Dodaj do ulubionych

problem z rodzicami :/

10.12.06, 19:23
Nie wiem gdzie wstawic ten wątek, moze tutaj znajde bratnia dusze....
Odkąd postanowiłam, że zdaję na medycyne(lekarski) moi rodzice nie dają mi
normalnue życ.... uważają, że jestem za głupia na takie studia, nie mam
swiadectw z paskiem, wyróznień ani nic. Jestem na profilu biol-chem-fiz i
naprawde mam duży zakres wiadomości. Twierdzą że tylko jednostki wybitne maja
szanse, jestem poprostu przekreślona :(:( Nie mam już żadnych arumentów
przekonujących, wsparcia, nie umiem z nimi spokojnie o tym porozmawiać, od
razu biorą mnie nerwy i bezradnośc... Oni twierdzą, ze to tylko dla kasy,
nic innego dla mnie sie podobno nie liczy. Jest mi smutnoz tego powodu i
czuje do nich ogromny żal.

Jak mam sobie sama z tym poradzic ? jakich argumentów, "mocnych słów" użyć
aby zrozumieli że nie jestem pustą blondynką i że tez chce coś w życiu
osiągnąc. Moze ktos był w podonej sytuacji? Nie chce robic nic innego. nie
widze siebie w innym zawodzie...Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aska_ou Re: problem z rodzicami :/ 10.12.06, 21:09
      We mnie tez nikt nie wierzyl a dostalam sie. Na ten moment nie widze sensu zeby
      przekonywac rodzicow do czegokolwiek. Daj im czas a sama skup sie na nauce. Malo
      gadania, duzo pracy. Kiedy juz bedziesz pewna ze zostalas przyjeta na AM to
      postaw rodzicow przed faktem dokonanym.
      Jestes juz duza dziewczynka, to Ty decydujesz o swojej przyszlosci i nie widze
      powodu dlaczego mialabys robic przyjemnosc rodzicom rezygnujac z planow.
      Przeciez nie planujesz w zyciu krasc tylko uczciwie i ciezko zarabiac na chleb.
      Twoj wybor, Twoje zycie, Ty bedziesz szczesliwa lub nie w przyszlosci a rodzice
      zycia za Ciebie nie przezyja.

      Zycze powodzenia i dobrych wyborow ! :))

      Aska
      • atena48 Re: cała energię poświęć na 11.12.06, 10:52
        solidne przygotowanie się do matury, a rodziców przekonasz czynami - jak
        dostaniesz się na AM. Nie jest to łatwe, ale bzdurą jest twierdzenie, że trzeba
        mieć paski, aby się dostać na medycynę. Tylko uwaga np. na AMP jest taki
        zwyczaj - zapisany nawet w warunkach rekrutacji, że gdybyś znalazła sie na
        progu to wtedy niestety decyduje średnia, a ida tam prawie same asy i bardzo
        dobrzy uczniowie. Tam brane są tylko 2 a przedmioty biologia i alternatywnie
        chemia - fizyka, dlatego muszą być raczej zdane bardzo dobrze - w tym, roku
        średnio gdzieś na poziomie 84%. Powodzenia
    • d-st Re: problem z rodzicami :/ 11.12.06, 16:06
      askaam007 napisała:
      Oni twierdzą, ze to tylko dla kasy(...)

      Co do tej kasy to nie mają racji - to raczej zawód harytatywny patrzac na
      pensje lekarzy którzy zarabiają niewiele ponad tysiąc (oczywiscie nie mówie o
      tych z -prywatnymi klinikami czy prywatnymi gabinetami). A powracajac do setna
      to nie ma co sie przejmowac rodzicami - jesli uwazasz ze mozesz zdac dobrze
      mature to na pewno sie dostaniesz bo studia medyczne nie sa tylko dla wybitnych
      jednostek ale dla ludzi;]
      • d-st Re: problem z rodzicami :/ 11.12.06, 16:09
        *"charytatywny"miało być (zeby nie było ze jestem analfabetą;])
        • myszo-skoczek Re: problem z rodzicami :/ 11.12.06, 16:31
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3772389.html
          • jolly11 Re: problem z rodzicami :/ 12.12.06, 09:59
            Dziwię si e Twoim rodzicom, powinni być szczęśliwi, że w dobie , gdzie
            większość ludzi idzie "na łatwiznę", cwaniaczy, Ty masz ambicję zdobycia tak
            pięknego zawodu.Albo jest to ich sposób na zmotywowanie Cię do pracy i
            osiągnięcia celu (głupi sposób , moim zdaniem), albo nie powinni mieć dzieci.
            Rodzic jest po to , by pozwalał nam wierzyć w siebie, wzmacniał nas,
            dopingował,pomagał i utwierdzał , że to co robisz , ma sens.I kierował na dobrą
            drogę.Rób swoje, tym bardziej ,że wybór ambitny, ciekawy. Zwykle jest
            odwrotnie. Rodzicę chcą lekarza , a dziecko na siłę chce być socjologiem,
            psychologiem, filozofem, czy kimkolwiek innym, bez perspektyw i szans na
            pracę.Walcz , a zostaniesz nagrodzona.I nie martw się , myślę, żę masz
            przyjaciół, koleżanki, które mają takie problemy z rodzicami ,jak Ty.
            Powodzenia.
        • ameno666 Re: problem z rodzicami :/ 15.12.06, 00:04
          Zawód charytatywny co? To chyba wg. teorii, że często powtarzane kłamstwo staje
          się prawdą. Osobiście nie znam biednych lekarzy, a wiem co mówie bo chodziłem
          do prywatnego liceum, gdzie co drugi mial rodzica lekarza...nie gadajcie takich
          bzdur ze zarabiaja np. 1200zl (tak,ale na panstwowym w polsce i na 1 etacie..)
          • d-st Re: problem z rodzicami :/ 15.12.06, 11:20
            taa to czemu niby lekarze strajkują? bo są bogaci? lekarze nie zarabiają mało
            jeśli maja prywatne gabinety i biorą dodatkowe dużury a tak przecietnie to
            wcale duzo nie zarabiają.
    • marudka1980 Re: problem z rodzicami :/ 17.01.07, 09:40
      Kochana mam ten sam problem dwojke dzieci i męża ja moze nie jestem na studiach
      ale nauke swoja zaczelam od wrzesnia 2006 w Policealnym Studium Medycznym i
      wszyscy w domu wlacznie z mężem slabo we mnie wierzyli nawet powtarzali nie
      dasz rady wiec ja sie uparłam i udowodnilam im,ze na koniec pierwszego semestru
      mam srednia 5,0 dalam rade?dalam:)bedzie dobrze zobaczysz,daj z siebie
      wszystko!udowodnij wszystkim!ponadto wazne jest powolanie,bo jesli czujesz ze
      ten kierunek jest twoja pasja zobaczysz,ze wtedy wszystko jest proste:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka