Dodaj do ulubionych

KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ...

12.11.02, 22:05
Witam ponownie, tym razem mam pytanie dotyczące kursów na biotechnologię na
UJ. Czy ktoś brał w tym udział? Czy to naprawdę gwarantuje zdany egzamin?
Napiszcie!!!
Obserwuj wątek
    • vicca-magda Re: KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ... 13.11.02, 23:31
      jeśli mi powiesz kto to prowadzi lub z kim masz się skontaktować, żeby się
      zapisać - to popytam i wydam ci ocenę... ;-)
      Magda
      • kanma Re: KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ... 14.11.02, 15:01
        Cześc Magda!
        Liczyłam na właśnie Twoją odpowiedź. Są to kursy organizowane przez tzw
        Fundacja Wyższych Uczelni, to jest w jakimś liceum w centrum Krakowa (Rynek
        Główny 30/41). Zapisy sa do 18 listopada i kursy odbywają się co sobotę od
        listopada do marca. Koszt tego wynosi 880 zł za dwa przedmioty. (Nie będę pisać
        o tym, ze gwarantują zdany egzamin a w razie niepowodzenia zwrot pieniędzy, bo
        w to i tak nie wierzę)
        To tyle na temat kursów. A czy mogłabyś mi powiedzieć czy przeciętny człowiek
        jest się w stanie przygotować na biotechnologię samodzielnie? I czy ciężki jest
        egzamin? No i co mozna robić po biotechnologii w Polsce? (chodzi mi o jakies
        konkretne zawody)
        Dzięki za wszystkie informacje i pozdrawiam!
        Kasia
        • vicca-magda Re: KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ... 14.11.02, 19:37
          kanma napisała:

          > Cześc Magda!

          witam! :-)

          > Liczyłam na właśnie Twoją odpowiedź. Są to kursy organizowane przez tzw
          > Fundacja Wyższych Uczelni, to jest w jakimś liceum w centrum Krakowa (Rynek
          > Główny 30/41). Zapisy sa do 18 listopada i kursy odbywają się co sobotę od
          > listopada do marca. Koszt tego wynosi 880 zł za dwa przedmioty. (Nie będę
          pisać
          >
          > o tym, ze gwarantują zdany egzamin a w razie niepowodzenia zwrot pieniędzy,
          bo
          > w to i tak nie wierzę)

          ja też bym nie wierzyła - nie chodzi o zwrot kasy, ale o to żeby się dostać,
          czyż nie?
          zapytam u nas - czy coś o tym wiedzą i jaki mają na to pogląd - dziwne, bowiem
          u źródła, czyli na uczelni plakatów, etc., nie ma - zobaczę "z czym to się
          je"... i kto tam będzie nauczał - bo liczą sobie jak za woły...



          > To tyle na temat kursów. A czy mogłabyś mi powiedzieć czy przeciętny człowiek
          > jest się w stanie przygotować na biotechnologię samodzielnie? I czy ciężki
          jest
          >
          > egzamin?

          Egzamin nie jest bardzo ciężki, jeśli Ci leży chemia (na to ludzie najbardziej
          narzekają, ale, np. dla mnie - po tonach testów z chemii - całe liceum tak była
          sprawdzana nasza wiedza, więc zgromadziłam obszerną biblioteczkę w/w - nie
          była jakąś abstrakcją), no i - z całej - wcale pokaźnej, z punktu widzenia
          matury, biologii - biochemia (poczatek klasy pierwszej + cała trzecia) - czyli
          z fizjologią włącznie, klasa 4-ta - moim zdaniem najlepsza i najprzyjemniejsza
          i ... już umiesz wszystko ... przy czym - polecam wszystkie teksty z gatunku -
          "drobny druk" i "pod rysunkiem" - są baaaaaaaardzo pomocne w łapaniu punktów...
          A ! - i mój ulubiony - Villee - słyszałam mnóstwo zdań na jego temat, ale nie
          oszukujmy się - to jest kompedium wiedzy maturzysty (na wstępny - rozdziały
          odpowiadające w/w frgm podręczników do biologii) ...

          Tyle! - ten cały tekst do analizy testuje Twoją umiejetność czytania, choć jak
          zauważyłam, nie wszyscy posiedli tą umiejętność... hmmmmm.... ;-)

          Czy można to wszystko przejść na własną rękę? - oczywiście :-) - nic
          łatwiejszego, jeżeli tylko masz wystarczająco silną wolę do podejmowania, w
          miarę systematycznego, wysiłku intelektualnego - naprawdę! ;-)

          No i co mozna robić po biotechnologii w Polsce? (chodzi mi o jakies
          > konkretne zawody)

          ostatnio znalazłam w Krakowie firmę, która poszukiwała osoby po biotechu do
          pracy mało-naukowej, ale profitonośnej - praca przy opracowywaniu programów
          komputerowych dla placówek naukowych - trzeba było - nie programować, ale
          jeździć po Polsce i Swiecie i informować się na różnego rodzaju konferencjach
          naukowych co jest komu potrzebne - no... tak z grubsza, można pracować dla firm
          kosmetycznych - typu Eris (choć oni to chyba wolą ziomków, czyt, Gdańsk),
          założyć coś swojego we współpracy z uniwersytetem ( o tym się tu coś przebąkuje
          w jednym z naszych laboratoriów - pomysł promotora, też zresztą właściciela
          firmy biotechn.) - Twoja inwencja, albo w zawodzie, albo nie ...

          > Dzięki za wszystkie informacje i pozdrawiam!
          > Kasia

          nie ma za co... ;-)
          M.

          p.s. oczywiście testy Persony i pomarańczowe oraz zielone PWN są wysoce
          wskazane... ;-) - wszystkie inne też ... ;-)

          p.s. 2. - służę też wszelką inną pomocą - papiery, etc...

          3maj się!
          • kanma Re: KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ... 14.11.02, 22:40
            Egzamin nie jest bardzo ciężki, jeśli Ci leży chemia (na to ludzie najbardziej
            > narzekają)

            Wiem, że można też zdawać fizykę, w której czuję się lepiej niż w chemii. Czy
            jest to sensowny wybór? Czy lepiej wyjdę jeżeli będę ryć chemię i ją właśnie
            zdawać?

            > Tyle! - ten cały tekst do analizy testuje Twoją umiejetność czytania, choć
            jak
            > zauważyłam, nie wszyscy posiedli tą umiejętność... hmmmmm.... ;-)

            Jak wygląda ten tekst? Czy potem trzeba odpowiadać na pytania które go dotyczą?
            >
            > Czy można to wszystko przejść na własną rękę? - oczywiście :-) - nic
            > łatwiejszego, jeżeli tylko masz wystarczająco silną wolę do podejmowania, w
            > miarę systematycznego, wysiłku intelektualnego - naprawdę! ;-)

            Czy Ty się tak właśnie zacięłaś, czy chodziłaś na jakieś lekcje? A tak w ogóle -
            czy pochodzisz z Krakowa? Bo jeżeli tak, to napewno było Ci troszeczkę
            łatwiej... Tam jest znacznie wyższy poziom nauczania niż w moim mieście(choć i
            tak jestem w najlepszym ponoć liceum...)
            >
            > No i co mozna robić po biotechnologii w Polsce? (chodzi mi o jakies
            > > konkretne zawody)
            >
            > ostatnio znalazłam w Krakowie firmę, która poszukiwała osoby po biotechu do
            > pracy mało-naukowej, ale profitonośnej - praca przy opracowywaniu programów
            > komputerowych dla placówek naukowych - trzeba było - nie programować, ale
            > jeździć po Polsce i Swiecie i informować się na różnego rodzaju konferencjach
            > naukowych co jest komu potrzebne - no... tak z grubsza, można pracować dla
            firm
            >
            > kosmetycznych - typu Eris (choć oni to chyba wolą ziomków, czyt, Gdańsk),
            > założyć coś swojego we współpracy z uniwersytetem ( o tym się tu coś
            przebąkuje
            >
            > w jednym z naszych laboratoriów - pomysł promotora, też zresztą właściciela
            > firmy biotechn.) - Twoja inwencja, albo w zawodzie, albo nie ...
            >
            Czyli chyba nie jest tak źle z pracą jak piszą wszędzie...

            > Oczywiście testy Persony i pomarańczowe oraz zielone PWN są wysoce
            > wskazane... ;-) - wszystkie inne też ... ;-)

            Mam te testy - fizykę męczę już 2 lata, biologię trochę też...
            >
            > p.s. 2. - służę też wszelką inną pomocą - papiery, etc...

            Dzięki - jeżeli się namyślę to napewno skorzystam!

            Kasia
            • vicca-magda Re: KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ... 15.11.02, 17:43
              kanma napisała:

              > Egzamin nie jest bardzo ciężki, jeśli Ci leży chemia (na to ludzie
              najbardziej
              > > narzekają)
              >
              > Wiem, że można też zdawać fizykę, w której czuję się lepiej niż w chemii. Czy
              > jest to sensowny wybór? Czy lepiej wyjdę jeżeli będę ryć chemię i ją właśnie
              > zdawać?


              można - i matematykę można - nie jest "tak trudna jak chemia" (to cytatat ;-)) -
              i jeśli Ci bardziej leży - to pewnie lepiej będzie jak sięz nią zmierzysz na
              wstępnym... ale od chemii i tak się nie uwolnisz - na pierwszych latach jest w
              każdym możliwym wydaniu ;-)


              > Jak wygląda ten tekst? Czy potem trzeba odpowiadać na pytania które go
              dotyczą?


              tekst wygląda mi na wzięty z jakiegoś podręcznika, czy też może pisma
              naukowego... nie jest trudny, a pytania - w tym testowe i uzupełnianki -
              dotyczą tylko i wyłacznie tego, co jest w nim zawarte - to tak, jakbyś pisała
              egzmin ze ściągą i miała świadomość, że wszystko na niej jest - fajnie, czyż
              nie?



              > Czy Ty się tak właśnie zacięłaś, czy chodziłaś na jakieś lekcje? A tak w
              ogóle
              > -
              > czy pochodzisz z Krakowa? Bo jeżeli tak, to napewno było Ci troszeczkę
              > łatwiej... Tam jest znacznie wyższy poziom nauczania niż w moim mieście(choć
              i
              > tak jestem w najlepszym ponoć liceum...)


              ja chemię zrobiłam sama - na 2 tygodnie przed egzaminem, ale - jak już pisałam
              mielismy w szkole inny system sprawdzania wiedzy - testy i testy, itd. -
              natomiast biologii uczyłam się u kobiety, która ludzi przygotowywała do
              wstępnych na medycynę (wykłada biochemię na Śląskiej Akademii Medycznej) - bo z
              moim samozaparciem to raczej kiepsko było .. ;-) - ale efekt był taki, że i tak
              się trzeba było uczyć na własną rękę w domku - ona tylko sprawdzała, czy to
              robimy ;-)
              A co do szkoły - to po tym ŚlAMie już się mogłaś zorientować, że nie jestem z
              Krakowa i nie tu odebrałam świadectwo maturalne - jestem z miasta 8-krotnie
              mniejszego od Krakowa i - dodatkowo - muszę stwierdzić, że populacja Krakusów
              na moim roku i wyżej też zresztą wcale nie jest dominującą...



              > Czyli chyba nie jest tak źle z pracą jak piszą wszędzie...

              choć ja - tak jak Łukasz - polecam Zachód - więcej pieniędzy na badania -
              lepszy sprzęt - więcej publikacji....


              > Dzięki - jeżeli się namyślę to napewno skorzystam!

              napewno nie masz nic do stracenia - wciąż chyba można na kilka kierunków
              papiery składać - :-)

              Pozdrawiam,
              Magda
        • Gość: g Re: KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ... IP: *.ucdavis.edu 14.11.02, 19:40
          Odpowiem krotko na jedno pytanie, czyli co po biotechnologii mozna robic:
          Otoz po biotechnologii na UJ (nienajgorszej ponoc, choc jako tegoz absolwent
          mam mieszane uczucia co do tej opinii) sa pewne szanse wyjechania na studia
          doktoranckie za granice, i tylko to ma jakis sens. Poza tym mozna jeszcze
          pracowac w szkole podstawowej i uczyc przyrody, w szpitalu liczyc owsiki albo
          rep-owac w firmie farmaceutycznej. I tyle...
          g
          > Cześc Magda!
          > Liczyłam na właśnie Twoją odpowiedź. Są to kursy organizowane przez tzw
          > Fundacja Wyższych Uczelni, to jest w jakimś liceum w centrum Krakowa (Rynek
          > Główny 30/41). Zapisy sa do 18 listopada i kursy odbywają się co sobotę od
          > listopada do marca. Koszt tego wynosi 880 zł za dwa przedmioty. (Nie będę
          pisać
          >
          > o tym, ze gwarantują zdany egzamin a w razie niepowodzenia zwrot pieniędzy,
          bo
          > w to i tak nie wierzę)
          > To tyle na temat kursów. A czy mogłabyś mi powiedzieć czy przeciętny
          człowiek
          > jest się w stanie przygotować na biotechnologię samodzielnie? I czy ciężki
          jest
          >
          > egzamin? No i co mozna robić po biotechnologii w Polsce? (chodzi mi o jakies
          > konkretne zawody)
          > Dzięki za wszystkie informacje i pozdrawiam!
          > Kasia
          • Gość: M... Re: KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ... IP: proxy / *.markom.krakow.pl 14.11.02, 19:56
            eeeee - już nie jest tak źle, ani dołująco - trzeba tylko wiedzieć jak i co
            robić... a poza tym - nie jest chyba tak źle w tej Californi ;-)
            M.
            • Gość: g Re: KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ... IP: *.ucdavis.edu 14.11.02, 20:28
              Gość portalu: M... napisał(a):

              > eeeee - już nie jest tak źle, ani dołująco - trzeba tylko wiedzieć jak i co
              > robić... a poza tym - nie jest chyba tak źle w tej Californi ;-)
              Sure, wlasnie dzisiaj przestalo padac ;-)
              Ale to i tak potwierdza tylko to, ze trzeba po studiach wyjezdzac
              koniecznie,bo inaczej marnuje sie tylko czas i wysilek /o ile oczywiscie ktos
              chce robic cos "naukowego"/.
              • kanma Re: KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ... 14.11.02, 22:44
                Gość portalu: g napisał(a):

                > Gość portalu: M... napisał(a):
                >
                > > eeeee - już nie jest tak źle, ani dołująco - trzeba tylko wiedzieć jak i c
                > o
                > > robić... a poza tym - nie jest chyba tak źle w tej Californi ;-)
                > Sure, wlasnie dzisiaj przestalo padac ;-)
                > Ale to i tak potwierdza tylko to, ze trzeba po studiach wyjezdzac
                > koniecznie,bo inaczej marnuje sie tylko czas i wysilek /o ile oczywiscie ktos
                > chce robic cos "naukowego"/.

                Więc to chyba nie jest taka głupia persdpektywa - przecież - nie oszukujmy się,
                ale nasz kraj jest w strasznej sytuacji...A w Californi (bo wnioskuję, że
                stamtąd piszesz) chyba można sobie znaleźć fajną posadkę po biotechnologii,
                prawda? Pozdrawiam!
                • Gość: g Re: KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ... IP: *.ucdavis.edu 14.11.02, 22:59
                  > Więc to chyba nie jest taka głupia persdpektywa - przecież - nie oszukujmy
                  się,
                  >
                  > ale nasz kraj jest w strasznej sytuacji...A w Californi (bo wnioskuję, że
                  > stamtąd piszesz) chyba można sobie znaleźć fajną posadkę po biotechnologii,
                  > prawda? Pozdrawiam!
                  Wiec zdawaj na UJ, zapruwaj angielski do perfekcji, a potem wio na
                  doktoranckie do hameryki...
                  good luck

                  • Gość: lukasz97 Re: KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ... IP: *.mbi.ucla.edu 15.11.02, 18:14
                    u kogo (i po kim) na UC Davis wyladowales ?
                    lukasz
                    • Gość: g Re: KURSY NA BIOTECHNOLOGIĘ... IP: 169.237.132.* 15.11.02, 21:54
                      Lukasz, jesli chcesz proponuje kontakt na xipric@yahoo.ie, moze jestem
                      paranoidalny ale jakos srednio mi sie chce upubliczniac za duzo szczegolow. mam
                      po prostu niezbyt przyjemne doswiadczenia z "polskim piekielkiem", a noz-
                      widelec jakis zawziety prof czyta to forum.


                      > u kogo (i po kim) na UC Davis wyladowales ?
                      > lukasz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka