Dodaj do ulubionych

szkoly prywatne

IP: *.walecznych.net 20.05.08, 18:48
czy na tych smiesznych 'uczelniach' mozna studiowac wszystkie kierunki dostepne na panstwowych? czy sa takie wydzialy ktorych nigdy nie prowadza ze wzgledu na koszty np biotechnologia chemia ? zastanawiam sie nad wyborem kierunku ktory jest wylacznie dostepny na panstwowych bo mowiac szczerze slabo mi sie robi gdy sobie pomysle ze po nauce w lo i 5 latach na uczelni bede miala to samo wyksztalcenie co osoba ktora 'studiowala' w wyzszej szkole tanca i pogody. zeby chociaz dostac sie na panstwowa trzeba zdac dobrze mature a na prywatnych biora jak leci byle placic na czas..
Obserwuj wątek
    • margueri3 Re: szkoly prywatne 20.05.08, 22:49
      >>>czy na tych smiesznych 'uczelniach'

      Powiadasz smieszne uczelnie???Dobre!Sa pseudo szkolki wyzsze,sa tez
      uczelnie prywatne,na wyzszym poziomie,niz nie jedna politechnika czy
      uniwerek.

      >>>na uczelni bede miala to samo wykszta
      > lcenie co osoba ktora 'studiowala' w wyzszej szkole tanca i
      pogody. zeby chocia
      > z dostac sie na panstwowa trzeba zdac dobrze mature a na
      prywatnych biora jak l
      > eci byle placic na czas..


      Nie chcialabys trafic na uczelnia,na ktorej jest wyzszy poziom,niz
      na panstwowych uczelniach.Tych tak zachwalanych.
      Wyobraz sobie,ze na priv nie biora kazdego,tez maja wymagania nie
      tylko na grubosc portfela,ale tez wymagaja wiedzy.


      Bronie szkol prywatnych,gdyz sama tam studiuje.Sa priv
      uczelnie,pseudo uczelnie sa tez na wysokim miedzynarodowym poziomie!
      Gdzie nie liczy sie tylko zasobnosc portfela,ale przede wszystkim to
      co masz w glowie.
    • Gość: :):) Wybrałam prywatną IP: *.zamosc.mm.pl 21.05.08, 09:11
      Szkołę prywatną stać na wykupienie sobie lepszej kadry profesorów,
      lekarzy czy innych specjalistów, takim profesorom czy lekarzom
      lepiej sie pracuje na prywatnych bo mają z tego lepsyz i wiekszy
      przychód więc są bardziej zadowoleni. Szkołę prywatną stać na
      zakupienie lepszych budnynków wyposażenie w nowoczesny sprzęt sal
      czy zakupienie innych nie zbędnych środków. Moja prywatna uczelnia
      ma własne uczelniane centrum rehabilitacji gdzie przyjmujemy
      pacjentów i kształcimy studentów od strony praktycznej także.
      Jestem zadowolona że wybrałam uczelnie prywatną i wiem że nie
      pożałuje tego, bo owidze jak absolwenci mojej uczelni są ustanieni
      zarobkowo i życiowo! Cieszę się że mam możliwość studiowania i
      opałcanie czesnego, na co nie każdy moze sobie pozwolić. Warto jest
      inwestować w swoją wiedzę, pod każdym względem.
      Serdecznie pozdrawiam
      • Gość: Hima Re: Wybrałam prywatną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 00:37
        Taaaak. Zapewne. Najpierw odwalają zajęcia na państwowych uczleniach
        (dla prestiżu), a potem biegną chałturzyć na prywatne(dla kasy).
        Zapewne poziom prywatnych szkół wyższych(?) szybuje ponad chmurami.
        Nie oszukujmy się. Albo raczej - nie oszukujcie się. Prywatne i
        państwowe uczelnie to nie to samo. Niestety te pierwsze są i dłuuugo
        jeszcze będą w tyle, choćby z powodu wymienonego na wstępie.
        Przynajmniej dopóty, dopóki ludzie będą traktować je jak szybką
        fabryczkę dyplomów, a wierzcie mi takich osób, które tam idą tylko
        po to, aby mieć jakikolwiek papier jest całkiem sporo. Porówniania
        do USA są bardzo nietrafione i mogą co najwyżej służyć poprawie
        nastroju osób, które z koniecznośći lub własnego wyboru(rzadziej) na
        uczelniach prywatnych studiują.
    • camel_3d Re: szkoly prywatne 22.05.08, 16:12
      to, ze cos jest darmowe i panstwoe nie znaczy zaraz, ze jest lepsze.

      mam doswiadczenie w obu przypadkach. Zarowno w szkole prywatnej, nalezacej do
      scislej czlowki i na UW. I powiem ci jedno..bez porownania.. O ile w prywatnej
      wykladowcy zawsze zjawiali si ena wyklady punktualnie, byli zawsze swietnie
      przygotowani, przynosili sterty materialow pomocniczych, w dziekanacie bylo mila
      obsuga i nie czul sie tam nikt jak piate kolo u wozu...to na UW bylo dokladnie
      odwrotnie, dziekanat to jakas koszmarna hostoria, zalatwienie czegokolwiek
      graniczylo czasem z cudem. Wykladowcy przychodzil czasme o 20-30 minut pozniej,
      wyklady byly tak nudne jak flaki z olejem. Poza kilkoma na prawde swietnymi
      osobami, te potrafily tak zainteresowac, ze nigdy si enie mailo dosc wykladu.
      Ale to nieliczne przypadki.
      Ilosc nauki na UW...uczylem sie najczesciej wylacznie przed sesja..i to tez 2-3
      dni przed egzaminem. W prytwnej pisalismy regularnie projekty zaliczeniowe,
      ktore dopuszczely cie do egzaminu na sesji lub nie.

      Wiec prosz enie pisze, ze prywatne szkoly totakie byle co... Zauwaz, ze np w USA
      czy Anglii za uczelnie placi sie taka kase, ze czasem ludzie kredyty na lata
      biora. Wiec nie koniecznie to co platne jest gorsze, a czasem wrecz przeciwnie
      placisz i wymagasz, wymagasz kultury, jakosci i przygotowania cie do egzaminu
      tak, zebys zdal.

      Jasne, wiele szkol prywatnych to takie rozdzielanie mgr. za kase..lub
      licjencjatow.. nie da sie ukryc..ale to samo mozne powiedziec o niektorych
      uczelniach panstwowych..
        • camel_3d Re: szkoly prywatne 22.05.08, 16:31
          Gość portalu: inz_mech napisał(a):

          > Wiec jesli UW jest takie nudne to po co tam studiujesz?

          nie studiuje, studiowalem... dla papierka....


          >Nie lepiej
          > wybrac ciekawa uczelnie prywatna? Po co sie meczyc.

          wlanie na UW sie kompletnie nie przemeczalem..ale chyba nie zrozumiales tego co
          napisalem...

          > Juz wiele razy mowilem-rozmawiajmy o uczelniach prywatnych w Polsce
          > a nie za granica.

          A co w nich jest gorszego?
          opisz moze... bo nie wiem co masz im do zarzucenia.
          mowmy o czolowce..
          • Gość: inz_mech Re: szkoly prywatne IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 22.05.08, 16:35
            Doskonale zrozumialem co napisales-przeczysz samemu sobie. Po co
            studiowales dla papierka jesli prywatna jest lepsza? Nie szkoda bylo
            czasu? Przeciez, zgodnie z twoim tokiem myslenia, papierek UW jest
            nic nie warty bo prywatne sa takie dobre.Wiec po co tam studiowac?
            Dlatego rozmawiajmy o Polsce, bo na zachodzie szkoly prywatne sa
            troche starsze i troche drozsze wiec porownanie jest nie na miejscu.
            I nie uzywaj obrazliwego tonu "intelektualisto"
            • camel_3d Re: szkoly prywatne 22.05.08, 16:40

              > Doskonale zrozumialem co napisales-przeczysz samemu sobie. Po co
              > studiowales dla papierka jesli prywatna jest lepsza?

              bo wiele osob ma takie wlasnie podejscie jak ty... proste..


              >Nie szkoda bylo
              > czasu? Przeciez, zgodnie z twoim tokiem myslenia, papierek UW jest
              > nic nie warty bo prywatne sa takie dobre.

              Wiesz, a skad ja moge wiedziec jaki buc bedzie siedzial na fotelu szefa lub przy
              rekrtutacji? To taka forma zabespieczenia sie przed takim tokiem myslenia, jak
              twoj.

              > I nie uzywaj obrazliwego tonu "intelektualisto"

              oj....biedulek..urazony sie poczules, czy cos?
              • Gość: inz_mech Re: szkoly prywatne IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 22.05.08, 16:51
                Nie jestes w stanie mnie urazic-nie pochlebiaj sobie.
                Uwiez mi ze moje "proste" podejscie jest czesto duzo lepsze
                niz "podejscie skomplikowane intelektualne". Nie widze nic zlego w
                prostym podejsciu.
                Widzisz, przeczysz sam sobie (ale tego nie widzisz)-jesli UW jest
                zabezpieczeniem to jednak jest lepsza uczelnia od prywatnej bo daje
                wieksze szanse na znalezienie pracy-czyz nie tak?
                Nie musze byc bucem zeby nie zatrudniac "dobrych" studentow po
                prywatnych szkolkach.
                • camel_3d Re: szkoly prywatne 22.05.08, 17:13
                  nie koniecznie..to bylo 10 lat temu.
                  Sporo moich znajomych obecnie nie zatrudnia osob po niektorych panswtowych
                  uczelniach. Wiec to dziala tez w druga strone.

                  poza tym nie zamierzalem cie urazic.

                  mozesz miec proste podejscie, to twoja sprawa..co nie zawsze znaczy ze to jedyna
                  i sluszna droga.



                  > Nie jestes w stanie mnie urazic-nie pochlebiaj sobie.
                  > Uwiez mi ze moje "proste" podejscie jest czesto duzo lepsze
                  > niz "podejscie skomplikowane intelektualne". Nie widze nic zlego w
                  > prostym podejsciu.
                  > Widzisz, przeczysz sam sobie (ale tego nie widzisz)-jesli UW jest
                  > zabezpieczeniem to jednak jest lepsza uczelnia od prywatnej bo daje
                  > wieksze szanse na znalezienie pracy-czyz nie tak?
                  > Nie musze byc bucem zeby nie zatrudniac "dobrych" studentow po
                  > prywatnych szkolkach.
                    • camel_3d Re: szkoly prywatne 22.05.08, 22:30

                      > panstwowych moglbym obrocic inaczej-moze boja sie ludzi o wyzszych
                      > kompetencjach? Albo maja kompleks?


                      albo si eokazalo, ze wcale tacy rewelacyjni po prostu nie sa... szkoly prywatne
                      stawiaja na praktyczne rozwiazywanie zadan, rozwoj umiejetnosci
                      interpersonalnych itd... panstwoe to klepanie wiedzy..ktora w pracy i tak nie
                      zawsze sie przydaje..
                      ale to zalerzy od kierunku. Nie przewiduje zeby moi znajomi bali sie
                      konkurencji..to wlasciciele firm..
                      • Gość: :/ A czy my uczymy sie dla papierka?? IP: *.zamosc.mm.pl 23.05.08, 10:09
                        Ludzie liczcie się z tym że przyszłego pracodawce nie będzie
                        obchodzilo to czy jesteśmy po UW czy po WSZiA czy PWSZ czy
                        Koźmińskim czy innym WSIIZ. Którego pracodawce obchodzi ile
                        pieniędzy wydaliśmy za studia?? Którego pracodawce obchodzi kto był
                        naszym wykładowcą, kogo obchodzi ile mieliśmy h Lab ile mieliśmy h
                        ćw?? Zastanówmy sie..... Bo wydaje mi się że pracodawców obchodzi
                        jakie mamu umiejętności, co osiagneliśmy dotychczas w życiu, czy
                        gdzieś już pracowaliśmy?? Nasza osobowosć, podejście i zapał do
                        pracy!! Kogo obchodzi dziś UW UJ WSZiA czy WSIIZ.... Ważne jest
                        żebyśmy przez te 5 lat studiów wykorzystali nie tylko na głupi
                        papier który nic nam nie da oprócz MGR przed nazwiskiem, tylko
                        pracowali na swoje CV doświadczeniem nabytymi umiejętnosciami oraz
                        chęcią pracy!!!
                        • camel_3d tak i nie 23.05.08, 12:29
                          przyszlego pracodawce interesuje najbardziej doswiadczenie zawodowe..
                          i ktos kto jest po prywatnej i np praktykach w jakiejs tam fimie ma wieksze
                          szanse niz ktos po panstwoej i bez praktyki..albo z pratyka roznosiciela ulotek..
                          i odrotnie.. mozna byc po panstwowej i miec doswiadczenie i po prywatnej..miec 0
                          doswiadczenie..

                          ja bym po prostu nie dzialil az tak bardzo na panstwowe iprywatne.
                          wiele osbo nie dostaje sie na panstwoe bo sa ciut slabsze, zle im poszlo na
                          egzaminach, nie trafili w temat lub na jak to w gdnasku na prawie bylo, sporo
                          dostalo sie po znajomosci..

                          jak komus zalerza na wykszatalceniu to je zdobedzie.

                          a uczymiy si eniestety tez dla papierka, bo papierek po ekonimii (np) otwirzy ci
                          wiecej drzwi niz...twoje dobre checi bycia ekonimista bez papierka:)
                            • snegnat Re: tak i nie 23.05.08, 12:55
                              > Ale co tu porownywac-porownujmy studenta panstwowej z praktyka i
                              > prywatnej z praktyka-bo inne porownanie jest bez sensu.

                              Jeszcze warto by uściślić jakich poziomów szkoły porównujemy. Bo porównanie
                              studenta SGH ze studentem Wyższej Szkoły Gier i Zabaw, jest bez sensu.
                            • camel_3d Re: tak i nie 23.05.08, 14:10
                              > Ale co tu porownywac-porownujmy studenta panstwowej z praktyka i
                              > prywatnej z praktyka-bo inne porownanie jest bez sensu.

                              no czyli wyjdziemy prawie na to samo.

                              >Niby
                              > dlaczego wszyscy zakladaja ze po panstwowej nie moze miec
                              > doswiadczenia?

                              moze, tyle ze czasem program jest tak napiety, ze nie bardzo ma sie czas..i tu
                              sie znow klaniaja np studia zaoczne, gdzie doswiadczenie uzupelnia sie dodatkow
                              wiedza podczas studiow. Acha...nie na wszystkich kierunkach sie da...
                      • Gość: jninz Re: szkoly prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 12:42
                        Dlaczego mówisz moi znajomi? Pisz o sobie. Czy kiedykolwiek jakaś prywatna
                        uczelnia wygrała w międzynarodowym konkursie? Ja o takiej nie słyszałem, a
                        jednak studenci tych lipnych politechnik (jak już ludzie mieli okazję tak tutaj
                        pisać) wygrywają większość międzynarodowych konkursów, olimpiad.

                        Właśnie, to beznadziejne podejście do studenta daje przewagę państwowej uczelni.
                        To Ty masz się uczyć, Ty masz zdobywać wiedzę, Ty masz się rozwijać, Ty masz o
                        siebie zadbać i rozwiązywać swoje problemy, Ty masz się o siebie martwić.
                        Prywatna uczelnie za to, że jej płacisz daje Ci wszystko na tacy...czyli krotko
                        mówiąc, nie wiele uczy.

                        Jedyną wadą uczelni państwowych, podejrzewam, że większości, chociaż ja wiem
                        tylko jak jest w jednej, jest słaby stan laboratoriów. Sprzęt mógłby jednak
                        odrobinę nowszy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka