Dodaj do ulubionych

Egzamin na technika farmacji

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 19:28
Czy zdaje ktoś z was w tym roku egzamin na technika farmacji, jak
wam idzie powtarzanie?
Stawiam że będą mieszanki a wy?
Pozdrawiam wszystkich przyszlych farmaceutów:)
Obserwuj wątek
        • pani_am Re: Egzamin na technika farmacji 18.05.08, 10:20
          a szukalas? moze jest.

          rozrozniaj technika farmacji i farmaceute - to jest wielka roznica!
          przez takich jak Ty ludzie pozniej mysla ze to jedno i to samo i
          degraduja zawod farmaceuty do "tej mlodej w aptece co nic nie wie i
          nic nie umie"
            • pani_am Re: Egzamin na technika farmacji 18.05.08, 11:35
              ok, wyjatki sie zdarzaja (wynikajace pewnie z doswiadczenia) ale
              jednak 2letnie technikum policealne nie umywa sie do 5,5letnich
              studiow na akademii medycznej

              osobiscie uwazam ze farmaceuci w aptece nie wykorzystuja nawet 1%
              swojej wiedzy i dziwie sie,ze chca w aptekach pracowac, caly
              przemysl farmaceutyczny, kosmetyczny, chemiczny, spozywczy czeka na
              wykalifikowanych farmaceutow,ale to tak tylko na marginesie;)
              • Gość: Szikima88 Re: Egzamin na technika farmacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.08, 16:07
                no racja, tez przyznaje ze farmaceuta to czlowiek ktory nie potrafi
                wykorzystac swej wiedzy w formie umiejetnosci, do praktycznych
                rzeczy. Za to technik farmacji przez te 2 lata byl przygotowywany
                glownie do praktyki apteczne i to sie mu najbardziej przyda. Jaki z
                teog wniosek: Lepiej zostac dobrym technikiem niz marnym magistrem(
                nie mowie tu o zarobkach oczywiscie, ale o dobrze pacjentwo):P
                • pani_am Re: Egzamin na technika farmacji 18.05.08, 17:03
                  no to zostan technikiem skoro lepiej, ale moze najpierw naucz sie
                  czytac ze zrozumieniem,to nawet technikom sie przydaje czasem. ja
                  napisalam ze farmaceuta wykorzystuje tylko 1% swojej wiedzy w
                  aptece, jego wiedza ma znacznie szerszy zakres, a technik nadaje sie
                  tylko i wylacznie do apteki, wiec prosze bardzo, zostan technikiem

                  nawet dobry technik nie moze sie rownac z marnym magistrem, a co do
                  dobra pacjentow to zapytaj kogokolwiek - kazdy pacjent wolalby miec
                  do czynienia z magistrem
                  • Gość: filip DO PANI_AM IP: *.ksi-system.net 11.06.08, 00:21
                    nie moge czytać już tych bredni twoich. blabla szerszy zakres wiedzy blabla typowe pieprzenie ludzi mających pojęcie o czym mówią z 3ciej ręki. W większości przypadków pracy na recepturze magister uczy się od technika dopiero, po studiach magister do pracy w aptece przygotowanie ma MIZERNE. I tak, pacjenci z twoim pojęciem na pewno chcą mieć do czynienia z magistrem. W aptece. Zwłaszcza, że na 5 lat studiów do praktycznego zawodu aptekarza materiału jest może rok.

                    Ludzie, przestańcie się mądrzyć w materii o której nie macie ŻADNEGO pojęcia. ignorantko pani_am
                      • Gość: gunia Re: DO PANI_AM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 20:49
                        Do pani_am

                        trafiłam na to forum przez przypadek. Nie ukrywam ze jestem
                        rozżalona, jak i głęboko rozczarowana Pani postawą. Zawsze uważałam,
                        że farmaceuta (nie mówię tu o sobie wg Pani wypowiedzi) jest
                        kompetentny, ale również miły, wrażliwy na krzywdę innych oraz, że
                        nie klasyfikuje ludzi wedle wykształcenia. Zawsze uważałam, że
                        najważniejsze dla farmaceuty jest dobro i uśmiech na twarzy
                        pacjentów, którym udało się doradzić, pomóc. Bynajmniej takie
                        wrażenia i odczucia wyniosłam z mojego domku, patrząc na pracę mojej
                        Mamy farmaceutki czy Siostry- również farmaceutki. Zawsze uważałam,
                        że magister farmacji nie dość, iż swoim postępowaniem nie tylko
                        pokazuje swoją szeroką wiedzę zdobytą w trakcie studiów, ale i
                        praktyki w zawodzie (która nieraz okazuje się dużo szersza i
                        ważniejsza od tej wyuczonej), ale również pokazuje swoją wysoką
                        kulturę osobistą. Jestem rozczarowana Pani postami na tym forum,
                        bowiem na ich podstawie można wywnioskować, że nie ma pani pojęcia
                        na temat nauk farmaceutycznych. Nie wiem też dlaczego wypowiada się
                        Pani na temat wiedzy techników farmacji, bowiem nie ukończyła pani
                        tego "gó..anego studium policealnego" (aha.. przyjmują jednak do
                        tych szkół osoby posiadające zdaną maturę). To od razu w woli
                        sprostowania powiem Pani, że technik farmacji uczy się do kolokwium
                        z zajęć Technologii Postaci Leku, Farmakologii, Farmakognozji,
                        Chemii leków, z podręczników akademickich. Zakres wiadomości jest
                        identyczny. Wiem co mówię, bowiem moja Siostra w tym roku kończy
                        studia farmaceutyczne (co więcej powiem, iż kończy Uniwersytet
                        Medyczny a nie Akademię..piszę to bo skoro tak pani zalezy na
                        poziomie wykształcenia to chyba rangą wyżej plasuje się
                        Uniwersytet?) i zgodzę się z tym, że na studiach jest ogrom nauki.
                        Dlaczego bronię techników farmacji? Bo sama nim będę..kończę studium
                        farmaceutyczne. Wybrałam je sama świadomie, bowiem nie wiedziałam,
                        co chcę w życiu robić..a do końca nigdy nie byłam przekonana do
                        zawodu aptekarza. Teraz je kończę to „gó..ane studium”, jutro zdaję
                        egzamin praktyczny, który być może uczyni mnie wg Pani wypowiedzi
                        nie farmaceutą, lecz tylko technikiem farmacji. Powiem Pani, że
                        bardzo cieszę się, że je kończę, bo teraz wiem patrząc na Panią
                        jakim byłabym magistrem farmacji. Po ukończeniu renomowanego liceum
                        z systemem amerykańskim, którego większość absolwentów jest
                        prawnikami czy lekarzami, ja nie poszłam na studia, a do szkoły
                        policealnej. Byłam tak samo zadufana w sobie jak Pani. Jednak dzięki
                        rodzinie- magistrom farmacji, którzy podsunęli mi pomysł na
                        ukończenie tego właśnie kierunku, nabrałam pokory i przestałam
                        patrzeć tylko na wykształcenie innych ludzi. Co więcej powiem Pani,
                        że teraz ja- technik farmacji idę na studia farmaceutyczne. Więc jak
                        widać i taki technik farmacji może zostać magistrem farmacji, czyli
                        wg Pani prawdziwym farmaceutą. Po tej szkole jeszcze bardziej
                        przekonałam się do tego zawodu, ponieważ do tej pory mogłam tylko
                        przyglądać się pracy Mamy mojej czy Siostry, czy oczywiście innych
                        farmaceutów w aptece. Jednakże samemu wykonywanie zajęć i prac
                        farmaceuty wymaga dużej koncentracji i umiejętności kontaktu z
                        pacjentem. Same studia nie wystarczą. Co prawda może Pani nie mieć
                        bezpośredniego kontaktu z pacjentem kiedy nie wybierze Pani
                        specjalizacji aptecznej..tylko przemysłową..czy też inne
                        możliwe..ale nigdy nie wiadomo co Pani życie przyniesie..bo być może
                        trzeba będzie nabrać większej pokory do ludzi i świata, i przyjdzie
                        Pani kiedyś pracować z technikami farmaceutycznymi. Zawsze też
                        myślałam, bynajmniej ja tym się kieruję, że ten zawód wybiera się
                        właśnie ze względu na pacjentów, aby im służyć pomocą. Żałuję, że
                        ludzie nie mający pojęcia o naukach farmaceutycznych studiują na
                        takim kierunku. I co z tego, że Pani będzie magistrem..obecnie w
                        Polsce jest bardzo dużo..a nawet nadmiar magistrów. O tyle dobrze,
                        że rynek farmaceutyczny prężnie się rozwija, bo jest zapotrzebowanie
                        na farmaceutów- mam tu na myśli magistrów jaki i techników farmacji.
                        Dziwi mnie nawet Pani podejście do posiadania mgr przed imieniem i
                        nazwiskiem, bowiem to tak naprawde nic nie daje. Rozumiem, jakby
                        Pani była doktorem nauk farmaceutycznych, ale Pani nawet jeszcze nie
                        jest magistrem(!), a wypowiada się Pani na temat pracy w aptece i
                        innych sprawach, co najmniej tak, jakby Pani była już mgr z dużym
                        doświadczeniem. A niestety te posty obnażają Pani wielką niewiedzę i
                        ignorancję do zawodu. Jestem rozczarowana i rozżalona Pani postawą,
                        zastanawiam się tylko skąd u Pani tyle sarkazmu. Nie chcę się z
                        Panią kłócić, bowiem to jest bezcelowe. Wiem, że Pani lubi ostrą
                        wymianę zdań co przeczytałam wyżej, ale życzyłabym Pani zmiany
                        podejścia do ludzi..i nie chodzi mi tutaj już o techników farmacji
                        (którzy niejednokrotnie więcej robią w aptece i w wielu przypadkach
                        sami zostają w aptece bez mgr na zmianie) ale też o innych ludzi, bo
                        kiedyś po skończeniu studiów być może przyjdzie pani pracować w
                        zespole z różnymi ludźmi..a każdy z nas ceni sobie dobrą i przyjazna
                        atmosferę w miejscu wykonywanej pracy.

                        Z pozdrowieniami dla Pani- niekompletnego magistra, Pani-
                        niekompletny technik farmaceutyczny, przyszły magister farmacji. :]
                      • Gość: Gość Re: DO PANI_AM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.08, 23:10
                        Szczerze mówiąc uwazasz ze jestes taka madra i ze tyle potrafisz ale
                        przeciesz jeszcze studiow nie skonczylas i wcale nie znaczy ze ja
                        skonczysz:/...jak skonczysz juz te studia to wtedy mozesz sobie
                        gadac ale najpierw to SKONCZ!!!!!...nie cierpie ludzi co zachowuja
                        sie jakby wszytskie rozumy pozjadali, a tak naprawde gó..
                        wiedzą...gdybys byla taka inteligentna to nie skreslala bys nas
                        technikow tylko zainteresowala sie co robimy i czym rozni sie nasza
                        nauka od twojej/ No coz wyglada na to ze te studia to dla Ciebie "za
                        wysokie progi"
                      • Gość: filip Re: DO PANI_AM IP: *.ksi-system.net 11.06.08, 22:05
                        po pierwsze - nie ukończyłem niczego związanego z farmacją.
                        po drugie - to jest właśnie bolączka takich jak ty, że jesteście "najlepsi", wszyscy inni to idioci. siedź sobie na tej swojej uczelni chłonąc wiedzę, ja wiem z praktyki, że ledwo przyjdziesz do pracy do apteki, technicy będą uczyć cię pracy na recepturze. pani zadufana. Tak się składa, że mam do czynienia na co dzień z "ludźmi z aptek" i uwierz - swoją teoretyczną wiedzę możesz sobie wsadzić. Czuj się lepsza, nie bronię ci. ale niech cie życie nie kopnie w dupe, jak sie okaże jak żałosna naprawdę jesteś. aha, idioto to sobie do mamy możesz mówić.
                      • Gość: filip Re: DO PANI_AM IP: *.ksi-system.net 11.06.08, 22:11
                        > hahaha z reszta uwazasz, ze ktos po 5letnich studiach na akademii
                        > medycznej ma mizerna wiedze

                        nigdzie nie napisałem, że wasza wiedza jest mizerna. jest przeogromna, wprost jesteście obładowani rzeczami, które się nigdy do niczego w pracy nie przydadzą. Więc oszczędź sobie obrażania innych - takie są fakty. Pod względem praktyki to masz dużo do nauczenia się, od techników właśnie. ale co ja ci będę tłumczył - jesteś taka wspaniała i wszystkowiedząca, że na pewno wiesz lepiej. Krew mnie zalewa jak widzę w swojej aptece takie mądrzalskie kretynki traktujące wszystkich z góry, bo się tyle więcej uczyły. A technicy robią swoje, zarabiają mniej, a takie kwoki jak ty później po godzinie robienia maści z farmakopeą w ręku dają za wygraną, połykają dumę i pytają co mają robić?

                        nie ma ludzi gorszych od ciebie. mówiąc o gorszych dajesz świadectwo o samej sobie.
                        • Gość: pani_am Re: DO PANI_AM IP: *.icpnet.pl 12.06.08, 09:24
                          Na szczescie nigdy sie nie spotkamy bo nie mam zamiaru pracowac w
                          aptece, ale nie mow mi, ze nie mam wiedzy i praktyki dotyczacej
                          receptury - cwiczen na studiach jest pelno, jesli nie masz o tym
                          pojecia jak sam mowisz to sie nie wypowiadaj. Jesli technicy sa tacy
                          wspaniali i madrzy to ciekawe dlaczego nie moga nawet przez 5 minut
                          zostac sami w aptece? Koncze te dyskusje, nie mam zamiaru sie z Toba
                          klocic, dla mnie nie jestes w ogole osoba komptenentna w tej materii.
                          • Gość: filip Re: DO PANI_AM IP: *.ksi-system.net 12.06.08, 18:21
                            nie muszę kończyć farmacji, żeby po prostu widzieć jak jest. uwierz, kompetencje, żeby się wypowiadać, mam aż nazbyt wielkie. To takie pieprzenie, że mgr budownictwa umie wszystko na budowie zrobić lepiej od murarzy, tynkarzy itp. Pozdrawiam, może wybierz jeszcze dodatkowo jakieś studia humanistyczne. Bo o dyskusji to tylko słyszałaś, a na pewno pomoże ci to w przypadku twojego łba z żelbetonu.
                            • Gość: zalamana sporem Re: DO PANI_AM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 00:10
                              Jest mi bardzo przykro z powodu rywalizacji pomiędzy Magistrami farmacji a
                              Technikami Farmacji. Te dwa zawody maja sie wspólnie uzupełniać i uwierzcie
                              jestem po stażu. Nie chce nikogo obrażać ale nie jeden mgr. przychodząc na staż
                              do apteki wraz z Technikiem Farmacji ewidentnie mgr. Radzi se gorzej w
                              recepturze lub czasami wcale nie radzi taka prawda pytając i szukając i
                              przegrzebując ksiażki. Fakt przyznaje 5 lat zakuwania a 2 lata robią wrażenie
                              mgr. przed nazwiskiem to nie wszystko a niektórzy właśnie tak sie zachowują. Mgr
                              to odpowiedzialność większa od Technika a praktyka Technik wykonuje tak samo all
                              co Mgr oprócz wydawania leków na rp. różową bo psychotropy wydawać możemy
                              podbijajc sie wlasną piecztka nie mgr.a jezeli ktos z przyszlych magistrów nie
                              wierzy to niech mi poszuka przepisu gdzie jest wyraźnie napisane ze technik nie
                              moze wydawać psychotropów. I tak zapomnialbym Mgr. musi opiekować sie stażystami
                              a Technik robi to w mniejszym stopniu. Wszyscy studenci farmacji pewno uważają
                              Techników za gorszych -samemu niech se odpowiedza w dlaczego ??? bo co mgr kuje
                              5 lat kiedy technik w tym ukonczy szkole zrobi dyplom i w tym czasie moze odbyc
                              staż i normalnie pracować.Może ktoś nie może studiować bo sytuacja mu na to nie
                              pozwoliła lub może nie chce brać za duzo obowiazków i chce byc technikiem.
                              Ludzie zacznijcie sie szanować zawód Technika nie zginie i będzie istnieć i czy
                              mgr sie z tym pogodzą czy nie to - PROSZę POKAżCIE SIE JAKO MAGISTROWIE Z TEJ
                              LEPSZEJ STRONY Z KLASą A NIE Z KłóTNIAMI I WYPOMINANIEM --
                          • Gość: iza........ Re: DO PANI_AM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 10:45
                            ma pani wybujałą wyobraźnie bo w szkole tez wykładają lepsi od pani i mówią że
                            na piątym roku pisze się prace macie matme i tym podobne przedmioty nie
                            potrzebne do pracy w aptece i po co ta nauka jak się nie przydaje a tak poza tym
                            nie chciała bym być obsługiwana przez panią bo pani ma kompleksy zachowuje się
                            pani jak by miała tytuł doktora ale do tego tytułu trzeba być inteligentnym a
                            pani swymi wypowiedziami nie grzeszy..... i zakładam że pani też jest takim
                            magistrem co proszków nie umie wykonać a szczyci sie obcymi tytułami
                            • Gość: ziomal Re: DO PANI_AM IP: 87.205.123.* 16.04.10, 08:44
                              matma - krolowa nauk, uczy logicznego myslenia tyle w temacie. nauka
                              jak to mowisz niepotrzebnych rzeczy ma jedna zalete - poszerza
                              horyzonty i oddziela plewy od ziarna. wlasnie tym sie rozni mgr od
                              technika - szerokoscia horyzontow. ja widzialem w swojej karierze
                              juz kilkunastu technikow farmacji i 80% nadawala sie najwyzej do
                              handlu w warzywniaku, a nie w aptece. zreszta jak sie pracuje za
                              pierwszym stolem to widac, ze pacjent zwraca baczna uwage na
                              identyfikator.
                          • Gość: Basia:) Re: DO PANI_AM IP: *.chello.pl 19.01.10, 16:49
                            Oh ty idiotko:), ale ja lubie czytac takie przezarte sarkazmem i glupota
                            ludzka posty:).Pani "am":D, co do cwiczen na studiach, powiedzmy sobie szczerze
                            jak to wyglada: wykladowca opowiada jak sie robi dany lek, a nastepnie pokazuje
                            sposob wykonania:) a dlaczego? bo szkoly wyzsze nie maja pieniazkow na tylu
                            "INTELIGENTOW:D". A w studim sa mniejsze grupki osob, wiecej odczynnikow i
                            wykladowcy niejednokrotnie opowiadaja co to oni na studiach robili.:)Da pani
                            wiare????? MAGISTRY sie smieja ze robia mniej od technikow na studiach!!!
                            niemozliwe prawda?:D z pani kretynizmem napewno, zadufana, zenujaca krowo:).
                            Dajesz obraz Polakow, dokladnie taki za jakich uwazaja nasobcokrajowcy- chamy,
                            prostaki, gnoje, skurw*ele, swinie, idioci, no i oczywiscie zadufani w sobie
                            debile:). Potwierdzasz mnie w tym przekonaniu glupiutka kretynko:).
                            • Gość: ///////////////// Re: DO PANI_AM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 18:47
                              Jak czytam tego typu teksty, to słabo mi się robi. Ja od września zaczynam
                              szkołę na technika farmacji (głownie dlatego, że zrobiłam liceum, ale nie
                              podeszłam do matury, a interesuję się kierunkami typowo medycznymi) i może
                              dlatego nie powinnam bronić magistrów farmacji. Ale jednak tego typu wyzywanie
                              kogoś jest poniżej oczekiwań. Takie ,,gadanie" jest na poziomie dziecka z
                              przedszkola. I przestrzegam przed takimi wyzwiskami, bo można za to mieć sprawę
                              w sądzie, ale to nie najważniejsze. Taka ,,Basia:)" jeździ, że ta studentka to
                              idiotka, krowa itp., a uważa się za bardziej kulturalną. A takie teksty to
                              totalna porażka. Jakbyś miała chociaż odrobinę kultury, to nie pisałabyś takich
                              wyzwisk, tylko odzywałabyś się grzeczniej. Pewnie myślicie, że jak większość
                              jeździ po dziewczynie to jest ok. Zastanówcie się 2 razy zanim coś
                              powiecie/napiszecie.

                              Powiem tak-sama często chodzę do apteki i przeszłam przez wielu techników
                              farmacji i magistrów farmacji. I wszędzie znajdzie się idiotów, którzy nie znają
                              się na swojej profesji i wołają koleżankę/kolegę do pomocy, bo wielu rzeczy nie
                              wiedzą. Zdarza się, że magister farmacji czegoś nie umie, ale także wielu
                              techników farmacji to głąby. Wiele tutaj zależy od osoby, od tego czy się stara
                              itp. Mam też koleżankę na studiach farmaceutycznych, znam też kilku wykładowców
                              z Akademii Medycznej i wiem, że na studiach ludzie nie tylko słuchają o
                              wyrabianiu leków, ale także sami wyrabiają leki na zajęciach w trakcie studiów,
                              a Akademia Medyczna na kasę nie narzeka, bo mają studentów np. z prywatnej
                              medycyny itp. i od każdego studenta mają 30 tysięcy zł za rok, więc kasa jest. I
                              słyszałam od wykładowców z AM, którzy dorabiają ucząc w 2letnim studium
                              farmaceutycznym, że taka szkoła na technika farmacji to dno, bo po tej szkole
                              będę umiała tyle samo co w 3 klasie LO i magister farmacji będzie mnie
                              ,,douczał" co i jak i ja raczej będę kasjerką, bo na lekach w ogóle nie będę się
                              znała i żeby sobie lepiej odpuścić szkołę na technika farmacji, bo to strata
                              czasu, że to właśnie w tym studium na technika wykładowcy tylko mówią o tym jak
                              się wyrabia jakiś lek, a jest zero praktyki, a studenci na AM mają więcej
                              praktycznych zajęć, że w tej szkole na technika nic się nie nauczę, a stracę 2
                              lata i jak nie chciało mi się robić matury i studiów, to lepiej żebym poszła do
                              sklepu, bo przynajmniej będę zarabiać. I szczerze mówiąc to wykładowcy ze
                              studium farmaceutycznego nabijają się ze swoich uczniów, że myślą, że czegoś się
                              nauczą, a g... będą umieć. Ale to zawsze lżejsza praca niż w sklepie spożywczym
                              i już się przygotowałam, że jako technik farmacji nic nie będę wiedziała
                    • Gość: klientka apteki Re: DO PANI_AM IP: 217.98.90.* 11.09.08, 14:22
                      Jako klientka apteki w pełni potwierdzam powyższą opinię! Miałam
                      koleżankę po farmacji, mgr. z oceną bdb, a o konkretnych lekach nie
                      miała pojęcia, nie znała nazw ani zastosowań, ale za to - jak na
                      większośći polskich uczelni - była wykształcona na
                      typowego "naukowca", znała skomplikowane wzory, reakcje i procesy
                      chemiczne i mnóstwo potwornie trudnych i nikomu z klientów aptek
                      niepotrzebnych rzeczy!!! a wybrała specjalizację farmacja apteczna!
                      więc wolę jako klientka apteki miec do czynienia z technikiem który
                      jest przygotowany typowo pod kątem leków i ich działania/zasosowania
                      a nie chemii i budowy cząsteczkowej i innych temu podobnych p....,
                      tytuł mgr nic w tym przyapadku mi-jako klientce apteki nie daje
                      (pracownikowi daje wiekszą pensję i jak widać z tych tekstów super
                      dumę i nic poza tym). I tak jest niestety w większości aptek.
                      • Gość: ed Re: DO PANI_AM IP: 87.205.123.* 16.04.10, 08:39
                        co za bzdura. ja aktualnie mam pod opieka technika farmacji po
                        ekgzaminie po warszawskiej sorbonie. Panienka nie odroznia slow
                        hipertoniczny od hipoalergiczny. nie rozroznia
                        antybiotykow/chemioterapeutykow od reszty lekow. baktrim dla niej
                        jest antybiotykiem a biseptol juz nie. nie ma parcia na to zeby
                        czytac ulotki, interesowac sie. jednak co trzeba jej oddac jest
                        najmundrzejsza. nie docieraja do niej nasze sugestie np. nie dawaj
                        ibupromu na bol zoladka itd. o przyczynach chorob nie ma pojecia bo
                        skad?! helicobacter pylori, choroba wirusowa i nadcisnienie to dla
                        niej jeden worek. czasem slucham jak ta adeptka obsluguje
                        pacjenta... ja dziekuje bardzo za takiego fachowego pracownika.
                        jednak faktem jest, ze technicy po tzw starej szkole, z egzaminami
                        wstepnymi itp, najlepiej jeszcze z okresu komuny sa dobrzy. jednak
                        to jest inny sort pracownika. zdaja sobie sprawe z ryzyka pomylki i
                        odpowiedzialnosci na nich spoczywajacej.
                  • Gość: mgr farmacji krk Re: Egzamin na technika farmacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 21:45
                    hmm co ty nie powiesz:)
                    wiec studia farmaceutyczne trwają 5,5 roku łacznie z pół rocznym stażem,a szkoła
                    kształcąca w zawodzie technik farmaceutyczny wprawdzie trwa dwa lata a drugie
                    dwa lata trwa staż!!!! więc helllooo !!
                    a po drugie wiedza to w aptece nie wzystko!!! liczy sie tez praktyka!!! i
                    podejście do pacjenta... mowi Ci to farmaceuta z 7 letnim stażem pracy
                  • Gość: Kaśka Re: Egzamin na technika farmacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 10:59
                    tak się składa, że my technicy uczymy się tylko 2 lata i po tych
                    dwóch latach dostajemy prace... ty kończąc studia masz 3,5 roku w
                    plecy i na dodatek czysz się dopiero na stażu który trwa pół
                    roku,nie ma juz miejsca dla magistrów a aptekach... ja odbywam teraz
                    staż i w każdej aptece jest tylko 1 magister i np 4 techników bo
                    technicy to tania siła robocza a robią wiecej niż wy ...bo więcej
                    ich nauczyli i taka jest prawda ... więc jak ty skończysz te swoje
                    studia ja będe już miała 3 lata praktyki w zawodzie a w dzisiejszych
                    czasach tylko to się teraz liczy... poza tym to można mieć magistra
                    np biologii więc pacjęt będzie miał do czynienia z magistrem ...
                  • Gość: gosc iwona Re: Egzamin na technika farmacji IP: *.183.180.164.dsl.dynamic.eranet.pl 06.04.11, 16:44
                    dla mnie pani am to kolejny dowod na to..ze magister zrobil 5 lat studii i usiadl na laurach i czeka na oklaski..rozumiem ze na studiach jest wieciej nauki ale nie mozna mowic tu o tym ze technik jest gorszy od mgr..roznia sie tym co w aptece robia..a pani widac wyzej sra niz dupe ma..wiec skoro jest tyle pracy to czemu sie pani meczy w marnej aptece ktora jest dla techikow...zycze wiecej rozumu i mniej pysznosci w sobie
                • Gość: ////////////////// Re: Egzamin na technika farmacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 20:01
                  Akurat w tym wypadku farmacja trwa 5,5 lat, bo 6miesięczny staż wlicza się do
                  czasu studiów-bez tego 6miesięcznego stażu nie skończy się studiów. Tak samo
                  jest np. z weterynarią-5 lat studiów ,,teoretycznych" z cwiczeniami, wakacyjnymi
                  praktykami itp., później pół roku praktyk na klinikach weterynaryjnych i dopiero
                  jak skończy się te praktyki, to ma się ukończone studia. Więc tutaj akurat
                  wszystko gra. A w 2letnim studium staż nie wliczają się do czasu nauki.
              • Gość: zencia Re: Egzamin na technika farmacji IP: 188.33.29.* 27.12.10, 18:05
                Do ciebie kretynko nie dociera fakt że to co ty studiujesz (wałkujesz) przez 5 i pół roku jak twierdzisz, TECHNIK musi umieć w DWA lata!! Bo tu trzeba się uczyć a nie studiować. Jak jesteś taka mądra proponuję iść i zrobić sobie tego technika okaże się czy to tak łatwo i czy po otrzymaniu dyplomu( egzamin jest państwowy tak jak matura tylko wiedzę musisz mieć na 75 % a nie na 30% -żeby zaliczyć!) nic nie będziesz umiała.
          • Gość: iza........ Re: Egzamin na technika farmacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.08, 10:25
            nie powiedziała bym że technik farmacji ma mniejszy zasób wiedzy może o liczbę
            tych przedmiotów których nie ma w technikum a są na studiach, ponieważ są różni
            ludzie i mają różne ograniczenia dotyczące wiedzy ja idąc do apteki w swoim
            mieście więcej informacji i porad uzyskam od pani technik niż od pani
            farmaceutki ze stażem pracy a w drugiej aptece w sąsiedniej miejscowości pan
            mgr nie wiedział w jak wykonać proszki więc niech pani nie wydziwia bo jest to
            śmieszne i zupełnie nie życiowe
          • Gość: PIGUŁA Re: Egzamin na technika farmacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 10:32
            Chyba sobie żartujesz!!! Technik farmacji nic nie wie??? Ja w aptece mam takich
            techników którym nie jedna pani magister może pozazdrościć wiedzy. Dlatego
            właśnie większość zadań w aptece wykonuje technik a magister szczyci się ze ma
            na plakietce napisane MAGISTER FARMACJI :) (oczywiście nie tyczy się to
            wszystkich) ale tak się składa że ja na korki z TPL-u jeździłam do technika bo
            magister nie był w szoku gdy zobaczył wyliczenia i te wszystkie zasady :)
            wybaczcie ale : FARMACEUTA-FARMACEUCIE NIE ZAWSZE JEST RÓWNY - TAKA PRAWDA :)
            WIĘC SIE NIE MĄDRUJ :D
          • Gość: PIGUŁA Re: Egzamin na technika farmacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 10:34
            Chyba sobie żartujesz!!! Technik farmacji nic nie wie??? Ja w aptece mam takich
            techników którym nie jedna pani magister może pozazdrościć wiedzy. Dlatego
            właśnie większość zadań w aptece wykonuje technik a magister szczyci się ze ma
            na plakietce napisane MAGISTER FARMACJI :) (oczywiście nie tyczy się to
            wszystkich) ale tak się składa że ja na korki z TPL-u jeździłam do technika bo
            magister BYŁ* w szoku gdy zobaczył wyliczenia i te wszystkie zasady :) wybaczcie
            ale : FARMACEUTA-FARMACEUCIE NIE ZAWSZE JEST RÓWNY - TAKA PRAWDA :) WIĘC SIĘ NIE
            MĄDRUJ :D
      • Gość: asiaczek85 Re: Egzamin na technika farmacji IP: *.bel.vectranet.pl 11.09.08, 13:50
        no wlasnie o co ci chodziz tym technikiem farmacji?jak sam/a zauwazylas/es to jest technik...a po studiach sie jest magistrem...widzisz moze ta roznice? wiec przesten sie czepiac jakby to bylo karalne albo zarazliwe..swoja droga to farmaceutki po studiach pod 60 maja niepokoleii w glowie od kucia pie...wiem bo mialam taka pracodowczynie ktora naprawde byla zryta jak ruskie kredki...a wracajac do technika to ie boj sie nikt ci nie odbierze tych 3 jakze fascynujacych literek przed imieniem...hahahahahah