Dodaj do ulubionych

Studenci prawa nieznoszący tego gówna do bólu!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 18:13
Muszę przeznać że moja cierpliwość odnośnie tego kierunku studiów jest w
poważnym kryzysie, a zapał już na wyczerpaniu. Mam serdecznie dostyć tych
bufonów z tytułami dr opowiadających dyrdymały o tym jak to prawo jest ważne
i niezbędne. Dorabiają do tego filozofię, którą mowiąć prawdę można równie
dobrze dorobić do zbierania odpadów na ulicy. Niestety, nie pozostaje teraz
nic innego jak wrócić do tej paplaniny lub iść w kamasze! Tertium non datur.
Pozdrawiam wszystkich normalnych którzy tak jak ja mają te n bzdurny kierunek
w poważaniu.
Obserwuj wątek
    • Gość: wv Re: Studenci prawa nieznoszący tego gówna do bólu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.06, 19:11
      To czemu nie zmienisz kierunku tylko sie meczysz??
      • Gość: Gelazy Re: Studenci prawa nieznoszący tego gówna do bólu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 19:13
        kasa misiu ,kasa-przynajmniej spodziewana kiedyś....
        • Gość: wv Re: Studenci prawa nieznoszący tego gówna do bólu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.06, 19:23
          Po wszystkim moze byc kasa, to zalezy od ciebie a nie od kierunku, ktory
          skonczysz. Poza tym ktos kto juz na studiach widzi, ze nienawidzi tego co
          studiuje to jakim bedzie prawnikiem??? Bedzie sie cale zycie meczyl, a
          cierpienia bedzie mu osladzala kasa, ktora rownoczesnie moze byc jak i nie byc?
          Bo chyba Homer nie wierzy w bajki, ze kazdy po prawie jest superbogaczem? Dla
          mnie to jest zalosne. A potem przez takich ludzi prawnicy maja taka reputacje
          jaka maja. Mam nadzieje, ze nigdy nie spotkam "prawnika" z takim podejsciem.
          • Gość: Gelazy Re: Studenci prawa nieznoszący tego gówna do bólu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 19:27
            hhhe,pomysl sobie o lekarzach,to dopiero sie jeży wlos na glowie.Coż to prawda
            co piszesz tylko z takim podejściem to bylbym teraz naukowcem ,a nie
            engineerem;/
      • Gość: homerinaczej Re: Studenci prawa nieznoszący tego gówna do bólu IP: *.centertel.pl 04.06.06, 20:12
        A co miał (ma) robić - wszak tatuś nie po to 'męczy się' i poświęca w swojej kancelarii, by obcych dopuszczać do Palestry.
        • Gość: Homer Re: Studenci prawa nieznoszący tego gówna do bólu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:19
          Hej, palestra mi wisi, nigdy nie chciałbym pracować w sądzie. Nuda. Faktem jest
          że nad kodeksem zastpiam po 5 minutach czytania.
          • Gość: Oskar Re: Studenci prawa nieznoszący tego gówna do bólu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.06, 20:22
            to na cholere miejsce grzejesz na tym kierynku ?!?!?!?!?!? Jest cała masa ludzi
            która z chęcią i z pasją do tych studiów, mogłaby cie zastapić !!!!!!
    • Gość: matt do Homera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 00:01
      To co radzisz Homer? Ja zacznę prawo od października (raczej się dostanę).
      Wcale mi się to nie podoba, ale co zrobic? Pojsc na stosunki/politologie i
      pozniej żebrac o jakas prace? Wiem, ze po prawie tez lekko z tym nie bedzie,
      ale lzej niz po innych p*****ch humanistycznych kierunkach. Wybrałbyś prawo po
      raz drugi? Wniskuję ze nie. Co w takim razie?
      • Gość: Homer Re: do Homera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 00:24
        Rób jak chcesz, ja na przykład nie przypuszczałem że po wzięciu kodeksu do ręki
        zmuli mnie jakby była 4 nad ranem.
        • alex_koz Re: do Homera 05.06.06, 18:04
          i jeszcze jedno: ja zasypiam w piec minut nad kazda ksiazka dotyczaca chemii i
          biologii, i nie wyobrazam sobie bym mogla to studiowac. ale gusta sa rozne i
          nie jest to dla mnie powod by obrazac tych ktorzy to uwielbiaja i z pasja
          studiuja.
          Pozdrawiam studiujacych to co lubia;)
    • Gość: no name Re: Do jakiejś Alex_koz (mózg jak u kozy ) :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 00:16
      w taki razie moje pytanie brzmi :
      PO CO STUDIUJESZ PRAWO ????
      -nie lepiej zmienić ,chcesz obudzić sie po 40-tce i powiedzieć sobie ,mówiąc
      twoim językiem:
      k....prze...em życie?
      Homer ,naprawde po co ,? zrozumm nie warto ,miej gdzieś gadanie swojej
      rodziny ,kolegów ,chodzi o to co czujesz ty w danym momoencie.Nienawidzisz
      tego.Myslisz,że jak skończysz bedzie lepiej? nie ,nie bedzie,będzie gorzej i
      zapewniam cie ,że jesli nie lubisz tego raz to tym bardziej nie plubisz tego za
      10 lat
      ps.nie obrażaj Alex ,nie zasluguje na to ,studiuje z pasja , ciężko zrozumieć?
      sa tacy i Bogu dzieki,ze nie wszyscy przyszli prawnicy tak tego nie cierpią jak
      ty.
      Miej
      • goleo88 Re: Do jakiejś Alex_koz (mózg jak u kozy ) :)) 05.06.06, 00:21
        Chryste, moja wypowiedź jest prosta jak konstrukcja cepa. Pytam czy są jeszcze
        jacyś studenci co podzielają moję zdanie że prawo jest po prostu beznadziejne,
        nudne, pełne bufonów czyli pajaców w skrócie ch..owe?
        • Gość: Homer Re: Do jakiejś Alex_koz (mózg jak u kozy ) :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 00:22
          Goleo to był ja.
    • kwiatek_87 Re: Do jakiejś Alex_koz (mózg jak u kozy ) :)) 05.06.06, 00:25
      po tym co napisałeś zaczynam mieć wątpliwości kto tu może mieć owulacje...
      • Gość: evergreen Re: Do jakiejś Alex_koz (mózg jak u kozy ) :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 00:45
        mamy odpowiedzieć chórem:Tak ,Homer ,tak?
        Postudiuj ekonomie ,finanse-to jest ch...jowe dopiero ,a ilu
        bufonów,chamów,nadętych prostaków ganiających wszędzie z laptopami,łkających na
        na polskich telenowelach,falszywie sie uśmiechających za plecami ,dla ktorych
        jedynym sensem i celem życia jest praca od świtu do zmierzchu ,a w weekendy
        obalanie flaszki w jakims Jazzy clubie i rwanie pustych i glupich niczym
        opakowanie po jogurcie blond lasek i nażelowanych gości po solarium...taak
        Homer ,niektorzy też mają
    • Gość: xy Re: Do jakiejś Alex_koz (mózg jak u kozy ) :)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.06, 14:31
      Jak sam napisałeś "kultura zobowiązuje". Tymczasem u ciebie ( przez małe c!)
      ani kultury, ani klasy. A język? No cóż, tylko pogratulować. Widać chłopcze, że
      masz spore problemy emocjonalne z samym sobą. Nie bardzo wiesz co ze sobą
      zrobić,masz pewne przemyślenia co do własnej przyszłości i szukasz na Forum
      opinii na powyższy temat. Oczywiście zaakceptujesz każdą - pod warunkiem, ze
      będzie zgodna z twoimi poglądami. Homer, rzuć to prawo. Przynajmniej będzie o
      jednego niezadowolonego mniej!
      Aco do owulacji - temu stanowi raczej towarzyszą górki intelektualne.
      Prawdopodobnie miałeś na myśli napięcie przedmiesiaczkowe. Tak kochany, mimo ze
      jestes facetem widać, że masz z tym permanentny problem!!! Jednoznacznie
      przemawia za tym ton twojego postu. Ewidentna histeria.
      • Gość: kasia_____________ Re: Do jakiejś Alex_koz (mózg jak u kozy ) :)) IP: 217.153.157.* 05.06.06, 16:07
        matko ale sie czepiliscie chlopaka... czy juz na forum nie mozna napisac, ze cos
        nam sie nie podoba, bo od razu dowiemy sie ze jestesmy frajerami, nieudacznikami
        i żal nas wam?? W ogole skad u was ludzie ta tendencja do oceniania obcych
        osob??? pociesza mnie jedynie to, że kiedys z pewnoscią was tez to spotka ... :):P
        ja po czesci rozumiem homera, ale na pocieszenie Ci powiem ze znam duzo glupszy
        kierunek. gdzie profesorzy, chociaz jest przewaga dr wymadrzaja sie jakby
        wszystkie rozumy pozjadali a tak naprawde ich wiedza nie imponuje nikomu
        zbytnio. mowi o SM i politologii. wiec pociesz sie tym, że przynajmniej uczysz
        sie czegoś wartościowego, co napewno w zyciu Ci sie przyda.
        • alex_koz ..... 05.06.06, 17:54
          w dyskuje z Homerem wdawac sie nie bede, bo szkoda mojego czasu.

          ja uwazam ze kazdy kierunek studiowany bez pasji i bez zainteresowania wydaje
          sie nudny, podobnie jak na kazdym kierunku sa wykladowcy ktorzy sa nudni,
          beznadziejni etc.

          Kasiu, ja nie oceniam innych osob. wyrazam zdziwienie tym ze ktos kto studiuje
          kierunek ktorego nie lubi w taki sposob wypowiada sie o studiach jako o
          calosci. ech
          • african_swallow Re: ..... 05.06.06, 18:11
            "ale pewnie sie boisz jak dalbys sobie rade na nowym kierunku, wiec
            wolisz wylewac swoje zale w necie niz wziac sie za swoje zycie i je zmienic.
            zal mi ciebie"

            to chyba jednak ocena, nie sądzisz? Dość negatywna, żeby nie powiedzieć chamska.
            Wypowiadanie się na forum to nie to samo co rozmowa w cztery oczy ale mimo
            wyszystko kultura nadal obowiązuje. Ty, jako stały użytkownik powinnaś znać
            netykietę.
            • przerach Re: ..... 05.06.06, 19:39
              > to chyba jednak ocena, nie sądzisz? Dość negatywna, żeby nie powiedzieć
              > chamska

              Afrykańska jaskółko, a gdzie Ty widzisz chamstwo w wypowiedziach Alex-koz? - przecież w gruncie rzeczy to tylko generalne zapytanie skierowane do Homera, który niezadowolony z kierunku studiów prawem kaduka trzyma się tego kierunku pazurami i nie wiedzieć czemu u nas szuka akgumentów, które mógłby przedstawić tym, którzy go w ten kierunek 'wrobili' - bo że sam go nie wybrał, to pewne!!!

              > Ty, jako stały użytkownik powinnaś znać netykietę.

              Obserwuję forum uważnie i wiem, że Alex_koz z netykieta nie ma problemów. To Homer ewidentnie jest na bakier z kanonami kultury w Sieci.

              Aha, jestem starym akademickim belfrem i niejedno już widziałem i słyszałem, ale jeśli Homer rzeczywiście jest studentem prawa ...
              • african_swallow Re: ..... 05.06.06, 20:08
                moja wypowiedź dotyczyła tej konkretnej wypowiedzi alex_koz, a nie całokształtu
                jej obecności na forum. Możliwe, że moja reakcja była trochę przesadzona, ale
                ostatnio obserwuję różne fora i razi mnie to, że ludzie nie potrafią
                wypowiedzieć swojego zdania bez ukrytej (bądź nie) pogardy dla reszty
                internautów. Czy tak trudno zrozumieć, że forum to tylko jedna z odmian
                komunikacji z innym człowiekiem? Przecież jeśli rozmawiasz z kimś obcym twarzą w
                twarz to nie rzucasz mu pogardliwego "żal mi ciebie" tylko dlatego że myśli
                inaczej..

                ech, zwyczajnie nie jestem aż tak przewrażliwiona ale dzisiaj mnie tak naszło.
                Jeśli moja reprymenda była na wyrost, to przepraszam.

                PS: inwektyw Homera nie komentuję bo nie uważam żeby to coś dało
                • przerach Re: ..... 05.06.06, 20:42
                  african_swallow napisała:

                  > twarz to nie rzucasz mu pogardliwego "żal mi ciebie" tylko dlatego że myśli
                  > inaczej..

                  Wiesz, że ja tego tak nie odebrałem. Moim zdaniem to wcale nie było pogardliwe, to raczej zasadne pytania "a czego w związku z tym jeszcze szukasz na prawie?, po co tak się męczysz?" Jako doświadczony nauczyciel akademicki wiem, że studia bez przekonania i zniechęcające nigdy nie są dobrymi studiami, a ich wynik jest kiepski. Że nie dla wszystkich prawo jest katorgą, to pewne, ale czemu w innym przypadku na nia się skazywać?

                  > PS: inwektyw Homera nie komentuję bo nie uważam żeby to coś dało

                  Też tak myślę.
        • Gość: z. do Kasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 20:26
          Radzisz Homerowi , a sama postepujesz identycznie,boisz sie rzucić cos czego
          nie lubisz.
    • Gość: homerinaczej Re: Do jakiejś Alex_koz (mózg jak u kozy ) :)) IP: *.centertel.pl 05.06.06, 19:27
      Zarzucasz wiele Alex_koz, ale nie zauważasz, że Twój post jest szczytem chamstwa. Widać nie nadajesz się na prawnika.

      Moja dobra rada: natychmiast rzuć prawo w diabły, nie męcz siebie (o to mniejsza), ale przede wszystkim nas.
      • alex_koz ... 05.06.06, 21:20
        Uprzejmie informuje , ze nie zamierzam rzucac prawa ani w diably ani nic
        innego, przez 5 lat studiow nie meczylam sie ani chwili i nie zamierzam, a jak
        tylko zaczne sie meczyc to profesje zmienie bo mam jeszcze kilka pomyslow na
        zycie.

        swoimi postami nikogo nie mecze, i nie obrzucam blotem.

        a co do tego Homerze, ze mi Ciebie zal. Uwierz mi ze nie jest to wyraz pogardy,
        ale raczej troski. Sama znam kilkanascie osob - takze studentow prawa - ktore
        wybraly te studia chyba bardziej przypadkiem niz jako wynik przemyslanej
        decyzji i efekt jest taki, ze sie mecza, nudza, maja dwadziescia kilka lat i sa
        juz wypaleni, podczas gdy mogliby byc swietnymi dziennikarzami, socjologami,
        bankowcami i robic to co kochaja.
        • Gość: homerinaczej Re: ... IP: *.centertel.pl 05.06.06, 22:01
          Alex_koz, przecież to nie było do Ciebie!!! To była dobra rada i prośba do ... Homera.
          • alex_koz Re: ... 05.06.06, 22:06
            Gość portalu: homerinaczej napisał(a):

            > Alex_koz, przecież to nie było do Ciebie!!! To była dobra rada i prośba
            do ...
            > Homera.

            przez to ze moj nick jest nieodmienialny nie wiedzialam czy to do mnie czy o
            mnie;))
            pozdrawiam goraco!
    • wise_girl Re: Do jakiejś Alex_koz (mózg jak u kozy ) :)) 05.06.06, 20:05
      "Po pierwsze kultura zobowiązuje..." - "tępa suniu".Rzeczywiście,szczyt kultury
      w Twoim wykonaniu-jak widzisz,używam dużych liter.A to,że komuś żal kogoś,kto
      studiuje bez przekonania to normalne chyba,ale swoją drogą,większość osób nie
      lubi tego,co studiuje,te jęki przed sesją,że trzeba się uczyć itp.,więc ja to
      współczuję większości studentów,tych bez pasji.Coraz mniej jest pasjonatów,tak
      mi się wydaje,tylko że nie zawsze dokładnie się wie,co będzie na tych studiach
      i można sie solidnie rozczarować.Pewnie Homer nie rezygnuje,bo jest na drugim
      czy trzecim roku,a nawet jeśli jest na pierwszym,to pewnie mu szkoda
      czasu,poświęconego na te studia.A jeśli jest na dziennych to darmowej nauki-na
      płatnych-kasy.Mnie tam najbardziej wkurzała rzeczówka-same wyjątki,jeden na
      drugim i weź to zapamiętaj.Nie jest to jakiś super ciekawy kierunek,ale bez
      przesady,to nie jest wkuwanie kodeksów,pewne rzeczy się przenikają i łączą ze
      sobą,a przydatne jest rzeczywiście.Żeby tylko te przepisy rzadziej się
      zmieniały i nie dochodziło 1000 nowych rocznie,to byłoby dobrze.Aha,internet
      jest właśnie o tyle fajny,że można wylewać swoje żale i nawet jak mamy
      szczęście,to ktoś nam odpowie.Albo nas zjedzie,kwestia przypadku:)P.S.Nie mam
      ani owulacji ani PMS-u:)
      • alex_koz Homerze 05.06.06, 21:26
        w wolnej chwili jak juz bedziesz zasypial nad kodeksem, polecam Ci przyjrzenie
        sie roznym ciekawym zagadnieniom prawnym, osobiscie polecam (bo niedawno sie
        nas tym zastanawialam):
        1) konwersja wierzytelnosci na udzialy w spolce kapitalowe.
        2) niedozwolone klauzule we wzorcach umownych w umowach miedzy bankiem a
        konsumentem.

        P.S. a teraz sie okaze ze jestem przemadrzala bo zapodalam jakies zagadnienia
        do rozwazenie co by nie bylo ze prawo jest nudne;) Niech kazdy mysli co chce;)))
        • Gość: <> Re: Homerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 21:42
          Wlaściwie ciekawe wnioski sie nam nasuwają.Można by rzec patrzcie studenci ,jak
          to jest studiowac cos czego sie nienawidzi,...potem pojawi sie kolejny
          post :typu kochamhistorie ,geografie na co mam iść, ..i znów wszycy
          doradzą :idź na polibude -5 lat sie pomeczysz i masz pewna pracę,nie to co po
          tych swoich ukochanych dziedzinach wiedzy ( a pasje zawsze mozesz rozwijac w
          czasie wolnym).No właśnie..tylko co jeśli będzie tak jak u Homera..?
          • alex_koz Re: Homerze 05.06.06, 21:44
            mnie zawsze smiesza pytania zadawane na forum "na co mam isc? poradzcie?", i
            mimo ze rozumiem jak to jest jak sie ma 19 lat i nie wie sie co sie chce robic
            (co nie jest wcale takie dziwne) to dziwie sie temu ze ktos moglby podjac
            decyzje o studiach na podstawie opinii jakis anonimowych forumowiczow;)
    • Gość: ally Re: Do jakiejś Alex_koz (mózg jak u kozy ) :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 22:23
      > Po pierwsze kultura zobowiązuje do zwracania się do kogoś personalnie tylko
      > używając wielkich liter.Po drugie, rozumiem że ktoś mógł mieć ciężki dzień
      > (może masz owulację nie wnikam w to),

      sprawdź, co oznacza termin "owulacja" :-)

      ogólnie to zgadzam się z Tobą, że prawnicy bywają strasznymi bufonami, ale może
      tak piszesz, bo dotknęła Cię impotencja ;-)
      • alex_koz .... 05.06.06, 22:41
        moim zdaniem problem nie w tym czy prawnicy sa bufonami czy nie, ale w tym ze
        trudno byc szczesliwym jak sie studiuje cos czego sie nie lubi.
        • Gość: kasia_____________ Re: .... IP: 217.153.157.* 05.06.06, 22:57
          Każdy ma troche racji, wybór studiów nie zawsze jest przemyslany w 100%,nie
          zawsze jest sie do tego wyboru dobrze przygotowanym, zainteresowania mogą
          zmienić się także w trakcie studiowania. Przecież po liceum może nam sie
          wydawać, że prawo to jest to co nas interesuje,a po 2-3 latach możemy zmienić
          zdanie. czasem popełniamy błędy, więc osobiście nie widzie niczego złego np w
          pytaniu sie na forum jaki kierunek warto wybrać. Ważniejsze mogą być nawet te
          krytyczne wypowiedzi odnośnie jakiegoś kierunku niż wychwalania "pasjonatów".
          Denerwuja mnie czasami wypowiedzi: " jak ci sie nie podoba to zrezygnuj, rzuć
          studia", po 3 latach to juz nie jest takie proste. Pozdrawiam wszystkich i życze
          przemyślanych wyborów odnośnie przyszłych studiów.
          • Gość: z. Re: .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 23:05
            wiesz Kasiu ,ja zmienilam nudny dla mnie kierunek po 1 roku ( na szczęscie bez
            straty roku ,bo w obrębie tej samej uczelni) .Wybór -nawet,nawet ale gdybym
            miala wiecej odwagi to teraz kończyłabym cos co dawalo by mi wiekszą
            satysfakcje ,a i może pieniądze w przyszlości.Nie wierze w to ,że czlowiek
            nagle po 3 latach stwierdza ,ze go to nieinteresuje-zrozumiem odwrotnośc w
            druga stronę.
    • quille Re: Studenci prawa nieznoszący tego gówna do bólu 05.06.06, 23:10
      najgorszy ból to jest jak człowiekowi się podoba to czego się uczy natomiast
      cała oprawa nie

      mnie interesuje treść merytoryczna studów prawniczych, ale podejście do
      studenta, robienie trudności na każdym kroku, latanie zjednem papierem do
      dziekanatu 3 razy, tłumy na wykładach, które są w ciasnych salach, zapisy na
      egzaminy, listy zamykane za wcześnie, wiecznie zamknięte sekretariaty,
      "przemiłe" panie, które nic nie wiedzą, ale do opierdzielenia to są pierwsze,
      wpuszczanie na egzaminy, co trwa dłużej niż sam egzamin, no i na koniec stosunek
      studentów do siebie nawzajem - gdzie koło sesji notatki zaczynają kosztować
      nawet do 1 zł za stronę - to wszystko to jest coś, od czego mnie już mdli

      a wszystko to się bierze z tego, że przyjmują po 1000 osób co roku (a nawet
      wiecej - dzienne + zaoczne) i człowiek nie jest człowiekiem, tylko numerem indeksu
      • Gość: Homer Re: Sorry alex_koz IP: *.ci.uw.edu.pl 06.06.06, 08:19
        Przyznam że mnie poniosło ale nie lubię jak ktoś zwraca się do mnie w ten
        sposób. Ale bezczelność to z drugiej strony u prawnika cecha wysoce posukiwana.
        Jeśli jesteś w Warszawy stawiam Ci loda, a ty potem zrewanżujesz się tym samym
        w naturze.

        pozdrawiam
        • alex_koz Re: Sorry alex_koz 06.06.06, 08:42
          nie jestem z Warszawy.
          przeprosiny przyjete.
          Pozdrawiam.
        • Gość: polytolog wielky Re: Sorry alex_koz IP: 195.116.183.* 06.06.06, 08:48
          najbardziej mnie rozbraja, jak jakis prawniczyna (studenciak) narzeka na swoj kierunek, po czym dodaje - a co, mialem isc na politologie i zebrac potem o prace? - jak nasz homerro tutaj. :) czlowieku, nawet jak skonczysz to prawo, to z takim podejsciem bedziesz zebral. sie idzie na to, co cie interesuje. jak to ktos slusznie napisal, nie ma reguly co do kierunku. jestes pasjonatem prawa, znasz sie, wyedukowales sie, bedziesz szanowanym prawnikiem, robisz z przymusu, bedziesz bucem do ktorego nikt nie zapuka nawet o proste pytanie o sprawe rozwodowa. podobnie politolodzy - wszelkie organizacje pozarzodowe czekaja, szkoly (wos) - jest coraz wiecej prywatnych i to w te strone bedzie szlo, pasjonaci na pewno sie spelnia.
      • african_swallow Re: Studenci prawa nieznoszący tego gówna do bólu 06.06.06, 20:36

        > stosunek
        > studentów do siebie nawzajem - gdzie koło sesji notatki zaczynają kosztować
        > nawet do 1 zł za stronę

        słyszałam kiedyś legendy o płaceniu za pożyczenie notatek, ale nie sądziłam że
        to może być prawda. a jak się spytasz o godzinę to też każą Ci płacić za
        informację??
        • quille Re: Studenci prawa nieznoszący tego gówna do bólu 06.06.06, 22:58
          no niestety z notatkami to prawda - ja bym w życiu nie sprzedała, moge najwyżej
          poprosic, żeby mi ktos zwrócił za ksero jeśli je dla niego kserowałam (bo niby
          czemu mam dokładać ze swoich?)

          a o godzinę to nie wiem - zegarek mam na szczęście swój :
          • Gość: wiadomo Re: Studenci prawa nieznoszący tego gówna do bólu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 23:03
            tak spotkałam się z płaceniem za notatki w rzeszowie ale jaka uczelnia taka... ehh

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka