Gość: gosc IP: *.chello.pl 10.01.07, 13:37 Czy faktycznie sa takie zarozumiale panny co leca na kase ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: f23[cool] Re: studentki prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 13:52 Sprawdzone i potwierdzone. Zwłaszcza na UW. Porazka :O Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dżordż Re: studentki prawa? IP: *.tvk.torun.pl 10.01.07, 14:23 ja to wogóle się zastanawiam, czy studenci prawa są tacy mało przyjaźni, niesympatyczni, zarozumiali i nieuprzejmi z natury od urodzenia, czy ten kierunek ich takimi uczynił:/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pgosia Re: studentki prawa? IP: *.chello.pl 23.01.07, 17:06 Nie no, bez przesady. Sporo dziewczyn z mojej klasy się rozjechało na prawo, zazwyczaj wieczorowe. Wiekszośc z nich to super dziewczyny :] Chociaż rzeczywiście dwie są zarozumiale :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: studentki prawa? IP: *.piekary.net 10.01.07, 14:36 odkryliście kamień filozoficzny! głoście tą nowine:P lubie takie generalizowanie:)może powiedzmy, ze wszystkie dziewczyny sa puste i beszczelne..a co bedziemy sie rozdrabniać. Nie macie nic do roboty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: studentki prawa? IP: *.chello.pl 10.01.07, 14:47 zawezymy troche :) chodzi mi o ladne studentki prawa, z roznych zrudel slysze ze maja choleernie wysokie mniemanie o sobie, leca na kase, no i ze raczej nie sa niewinnymi niewiastami:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: studentki prawa? IP: *.chello.pl 10.01.07, 14:56 sorry za glupie bledy ortograficzne , mam dysleksje i jak sie 2 raz czyta to wetedy wylapuje Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: studentki prawa? 10.01.07, 15:02 Wybitny Przedstawicielu Płci Męskiej Skoro zajmujesz się już kamieniarstwem i socjologią radzę tobie udać się na wycieczkę do dużej biblioteki (w Warszawie będzie to BUW), podejść do katalogów i wybrać sobie książeczki pt" Wstęp do badań socjologicznych". Poczytaj. Porób notatki i dopiero wtedy siadaj do pisania na forum. A jeżeli zajmujesz się wyłącznie kamieniarstwem idź w okolice cmentarza (w W- wie są to Powązki) i popytaj może ktoś ciebie weźmie na praktykę. I znikaj z forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: studentki prawa? IP: *.chello.pl 10.01.07, 19:00 dziekuje za Twoja egzaltacje w stosunku do nie jestem naprawde wdzieczny i oniesmielony... Forum sluzy do przedstawiania mysli i opinni i do ich wymiany , wiec nie pisz mi co ja mam robic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarosław studentki prawa to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 19:53 niestety puste głupie landryny lecące na kasę i furę,m alkbo brzydkie zaniedbane pannice od ktorych śmierdzi. Studiuję prawo na UŁ, 2 rok i wiekszość panien z tego wydziału jest beznadziejna. Jeżdze 4-letnim czarnym BMW 3 Coupe , wiec te szmaty probóją mniue zagadywać i podrywać ale ja jej mam głeboko w.....wolęmoją śliczną dziewczynę z Rybnika i co tydzien jezdze do niej na 3 dni, A ze studentek na moim wydziale po prostu śmieję się w kułak, jakioe sa głupie,puste, naiwne i zarozumiałe. Wogole nie wiem jak na innych wydziałach prawa ale na UŁ studiuja same kujony,m i buraki co tylko siedza w ksazeczkach. Aja sie ucze tylko w sesji i zdaje na 4 z reguły. Co za szczescie ze mam znajomych i dziewczyne nie zwiazanych z tym bufonowatym wydzialem, studiuje tam tylko dla wyksztalcenia, dla niczego wiecej.. Pozdro dla NORMALNYCH Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: studentki prawa to... 10.01.07, 21:16 Wyjątkowa "mądra" i "głęboka" wypowiedź". Miałem szczęscie studiować na WPiA UŁ i UKSW. I jedno powiem. Był to zbiór bardzo różnych ludzi, mądrych i głupich, pilnych i laserów, każda studentka na swój sposób jest piękna. Najlepsze kandydtatki na towarzyszki życia to tak pogardzane przez ciebie kujonki. Mądre oczytane dziewzyny. Wiem co piszę gdyż z jedną z nich jestem związany na stałe. Żałuję tylko tego że czekałem z ustabilizowaniem swojego życia tak długo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: studentki prawa to... IP: *.toya.net.pl 10.01.07, 21:17 Tak buraku. Wykształcenie jest w twoim przypadku niezbędne! Ale nie na poziomie uniwersyteckim lecz gimnazjalnym!!! Popracuj młotku nad ortografią. Jesteś żenujący. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: liluSTUDENTKA UL 2 Re: studentki prawa to... IP: *.radom.pilicka.pl 12.01.07, 02:18 Drogi Jaroslawie myslisz ze jestes taki blyskotliwy, i przystojny otorz z pewnoscia mam to nieszczescie (podobnie jak nasz biedny uniwerek)ogladac twoja nikczemna osobke, zadufana w sobie i o demagogicznych pogladach tak absurdalnych ze az straszne ze napisal to student praw-chyba maturka na Gorniaku zdobyta bo calkowity brak racjonalizmu w rozumowaniu ktorego rowniez brak-pewnie LOgika ci nie sluzyla!! (podobnie jak opinie Minsta Ziobro i Pisowskiej ekipy)to rzenada!!!! (BMW kon by sie usmial myslisz ze ludzie nie maja lepszych aut??-osbiscie twierdze ze wiekszosc ma fajniejsze niz ty a pozatym ktora panna polci na kupke zlomu=zwyklej blachy i 4 kol-ach wiem to cie tak boli ze dziewczyny nie chca ci wskakiwac na tylnie siedzenie-GRATULUJE_bo zaloze sie ze nawet kulawa slonica by na ciebie nie spojrzala=POTWIERDZENIE mojej tezy jest to ze tez BOg nnagrodzil mnie tym elitarnym kierunkiem i pokaral takim nikczemnym towarzystwem i przez 2 lata studiow moge tylko sobie wspolczuc ze na prawie az sie roi od ""przystojnych herosow" przez cale 2 lata nawet oka na kim nie bylo zawiesic-no nie generalizujac mozemy sobie z kolezankami co najwyzej profesorw poogladac-bo choc siwieja to moje kolezanki sa zgodne ze to najprzystojniejsze obiekty w promieniu 10000lat swietlnych (i niezadufane w sobie pomimo wielkiej wiedzy-myslisz ze te twoje rzekome 4 to mega dokonanie-po co sie tu pchales PRAWO wymaga ciaglej pracy i nauki ignorant ktorym jestes nie zdaje sobie z tego sprawy-nie skonczysz tych studiow albo w najlepszym przypadku bedziesz szarakiem+zwyklym przeciertniaczkiem ktory jako Konrad w dziadach Mickiewicz wywyzzsza sie do rangi mesjasza i bozyszcza_A jest nikim WIERZ MI nie ma nic gorszego w zyciu niz przecietnosc!!!! a z twoim podejsciem nie bedziesz mecenasem ale nie martw sie inni zrobia to za ciebie lepiej a ty pozostaniesz sobie zadufanym niedowartosciowanym chlopcem obrazonym na dziewczyny z ktorymmi ci nie idzie!!na pocieszenie dodam ci otuchy powiem dowcip zaslyszany od moich kolegow z medycyny: GARGAMEL, smurff lalus i osilek postanowili zobaczyc co slychac na lodzkich uczelniach: lalus poszedl na u medyczny i powiedzial Gargamelowi i osilkowi ze tam tylko sie bawia smurff osilek poszedl dla odmiany na polibude i stwierdzil ze tam to sie potwornie nudza A GARGAMEL poszedl na Uniwersytet na wydzial WPiAi zakomunikowal towarzysza ze byl tam najprzystojniejszym studentem;) teraz trzeba poczekac z godzinke zanim twoje wyprane resztki mozgowia zalapia plete!!! juz no to sluchaj przez studentow uczelni i kierunkow to wy studenci-rodzaj meski jestescie uwazani za najprzydsza i najbardziej zadufana kaste "pseudo elitke"> Kiedy oznajmilam kolegom i kolezankom z LO ze jestem na prawie to wszyscy zgodnie zaczeli mi WSPOLCZUC i to nie ze wzgledu na mase nauki ale na kiepskie meskie towarzystwo-Dla twojej wiadomosci jestem atrakcyjna osobka i nie pusta (opinie obiektywne na podstawie wywiadu srodowiskowego)a moi znajomii uznali ze moj chlopak nie musi sie bac konkurencji a jak z nim zerwe to czeka mnie smierc w samotnosci poniewaz upodleniem mojej skromnej osoby byloby chodzenie z przedstawicielem tak podrzednego gatunku jakim jest NONHOMO IURIS IGNORANTUS SZKARADUS- to zbior obejmujacy wlasnie takie jak ty kreatury sposrod normalnych sympatycznych studentow prawa ktorzy pomomo ze nie wygladaja jak vin diesel czy diCAprio to sa fajnymi kumplami z ktorymi mozna skoczyc na impreze czy sie pouczyc i moga jezdzic rowerm a nie bmw by byc lubiani wsrod dziewczyn. A wspomniales ze te ladne leca tez na kase-nie bardzo bo pewnie wiekszosc odznacza sie niezlym statusem materialnym i nie potzebuja by jakis fagas je finansowal-sa niezalezne!!to nie sredniowiecze!! a i kazda jest ladna chociaz nie wygladaja jak te blond pieknosci z poprawiana hirurgicznie lub komputerowo uroda)-to im nie potrzebne bo wiedza ze jest cos wazniejszego osbowosc-tu znalazlam naprawde fajna kompanie. no a ciebie nikt nie polubil idz do psychoanalityka!!!=to zyczliwa rada. z powazaniem dla innych adresatow tego manifestu lilu+advocatus diaboli. ps.podskocz mi na uniwerytecie to cie w dyskusji rozniose bo masz marniutkia argumentacje swoich racji!!! rzenada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: studentki prawa to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 07:27 Witam Jarosławie vel Jarecki. Dobrze pamiętam twoje posty z przed roku. Widzę, że masz jeden poważny problem, a właściwie kompleks. Sa nim niewatpliwie twoje koleżanki z WPiA UŁ. Czyżby bracie nie spełniły twoich oczekiwań odnośnie zachłyśnięcia się twoja skromna osobą. A moze cię po prostu, mówiac kolokwialnie, olały( i chyba miały rację!). Ratuje cię jedynie psychoanalityk o ile nie psychiatra. A tak nawiasem mówiąc te nieciekwe kujony to bardzo fajne babki!!!Zarówno do nauki jak i na imprezę.Znam je osobiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: studentki prawa to... IP: *.szczecin.mm.pl 12.01.07, 12:28 Próba racjonalizacji własnych niepowodzeń... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pgosia Re: studentki prawa to... IP: *.chello.pl 23.01.07, 17:10 To jak to jest - unajpierw piszesz, że uczysz się tylko jak jest koniecznośc a reszta twojego roku to kujony, a zaraz potem, że chcesz zdobyć wykształcenie? Ej, albo opieprzanie się, albo wykształcenie, które wbrew temu co chyba myślisz nie sprowadza się tylko do dyplomu. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: studentki prawa? 10.01.07, 21:18 Wielce Czcigodny Przedstawicielu Płci Męskiej Widzę ze klega nadal nie rozumie nic a nic. Stawiasz Pan tezę nie mając żadnych podstaw do ich postawienia. i dlatego Wać Pana do BUW odsyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: studentki prawa? 10.01.07, 21:23 eerata-powinno być di jej postawienia. Bardzo przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: studentki prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 00:33 Proszę nie mieszać w to socjologii, Panie Wybitny We Wszelkich Możliwych Dziedzinach :P Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny1 Re: studentki prawa? 11.01.07, 14:14 A czemu nie?Wyzwiska jakimi tutaj rzucacie pod adresem studentek/studentów prawa toż są fragmenty jakiś badań. A skoro tak to uzasadnione jest pytanie o metodę badawczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: butus a dlaczego tylko studentki prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 20:16 A dlaczego tylko studentki prawa?? Przecież ogolnie większość ładnych i seksownych kobiet, to pustaki, które lecą na boagatych kozaków i kase, bo myślą, że ich piękne ciało dużo kosztuje. Nie trzymają się z byle kim, bo nie czują wtedy prestiżu. Jak znajdą bogatego pięknobuźkowca, to ujeżdzają go co noc, a w dzień doją. To żadna filozofia. Jak chcesz mieć taka fajną lale do grzmocenia, to zarabiaj na nią. Odpowiedz Link Zgłoś
szampon.do.wlosow Re: a dlaczego tylko studentki prawa? 14.01.07, 12:37 moze troche nie na temat, ale... jezeli kupowales kiedys zonie kosmetyki, to z pewnoscia wiesz, ze piekne cialo kosztuje i to sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
wyssana.z.palca Re: studentki prawa? 10.01.07, 20:22 to samo tyczy sie w druga strone, vide studentow prawa :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazio Re: studentki prawa? IP: *.gdynia.mm.pl 10.01.07, 20:48 panowie !! nie ma jak studentki administarcji !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gdzie sa prawdziwe po prostu worki na sperme IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 20:55 przykre, ale jakże prawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
dygnitarz Re: studentki prawa? 10.01.07, 22:00 Ze swoim generalizowaniem zachowujecie się jak 5-cio latki... Panienki, których jedynym zajęciem jest malowanie paznokci na różowo i bieganie po klubach, są wszędzie: od ekonomii, przez matematykę i filozofię po prawo. Nie brakuje również panów, dla których J.M.Coetzee to zapewne brazylijski piłkarz a Kopernik wymyślił pierniki. I jest w tym po części wina systemu - obcięto liceum do 3 (w zasadzie do 2.5) roku, obniżono wymagania. Uczelnie również idą na ilość, nie jakość. Matura w wielu przypadkach nie oddaje poziomu intelektualnego. Czy nie warto byłoby powrócić do rozmów kwalifikacyjnych, aby na przystąpienie do grona studentów powinno się rzeczywiście zasłużyć ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s. Re: studentki prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 22:15 nie ma nieciekawych kobiet, czasem po prostu wina jest za mało ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jorge.martinez Czemu tylko studentki prawa? 10.01.07, 22:12 To samo tyczy się studentek ekonomii i finansów i bankowości. A studentki polonistyki? Od 1 roku szukają męża. A studentki psychologii? Śliczne, zadbane i z kompleksami, które leczyć mają zamiar na studiach właśnie. Studentki socjologii? Wypindrzone, różowe (albo na z drugiej strony zaniedbane, zbuntowane i rozfeminizowane) bez większych ambicji. Studentki politechnik (i AGH) - brzydkie jak noc. Dzieci rodzić, a nie na studia chodzić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) a studentki biologii?:> IP: *.net.pl 14.01.07, 12:23 ale studentki biologii za to są śliczne. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pgosia Re: Czemu tylko studentki prawa? IP: *.chello.pl 23.01.07, 17:18 ej, spokojnie, ja jestem z politechniki! :P ale za to na europeistyce :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panna z uw Re: studentki prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 01:16 Jasne, tylko czekam na to żeby wyrwać jakiegoś fajnego kolesia ze spoko furką. Tylko,że nie jakiegoś tam nędznego studencinę!!O nie! Mierze wyżej i złapię sobie jakiegoś ćwiczeniowca co ma Lancie! Puknij się facet w beret.Te panny,co teraz się uczą, to za 10 lat, będą paniami mecenas i z pewnością nie będzie im trzeba faceta, który je utrzyma, bo zrobią to same! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sad but true Taaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 02:17 Dziewczyno żyjesz złudzeniami! Wiesz jak jest ciężko po prawie? Rok na UW to około 1000 osób, myślisz że ile z nich zostanie panią mecesan, ile dostanie się na aplikacje? Podpowiem Ci: pojedyńcze jednostki. A reszta musi szukać kogoś kto je utrzyma. Sad but true. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panna z uw nr 2 Re: Taaa IP: *.aster.pl 11.01.07, 09:44 skoro panny z prawa uw nie odpowiadają tu zebranym, proponuje zainteresować sie "facetami" których tu mamy.. zniewieściali, wrażliwi i ubierający sie lepiej od dziewczyn :/ Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Taaa 11.01.07, 11:23 studiuję prawo na Uś i na moim forum wydziałowym pewien koleś uczynił niezmiernie odkrywczą uwagę: "wszystkie studentki prawa są kiepskie w łóżku":D uśmiałam się:) a co do meritum,zgadzam się,że jest dużo studentek prawa zarozumiałych i zblazowanych(studentów też)-hasła w stylu"ale nasze ręczniki papierowe śmierdzą"są na porządku dziennym;) ale po pierwsze: na pewno nie wszystkie,a po drugie nie chce mi się wierzyć,że ktoś jest normalny,a zaczyna studiować prawo i staje się przemądrzałym snobem.. Odpowiedz Link Zgłoś
wyssana.z.palca a mi sie chce wierzyc 11.01.07, 11:28 a po > drugie nie chce mi się wierzyć,że ktoś jest normalny,a zaczyna studiować prawo > i > staje się przemądrzałym snobem.. mi sie chce wierzyc bo sama tego doswiadczylam. osobiscie znam dwie przyjaznie ktore rozpadly sie, bo osobie, ktora zaczela studiowac prawo palma sodowa uderzyla do glowy.. moje ukochane teksty "ahhh, moi nowi znajomi jada w alpy na narty" przewijajace sie 10 razy w rozmowie... sory, ale taka rpawda ze wiekszosc studentow to dziane dzieciuchy dzianych rodizcow, ktorzy nosza glowie niz siegaja i uwazaja ze zlapali pana boga za piety... zalosne. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: a mi sie chce wierzyc 11.01.07, 11:45 Nie wszyscy są dziećmi dzianych rodziców,to po pierwsze.Po drugie,to,ze masz bogatych rodziców nie czyni z ciebie zarozumiałego snoba(choć oczywiście nie jest to wykluczone).Moje przyjaźnie się nie rozpadły(może dlatego,że nie umiem się odnaleźć na tych studiach),ale uważam,że nie jest dobrze generalizować w stylu:studenci prawa to snoby..Ja się nigdy nie spotkałam w stosunku do siebie z żadnymi negatywnymi uwagami,co najwyżej:"będziesz mnie bronić"albo"to musisz mieć ciężko". Odpowiedz Link Zgłoś
wyssana.z.palca Re: a mi sie chce wierzyc 11.01.07, 15:35 napisalam "wiekszosc" a nie wszyscy, wiec nie generalizuje. i pisze TYLKO o tych przypadkach ktore ZNAM OSOBISCIE. wiec nie wymyslam. to tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panna z uw Taaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 20:24 kochany, mój rok zaczynało jakieś 1200 osób, aktualnie na III jest nas ok 900. Statystycznie do magisterki,jak i w poprzednich latach, doturla się jakieś 550-600.W wyścigu na aplikację odrzucamy na wstępie: 1.tych ze średnią ze studiów poniżej4,0(czyli jakieś następne 150-200), bo przy pełnym zrozumieniu dla pecha na egzaminie,to jak ktoś całe studia się nie uczył, to i w ostatnie tygodnie przed egzaminem też nie da rady 2.tych których aplikacje nie interesują, bo chcą zostać na uczelni i robić doktorat(jakieś 30 osób) 3. tych którzy wolą na aplikację w swoim rodzinnym mieście zdawać zamiast w Wawie(co nawiasem mówiąc chyba zrobi się popularne biorąc pod uwagę ostatnie wyniki wstępnych) 4. tych co na sędziów i prokuratorów się wybierają Bo połowie mojego wydziału to ja bym dyplomu nie dała za obijanie, powierzchowną naukę.Wydaje im się,że jak mają mgr, to aplikacja otworem stoi-nie da rady.To, kto ma realne szanse widać około 2-3 roku.I wierz mi, nie jest to grupa liczna specjalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: studentki prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 13:01 Jestem studentką prawa. Jestem dość ładna i wzbudzam zainteresowanie, ale większość przedstawicieli płci męskiej myśli o mnie właśnie tak jak Ty o wszystkich studentkach prawa tzn. że jestem wyniosła, niedostępna itp. Prawda jest taka że rzadko rozmawiam z ludźmi i nie bywam na żadnych wydziałowych imprezach, ale dzieje się tak dlatego, że jestem strasznie nieśmiała i bardzo się denerwuje jak rozmawiam z facetami. Dlatego unikam takich kontaktów. Myślę, że nie można generalizować, na każdym wydziale trafiają się tacy ludzie, choć zgodzę się że na prawie jest ich trochę więcej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dura lex sed lex Re: studentki prawa? IP: *.as.kn.pl 11.01.07, 15:01 Drogi Autorze wątku - to szczera prawda jako studentka tego własnie elitarnego kierunku potwierdzam w calej rozciaglosci, jestesmy dumne(choc czesto nie mamy z czego), myslimy tylko o kasie(czasami jeszcze ew o dupach), studiujemy bo zaplacili za to nasi rodzice, nie bywamy na imprezach studenckich bo sa dla nas zenujace i za malo wyrafinowane a gdy nam sie nudzi kujemy paragrafy na pamiec i co najgorsze wcale sie tego nie wstydzimy i jeszcze - stalo sie nam tak dopiero na studiach , wczesniej kochalysmy sie w takich jak ty pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: studentki prawa? IP: *.chello.pl 12.01.07, 20:20 wlasciwie to przyjmuje do wiadomosci ze kazdy czlowiek jest inny i rozne rzeczy sie podobaja roznym grupom ludzi, a to jakie studia sie wybiera podyktowane jest tez naszym charakterem, wiec sie dobieraja ludzie podobni czasem charakterem... mi to nie przeszkadza akceptuje wszystkich... pozdrawiam studentki prawa wszystkie i wcale sie nie dziwie ze wam sie nie podobaja zwykle imprezy studenckie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studenka wpia uw Re: studentki prawa? IP: *.chello.pl 13.01.07, 23:11 A więc odpowiem szczerze: Na WPiA UW studiuje olbrzymia ilość osób. W takiej masie można zaobserwować pełen przekrój społeczny. Przykrą prawdą jest to, że na te same studia, na które dostała się osoba, która przez kilka lat ciężko na to pracowała i miała bardzo wysoki wynik matury, dostają się również ludzie, którzy ledwo ją zdali, ci którzy zdawali fizykę i chemię, jak i ci po giertychowej amnestii. jeśli tylko zapłacą oczywiście. bo prawda jest taka, ze na prawo przyjmują każdego, absolutnie każdego, kto tylko jest w stanie wyłożyć 7500 zł. A studenci dzienni, w tym ja, mają zajęcia razem z wieczorowymi, więc mogę przekazać moje obserwacje. oczywiście część tych osób to wspaniali ludzie, ale więcej jest rożowych laseczek i dresiarzy. takich dziewczyn, o których pisze autor wątku jest większość. Dlatego rzygam tym wydziałem i jak mam tam iść to czuję się po prostu chora. Naprawdę nie interesuje mnie kto ostatnio komu dał dupy i gdzie ostatnio się napie..ł, a to niestety jedyne tematy na tym wydziale. Żeby nie było, nie jestem kujonką i też lubię się rozerwać, na powodzenie, urodę i inne rzeczy też nie mogę narzekać. Po prostu inne priorytety :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adm Uj Re: studentki prawa? IP: *.mtnet.com.pl 14.01.07, 00:50 a ja jestem studentem administracji :) na prawo zabrakło pare punkcików:)powiem szczerze na naszym wydziale studenci prawa uważają się za niebo lepszych od nas (zreszą same władze wydziału traktują nas jakoś "inaczej") ale do końca tak nie jest.W większości ludzie na roku są bardzo mili. Są tacy co sie uczą są tacy co imprezują ale są tez tacy co robią jedno i drugie:) Sam bym siebie do takich zaliczył. A studenci prawa wcale tacy lepsi od nas nie są (przynajmniej nie wszyscy) i widze tam wiele osób , które studiują tam chyba z przypadku (zresztą jak wszędzie) i równie dobrze wiele osób z administracji mogłoby zając ich miejsce no ale mieli mniej szczęścia. A dziewczynki na prawie i administracji bardzo milutkie w większości i na puste lale to nie wygladają w większości :).Kierunek studiów nie gra roli i te stereotypy o studentkach prawa wsadzcie sobie między bajki :). To samo tyczy sie utrzymywania przez rodziców. Ja będąc studentem studiów dziennych od rodziców nie biore ani grosza i sam zarobilem sobie na utrzymanie i czuć sie niezależnym finansowo studiując to jest dopiero coś(mimo że dość skromnie) , a udawanie nadzianego maminsynka to dla mnie oznaka frajerstwa nic więcej:) Pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: studentki prawa? IP: *.net.pl 14.01.07, 12:33 zgadzam się z tym że 'prawo' uderza do głowy i ludzie się zmieniają. przykład- moja najlepsza koleżanka. gdy z nią rozmawiam nie moge wyzbyć się wrażenia swoistej pogardy dla kierunku który ja studiuje. jak ona sie wygada już o jej 'wymagającym' super kierunku to już to co ja chce powiedziec np. jak mi poszło koło albo coś to juz mało ważne bo przecież nie miałysmy gadac o nauce.ona ma super trudno ona nie ma czasu(potrafi powiedziec mi jak dzwonie: sorry ja nie moge rozmawiać, ucze się wiesz -TAKI kierunek) ona jest biedna itd. ja jestem ta gorsza. i jeszcze ta mina znudzenia,gdy opowiadam jej o czyms co było wg mnie ciekawe. moje marzenia o genetyce są beznadziejne, biologia jest beznadziejnym kierunkiem wogole co ja tam robie. a to ze mam przyzwoite oceny to dlatego ze tam jest tak prosto strasznie nie jak u niej. bo książka przypominajaca cegłe z systematyka po łacinie to nic w porównaniu z 3 razy ciensza jej ksiazeczka do jednego z dwoch egzaminów jakie ma za 3 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaśka_J Re: studentki prawa? IP: *.chello.pl 05.02.07, 14:51 Biologia to o wiele bardziej wymagający kierunek niż prawo! Nie przejmuj się koleżanką i powiedz Jej co myślisz o Jej postępowaniu. Ja podziwiam ludzi, którzy studiują biologię (mam koleżnakę, która to studiuje i wiem, że to się wiąże z systematyczną i ciężką pracą). Pozdrawiam wszystkich studentów i studentki biologii :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antyfrajer Heh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 17:05 Właśnie z Ciebie wychodzi to frajerswto. Moich rodziców stać na utrzymanie mnie i to bez problemu, dlatego kształcę się i rozwijam swoje pasje. Jeżdze dobrym samochodem, mam własne mieszkanie, wszystko opłacają rodzice bo po prostu na to mają. Ja zaś porządnie się uczę, żeby w przyszłości sam na to zapracować. Nazywanie ludzi mających pieniądze frajerami dużo o Tobie mówi. Przemawia przez Ciebie po prostu zazdrość. A wiedz że są kierunki(np: taki jak mój) gdzie jakakolwiek próba pracy na studiach, kończy się tym że powtarzasz rok. Niestety. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Heh IP: *.mtnet.com.pl 14.01.07, 18:09 jedzisz dobrym samochodem bo ci rodzice dali gadasz:) a ja frajerku zapracowałem sobie na wakacjach na cały rok i teraz tez nie musze pracować i mam czas na nauke :D a poza tym nazywam tak takich ludzi , którzy swoim wysokim statusem materialnym chwalą się na prawo i lewo , a nie tych którzy mają kase i takich własnie frajerów szpanerów jak ty za przeproszeniem( mam dobry samochód).I tu sie koleś przejechałeś:) bo są ludzie których rodzice utrzymują i nie robią z siebie niewiadomo kogo. Ciesz sie ze masz takich rodziców , a nie poniżaj innych przez to że takich nie mają , to nie ich wina rodziny nie wybierasz:). Swoją wypowiedzią pokazujesz , że tych bez kasy uważasz za gorszych i według Ciebie nie powinni oni studiować.Gratuluje zostaleś takim właśnie nadzianym frajerem o jakiego mi chodziło. Swoją drogą ciekawe jak ty byś sie odnalazł w sytuacji takich ludzi bo inni w twojej poradzili by sobie zapewne świetnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Heh IP: *.mtnet.com.pl 14.01.07, 18:12 I czytaj uważnie: takich którzy robią z siebie nadzianych maminsynków , a nie tych którzy mają pieniądze łosiu :)Cały twój post włóż sobie do śmieci poza tym zbłazniłeś sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antyfrajer Re: Heh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 18:24 Chyba Ci ulżyło. Nikt nie wie że mam pieniądze, ponieważ nie obnoszę się z nimi. Samochód mam w moim rodzinnym mieście, a nie na studiach. Nikt również nie wie, że mieszkanie jest moje. Twój problem polega na tym że ludzi z kasą uważasz od razu za tych co są zadufani w sobie. Ja gdybym chciał mogłbym od ręki mieć z 6-7000 w firmie ojca - otwieramy nowy punkt i tyle, a potrzeba zaufanych ludzi bo obcy Cię wykołują. Niestety ja wolę się kształcić, ponieważ mam na to warunki. Twoje podwójne posty dobitnie świadczą, że aż piana Ci idzie z ust. Nigdy nie traktuje ludzi biedniejszych jako gorszych bo po co? A samochód to moje hobby i potrafie dziennie zrobić nawet 300 km. Nie piję i nigdy nie zapaliłem papierosa. Uświadom sobie że na świecie jest wiele ludzi i nie szufladkuj ich tak jednoznacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Heh IP: *.citynet.pl 15.01.07, 11:43 ja tu nikogo nie szufladkuje ale znowu zacząłeś sie chwalić:) a prawda jest taka , że moich rodziców też stać na pomoc dla mnie ale ja jej niechce bo wole być niezależny. A piana ? Powiem ci , że mając pieniądze nie czuje sie jakiś lepszy ,a miałem dla siebie znaczne sumki i mogłem to przebalować , bawić się za to , ale wolałem zostawić dla siebie. Potrafiłem na siebie zapracowac i wierz mi czułem sie dużo lepiej niż wtedy , gdy brałem je od rodziców.Biorąc każdą złotówke było mi po prostu głupio. A ludzi z kasą nie uważam za zadufanych w sobie co napisalem wyraznie : ludzi którzy sie tym chwalą . Sam mam dziewczyne z bardzo dobrego domu, rodzice nie oszczędzają na niej , mozna powiedziec ze jest z tych wyższysch sfer , a nie unosi sie tym wcale i nie rozróżniłbys jej od zwykłych osób gdybyś sie o niej nie dowiedział więcej. Poza tym znam wiele osób , którzy mają bardzo dobrą sytuacje materialną , a jednak wolą sami zapracować na siebie , potrafią odmówić pieniędzy od rodziców bo mają swoj i wbrew pozorom jest to bardzo liczna grupa. W krajach bardziej rozwiniętych od naszego to powszechność. Może w życiu codziennym kasą sie nie unosisz, nie twierdze tego bo cie nie znam ale sam popatrz co wypisujesz na tym forum:)A ludzi nie traktujesz tak ? to czemu uwazasz ze pracy nie można łączyć z wymagającymi studiami? może są ludzie wyjątkowo zdolni , którzy poradzą sobie z jednym i drugim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olala Re: studentki prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 21:29 Hej!:) Ja jeśli mi dobrze pójdzie od października będę studentką prawa na UJ to możemy się wtedy spotkać:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studentka Re: studentki prawa? IP: *.is.net.pl 14.01.07, 13:57 Mam koleżankę na prawie na uj i jest bardzo sympatyczna, absolutnie nie odpowiada powyższym charakterystykom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: studentki prawa? IP: *.chello.pl 14.01.07, 23:17 Studiuje prawo na UW (I rok) i jak dla mnie studentki są aż za słodkie. To chyba zasługa tego, że w większości pochodzą z mniejszych miejscowości i nie przesiąknęły jeszcze Warszawą. To dobrze, ale ja, jako warszawiak jestem z tym nieoswojony. Generalnie jednak nie lubie atmosfery panującej na moim kierunku :( Zderzenie marzeń z rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie z Warszawy Re: studentki prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 23:26 a co znaczy przesiąknąć Warszawą? Jestem studentką UW z mniejszej miejscowości i bardzo zaintrygowało mnie to stwierdzenie. Ciekawe kiedy będę mogła o sobie powiedzieć że "przesiąknęłam Warszawą" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f23podszywacz f23 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 00:28 Kiedy wybolcuje Cię stado nigeryjskich studentów prawa, to zrozumiesz co to znaczy przesiąknąć Warszawą [cool] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: studentki prawa? IP: *.chello.pl 15.01.07, 02:40 Generalnie chodzi o więź społeczą, znacznie słabszą w wielkomiejskich ośrodkach niż mniejszych miejscowościach. Do tego dochodzi mnogość atrakcji i realizacji, które naturalnie niosą ze sobą spory margines ryzyka, większe nastawienie na pracę i kasę niż kontakty koleżeńskie. Czasami mam wrażenie, że ktoś może umierać na ulicy a i tak nikt się nim nie zainteresuje. Nie podoba mi się to, dlatego lubie w wakacje wyskoczyć na wieś gdzie drastycznie widać różnice, zwłaszcza jeżeli chodzi o coś co nazywam 'kontrolą społeczną'- ilekroć przyjadę, zawsze sąsiedzi przyjdą, sprawdzą co sie dzieje, pogadają :). Może i na dłuższą metę męcząca sprawa, ale dla mnie człowieka do tego nieprzyzwyczajonego jest po prostu wyrazem sympatii. Pozdrawiam i licze, że nie przesiąkniesz Warszawą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie z Warszawy Re: studentki prawa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 01:25 Ja też mam nadzieję, że nie "przesiąknę". Tym bardziej, że nie przeprowadziłam się do Warszawy bo mieszkam dość blisko. A jeśli chodzi o atrakcje to jakoś mnie one nie pociągają. Nie sądzę żeby to się kiedyś zmieniło i raczej nie zależy to od miejsca zamieszkania, bardziej od charakteru. Mimo że nie mieszkam w Warszawie to do mojego miasta też dojeżdżało dużo osób ze wsi do liceum i byli to najbardziej szczerzy ludzie jakich w życiu poznałam, zadnych kłamstw, plotek itp. Dlatego nie rozumiem dlaczego piszesz, że są za słodcy. I jeśli chodzi o "kontrolę społeczną" to w języku potocznym nazywa się to poprostu ciekawość lub wści..kość (moja sąsiadka z przeciwka latem potrafi cały dzień siedzieć na balkonie i "kontrolować" sąsiadów). Mi się to średnio podoba ;-) Jeśli można wiedzieć to czemu nasz wydział Cię rozczarował (zderzenie marzeń z rzeczywistością) Pozdrawiam i życzę powodzenia na egzaminach..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Re: studentki prawa? IP: *.chello.pl 16.01.07, 18:03 Trochę naiwnie sobie wyobrażałem, że poznam wartościowych ludzi, z którymi nie tylko można się pobawić ale i toczyć wielogodzinne dysputy. Dotąd nie poznałem. Studiowałem wcześniej rok politologie. Tam było zupełnie co innego. Atmosfera bardzo sympatyczna. Teraz natomiast zaczęłem czuć co to tzw. 'wyścig szczurów'. I to mnie smuci. Politologia to były studia zaoczne, a mimo to poznałem znacznie więcej ludzi niż tutaj w te parę miesięcy kiedy miałem ku temu więcej okazji. Co do tych 'słodkich' studentek. Z tego co już miałem na psychologii społecznej: chce się na pierwszym roku zaimponować rówieśnikom, dlatego zakłada się maskę osoby którą chciało by się być. Niewątpliwie większość jest naprawdę sympatyczna i życzliwa, ale ten sposób bycia zupełnie nie odpowiada mojemu. Niektóre dziewczyny w egzaltacji się po prostu zapominają. W ogóle ta cała dyskusja taka trochę bez sensu jest, bo strasznie generalizujemy, a przecież każdy jest inny. Ja pisze tylko o pewnej - niewielkiej stosunkowo grupie dziewczyn - których zachowanie wzbudziło we mnie zdziwienie (pierwszy raz się z czymś takim spotkałem). One są właśnie z mniejszych miejscowości, zapewne studiują dziennie. Jest też grupa dziewczyn z Warszawy, z bogatych rodzin, zapewne w większości z wieczorowych. To o takich zapewne myślał autor tematu. Tworzą się grupki - następuje jak gdyby naturalna selekcja na dziennych i wieczorowych (znowu generalizuje). To jest dosyć ciekawy materiał dla jakiegoś młodego socjologa ;) Pozdrawiam i życzę udanej sesji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: studentki prawa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.07, 12:25 Prawie wszystkie posty dotyczą zarozumiałychstudentek prawa, a właściwie ich skłonności do szukania majętnych sponsorów. Moze byśmy podyskutowali na temat studentów prawa. Otóż na wydziale prawa jednego z uniwerytetów, często wspominanego w tym wątku, studiuje sobie sympatyczny,dość przystojny, nobliwie wyglądający młody człowiek.Jego ulubionym zajęciem jest wypatrywanie wśród studentek wydziału takiej, której ubiór, zachowanie wskazuje na to, że ma dostęp do niezłej kasy i odpowiednich koneksji. Nawiązuje z nią kontakt, jest uroczy... Przy okazji usiłuje się o niej dowiedzieć jak najwięcej, a szczególnie tego czy posiada dobre koneksje prawnicze. Jesli nie, oczywiscie z dużą doza wrodzonego wdzięku, ewakuuje się z predkoscią światła. Szczególnie preferuje córki notariuszy i adwokatów.No cóż, myśli przyszłościowo. A właściwie czym rózni sie od cytowanych tutaj rózowych laseczek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sara Re: studentki prawa? IP: *.bib.wpia.us.edu.pl 15.01.07, 13:27 nie wiem jak z leceniem na kase lasek z prawa ale na pewno nie spojrzą(nie spojrzę!)na jakiegoś pustaka nie umiejacego się wysłowić i liczącego na to ze laska ma tylko ładnie wyglądac i nie odzywac się;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyrodnik Wszystkie tak mowicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 13:34 A prawda jest jedna - musicie czuć, że jesteście związane z prawdziwym samcem, który trakuje was jak swoją zabawkę. I niestety taka jest prawda. Wszystkie dziewczyny mówią, że szukają miłych wrażliwych itd. a w praktyce liczy się tylko jak bardzo są chamscy i ile mają kasy. Taka jest prawda o was drogie Panie - natury nie oszukacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: Wszystkie tak mowicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 01:29 to nie jest prawda. Nie możesz twierdzić że znasz upodobania wszystkich kobiet. Problem jest taki że teraz nie ma wielu wrażliwych i czułych facetów większość to zwykłe ś..... Kasa też nie jest najważniejsza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przyrodnik Re: Wszystkie tak mowicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 18:09 Jasne... ja sam naleze do 'wrazliwych', mam tez wielu takich kumpli i paradoksalnie, kazdy z nas jest sam :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: Wszystkie tak mowicie IP: 83.168.96.* 16.01.07, 21:24 Kompletnie nie rozumiem o co wam chodzi.Studiuje prawo na US, może nie jest to elitarny Uniwerek, ale ludzie są wspaniali. Normalni, pomocni, uśmiechnięci, wszędzie zdażają się jakieś laleczki i boysy z mercem no ale bez przesady, co to za generalizacja. Czy ja jestem nienormalna bo studiuje prawo? A studiowałeś człowieku kiedyś ten kierunek zeby moc sie wypowiadac? Czym ono sie różni od innych?Moze grubszymi książkami i lekko innym słownictwem czasami. A student medycyny tez jest nienormalny ze chce ludzi leczyc? Bez sensu kompletnie. Pełno oszczerstw tu rzucacie, a każdy z nas jest inny, łatwo jest mówić piękne słowa. Cieszę się że studiuje prawo, nie wywyższam się, ludzi traktuje równo, pomagam komu mogę. I jeszcze jedno. To że używamy czasem innych słów wynika z naszych wymagań studiowania, język sensu stricto prawniczy różni się trochę, ale każdy student musi się nauczyć nowych pojęć i używać ich bo tego od nas wymagają. I nie dziwcie się, że to nam wchodzi w krew....Ale nie powinno to nas czynić wyniosłym. Jestem zdziwiona podejściem ludzi do innych,najlepiej to oczernić, zgnębić i o sobie myśleć, że jestem pępkiem świata. Czyż nie jesteś taki sam jak Ci o których uważasz że masz prawdziwe zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antyfrajer Re: Wszystkie tak mowicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:09 Ty też uogólniasz. Co z tego że ktoś ma dobry samochód? Nie rozumiem tego ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: Wszystkie tak mowicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:25 Tak ciekawe ja szukam kogoś takiego i też paradoksalnie jestem sama. Od 4 lat ............ i gdzie Ci wrażliwi? Odpowiedz Link Zgłoś
upsolvent Re: studentki prawa? 30.01.07, 13:26 Gość portalu: Sad but true napisał(a): > Dziewczyno żyjesz złudzeniami! Wiesz jak jest ciężko po prawie? > Rok na UW to około 1000 osób, myślisz że ile z nich zostanie panią mecesan, ile > dostanie się na aplikacje? Podpowiem Ci: pojedyńcze jednostki. > A reszta musi szukać kogoś kto je utrzyma. Sad but true. To się tyczy wszystkich kierunków. Przetrwają najlepsi. A reszta przepadnie z kretesem. Odpowiedz Link Zgłoś