cycero3
24.01.03, 18:41
Jestem studentem psychologii na UG. Jakie było moje zdziwienie, kiedy
dowiedziałem się że w tym roku szkolnym na moim kierunku przyjęto 80
studentów na studia dzienne, a do sesji podchodzi 147! Skąd się pojawiło 67
studentów??? Spadli z nieba? Oficjalnie liczba wolnych słuchaczy miała
wynosić około 10 osób, doliczmy jeszcze kolejnych 10 osób które przyszły z
innych kierunków bez egzaminów (socjologia, politologia). Skąd jednak
pojawiło się kolejnych 40 osób???? W odwołaniach do rektora negatywnie
rozpatruje się podania ludzi którym zabrakło 0.25 punktu (wiem, bo mamy
zajęcia z wieczorowymi). Rzecz jasna rektor mógł przyjąć nawet 40 osób (nikt
jednak nie wie ile dokładnie, takie informacje nie są podawane do wiadomości
publicznej). Jakie kryteria obowiązywały przy przyjmowaniu 40 osób na
kierunek na który w tym roku starało się dostać 20 osób na miejsce? Moi
drodzy : prywata i nepotyzm rządzą wszędzie. A na naszych "wspaniałych"
etycznych kierunkach są prawdziwą plagą. Piszę o tym bez osobistego żalu czy
goryczy : jestem studentem psychologii już drugi rok. Ale przykro mi kiedy
miejsca dla ludzi pragnących studiować ten kierunek, są zajmowane przez
córeczki i syneczków bogatych i wpływowych cwaniaczków z rejonów trójmiasta.
A jak jest u was?