Dodaj do ulubionych

Pielęgniarstwo

06.03.07, 12:58
Czy to kierunek rzeczywiście tak bardzo ciężki czy raczej po prostu
pracochłonny i czasochłonny? Czy osoba słaba w LO z przedmiotów ścisłych
(matma-fiza-chemia) poradzi sobie, nie będzie się tam męczyć, dużo fizyki w
biofizyce i chemii w biochemii? ;)

No i - czy rzeczywiście trzeba być bardzo silnym psychicznie czy też można to
w sobie wypracować?

Wciąż się nie waham, bo różne skrajne opinie słyszałam, a chcę tym razem
dobrze wybrać studia i skończyć je, przynajmniej na poziomie licencjackim.
Obserwuj wątek
    • ala-sardynka Re: Pielęgniarstwo 06.03.07, 16:25
      Jestem już 2 roku licencjackich. Studia pochłaniają bardzo dużo czasu, plan
      jest beznadziejnie ułożony...
      Poza tym jest dużo teorii na początku. Biochemia z biofizyką też jest głównie w
      teorii. Od drugiego roku zajęcia są już praktyczne.
      Przydatna umiejętność logicznego myślenia, łączenia faktów, pojemna i
      długotrwała pamięć.

      Czy chcesz w życiu pomagać ludziom?

      Co studiowałaś wcześniej?

      Ja osobiście będę znowu próbowała na lekarski - do skutku ;)
      • savitree Re: Pielęgniarstwo 06.03.07, 18:08
        Tak, chciałabym w życiu pomagać ludziom, chociaż czasem mi się wydaje, że jestem
        na to zbyt wrażliwa i zastanawiam się, czy przyzwyczaiłabym się w końcu do
        ciągłego obcowania z ludzką chorobą i cierpieniem i zaczęłabym je traktować jako
        normalną część ludzkiego życia czy też wpędziłoby mnie to samą w chorobę..
        Chorowałam na nerwicę, zresztą wiele lęków pozostało mi do dzisiaj, dlatego tak
        trudna jest dla mnie ta decyzja, bo nie wiem, czy podołam. Nie mam pojęcia, czy
        pielęgniarstwo okazałoby się lekiem na moje bezsensowne lęki czy też by mnie
        pogrążyło.

        Studiowałam filologię wietnamsko-tajską, z bardzo dobrymi wynikami, ale
        zrezygnowałam, bo kierunek mnie nie zadowalał swoim poziomem.
        Chciałam w tym roku zdawać na turkologię na UJ, ale o niej również dowiedziałam
        się, że poziom jest niski, braki kadrowe i większość osób albo odpada albo
        odchodzi w trakcie..
        Więc wygląda na to, że na razie nie mam szans spełnić moich
        orientalistyczno-językowych pasji i ambicji i zaczęłam poszukiwać alternatywy.

        Skąd myśli o pielęgniarstwie? Medycyna mnie fascynowała od zawsze, jako młodsza
        nastolatka chciałam być lekarzem, potem mi przeszło, bo nie mam talentu do
        przedmiotów ścisłych, ale gdyby wtedy, gdy zdawałam do szkoły średniej, były
        jeszcze licea pielęgniarskie, to pewnie dziś miałabym dyplom pielęgniarki, bo
        chciałam iść do takiej szkoły, ale wtedy zostały one już zlikwidowane.
        Pielęgniarska profesja jest według mnie godna wielkiego podziwu i głębokiego
        szacunku. Ale uważam, że absolutnie nie każdy się do niej nadaje. Ja akurat -
        wydaje mi się, mogę nie być do niej predysponowana właśnie ze względu na słabą
        psychikę i słabą odporność na stres. Ciągle się waham.

        Z jednej strony chciałabym, z drugiej się boję. Zupełnie nie wiem, co mam
        zrobić, a latka lecą (w tym roku skończę 22).
        • delfin47 Re: Pielęgniarstwo 06.03.07, 19:35
          Za mna jeden semestr pielegniarstwa..nie wspominam tego jako milego okresu;/ niestety doszlam do wniosku ze to nie dla mnie,nie dostalam sie gdzie chcialam wiec poszlam na pielegn i to jest blad.Jesli nie czujesz ze ten kierunek jest dla Ciebie nie idz tam...Decyzja o wyborze akurat tego kierunku jest wazna.
          Musisz miec twarda i odporna psychike,przynajmniej jak tak uwazam jezeli chcesz przejsc przez zajecia praktyczne w szpitalu a jest ich sporo.Za mna 2 okropne tyg na internie;/patrzysz na ciezko zchorowanych ludzi,a niektorzy nawet umieraja na Twoich oczach.....
          wiec przemysl powaznie ta decyzje
          U mnie na roku jest masa ludzi ktorzy nie dostali sie na inne kierunki i czesc rezygnuje bo nie daje rady..
          • savitree Re: Pielęgniarstwo 06.03.07, 21:09
            no właśnie o to mi chodziło.. i chyba rzeczywiście, mimo że mam dużo współczucia
            i wrażliwości na cierpienie innych ludzi, nie dałabym prawdopodobnie rady na co
            dzień obcować z chorobami i śmiercią i odbiłoby się to na mojej psychice..

            trochę szkoda, że jestem taka słaba, ale poszukam innych dróg dla siebie..
            • myszo-skoczek Re: Pielęgniarstwo 07.03.07, 00:32
              załap się gdzieś jako wolontariusz ... sprawdzisz sie ...
          • mag_oz Re: Pielęgniarstwo 09.03.07, 22:06
            Co prawda to nie moja działka - jestem studentem leku i (całe szczęście) po
            praktykach pielęgniarskich - właśnie na internie.
            Nie powiem, żebym należał do ludzi odpornych na śmierć. A praca (praktyki) na
            internie to były po części praktyki w hospicjum. Były tam osoby po 70-85 lat na
            które się patrzyłem i wiedziałem, że mają może jeszcze parę miesięcy a nawet
            tygodni życia. Chodź określenie życie to by było za dużo. One po prostu tam
            wegetowały. Nie zdolne do chodzenie, jedzenia, ledwo co oddychające. Widać było,
            taką tragedię ludzkości, niby taka potężna a jak kończą poszczególne jednostki.
            Sam nie wiem, jak przyjdzie mi się zmierzyć np. z reanimacją która "nie wyjdzie".
            Jeżeli uważasz, że jest to problem, dla Ciebie, może lepiej rozejrzeć się za
            jakimś innym kierunkiem. Praca jest ciężka, w szczególności dla pielęgniarek -
            bo wiąże się to również z zajmowaniem się takimi osobami - myciem ich,
            wycieraniem, wymianie pampersów, zajmowaniem się odleżynami.
            • gagolek Re: Pielęgniarstwo 15.03.07, 21:25
              Jesli to jest twoj wymarzony zawod nie rezygnuj tak latwo. Pomysl myszoskoczka z
              wolontariatem jest bardzo dobry aby sie sprawdzic. Pamietaj tez, ze po studiach
              pielegniarskich masz kilka drog do wyboru i w kazdym przypadku mozesz pomagac
              innym! Mozesz pracowac w szpitalu, ale rowniez jako pielegniarka srodowiskowa.
              Moja mama byla pielegniarka przez 40 lat i bardzo lubila ten zawod. Najpierw
              pracowala w szpitalu, potem wlasnie jako pielegniarka srodowiskowa.
              Ten zawod rzeczywiscie wymaga odpornosci, ale tez uczy akceptacji tego co
              nieuniknione i daje ogromna radosc wtedy kiedy komus udaje sie pomoc. Wiem tez,
              ze wiele osob czuje bardzo duzy dystans do lekarza i tutaj rola pielegniarki
              jest ogromna! Dobra pielegniarka szkolna to rowniez bardzo potrzebna osoba!!

              Polaczenie pielegniarstwa i jezykow orientalnych tez moze byc bardzo przydatne.
              Zyjemy przeciez w czasach sporych migracji i ktos musi umiec nawiazac kontakt,
              pomoc w tlumaczeniu itp.

              Zatem nie rezygnuj tak latwo, ale oczywiscie nic za wszleka cene.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka