Gość: desperatka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.03.08, 19:50
Matura zbliża się wielkimi krokami, a ja nadal w kropce. Wygląda na to, że jestem kolejną osobą z cyklu tych, które nie bardzo wiedzą co chcą ze sobą zrobić, a dokładniej jaki kierunek studiów wybrać. Moją pasją są języki, chętnie się ich uczę i łatwo mi przychodzą. Myślałam o filologii angielskiej lub romańskiej, bo fascynują oba te kraje, także ich historia czy kultura. Tylko co potem? Nauczycielką nie chciałabym być za żadne skarby. Zastanawiam się też ewentualnie nad prawem, ale obranie kierunku tylko dla prestiżu i kasy, nie posiadając do tego żadnej pasji, wydaje się być dość głupim pomysłem. Interesowałyby mnie też takie kierunki jak turystyka, historia sztuki czy kulturoznawstwo, ale później perspektywy chyba też niezaciekawe.
Mam nadzieję, że nie wychodzę na straszną materialistkę czy karierowiczkę w tym poście, ale chyba jak każdy, po studiach chciałabym mieć przyzwoitą pracę, a nie ledwo wiązać koniec z końcem dodatkowo użerając się z nieznośną dzieciarnią w przypadku zostania nauczycielką (trochę wyolbrzymiam, wiem).
Co byście zrobili na moim miejscu? Dzięki za wszelkie odpowiedzi ;)