Dodaj do ulubionych

do studentów medycyny

23.01.06, 17:48
Witam i pozdrawiam serdecznie.Sama rozpoczynałam studia medyczne 24 lata temu
(1983).Niedawno przeglądałam indeks i trudno mi dziś uwierzyć ze przeżyłam
ten koszmar!!!!!Życzę sukcesów.Za nic nie chciałabym się wrócić.Brrr!!!
Jeszcze do dziś śnią mi się oblane kości i jama brzuszna.
P.S.To była Krakowska AM
Obserwuj wątek
    • ollasja Re: do studentów medycyny 23.01.06, 21:44
      Bywają cięzkie chwile... faktycznie... Ja jestem jeszcze w trakcie studiów
      (powoli zbliżam się do półmetka).
      Ale czy kiedykowiek po studiach zdarzyło się Pani żałować, że wybrała Pani ten
      zawód?
      pozdrawiam serdecznie.
      ps. w moim przypadku to AM Poznań
      • dynnia Re: do studentów medycyny 24.01.06, 14:14
        Oj zdarzyło,zdarzyło.Staram się być etyczna-nie biorę więc raczej kasy mało
        (jestem neonatologiem).W związku z tym aby jakoś przeżyc dużo dyżuruję a to
        nie jest miłe, szczególnie jak przychodzą kolejne święta w szpitalu i rodzina
        zgrzyta zębami.Poza tym latka lecą i coraz ciężej reanimować o drugiej w nocy.I
        jeszcze czasem to poczucie klęski i wyrzuty jak pacjent umrze.Dziś chyba
        wybrałabym farmację-znacznie więcej spokoju.
        • ollasja Re: do studentów medycyny 24.01.06, 20:16
          Tak, farmacja... Wahałam się, czy tam nie pójść, choc wiem, że to bardzo trudne
          studia,a jesli nie ma się odpowiedniego "wsparcia" trudno później o pracę. Ale
          czasem nachodzą mnie myśli, że może jednak trzeba było wybrac tamten kierunek?
          Bo ten spokój kusi. Ale z drugiej strony - całe życie pracować z proszkami i
          miksturami, zamiast z pacjentem...?
          • farenhajt1 Re: do studentów medycyny 25.01.06, 17:37
            Ta tęsknota za spokojem to chyba przychodzi z wiekiem...Jak byłam na studiach
            to w wyobraźni widziałam się na ostrym dyżurze, przyjmującą najtrudniejsze
            przypadki,kilka reanimacji z pozytywnym skutkiem itp.
            Teraz załuję też ,że nie wybrałam spokojnej specjalizacji np.okulistyka,
            dermatologia.
            Pozdrawiam
            PS.sorry,ale czasem loguję się przez inne loginy
    • dradam2 Re: do studentów medycyny 30.01.06, 10:13
      Ja rowniez konczylem krakowska AM. W 1969 roku.
      Mam jak najlepsze wspomnienia z czasow studenckich.

      Bylo ciezko, ale tak naprawde bylo ciezko jak przyszlo robic licencje za
      granicami. Przypuszczam, ze byloby to ostatnie latwiejsze, gdybym nie czekal na
      wyjazd za granice az tak dlugo i zrobil to , w najpozniej, 10 lat po studiach.


      Pozdrawiam krakowianki i krakowiakow !


      dradam2

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka