askaam007
10.12.06, 19:23
Nie wiem gdzie wstawic ten wątek, moze tutaj znajde bratnia dusze....
Odkąd postanowiłam, że zdaję na medycyne(lekarski) moi rodzice nie dają mi
normalnue życ.... uważają, że jestem za głupia na takie studia, nie mam
swiadectw z paskiem, wyróznień ani nic. Jestem na profilu biol-chem-fiz i
naprawde mam duży zakres wiadomości. Twierdzą że tylko jednostki wybitne maja
szanse, jestem poprostu przekreślona :(:( Nie mam już żadnych arumentów
przekonujących, wsparcia, nie umiem z nimi spokojnie o tym porozmawiać, od
razu biorą mnie nerwy i bezradnośc... Oni twierdzą, ze to tylko dla kasy,
nic innego dla mnie sie podobno nie liczy. Jest mi smutnoz tego powodu i
czuje do nich ogromny żal.
Jak mam sobie sama z tym poradzic ? jakich argumentów, "mocnych słów" użyć
aby zrozumieli że nie jestem pustą blondynką i że tez chce coś w życiu
osiągnąc. Moze ktos był w podonej sytuacji? Nie chce robic nic innego. nie
widze siebie w innym zawodzie...Pozdrawiam