Gość: k.
IP: 217.173.198.*
17.10.06, 17:04
studiuje dwa kierunki, na pierwszym mam zaliczony przedmiot, ktory pokrywa
sie z przedmiotem wykladanym na drugim kierunku. nosi identyczna nazwe,
liczba wykladow i cwiczen rowniez byla taka sama. poszlam do wykladowcy tego
przedmiotu na drugim kierunku, ten odeslal mnie do dziekana, kazal podanie
napisac zatwierdzone przez opiekuna roku. i tu zaczynaja sie schody, bo
dziekanat kazal mi ta sprawe indywidualnie zalatwic z wykladowca. podobnie
jest na mojej alma mater. wykladowca sprawia wrazenie czlowieka
uposledzonego, ja wychodze na idiotke gdziekolwiek nie pojde z tym zasranym
podaniem. co robic? jak wyglada kwestia przepisow na waszych uczelniach?