Prawo....?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 14:32
W pazdzierniku zaczynam studia pranicze w trybie dziennym na UJ
Dopiero teraz zaczynam się zastanawiac czy to studia dla mnie.
Wiem,wiem troche pózno ale składając tam papiery raczej nie
wierzyłam że sie dostane....wydawało mi się że to graniczy z
cudem,że ida tam naprawde najlepsi i nie mam szans...
Jednak moja mama się uparła i zlożyłam..
Przeżyłam szook gdy dowiedziałam się że jednak zostałam przyjeta....
Powiem wprost NIGDY SIE DUŻO NIE UCZYŁAM....Nauczyciele mówili mi
że jestem zdolna ale leniwa i nie wierze w siebie....
Do matury nie przygotowywałam się wcale......Może z wyjątkiem
historii...
Ale ogólnie nie jestem przyzwyczajona do nauki....
Raczej upatrzyłam sobie miejsce w jednej z prywatnych uczelni...tak
by się nie napracować...mimo to moja mama postanowiła inaczej i tak
cudem jestem na tym prawie...
Jak myślicie czy to ma w ogóle sens, czy dam sobie rade czy tu
zdolności nie wystarczą a trzeba się poporostu bardzo dużo uczyć?
    • Gość: Magdalena Re: Prawo....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 14:43
      jeszcze takie pytanie do studentów prawa...
      W którym momencie nastepuje skreslenie z listy studentów...?
      Jeżeli mam sesje i nie zalicze jakiegoś egzaminu....potem mam sesje
      poprawkową i również mmi się nie uda......to już mi mówią "pa pa"...
      Ile można mieć podeiść..?
      (heh...zrozumcie mysle już przyszłościowo..:-))
      W sumie to fajnie byloby kończyć to prawo....(co chwile kierują mną
      inne uczucia....)ale dociera do mnie(powoli)że to są chyba studia
      którymi się żyje..to pieć lat cieżkiej pracy...nie studiowanie dla
      samego studiowania....( a taki miałam zamiar kończąc szkołe
      średnią) nie wiem czy podołam...Nie jestem przyzwyczajona do nocy
      spedzonych nad książkami...
      Jeslem pełna obaw......i wewnetrznie rozdarta...a jacy są ludzie na
      takich studiach?zawsze obracałam się w towarzystwie
      typowych "luzaków"tam chyba takich nie spotkam....Zle się czuje
      wśród zbyt poważnych ludzi......
      to będzie całkowita zmiana mojego zycia...
      • Gość: Magdalena Re: Prawo....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 14:47
        acha i czy powinam zmienić styl...?
        Na codzień ubieram się sportowo(bluzy,sportowe kurtki itp..)
        Nie będe się tam zle czuła....w takim stroju.....?Czy dziewczyny tam
        raczej chodza z zakietach badz garsonkach?
        Bałagam!!!niech ktoś rozwieje moje wątpliwości
        • Gość: Myka Re: Prawo....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 15:40
          Fajny blog;). Malo kolorowy, ale spoko;)
        • Gość: M. Re: Prawo....? IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.09.07, 15:42
          podejrzewam, że prawo Cię zwyczajnie zanudzi na śmierć... to nie jest kierunek
          dla osób, które znalazły się tam nie tylko przez przypadek, a wręcz wbrew sobie...

          stylu zmieniać nie musisz, na prawie, jak wszędzie, jest mozaika osobowości.
          Sama chodzę raczej na sportowo ubrana. I na pewno nie ma samych sztywniaków:D (w
          tym miejscu pozdrawiam moich ulubionych przyszłych prawników:D:D:D)

          a co do nauki... cóż... drugi trzeci rok, cywilne, karne, zobowiązania, pózniej
          postępowania, podręczniki po 1000 stron... minimum 3 tygodnie rycia do każdego
          egzaminu, po jakieś 10godz dziennie... Prawo zawsze było moim marzeniem, spore
          pokłady mobilizacji we mnie siedzą, a i tak momentami wymiękam, mam ochotę
          rzucić wszystko w cholerę i po prostu nie robić NIC.
          • Gość: yyyyy Re: Prawo....? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.07, 18:51
            Do M
            Wnioskujeże studiujesz prawo w łodzi(po twoim ip)
            Ja skończyłam ekonoomie na UJ ale nietak dawano przeprowadziłam się
            do łodzi i pracujac chce studiować prawo w trybie zaocznym(na UŁ)
            Czy na zaocznym prawie też jest tak ciężko?
            • Gość: M. Re: Prawo....? IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.09.07, 19:06
              nie wiem jak jest, dopiero od tego roku rusza pierwszy rocznik:D wg mnie zaoczne
              studia ogólnie są ciężkie, bo wymagają dużo samodzielnej pracy. A biorąc pod
              uwagę ilość materiału na prawie... no cóż, tej pracy jest potrzebne jeszcze
              więcej... Ale, dla chcącego nic trudnego;)
        • Gość: relaksik Re: Prawo....? IP: *.171.43.4.crowley.pl 22.09.07, 15:44
          Oj dziewczyno!!!!

          jeśli jesteś luzak bądz dalej ;D te studia są fajne (jak kazde)
          jesli ma się do nich zdrowe podejscie! Owszem jest kupa lasek i
          facetów w garniakach i garsonkach który sraja wyżej niż mają. Ale są
          też normalne osoby. Stylu nie zmieniaj bo moim zdaniem jest to
          oznaka słabośći i poddanie się ogólnie panującym normom:/ a to
          przecież niewygodne!
          Spróbuj! :D są tacy co nawet nie zauwazyli kiedy prawo
          skończyli.Pozatym na studiach najważniejsza jest umiejętność
          kombinowania i duuużo szczęścia:)). Ja sama zawsze byłam średnim
          uczniem w liceum i częsciej wagarowałam niż chodziłam do szkoły. Też
          dostałam się na prawo ku mojemu zdziwieniu a potem wzielam jeszcze
          filologie:).Wszystko da się pogodzić i nie wierz ludziom co gadają
          głupoty w stylu,że jest ciężko i się nie da.. ! wszystko się da!A
          zdolni i leniwi są najlepsi :D.

          Co do skreślenia z listy nie wiem jak gdzie indziej ale na UJ jest
          teraz rozliczenie roczne ( wg regulaminu).Wszytko zalezy od
          prowadzącego .. u jednego jest termin 0 potem 1 a potem wrzesien i
          ewentualnie komis/warunek, u innych zdaje się do skutku. pozdrawiam
          Nie lękajcie się :D.
        • yoka85 Re: Prawo....? 22.09.07, 19:06
          Aha jeżeli chodzi o ludzi to na mojej uczelni wszyscy są jak
          najbardziej normalni. Rzadko mozna spotkać typowego kujona.Bez obaw
          nie wierz stereotypom- prawo studiują zwyczajni fajni młodzi ludzie.
          Powodzenia!
    • yoka85 Re: Prawo....? 22.09.07, 19:01
      Cześć ja też studiuję prawo jestem na trzecim roku z tą różnicą że
      na państwowej uczelni. Na początku też się zastanawiałamczy to dobra
      decyzja ale z czasem utwierdzam się w przekonaniu że to niezły
      kierunek. Ten kierunek to głównie pamięciówa. Historia się przydaje
      na pierwszym roku.Trzeba poświęcić trochę czasu na naukę to fakt.
      Ogółnie nie jest tak strasznie.
Pełna wersja