Gość: fiuta
IP: *.rtk.net.pl
20.07.03, 20:59
czytam watek "przekręty na psychologii na UG". niby w
pale sie nie mieści, ale w naszej ojczyźnie zmiesci się
niejedno. równiez nieprzejrzystość - celowa?! -
kryteriów przyjmowania na studia wyższe. niby uczelnie
są autonomiczne - ale czy aby ta autonomia może tez
dotyczyć uczciwej gry z kandydatami? jest to autonomia
"od prawa".
na niektórych uczelniach, reguły mogą byc jasne,
zrozumiałe (z mego nieosobistego doświadczenia: b.
fajnie na prawie UW - kandydaci "ocierający się" o
przyjęcie, ale poniżej limitu - mogli w tym roku
sprawdzić osobiście test, miały miejsce poprawy wyników
- doświadczył tego mój znajomy.
z drugiej strony: architektura na Polubudziw w
krakówku: znajoma zdaje rysunek, komentarze
obserwujących komisjantów b. przychylne, dziewczyna
obserwując cudze prace ma poczucie, że istotnie sie
wyróżnia (trzy lata lekcji u jednej docentki z tejże
architektury) - po czym nie znajduje się na liście
przyjętych. zdaje więc jeszcze do wrocławia: kryteria
jasne, zostaje przyjęta. po roku przenosi sie do
krakówka - w trzy lata zbiera regularnie stypendia za
średnią i obserwuje, jak niektórzy zamawiają prace u
murzynów - ale dostali się do krakówka za pierwszym razem.
NIE SĄDZICIE, ŻE PRAWO JEST TAK OBŁĘDNIE NIESZCZELNE W
TEJ KWESTII, IŻ MOŻLIWE SĄ NIEPRAWDOPODOBNE PRZEKRĘTY,
OBRACAJĄCE W NIWECZ WYSIŁEK WIELU MŁODYCH LUDZI?!?!