17.06.07, 11:51
Moja:
Anatomia, pierwsze zajęcia z kończyny dolnej. Wpadam lekko spóźniona,
asystenta nie ma, grupa ogląda preparaty. Ja zaczynam przekładać palcami Coś
na lewo i prawo i zaciekawiona pytam "A to co?" na co grupa w śmiech. A to był
Penis... potem miałam tylko propozycje korepetycji...
Obserwuj wątek
    • ray-of-light Re: wpadki 17.06.07, 15:09
      przy odpowiedzi z biologii rok temu (znienawidzona embriologia...)

      Dr: Które elementy płodu zanikają w embriogenezie w procesie apoptozy?
      Ja: Yyyyy....
      Dr: No, śmiało!
      Ja: No... struna grzbietowa, elementy rogówki...
      Dr: A takie ważniejsze?
      Ja: Yyyy... (w tym momencie pani doktor macha mi dłonią przed twarzą)
      Ja: Wiem! Ręka!

      Cała sala w śmiech. Chodziło o błonę międzypalczastą... :)

      Na "WYJściówce" padło to samo pytanie. Napisałem: struna grzbietowa, błona
      międzypalczasta i...(uwaga) - OGON! Obserwuję jak sprawdzają dwie asystentki
      prace, widzę po piśmie że moja poszła na warsztat i nagle słyszę:
      "Buahahaha...patrz Anka co on tu napisał! Ogon!" - na co obie asystentki walnęły
      gromkim śmiechem. Teraz cała moja grupa mi to przypomina na imprezach :)

      Biochemia:

      Dr Gawlik: Niech mi pan opowie o metodzie Lowry'ego.
      Ja: No...jest taka.
      Dr G: Niech się pan pouczy, dzisiaj tylko 3,5... :))))


      Dr G: Niech mi pan narysuje krzywą doustnego obciążenia żelazem.

      Ja rysuję, rysuję, poopisywałem osie na wykresie według mojego uznania, nagle
      słyszę: "O, właśnie pan uśmiercił swojego pacjenta... Pan się nauczy na za
      tydzień." :)


      Mam koleżankę i kolegę w grupie, o których można pogadać na wszystkie tematy.
      Kumpel lubi bardzo sprośne tematy, podobne jak koleżanka. Pewnego dnia podczas
      oglądania szkiełek na ćwiczeniach z histo, koleżanka do mnie:
      "Ej, nudzi mi się..."
      Ja: "To co, to może teraz mały numerek w trójkąciku - ja, ty i Rafał?"

      Kumpela się zrobiła cała czerwona, ja się odwracam a nade mną stoi asystent z
      wywalonymi gałami... :D
    • medyk-z-lublina Re: wpadki 17.06.07, 22:28
      Anatomia:
      Gościówa: Co ja bym dała żeby zaliczyć tą anatomię!
      Asysstent za jej plecami: Nie co tylko ile razy...

      Kolegla patrzy błędnymi oczami w przestrzeń i na zwłokach gmera palcami między
      penisem a moszną
      Grupa pyta co ty robisz, a on na to: Szukam ciała gąbczastego...

      Biochemia: Surfaktant to jest to płynne czy ten osadzik?

      Biofizyka:
      -panie doktorze ja nie wiem jakl wykonać to ćwiczenie
      -ma pan to napisane w skrypcie
      -ale ten skrypt jest tak beznadziejnie napisany, ten kto go pisal chyba w ogóle
      nie miał pojęcia o biofizyce
      -ja go pisałem proszę pana (i wejściówek nie było wyżej jak 2 )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka