Gość: Moi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.09.05, 15:22
Mam ogromną prośbę do Ciebie - czy możesz rzucić OKIEM i podsunąć jakiś
pomysł/rozwiązanie ?
Chciałabym w przyszłości studiować psychologię na UJ <w.filozoficzny> a
obecnie kończę jedne, które okazały się po czasie dużą pomyłką.
Z racji wieku <sic!> będę musiała studiować wieczorowo, które nota bene nie
dokońca są wieczorowe - od Pań z dziekanatu jak i innych żródeł wiem, że
zajęcia mogą rozpoczynać się nawet od 11 ...
Wieczorowe wiążą się z kosztem niestety 5tyś/rok; które będę musiała zarobić
a w związku z tak nierzeczywistym określeniem "wieczorowe studia" będę
musiała mieć DZIWNĄ PRACĘ <!> - taką, która pozwoli mi na takie studiowanie.
Niestety większość takich prac <np.stricte studenckie - knajpy/sklepy etc>
pozwolą ledwo mi się utrzymać w obcym mieście nie mówiąc już o CZESNYM ...
Czy istnieje jakiś zawód - zajęcie, które by mi to umożliwiło ?
Obecnie zdobywany dyplom -> niestety, a może i stety - mogę sobie schować do
szuflady ... na tym w ogóle nie mogę się opierać, specyfika pracy w takiej
branży wygląda <chyba jak wszędzie ;)> od świtu po noc ... a do tego,
zdążyłam już to znienawidzieć ...
Mogłabym trochę lat poczekać i uzbierać na czesne ;) ale i tak w trakcie
takich studiów musiałabym pracować w PEŁNYM WYMIARZE GODZIN, za stara już
będę ;) żeby "pozwolić" sobie na niepełny etat.
I znów ten sam dylemat - jaka praca, jaki zawód wykonywać etc. ...
Może zdobyć "jakiś" inny zawód, który pozwoliłby mi na to ?
CHAOS !
Ostatnio - reklamują kursy z zakresu nieruchomości <pośrednik/zarządca - w
związku ze zmianami ustawy> ... może taką licencje wpierw zdobyć, a potem
pracować jako pośrednik w jakimś biurze/agencji nieruchomości i dopiero potem
studiować to co uwielbiam ??? POdejrzewam tylko, że prędzej w takiej agencji
udałoby mi się dogadać z szefem ;) niż np.: w banku co do studiowania ...
Jeśli możesz poświęcić chwilkę - udziel mi chłodnej opinii & rady.
Pozdrawiam.