiturientów idzie na prywatne dlatego że:
          - w okolicy z pośród wszystkich uczelni państwowych nie ma wymarzonego dla
          abiturienta kierunku (tak jest np w moim przypadku)
          - życie w wielkim mieście więcej wynosi niż czesne na uczelni prywatnej.
          - na dobrej uczelni prywatnej można się dużo więcej nauczyć niż na tej co na
          roku jest ponad 100 studentów tego kierunku, w moim przypadku będzie około 40
          - szkołyn prywatne mają dużo lepsze zaplecze dydaktyczne, biblioteki
          - szkoła sama organizuje praktyki w moim przypadku jest to praktyka zagranicą.
          Dodam też że na każdych stdiach na państwowych i w prywatnych można znaleźć
          tytułowych głąbów i łapówkarzy !!!
    • Gość: redanne Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 12:45
      Nie bądź taka oburzona, bo może warto pomyśleć o osobach, które same muszą na
      wszystko zarobić, a chcą się uczyć w dużym mieście na renomowanej uczelni?
      Takie głupie pipy jak ty zawsze zaczynają bez sensu coś pieprzyć widząc
      wyłącznie swoje wielkie dupy.
      • Gość: ..... Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.sistbg.net / *.sistbg.net 24.08.05, 12:54
        a tak propo każdy może zarobić na studia nie konieczne w roku akademickim. Ja
        już pracuje od połowy maja - prawie całe czesne za cały rok już odrobiłem,
        dodam tylko ze nie jest to lekka praca ale cóż dla chętnego nic trudnego.
        Trzeba pierw zarobić żeby można było w ziemi przyjemnie żyć "tylko" studiami.
      • eryq1 Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros 24.08.05, 15:43
        oj trochę stonujmy :)
        aczkolwiek poziom niektórych wypowiedzi i to niestety po stronie zwolenników
        uczelni państwowych (więc zapewne i ich studentów) jest żenujący.
        pamiętajcie że wykształcenie to nie tylko świstek papieru i wiedza merytoryczna
        to też szeroko rozumiana kultura. wykształcenie wyższe to pewnego rodzaju sposób
        patrzenia na świat.
        natomiast jeżeli ktokolwiek uważa że dyplom daje mu prawo do wartościowania
        ludzi albo co gorsza poniżania to jest w głębokim błędzie.
        jeśli myśli że samo tylko uczęszczanie na uczelnię państwową go nobilituje ...
        błaźni się z kretesem.
    • Gość: majka Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 15:59
      z tymi glabami sie nie zgadzam! bede studiowac teraz na dziennych panstwowych,
      do tego na uniwerku, na maturze mialam wysokie wyniki, w szkole to juz w ogole
      super. ale malo brakowalo a skonczylabym na prywatnej, bo na kierunki, ktore
      obstawilam byly egzaminy, konkretnie rozmowy. gdyby nie jeden jedyny kierunek
      gdzie liczylo mi sie tylko swiadectwo bylabym dzisiaj na prywatnej. by the way,
      uwazajcie na kierunki gdzie sa rozmowy, to jedna wielka prowizorka.
      • Gość: kaś Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 20:50
        biedni a zdolni tak narzekaja, ze musza isc na prywatne a:
        - jeśli są zdolni, to powinni bez trudu dostac sie na panstwowe
        - a jelsi nawet sie dostali na prywatne, to na wiekszosci uczelni,
        najzdolniejsi moga studiowac nawet za darmo (na koszt uczelni)

        wiec nie wiem o co płacz. chyba płacza tylko ci ktorym się wydaje, ze są zdolni
        • Gość: C4 Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 08:36
          Jesli juz piszesz taki post to napisz do kogo bo trudno sie domyslić. Jednak to
          prawda studia na prywatnych mozna przejść za darmo, jesli sie jest faktycznie
          zdolnym.
          • Gość: P.M. Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 09:02
            Co prawda to prawda jesli zdolni są na prywatnych i zaocznych to jakaś pomyłka
            bo skoro zdolni to na dzienne sie powinni dostać.Ja sie nie dostałam,nie
            chodziłam na zadne kursy,lekcje tez nie bo mnie po prostu na to nie
            stać.Siedziałam rok w domu ucząc się i dostałam się na wymarzony kierunek i nikt
            mi nie powie ze za kasę czy znajomosci,zawsze i wszedzie trafią się ludzie z
            łapówek czy przez znajomosci ale jak ktoś się uczy i naprawde jest przygotowany
            to dostanie się na tą państwową uczelnię.Poroblem jest też taki ze w Polsce
            niewiele liceów potrafi przygotowac do egzaminu wstepnego na studia.A głąby sa i
            na dziennych i na zaocznych i na prywatnych.Pzdr.
            • Gość: alt + F4 Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 10:12
              "bo skoro zdolni to na dzienne sie powinni dostać"
              Wiesz nieco mnie dziwi traktowanie niepublicznych uczelni jako zesłanie i karę.
              Jest kilka uczelni niepublicznych posiadających kierunki i specjalizacje
              nieosiągalne na uczelniach państwowych, oczywiście nie mówię tu o licencjacie z
              "ochrony fizycznej obiektów" tylko o rzeczach poważnych takich jak
              psychologia marketingu, informatyka medyczna czy informatyka PR.
              Są to bardzo wąskie specjalizacje i wbrew pozorom przydatne. Wiesz nawet w tym
              roku na UW pouruchamiano specjalizacje które od dawna funkcjonowały w
              szkolnictwie niepublicznym.
              Zgadzam sę że dla chcącego wszystko jest możliwe i przykładając się do pracy
              można zdać gdzie się chce, ale czasem nie masz wyboru. Są kierunki dostępne
              tylko na państwowej uczelni , są też takie które istnieją tylko w obszarze
              niepublicznego szkolnictwa.
              • Gość: kasia Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 13:01
                tylko niektorzy tak traktuja prywatne, jako karę. a dokładniej ci, ktorym
                wydaje sie, ze sa zdolni i powinni byc na dziennych panstwowych.
                sa osoby owszem, ktore ida na prywatne z własnej woli. niekiedy nawet dlatego,
                ze w ich miejscowosci nie ma na panstwowych ich wymarzonego kierunku, a
                studiowanie na prywatnej (powiedz 400 zł miesiecznie), jest tansze niz
                studiowanie na panstwowej w duzym miescie (za to wychodzi dwa razy tyle)
                kazda szkoła dobra jak sie czlowiek chce uczyc.
              • Gość: lizus Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:41
                a wieczorowe? dla nie doroswłych i jeszcze nie głąbów?
                śmieszny jesteś może jakieś argumenty na poparcie tej wątpliwej tezy?
          • Gość: alt + F4 Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 10:20
            Potwierdzam. Niedawno natknąłem się na informację o programach stypendialnych
            dostępnych od pierwszego dnia studiów. czyli rzecz raczej nie spotykana na
            studiach państwowych. Bo nawet załatwienie głupiego stypendium socjalnego też
            zabiera kilka miesięcy że o naukowym nie wspomnę. Do tego jeszzce można doliczyć
            fakt że na znakomitej większośći państwowych uczelni kryteria przyznawania
            stypendiów nie są jasne, walczysz o średnią i nigdy nie wiesz czy nie zabraknie
            0,004 , tyle mi zabrakło w zeszłym roku. Progi ogłoszono dopiero po rejestracji
            na następny semestr :(
            • Gość: ... Ciekawostka :) IP: *.sistbg.net / *.sistbg.net 25.08.05, 10:34
              czesne za miesiąc wynosi 300 zł, za rok 3000zł (każda uczelnia ma różne stawki)
              stypendium socjalne wynosi 200 - 300 złotych miesięcznie
              do tego może dojść stypendium naukowe i może my studiować za darmo o ile
              załapiemy się na stypendia.

              miesiąc życia w wielkim mieście ok 300 zł, za rok ok 3000 (każdy ma różne
              potrzeby, ale w to nie wnikam)
              stypendium socjalne wynosi 200 - 300 złotych miesięcznie
              do tego może dojść stypendium naukowe i może my studiować za darmo o ile
              załapiemy się na stypendia.
              A wykładowcy często z tych państwowych uczelni dorabiają sobie na prywatnych
              więc kadra w niepublicznych może być nieraz dużo lepsza niż w państwowych
              i nie wychodzi na to samo ?
              • Gość: bat'ko Re: Ciekawostka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 10:42
                W zasadzie wychodzi na to samo z tym wyjątkiem że dyplom z wygrawerowanym
                misiem koala, literkami z podpisem 199.. podoba się mniej tym o których myślimy
                decydując się na te studia.Oni wolą dyplom w żaglówką, carskim orzełkiem lub
                granatowym herbem z podpisem 1364. Pozatym w niepublicznych szkołach pełno jest
                takich typowych osiołkow, którzy nie radzili sobie w liceum, ale pozatym
                różnice są znikome.
                • Gość: alt + F4 Re: Ciekawostka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 11:36
                  "Pozatym w niepublicznych szkołach pełno jest takich typowych osiołkow, którzy
                  nie radzili sobie w liceum"
                  Wiesz różne są podłoża owego nieradzenia sobie w szkole. Szkoły państwowe do
                  dziś dzień nie radzą sobie z takimi zjawiskami jak
                  dysleksja,dysortografia,dyskalkulia czy nawet daltonizm. Łatwiej powiedzieć że
                  ktoś jest głąb niż poświęcić pracę i znaleźć przyczynę, pomóc. Takie jest
                  szkolnictwo publiczne,wszystkim po równo a nie wedler potrzeb i możliwości.
                  Oprócz tego chyba ważne jest jakim specjalistą jesteś odbierając dyplom a nie
                  kim byłeś zaczynając naukę. Tyle się mówi że amerykanie to głąby ale to jednak
                  oni byli pierwsi na księżycu.
                  • Gość: Biolożka Re: Ciekawostka :) IP: *.icpnet.pl 28.08.05, 17:15
                    Spoko, dodaj jeszcze dysfizykę, dyschemię, dysgeografię i parę innych dys... W
                    większości przypadków to ściema, falszywe zaświadczenia, błędy lekarzy itp.
                    Znam przypadek, gdy dziewczyna z astygmatyzmem dostała papierek o
                    dysortografii. A jej trzeba było tylko okularów!!!
                    p.s. W czym przeszkadza daltonizm? Znam dwóch, obaj na dobrych studiach na PP.
                    • Gość: alt + F4 Re: Ciekawostka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 10:26
                      To gratuluję Tobie otwartości umysłu, tylko pozazdrościć!
                      Przypuszczam że depresja i schizofrenia to też dla ciebie tylko wymysły.
                      Jeszcze raz gratuluję i chylę czoła przed wybitnym umysłem.
                      • Gość: Aga Re: Ciekawostka :) IP: 194.146.128.* 29.08.05, 15:06
                        Nikt nie kwestionuje tego, że są osoby z dysgrafią, dysleksją itp. Ale faktem
                        jest, że łatwiej jest olać zasady ortografii i załatwić sobie stosowny
                        papierek, jak robi jakieś 90% "dysgrafików" niż się pouczyć.
                        • Gość: zambro Re: Ciekawostka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 00:50
                          Chyba dysortografików;)...jesli sie ma dysgrafie to nie tak łatwo.Tu nie wystarczy sie pouczyć.Ja mam dysortografie i jak pisze sam nie moge sie odczytać ale żadnego papierka na to nie mam i jakoś sobie w liceum poradziłem(czytanie babce sprawdzinów to jest to:)...I racja większość tych zaświadczeń to oszustwo.
                    • Gość: boi Re: Ciekawostka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 17:51
                      mówicie o tych wszystkich "chorobach", a zapomnieliście (lub celowo nie
                      wymieniliścię) jak ich nazwaliście "osiołków" skejtów palących trawkę ktorzy do
                      LO chodzą, bo ojciec mu kazał a do prywatnej/zaocznej bo rodziców na to stać
              • Gość: kasia Re: Ciekawostka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 13:06
                mnie ciekawi w ktorym duzym miescie przezyjesz za 300 zł. tyle to za mieszkanie
                dasz....
                • lidkamarta Re: Ciekawostka :) 25.08.05, 15:00
                  Zakończmy ta beznadziejną dyskusje...załozyceilka tego watku chciała się
                  dowartościować i wzbudzić dyskusje. Nie zyczę jej źle ale teraz ona poniża
                  osoby o których nie wie jakie tak naprawde sa..byc moze już niedługo trafi na
                  kogos podobnego do siebie i sama zostanie niesprawiedliwie oceniona..wtedy
                  cąłkiem inaczej spojrzy na to co raczyła wymyslić...
                  • Gość: nie do końca Re: Ciekawostka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 15:44
                    tak nie jest(jak w temacie)ale byc powinno
                    • tola1985 Re: Ciekawostka :) 26.08.05, 12:17
                      Chyba kpisz sobie. Powinno być tak jak w temacie? Czyli jak,prywatne dla głąbów?
                      Wiesz nie bardzo chce mi się wdawać w polemikę na temat roli i pozycji uczelni
                      prywatnych. Moim zdaniem takie głosy świadczą tylko o ciasnocie umysłu.
                      Jeszcze jedna rzecz do Ciebie i autora tematu:
                      Zaoczne dla dorosłych - czytamy ... czyli na dzienne i wieczorowe nie chodzą
                      dorośli ludzie ... tylko kto?
                      • Gość: łasica Re: Ciekawostka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.05, 23:24
                        komuś się po prostu wydaje jak wyglądają studia na takiej uczelni przyszedłby na
                        egzamin z rachunkowości jak ludzie zdają za którymś podejściem na n-tym roku to
                        by mu się odwidziało ze to uczelnia na której płacisz za papier
    • Gość: qwerty Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 16:40
      u mnie na zaoczne były 4 osoby na miejsce raz po egzaminie z ekonometrii
      poszliśmy po wyniki i dwie osoby które zdały na 3 a zdało może z 70 około 15
      osób prosili o możliwość poprawy. Może ja nie jestem jakimś geniuszem ale na
      zaocznych jest sporo zdolnych i należą im się studia (nie wiem jak jest na
      prywatnych uczelniach ) ale na państwowej może mamy mniej cwiczeń sami
      przygotowujemy się do zajęć i mamy te same pytania na egzaminach bo
      potwierdziło się kilkakrotnie że dzienni brali od nas pytania i wchodziły te
      same
      • Gość: marynarz Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 16:56
        U mnie na UW egzaminu z antropologi społecznej nie zaliczyło około 30 osób.
        Wśród nich tylko 3 "dzienne", reszta to wieczorowi. Ale czego oczekiwać po
        osobach z 500-600 miejsca listy rankingowej? Zawodnicy z drugiej ligi są
        ogólnie dużo słabsi niż ci z pierwszej,podobnie jest na uniwersytecie różnica
        między dziennymi a wieczorowymi. Nie ma co się okłamywać.
        • Gość: marynarz Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 16:58
          dodam że ci z prywatnych to albo nie załapali się na wieczorowe albo są na
          tyle ociemiali że biorą kiepskie szkółki. Mówię teraz o Warszwawie.
          • Gość: Lol_niezly Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 25.08.05, 23:26
            I o to wlasnie marynarz w tym biznesie chodzi :D
            Studia wieczorowe z zalozenia maja byc jak najblizsze dziennym, lub ich wiernym
            odwzorowaniem by przyciagnac ze tak powiem..."klientow" :D
            Mozna powiedziec, ze wieczorowe sa szansa dla osob ktorzy sie nie dostali na
            dzienne, ale dostali druga szanse.
            Jesli naprawde byli dobrzy, to przejda i beda sie miec niezle, natomiast reszta
            ktora jednak jest za slaba na tych studiach - odpadnie.
            A ze z reguly wiekoszosc jest slabsza...moj brat tez studiuje wieczorowo na UW
            i niezle ich wymietli po pierwszej sesji, ale dopiero teraz na drugim roku
            zapowiada sie niesamowity przesiew.Tak by do magisterki dopuscic mniej niz 10
            osob :))
            To dobrze, bo nie obniza poziomu uczelni, a pozwala ludziom studiowac.
            Jesli sa za slabi - bye :]
            Pozdrawiam.
    • Gość: Siwek Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 13:07
      Każdy kto zda maturę może zostać studentem. Nie musi nawet płacić. Z drugiej
      strony nawet jak kto inteligentny jest, to może mu się podwinąć noga i wyląduje
      z niczym. Nie jestem za takim kategorycznym rozgraniczaniem kto głąb, a kto nie,
      tylko i wyłącznei na podstawie tego na jakiej uczelni studiuje, czy w jakim trybie.

      Poza tym nie dodałaś jak to jest z ludźmi na zaocznych prywatnych - dorosłe
      głąby? Gratuluję inwencji.
      • jakaja3 Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros 29.08.05, 16:24
        Przecież to nie jest dokładnie tak! Oczywiście są szkoły prywatne o których
        pies bury nie słyszał i tam się zapisuje (nie dostaje!). Ale są także takie
        studia na UJ czy UW (wieczorowe) i to wcale nie oznacza, że Ci z wieczorowych
        są gorsi od dziennych. Wieczorowo=dzienne płatne. Chodzą na zajęcia tak samo
        jak z dziennych, zdają z nimi egzaminy itd. I są to zdolni młodzi ludzie,
        którym zabrakło niewiele punktów na dzienne, zdawali egzaminy (bo na tych
        uniwersytetach przyjmowano mało studentów na dzienne, poza tym zawsze
        pierwszeństwo mają olimpijczycy - a tam idzie ich mnóstwo!)
        A zaoczne studia są nie tylko dla dorosłych którzy "nie zdążyli" na studia
        wtedy kiedy był na to czas ale dla tych, którzy nie za dobrze zdali maturę. Na
        zaocznych studenci zjeżdżaja się raz na jakiś czas (piatki, soboty i niedziele)
        i to wszystko.
    • Gość: Kaśka Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.chello.pl 07.09.05, 12:05
      te slowa swiadcza tylko o tobie zlotko... Nie obrazaj ludzi, ktorych nie
      znasz!!! twoje myslenie to glebokie sredniowiecze. Ja sama jestem studentka
      studiow zaocznych i bardzo mi sie to nie podoba, ze nas, ktorzy w
      rzeczywistosci utrzymuja uczelnie, nazywa sie glupkami! Moja rada jest zatem
      taka: Zastanow sie czasem nad tym, co i do kogo mowisz, bo trzymanie sie
      stereotypow to absurd!
    • Gość: Agnes Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 11:00
      A mnie wkurza Twoje podejści do tej sprawy. Jak ktos chce być studentem to
      niech nim będzie. I co Ci do tego. Nieprawdą jest ,że na studia prywtne idą "
      głąby", tak nie zawsze jest. W tym roku zaczynam studia na I roku w Wyższej
      Szkole Handlu i Prawa im. R.Łazarskiego na administracji. Według moich
      nauczycieli nie jestem głąbem, sama też się za niego nie uważam. Gdybym nim
      była nie uzyskałabym 2 wyniku w szkole z matury i nie uczestniczyłabym w kilku
      konkursach na szczeblu wojewódzkim. Chciałam studiować na uczelni państwowej,
      ale niestety tam gdzie składałam dokumenty nie przyjeli mnie z powodu braku
      miejsc. Co miałam zrobić? Może nie iść na żadna uczelnie prywatną, bo one
      według Ciebie sa dla głąbów. Dzięki , ale ze średnim wykształceniem nie wiele
      bym zdziałała. A tak, nadal chcę kontynuować naukę, zdobyć wykształcenie
      pomocne mi w znalezieniu dobrej pracy.A jeśli chodzi o studia zaoczne, to też
      się z Toba nie zgadzam. Znam osoby, które jak sądze są mądrzejsze od Ciebie, a
      studjuja na zaocznych. Nieudało im sie dostać na państwowe dzienne dlatego
      poszły na zaoczne. Pracują i sie uczą . przemyśl to , bo może sie okazać , że
      one sa mądrzejsze od Ciebie. Nie dość ,że skończą studia, to jeszcze będą miały
      doświadczenie tak bardzo wymagane na współczesnym rynku pracy.
    • Gość: Bielas Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.05, 17:44
      A ja na ten przykład jestem na prywatnych I zaocznych. Uczę się tego co mnie
      interesuje, uważam, że poziom na uczelni jest wysoki, pracuję i zarabiam sam na
      swoje studia. Co to ze mnie robi? :)
    • Gość: Artur Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.05, 14:57
      Uważam, że to nie jest odosobnione zdanie. Mój kumpel fajny gość, naukowo -
      ladaco - oblał kilka egzaminów. Na prywatnej uczelni jest jest najlepszy na
      roku.
    • Gość: tomek Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 26.09.05, 07:06
      skonczylem magistra na prywatnej uczelni (WSPiZ Kozminski)
      studia MBA rowniez tam, mysle o doktoracie w USA, praktykowalem w Holandii i
      Belgii
      pol roku temu, z uwagi na moja specjalizacje, zostalem sciagniety przez
      amerykanska firme. Pracuje w Chicago, zarabiam swietne pieniadze, mam
      fantastyczne warunki pracy

      TAK. JESTEM GLABEM!!

      pozdrawiam i zycze wiecej zyciowej madrosci...
      • Gość: Andrea ZAKOŃCZCIE TEN TEMAT :] ktoś musi być ...... IP: 83.17.28.* / *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 23:39
        Radze zakończyć dyskusje na ten temat - prowokacje. Wiadome że ludzie,
        którzy albo mieli znajomości i kase albo naprawde się uczyli i mieli szczęście
        dostali się na te wymarzone dzienne ( pomijając fakt że niektórzy poszli na
        byle jaki kierunek byleby ne dzienne państwowe ).
        A z regóły Ci którzy przez przypadek znaleźli się na tych studiach najwięcej
        mają do gadania i mieszania z błotem innych którym się nie udało, zawsze tak
        jest bo nagle robia z siebie niewiadomo co.... jak widać ci ludzie zachowują
        się jak dzieci , ciekawe kiedy wydorośleją skoro "DOROŚLI SĄ NA ZAOCZNYCH" ;).
        Osobiście chodze na prywatene studia i wcale nie czuje się głąbem ;)(ale czasem
        chciałabym być dzieckiem) umiem zakręcić się tu i tam... i całkiem fajnie widze
        moją przyszłość po tych studiach BO MAM JUŻ DOŚWIADCZENIE którego wielu z was
        brakuje..
        Po przeczytaniu niektórych wypowiedzi teraz czuje się chyba dorosła bo mam
        większy dystans do tego typu spraw i naprawde niektóre osoby emocjonalnie są
        chyba na pozoimie podstawówki - powodzenia na rynku pracy :] . Może nie jestem
        ideałem ,ale dobrze zdałam mature i chodze na studia które sobie wybrałam a
        patrzac na wypowiedzi tych "najmądrzejszych" studentów studiów dziennych
        państwowych zaczynam im współczuć bo w dzisiejszym świecie :] to nie ma chyba
        dla was miejsca (przynajmniej dla tych z forum) bo dużo gadać i mieć dyplom
        państwowej uczelni to w brew pozorom nic trudnego ale posiadać umiejętności i
        pewne przydatne osobnicze cechy charakteru w tym inteligencje to zupełnie cos
        innego :)

        < pogadamy za pare lat i zobaczymy kto będzie robił karierę jako "konserwator
        powierzchni płaskich " >

        POZDRAWIAM..
        I MAM NADZIEJE ŻE CI KTÓRYCH TU NAZYWA SIĘ "GŁĄBAMI" ODPUSZCZĄ , BO PRZECIEŻ
        MĄDRZEJSZY POWINIEN USTĄPIĆ... ;)
        • kometki Re: ZAKOŃCZCIE TEN TEMAT :] ktoś musi być ...... 27.09.05, 13:43
          Niby powinien, ale czemu? :P Wypowiedzi ludzi z państwowych uczelni zawsze bawią
          w takich dyskusjach. Bo zawsze wygląda to jakby leczyli swoje kompleksy, starali
          się podbudować swoje ego po tym, jak się okazało że wymarzone studia na
          wymarzonej państwowej uczelni są nudne, trudne, albo prowadzone w takich
          warunkach i przez takich ludzi, że się płakać chce :) Ja (jak widać) jestem na
          prywatnej uczelni, jednej z najlepszych w Polsce. Od roku już pracuję (i łączę
          to bez problemów ze studiami). W prywatnych szkołach uczą teorii i masy
          praktyki, żeby potem nie zostawić absolwenta z papierem i głową pełną suchych
          faktów a z zerową wiedzą praktyczną.
      • Gość: ;) Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 23:43
        ale debilna dyskusja,przeraża mnie stopień zakompleksienia niektórych ludzi:-/
        to może byc groźne
        • Gość: dziekuje Autorka tego tematu jest po prostu glupia!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:17
          nic dodoac nic ujac!!
      • Gość: xzxz Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 20:13
        Marzyciel się znalazł, z powodu kompleksów ludzie wymyślają różne bajeczki
    • Gość: toto Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 10:39
      jak tu już w którymś poście pisałem czasem brakuje małego punkcika żeby dostać
      się na wymarzone studia na renomowanej uczelni państwowej.tylko czy to
      przekreśla człowieka i skazuje na przynależność do tej "gorszej" kasty - głąbów
      kupujących wykształcenie. jest to wierutna bzdura.studiuję na renomowanej
      niepublicznej uczelni i tak jak każdy student tej czy innej dobrej szkoły
      prywatnej powiem że tak nie jest.uczymy się i to wcale nie tak mało,a dokładając
      konieczność pracy na czesne to naprawdę dajemy z siebie sporo.nie ma czasu na
      spanie , imprezy i całe to życie studenckie. bardzo często więcej musimy dać z
      siebie niż niejeden dzienny student państwowej uczelni.
      • Gość: koko Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 11:31
        " jak tu już w którymś poście pisałem czasem brakuje małego punkcika żeby dostać
        się na wymarzone studia na renomowanej uczelni państwowej.tylko czy to
        przekreśla człowieka i skazuje na przynależność do tej "gorszej" kasty - głąbów
        kupujących wykształcenie"

        tak, napisałeś prawdę ale z małym niedomówieniem.Na renomowanych uczelniach
        zawsze są duże przetasowania ponieważ ludzie składają papiery na wiele
        kierunków. Z chemi rezygnuje zazwyczaj 80 % maturzystów, a nawet z obleganego
        dziennikarstwa UW około 30 %. Historię z jednym punktem radzę między bajki
        wsadzić. No chyba że byłeś 500 na liście rankingowej i po tych przetasowaniach
        zabrakło ci jeszcze punktu.

        "studiuję na renomowanej niepublicznej uczelni"

        uczelnie o których mówisz są renomowane ale między sobą. Można je najwyżej
        porównać do Uniwersytetu Opolskiego lub rzeszowskiego.
        • Gość: adf Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.lodz.mm.pl 02.10.05, 19:50
          panienka sie pewnie nie dostała na studia dzienne i jest rozgoryczona...
          żałosne..
    • Gość: jajko Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 00:27
      wez sie ogarnij dziewczyno!!! kto ci powiedzial ze zycie est sprawiedliwe....
      gdzie ty zyjesz... myslisz ze ci co nie dostali sie na dzienne nie maja prawa
      studiowac ... madroscia nie grzeszysz
    • Gość: oburzony dlatego powinny byc platne .. IP: *.petrus.com.pl 03.10.05, 18:26
      bo nikt ich nie szanuje
    • ninus7 Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros 03.10.05, 19:54
      Jeżeli tylko chce dalej się uczyć to co z tego, każdy ma prawo studiować. Ja
      skończyłam chemię, studiując na chemii miałam zajęcia z fizyki i dopiero tam
      zainteresowałam się tą nauką. W tym roku idę na zaoczne na fizykę nie dlatego
      że nie nadaję się na dzienne, ale chociażby dlatego ze jestem 9 lat starsza od
      tego rocznika który by teraz zaczynał, dziwnie by to wyglądało, ja wśród 19-
      latków. W szkole średniej nawet przez myśl by mi nie przyszło studiować chemię
      i fizykę byłam przecietna z tych przedmiotów, nie miałam samych 6 i 5 na
      świadectwie maturalnym tylko 3 i 4. Czy sądzisz że mając przeciętne oceny
      miałam prawo iść na studia, bo tak wynika z Twojej wypowiedzi. Pozdrawiam
      serdecznie. I nie oceniaj innych ludzi tylko po ocenach na cenzurce.
      • Gość: akademik Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 22:40
        "PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla dorosłych"
        - dużo prawdy w tym zdaniu. Dorosłe osoby jak im się nie powiodło bo były za
        głupie wyciągają wnioski i zaczynają pracować zamiast iść do tych prywatnych
        szkółek o poziomie odpowiadającym niejednemu gimnazjum. Zaoczne studiowanie
        jest jedynym rozsądnym wyściem, chociaż ci absolwenci nie mogą robić dobrze
        dwóch rzeczy jednocześnie.
        • Gość: serniczek Re: PRYWATNE studia dla głąbów, ZAOCZNE dla doros IP: *.bydgoska.ds.uj.edu.pl / 195.150.224.* 16.10.05, 01:17
          A może warto wziąć pod uwagę również to, że nie wszystkie kierunki są w trybie
          dziennym, bądź też jest śmieszny limit np. 15 miejsc, podczas gdy na tej samej
          uczelni na identyczny kierunek, lecz na studia zaoczne jest przyjmowane prawie
          10 razy więcej kandydatów. Fakt dostaną się najlepsi. Ale nawet ci bardzo
          dobrzy muszą się wtedy zadowolić jedynie studiami zaocznymi. A uczelnia ma
          świerzy przypływ gotówki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka