O studiowaniu PRAWA!

IP: *.netia.piekary.net 14.10.06, 13:28
Ja zawsze mialem krytyczny stosunek do systemu ksztalcenia prawa. I dzisiaj
przeczytalem wywiad z Markiem Safjanem, wykladowca na UW i prezesem TK, który
potwierdził moja tezę, ze nauka prawa nie wymaga duzej inteligencji;)Dlatego
ja oprocz prawa, stdiuje filozofie(to taki moj wentyl bezpieczenstwa;) a to
fragmenty wypowiedzi: Mam coraz silniejsze wrażenie, że należałoby dość
radykalnie zmienić dydaktykę uniwersytecką. W Polsce w dalszym ciągu opiera
się ona na bardzo tradycyjnym i złym systemie, opartym na pamięciowym, trochę
biernym i bezmyślnym opanowaniu instytucji normatywnych, a nie na myśleniu.
Nie ma nauki sensownego rozumowania i logicznego argumentowania. Przepisy w
Polsce ciągle się zmieniają, a my wciąż uczymy przepisów, a nie prawa – to
jest podstawowy błąd. Poza tym sami obniżamy jakość studiów, nie włączając
naszych studentów do aktywnego uczestniczenia w dydaktyce. Powinni więcej
pisać – na każdych seminariach czy ćwiczeniach studenci powinni pisać co
najmniej jedną pracę w ciągu roku, a tak niestety nie jest. Często pierwszą
pracą, którą piszą, jest praca magisterska.
    • alex_koz Re: O studiowaniu PRAWA! 14.10.06, 16:21
      nie wiem na jakiej podstawie wysnuwasz wnisek ze nauka prawa nie wymaga
      inteligencji.
    • Gość: wyssana.z.palca Re: O studiowaniu PRAWA! IP: *.stk-net.pl 14.10.06, 16:32
      masz kompleksy jakies czy cos?
    • Gość: wujek Re: O studiowaniu PRAWA! IP: *.icpnet.pl 14.10.06, 16:49
      Safjan ma racje, studiowalem 1 rok prawo i teraz studiuje ekonomie i od razu
      widze roznice, prawo moze skonczyc byle kretyn, i tak sie czesto dzieje...
    • Gość: Paweł Re: O studiowaniu PRAWA! IP: *.netia.piekary.net 14.10.06, 17:10
      nie mam kompleksów. Nie powiedziałem, ze ludzie ktorzy skonczyli prawo sa malo
      inteligentni. Tylko uwazam, ze ta inteligencja nie koniecznie jest
      wykorzystywana:)Aby byc dobrym adwokatem nie wystarczy znajomosc przepisow
      prawa, znam ludzi na prawie ktorzy nie potrafia sie wypowiedziec..przeciez to
      deskredytuje przyszlego prawnika.
      • Gość: Pawel Re: O studiowaniu PRAWA! IP: *.netia.piekary.net 14.10.06, 17:12
        a to wiekszy fragment wywiadu:

        EP: A jako forma sprawdzania wiedzy dominują różnego typu testy...

        M.S.: I te testy też są z reguły bardzo złe: techniczne, formalne i tak
        naprawdę niewiele z nich wynika. Ponadto uniwersytet powinien się chyba w
        większym stopniu integrować i zapewniać większa płynność poszczególnych
        kierunków. Powinniśmy stwarzać coraz większe szanse korzystania z innych
        kierunków, np. prawnikom z ekonomii, socjologii, psychologii czy socjologii –
        to, co robią inne wydziały z większym powodzeniem. My, jako prawnicy, nadal
        jesteśmy takim zamkniętym środowiskiem, a nowoczesny uniwersytet to przede
        wszystkim ten, który uczy człowieka myśleć, jest adaptacyjny, nakierowany na
        osoby, które w przyszłości będą wielokrotnie zmieniały zawód, łączyły
        dyscypliny i patrzyły kreatywnie na rzeczywistość. My absolutnie jeszcze
        takiego absolwenta nie przygotowujemy. Moi najlepsi magis­tranci, a mam
        szczęście mieć takich każdego roku, to są studenci z MISH, którzy system
        kształcenia mają oparty na szerszej perspektywie, interdyscyplinarnej
        międzywydziałowej. Zbyt rzadko dostrzegamy wartości takiego kształcenia.

        EP: Czyli jest Pan zwolennikiem amerykańskiego systemu kształcenia.

        M.S.: Tak, jestem zwolennikiem nowoczesnego uniwersytetu. Niegdyś, jako
        prorektor ds. dydaktyki uniwersyteckiej, zabiegałem o to, by znalazł się w
        programie studiów odpowiedni przymus dla wydziału, aby określona część zajęć
        była realizowana na innych kierunkach. Być może teraz warto z większą
        konsekwencją podejść do tego problemu.

    • Gość: V_n Re: O studiowaniu PRAWA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 23:16
      Z tego co wiem to o SYSTEMIE decydują sami profesorowie i skoro któremuś się
      nie podoba system to wprowadza własne zasady... i wystarczy:) Np. prof od prawa
      rzymskiego na mojej uczelni nie toleruje pamięciówki i przyrównuje ją do
      odpisywania z książki (bo treść takiego egzaminu pisane na te 2 sposoby ma tyle
      właśnie wspólnegoz własną wiedzą), na ćwiczeniach piszemy prace... Większość
      wykładowców nie podaje pytań egz ze względu na to, ze część studentów miałaby
      genialny pomysł wyuczenia się na pamięć pewnych zagadnień...
      Wykładowcy to widzą mają na to wpływ i to sami zmieniają...
      To nie tak jak na politechnice ze prof nie wytrzaśnie Ci silnika atomowego na
      cwiczenia aby zmienic wadliwy system nauczania bo nie jest w stanie... ale tam
      gdzie podstawowym narzędziem rzemiosła jest rozum starają się to zmieniać...
      Zresztą juz w liceach część imbecyli załatwia sprawę "pamięciówką" i kiepsko to
      się kończy, nauczyciele sa rozżaleni ale to tylko cząstka, garstka,
      A to czy adepci prawa będą starali się przebrnąć przez egzamin bezmyślnie to
      juz zależy od nich nic nie zabrania im rozumiec tego, czego się uczą...
      Ale np na studiach zaocznych pewni wykładowcy wymagają klepania podręcznika na
      pamięć niczym pacierza... Wszystko zależy od prowadzącego... A studenci to
      nie są ćwierćinteligenci...
    • Gość: czapski Re: O studiowaniu PRAWA! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.06, 23:08
      Zgadzam sie- srednio inteligentny ze swietnia pamiecia poradzi sobie znacznie
      lepiej niz bardzo inteligentny ze srednia pamiecia
Pełna wersja