Dodaj do ulubionych

Politechniki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 12:15
Jak to jest z tymi 1000 zł stypendium dla studentów politechniki o których
mówili jakiś czas temu w tv. Czy rzeczywiście od następnego roku akademickiego
wszyscy studenci rozpoczynający studia na politechnice takie pieniądze dostaną
czy będą jakieś politechniki wyznaczane lub jakieś kierunki?
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.acx.pl 26.06.08, 12:34
      Jest lista kierunkow, na ktore jest zapotrzebowanie (bodajze 10-12 kier.),warto
      dodać,to o czym nikt nie mowi,a mianowicie - jesli wybierzesz kier. z listy,a
      nastepnie nie ukonczysz go bedziesz miusial(a) zwrocic pieniadze. To jest cos w
      rodzaju lojalki. Dodam,ze kierunki na na liscie nie naleza do najprostszych:
      m.in budownictwo,mechanika i bud. maszyn,elektrotechnika itp.
      • adziunia Re: Politechniki 26.06.08, 13:13
        A ta kase dostaje polowa studentow z najlepszymi wynikami.
        • Gość: grzyby po deszczu Re: Politechniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 13:14
          Nawet nie połowa tylko, o ile się nie mylę, 3000 najlepszych.
          • Gość: qwerty Re: Politechniki IP: *.broker.com.pl 29.06.08, 18:09

            i o ile pamiętam dopiero od drugiego roku
            • pepe.le.pew skandal 29.06.08, 20:08
              Te stypendia to jakaś pomyłka. Przecieram oczy ze zdumienia bo nie mogę
              uwierzyć, jak można być tak tępym, żeby wpaść na taki debilny pomysł i
              jednocześnie być w rządzie RP.

              Czemu?

              Bo ten "super" pomysł godzi przede wszystkim w interesy....samych inżynierów. Co
              odstrasza ludzi od politechnik? Nie tylko ciężkie studia, ale i nieadekwatne do
              umiejętności i odpowiedzialności zarobki. Ciekawe, że zarobki poszybowały w górę
              w momencie gdy zaczęto trąbić o niedoborze inżynierów na rynku pracy.
              A co chce zrobić rząd? Na chama wypuścić więcej inżynierów. O krzywej popytu i
              podaży najwyraźniej "ęteligęci" z rządu nie słyszeli.

              Już teraz prestiż polibudy mocno podupadł, przez to że sztucznie utrzymuje się
              ilość studentów, skandaliczne obniżając progi punktowe przy rekrutacji.
              Kolejnym błędem jest wprowadzenie obowiązkowej matematyki na maturze - teraz to
              już każdy będzie sobie mógł iść na polibudę jak nie dostanie się na wymarzoną
              psychologię, polonistykę, prawo czy historię.
              Wprowadzenie stypendiów przyciągnie tylko więcej cwaniaków co to myślą, że
              trochę się pouczą i jakoś się może załapią do tych 50% najlepszych.

              Klasyczny przykład psucia rynku pracy.
              Pójdzie sobie taka miernotka na polibudę, będzie ciągnęła ledwo co przez 5 lat
              studiów, a tam gdzie się nie powiedzie to albo waruneczek albo dziekanka, komuś
              się zapłaci za projekt od innego się ściągnie.

              Później idzie taki "pan ynżynier" do pracy, a jego szczytem marzeń jest 1,5 k na
              rękę do końca życia, laptop, komórka i służbowy samochód. Po nim przyjdzie
              naprawdę zdolny inż i co mu się zaoferuje ? 1,5 k na rękę do końca życia,
              laptop, komórkę i samochód...

              Powtarzam to do znudzenia - celem politechnik nie powinno być wypuszczanie jak
              największej ilości absolwentów, a jak największej ilości fachowców i basta !

              Stypendia? Jak najbardziej ale dla tych naprawdę zdolnych, bo tych polibudy
              powinny przyciągać. Jak ktoś ma średnią powyżej 4 albo 4,5 to niech i 2 tys zł
              dostaje, ale nie godzę się, żeby sponsorowano i zachęcano do studiowania
              nieudaczników!

              PS: Żeby nie było, że jestem kolejnym zazdrośnikiem- studiuję na polibudzie na
              kierunku który znajduje się na liście
              • Gość: ja Re: skandal IP: *.acx.pl 29.06.08, 20:33
                Kudrycka potrafi :)
              • Gość: Taka jedna Re: skandal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.08, 01:21
                Przecież jeżeli będą kiepscy - wylecą ze studiów. Nie jest wg mnie błędem przyjmowanie dużej ilości - może się zdarzyć, że jakaś, jak raczyłeś nazwać, "miernota" okaże się lepsza od niejednego olimpijczyka.

                Błędem niewątpliwie byłoby drastyczne obniżanie poziomu. Skoro wciąż tytuł inżyniera uzyskuje nie więcej, niż 1/4 przyjętych - chyba nie jest aż tak łatwo.

                PS Fakt, że studiujesz na jednym z tych kierunków sugeruje właśnie, że możesz być zazdrośnikiem: boisz się, że konkurencji powiedzie się lepiej. ;]
                • Gość: ja Re: skandal IP: *.acx.pl 30.06.08, 09:48
                  A nie lepiej byloby wydac te pieniadze na dodatkowe godziny matematyki i fizyki
                  w szkolach srednich? Moze uczniowie,bardziej swiadomi tych przedmiotow z glowa i
                  chetniej beda wybierali politechniki.Pomysl ze stypendiami jest nietrafiony.Poza
                  tym moze warto o tym glosniej mowic,ze w przypadku nie ukonczenia danego
                  kierunku,kochane pieniążki trzeba oddać :)
                • Gość: bart Re: skandal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.08, 10:48
                  uwaga, będzie długo:

                  to nie takie oczywiste. na stypendiach skorzysta wiele osob, tylko wsrod nich
                  nie bedzie studentow. w polsce, w odroznieniu od krajow rozwinietych, istnieje
                  tylko znikoma ilosc programow dla absolwentow. co ciekawe, wiele firm na naszym
                  rynku, to 'obcy kapitał', ktory w swoich rodzinnych stronach nie ma problemu ze
                  zorganizowaniem takiego programu. ostatnimi czasy, z powodu zmniejszonej podazy
                  inzynierow, cos drgnęło, firmy zaczęły jeszcze nieśmiało, ale coraz częściej
                  zachęcać studentów swoją ofertą (praca, rozwój, dofinansowania do studiów).
                  jednak wymaga to wysiłku i co najgorsze wiąże się z wydatkiem finansowym, co
                  centrale w paryżu, berlinie, monachium być może by zaakceptowały, ale obniżają
                  'efektywność pana menadżera', który w obawie o swoją premię (za co on poleci na
                  seszele, bidulek?) zaczyna jęczeć jak to jest źle. w sukurs przychodzą zaraz
                  władze politechnik, wietrząc okazję do łatwego zysku (każdy żak na wagę złota, a
                  właściwie odpowiedniej ilości złotówek), zmniejszyła by się ilość godzin
                  dydaktycznych (swoją drogą niezłe wałki tam kręcą, o czym się dowiedziałem od
                  jednego docenta) i trzeba będzie popracować z przemysłem, do czego niektórzy
                  panowie profesorowie pogrążenia w 'pracy naukowej' nie bardzo się nadają.

                  i jeszcze jedno. chyba nie wszyscy są tutaj świadomi, że wiedza pochłonięta na
                  studiach nie przekłada się bezpośrednio na umiejętności inżynierskie. co z tego,
                  że pan inżynier mechanik będzie świetnie umiał rozwiązywać zadania z dynamiki
                  dwudziestoma trzema sposobami, gdy po prostu nie będzie miał talentu(?) czy
                  wyobraźni. co on będzie w stanie skonstruować? a przynajmniej u mnie, projektow
                  szczegolnie duzo przez studia nie bylo, a z tych, ktore byly nauczylem sie tyle,
                  co sam czas poswiecilem, bo czego dowiesz sie od pana doktoranta, ktory w zyciu
                  zrobił dwa (poważne) projekty na krzyż...
                  no, ale PKA dała ocenę 'wyróżniający' i wszyscy są szczęśliwi;]
                • pepe.le.pew Re: skandal 30.06.08, 23:10
                  Gość portalu: Taka jedna napisał(a):

                  > Przecież jeżeli będą kiepscy - wylecą ze studiów. Nie jest wg mnie błędem przyj
                  > mowanie dużej ilości - może się zdarzyć, że jakaś, jak raczyłeś nazwać, "mierno
                  > ta" okaże się lepsza od niejednego olimpijczyka.

                  Przypadki jednostkowe. Ja sam spotkałem jeden jedyny taki przypadek, kiedy osoba
                  zupełnie z przypadku okazała się lepsza od wielu osób, które z pełną
                  świadomością szły na kierunek (ale nie olimpijczyków, nie przesadzajmy).

                  Wiesz jak zaczynałem studia, to też wierzyłem, że miernotki i lewary poodpadają
                  - i rzeczywiście paru odpadło, ale spora część się nadal trzyma (po drodze
                  pozbierało się jeszcze paru ludzi po dziekankach). Zawsze można perfidnie
                  zerżnąć na kolosie, skopiować na pałę cały tekst ze strony internetowej i dodać
                  do elaboratu (podając ją w źródle) i kupić projekt. W ostateczności można wziąć
                  warunek (znam ludzi którzy każdy semestr kończą z czymś na warunku) albo dziekankę.

                  Mogłoby się wydawać, że to jakaś polibuda z Pcimia Dolnego. A gdzie tam!
                  Kierunek (mibm), dostał -tak jak w przypadku barta- akredytację PKA, a
                  politechnika jedna z większych w kraju, będąca na wysokich miejscach w
                  większości rankingów - nie chcę mówić która bo nie robi się g... tam gdzie się
                  zwykło jadać, poza tym to nie temat o poziomie poszczególnych uczelni.

                  Sama widzisz, że selekcja nie działa do końca

                  > PS Fakt, że studiujesz na jednym z tych kierunków sugeruje właśnie, że możesz b
                  > yć zazdrośnikiem: boisz się, że konkurencji powiedzie się lepiej. ;]

                  Nie boję się konkurencji. Boję się (co napisałem) psucia rynku.
                  To tak jak z tandetą z Chin - jest tańsza, gorsza a mimo to ludzie ją kupują na
                  potęgę. Czemu ? Bo jak się zepsuje to się kupi następną. Manufaktury produkujące
                  lepszy jakościowo i droższy towar upadają. Niech tak nawet sobie będzie dopóki
                  nie wykracza się poza granice wolnego rynku, a to co chce zrobić rząd można
                  przyrównać do zniesienia cła na tandetę.
                  • Gość: Taka jedna Re: skandal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 16:26
                    Zgoda - masz dużo racji. Ja jednak nie negowałam tego, że Polibudy nie powinny na siłę trzymać beztalenci - jeżeli tak robią, cóż - tutaj kontrargumentu nie znajdę, zresztą wcale nie mam na to ochoty.

                    Mnie chodzi tylko i wyłącznie o fakt przyjmowania dużej ilości na I rok. Nie wiem, czy pisałeś nową maturę, ale jest ona strasznie niemiarodajna. Znam przypadek osoby, która z pewnych przyczyn nie pisała matury z przedmiotów ścisłych, uznała to jednak z czasem za błąd, i zaryzykowała: bez przygotowania poszła prywatnie na studia ścisłe, gdzie zajęcia prowadzą wykładowcy z jednej z najlepszych Polibud w kraju (ich kierunek macierzysty jest wyróżniony przez PAKA). Miała u nich 5 (fascynatka, ostro się wzięła do roboty). Dodam, że jeden z nich stawia tę ocenę w 1 na 100 przypadków
                    Stwierdziła, że może jednak to Polibuda jest jej powołaniem. Postanowiła pisać maturę z przedmiotów wymaganych, i zdawać na Polibudę, na kierunek macierzysty większości jej wykładowców.

                    Maturę napisała poniżej średniej krajowej, mając opanowany na 5 materiał I roku studiów...

                    Dlaczego? Dlatego, że:
                    1. materiał z LO w dzisiejszych czasach nijak nie ma się do akademickiego (zwłaszcza z matmy).
                    2. Metody oceniania matur (tzw. "klucz") jest tragiczny.

                    Fakt, że progi są takie niskie jest teraz jedyną szansą.


                    Wracając jeszcze do inżyrnot (inżynierskich miernot :P) - jeżeli już toto Polibuda wypuści, i tak daleko nie zajdzie. A Ty, jeżeli jesteś dobry, na pewno wiele osiągniesz. (Fakt bycia osobą z zasłużonym wyższym ścisłym wykształceniem implikuje nie tylko umiejętność rozwiązywania problemów czysto technicznych, ale także umiejętność radzenia sobie w życiu.)
                    • Gość: qwerty Re: skandal IP: *.chello.pl 01.07.08, 23:45
                      > 1. materiał z LO w dzisiejszych czasach nijak nie ma się do akademickiego (zwła
                      > szcza z matmy).
                      > 2. Metody oceniania matur (tzw. "klucz") jest tragiczny.
                      Jak była stara matura i czteroletnie liceum też miał się nijak. Zresztą jak
                      sobie to wyobrażasz? Matma na poziomie akademickim w LO? Wolne żarty.
                      Poza tym - akurat mamtmę zawsze oceniało się według jakiegoś "klucza" - w każdym
                      zadaniu trzeba było zawrzeć pewne elementy opisu, rysunki, odpowiedź itd. No,
                      chyba że klucz z NM dopuszcza tylko jeden sposób rozwiązania zadania - wtedy to
                      rzeczywiście głupota.
                      • Gość: Taka jedna Re: skandal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 00:25
                        Ach nie, bynajmniej nie uważam, że w LO powinien być materiał akademicki. Argumentuję jedynie, dlaczego powinno się dawać słabym maturzystom szansę.

                        Jakkolwiek zawsze poziom LO, z naturalnych przyczyn różnił się od akdemickiego, tak teraz osiągnęło to poziom absurdu: z programu wyleciał cały dział funkcji pochodnych (nawet z rozszerzonej!) i nie tylko:
                        www.cke.edu.pl/index.php?option=content&task=view&id=513&Itemid=2
                        Tak więc z analizą matematyczną matma w LO nie ma już nic wspólnego. (Na marginesie: trudno się dziwić, że teraz tak kiepsko sobie ludzie radzą.)

                        Jeszcze co do klucza: Wy mieliście kilka godzin na 5 zadań do wyboru, my - 3 godziny na 12 zadań. Ciężko w tym czasie zawrzeć wsie wymagane elementy (a klucz właśnie to punktuje).
                        • Gość: bart Re: skandal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 08:42
                          tak, ale wtedy każde zadanie składało się z kilku rozbudowanych podpunktów, co w
                          efekcie dawało mniej więcej to samo co teraz.

                          a co do cięć w programie. też nie rozumiem, z tym że, jeśli mnie pamięć nie
                          myli, u mnie było tylko kilka zadań (oczywiście na poziomie liceum np. pochodna
                          z sin(x)cos(x/2) ), więc i tak pożytek z tego był mały;]
                      • Gość: ja Re: skandal IP: *.acx.pl 02.07.08, 17:07
                        Bzdury opowiadasz kolego. Kiedy ja chodzilem do 4 letniego liceum po klasie mat-inf. uczen dostawal solidne podstawy matematyki i fizyki. Norma bylo liczenie calek pojedynczych,podwojnych. Poruszany byl tez temat zagadnien macierzowych. Przychodziles na zajecia z analizy na 1 rok studiow i wiedziales co do ciebie profesor mowi. Co wiecej,ten sam profesor moze ciebie dalej rozwijac i normalnie prowadzic zajecia. Teraz przychodza tumany po gimnazjum i liceum,ktorzy nie potrafia policzyc prostej pochodnej,nie mieli funkcji logarytmicznej,wykladniczej,a caly zasob wiedzy konczy sie na procentach,wykresach i funkcji kwadratowej. Nic dziwnego,ze na politechnikach studenci pierwszego roku maja obowiazek chodzenia na zajecia wyrownawcze z matematyki i fizyki.
    • Gość: mych89 Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 13:42
      w maju MNiSW ogłosiło listę 10 kierunków i specjalności ze stypendiami 1000 zł:
      1. inżynieria biomedyczna
      2. mechatronika
      3. budownictwo
      4. inżynieria środowiska
      5.energetyka
      6.elektrotechnika
      7.mechanika i budowa maszyn
      8.automatyka i robotyka
      9.matematyka
      10.biotechnologia medyczna lub b.rolnicza.
      Niby co roku lisa ta ma się wydłużać ;P
      w roku akademickim 2008/09 tak wysokie stypendium dostanie połowa z 3 tys.
      "zamawianych" żaków. Na 1.roku najlepsi będą wybierani na podst. konkursu
      świadectw, na kolejnych latach kryterium staną się wyniki w nauce. pieniądze
      jednak będą przyznawane tylko przez trzy lata studiów.
      • daberekteam Re: Politechniki 26.06.08, 14:37
        Więc w sumie nie tak łatwo się załapać na to stypendium a szkoda bo by sie
        bardzo przydało... ale jeśli połowa z tych wszystkich osób więc jednak jest szansa
        • Gość: bart Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 16:22
          totalna głupota z tymi stypendiami. nie dość, że teraz na polibudach jest masa przypadkowych ludzi, to zjawisko się jeszcze powiększy. do tego 'napaleni na kasę' skupią się na wkuwaniu książek, zamiast rozwijaniu umiejętności...

          nie mogli promować studentów aktywnych w ww. dziedzinach (dofinansowanie kół naukowych, konkursy, stypendia za wyniki w nich...)? urzędasy jak zwykle wszystko stawiają na głowie.
          • daberekteam Re: Politechniki 26.06.08, 16:42
            Wiadomo że teraz pojawi się masa krytykujących z uniwerków i innych
            niepublicznych uczelni zazdrosnych o stypendiaa...
            • Gość: bart Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 00:49
              może.

              chociaż ja jestem akurat z polibudy i to z grupy osób, która mogłaby być
              finansowana.
          • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.acx.pl 26.06.08, 16:42
            Zgadzam sie w 100 proc. Zamiast pieniadze przeznaczyc na unowoczesnianie sal
            laboratoryjnych na politechnikach pieniadze wyrzuca sie w bloto.Moze lepszym
            pomyslem byloby zachecanie firm, przemyslu do inwestowania w przyszlych
            inzynierow,stwarzanie praktyk itp.
            • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 17:26
              ależ inżynierowie na brak praktyk nie narzekają. u mnie na uczelni co chwila
              jakaś firma ma swoja prezentację i zaprasza na praktyki.

              po drugie, jest za malo inzynierów, masa zdolnych ludzi wybiera latwiejsze
              studia humanistyczne.
              mozliwosc zdobycia kasy juz na 1 roku ich przyciągnie.
              tych co juz są na politechnikach, nie trzeba zatrzymywac. oni wiedza co dobre
              • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.acx.pl 26.06.08, 19:16
                Mala errata do Twojej wypowiedzi: jest za malo inzynierow,ktorzy godza sie na
                pensje 1200-1500 zl. 1000 zl ktore proponuje Kudrycka spowoduje tylko i
                wylacznie to,ze politechniki zalegna sie od ludzi z przypadku,ktorzy pozniej
                beda mieli problemy z utrzymaniem sie na uczelni.
                • monalajza Re: Politechniki 26.06.08, 21:55
                  no mysle, ze nikt sie na taka pensje nie zgodzi.
                  Chyba, ze jakis malo asertywny:P:)
                • Gość: Taka jedna Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 11:19
                  > beda mieli problemy z utrzymaniem sie na uczelni.

                  ...to wylecą, będą musieli zwrócić kasę, i problem z głowy. :D
        • Gość: qwerty Re: Politechniki IP: *.chello.pl 26.06.08, 21:18
          Bardzo dobrze, że nie będzie łatwo się załapać.
          Poziom kandydatów na kierunki techniczne jest żenujący (chyba, że wzrósł po
          wprowadzeniu gimnazjów, ale jakoś nie sądzę :P) i naprawdę nie widzę powodu aby
          dofinansowywać kogoś kto ledwo zdał maturę, nie dostał się nigdzie indziej, a
          studia traktuje jako ucieczkę przed wojskiem czy pracą (jakieś 2/3 mojej dawnej
          grupy z IŚ niestety).

      • Gość: wojciech Re: Politechniki IP: *.56.jawnet.pl 03.07.08, 17:43
        A ja sie wybieram na automatykę i robotykę. Rozważam WIMiR na agh, albo Wydz.
        Mechaniczny na pk. O tym pierwszym słyszałem różne opinie, ale głównie że jest
        dużo roboty. Z kolei o drugim, raczej mało pochlebne zdania, podobno panuje brak
        organizacji. Mogę prosic osoby które studiują/orientują się w temacie o
        wypowiedzenie się?:)
    • Gość: polinka Re: Politechniki IP: *.centertel.pl 26.06.08, 21:01
      A czy te stypendia będa przyznawane tylko na studiach dziennych czy zaocznych
      również? moze ktoś wie?
      • Gość: kkik Re: Politechniki IP: *.brzesko.net.pl 26.06.08, 21:52
        Inżynier, który nie godzi sie na 1200zł pensji? To chyba czasy Ci się pomyliły z latami 90 świeżo po komunie. Teraz jakby jakaś korporacja zaoferowała inżynierowi po dobrej polibudzie taką stawke to chyba czułby się obrażony...
        • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.acx.pl 27.06.08, 08:53
          Po Twojej wypowiedzi mam wrazenie,ze jetes na pierwszym roku albo podchodzisz do
          zycia idealistycznie.Tez taki bylem. Mowie o sytuacji np. w budownictwie. Jesli
          nie masz uprawnien,a konczac studia nie masz, to pensja waha sie w granicach od
          1400-2000 netto. Te 1200-1400 to najczesciej w biurach projektowych chociaz na
          budowach takze sie zdarza. Po 2-4 latach w zaleznosci od rodzaju
          uprawnien,mozesz odczuc,ze naprawde coś zarabiasz. Oczywiscie zdarzaja sie
          wyjatki,ale sporadycznie. Piszesz o korporacjach - wlasnie korporacje to
          najwieksi wyzyskiwacze,majacy silny PR,mamią absolwentów jak to u nich pieknie
          jest,spendy integracyjne,w ogole szał. Tylko sytuacja wyglada zupelnie inaczej.
          Polecam forum na gazecie kariera inzynierow.
    • Gość: mycha89 Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 12:20
      przeglądam różne gazety i czytam że:
      "Od początku działania minister Kudrycka podkreśla,że chce wyrównać szansę, by
      Ci gorzej wykształceni, z mniejszych miast i wsi mogli także studiować za darmo
      w państwowych placówkach, a nie tylko płatnych, czyli gł. niepublicznych, jak
      jest obecnie.Te wysokie stypendia mają być kamyczkiem do ogródka tej słusznej
      idei - mają pomóc osobom z miasteczek i wsi, których często nie stać na
      studiowanie w dużo droższych miastach. Wielka marchewka z 1000 zł ma ich do tego
      zachęcać. jednak w standardach przyznawania tych funduszy brak kryterium
      pochodzenia, istotne są tylko wyniki w nauce. prawdopodobnie więc lwią część
      elitarnych stypendiów zgarnie znacznie lepiej wykształcona młodzież z dużych
      miast. Chcieliśmy dobrze, w a wyjdzie jak zawsze?"
      myślę, że pozostawię do bez komentarza.
      • Gość: mycha89 Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 12:25
        myślę że z tym przyznawaniem tak wysokiego stypendium chodzi o to, by więcej
        maturzystów wybierało politechniki bo obecnie robi to zaledwie 10% z nich;P ja
        również jestem tegoroczna maturzystą i jako jedyna z całej mojej klasy
        biologiczno-chemicznej wybieram się na politechnikę;) wszyscy pozostali pchają
        sie na uniwerki ;D tak więc jakoś wysokie stypendium ich nie kusi:P zresztą dużo
        osób nie idzie na polkitechniki bo nie lubi matematyki i fizyki lub po prostu
        sobie z tymi przedmiotami nie radzi...
        • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 16:34
          dużo osob dałoby radę z matematyką czy fizyką, ale im się po prostu nie chce.
          • Gość: frejtak Re: Politechniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.08, 19:24
            Nie każdy chce iść na polibude. Mnie osobiście uczelnie te kojarzą się z
            najgorszymi absolwentami LO (wiem że są też b. dobre osoby, ale wrażenie i tak
            mam jedno). Ja jestem laureatem olimpiady fizycznej i dzięki temu jestem na
            lekarskim (wolny wstęp, tak samo jak na te Wasze "cudowne" politechniki), bo z
            normalnej rekrutacji gdzie jest kilkanaście osób na miejsce dostać się to
            masakra jest. Ale nawet gdybym się nie dostał na AM, to raczej na pewno nie
            poszedłbym na politechnike, bo po prostu nie po to sie uczylem w LO żeby z
            maturą na 100% iść tam gdzie biorą wszystkich. A praca inżyniera może i płatna
            dobrze, ale są osoby jak ja które potrzebują poczucia prestiżu, czego trudno
            dostąpić na polibudzie. Z mojej klasy na polibudy poszły osoby które na
            pedagogike sie nie dostały albo po amnestii giertychowskiej (m.in. z matematyki
            oblały) ale co... mechanika, fizyka, elektrotechnika wchłonie każdego kto tylko
            zapłaci 80 zeta za rekrutacje. I nie mówić że wypadają, bo teraz kończą 2. rok
            tacy delikwenci co ledwo z klasy do klasy przeciągani byli,a z rozsz. fizyki i
            matmy mieli skakali że mają dwucyfrowy wynik (dodatkowe przedmioty - najlepiej
            na pałe pisać, i tak nie wpływająna zdanie-nie zdanie matury). Inżynierem być,
            inżynierem być... dla mnie troszke mało ambitny wybór. Może jak zapłacą ten 1
            tys. na miecha to przyjdą nie tylko Ci ze zdaną historią na poziomie podstawowym
            i bez znajomości prawa Ohma czy funkcji kwadratowej.
            • Gość: frejtak Re: Politechniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.08, 19:28
              Najlepsze są właśnie głosy typu: na polibudzie to jest przesrane -> wywalają 70%
              studentów, kończy 30% tych co zaczęło! Taki poziom niebotyczny hahaha! Hmmm,
              ciekawe dlaczego... :D A może by tak zrobić progi wyższe niż <5%> na maturze aby
              zostać studentem to mniej odpadnie? :D
              • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 19:44
                generalizujesz. na mój kierunek nawet matematyka napisana na 100% by nie
                wystarczyła.
                i o dziwo nie był to kierunek z najwyższym progiem punktowym na uczelni.
                to, że biorą na niektore kierunki wszystkich...

                u mnie na wydziale jest bardzo niski (a czasami brak) próg na MBM. przyjmują
                300, na drugi semestr zostaje 200 z czego 100 ma jakieś kursy do powtórki.
                • Gość: grzyby po deszczu Re: Politechniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.08, 09:43
                  Czyli co? Trzeba było napisać matematykę na ponad 100%? :)
                  • Gość: kasia Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 13:12
                    trzeba było zdać drugi przedmiot jakim jest fizyka?
            • Gość: mycha89 Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 21:43
              frejtak czemu tak wrzucasz na politechniki;P
              heh xD
              a Ty dlaczego wybierasz kierunek lekarski?? :P
              • Gość: mycha89 Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 21:54
                frejtak --> poczułam sie obrażona... ja zawsze miałam dobre wyniki w nauce,
                myslę że matura też poszła mi dobrze <dowiem się w pon. :) > mam również
                szerokie zainteresowania... w związku z tym długo nie mogłam się zdecydować co
                chcę naprawdę robić w życiu... farmacja, kosmetologia, weterynaria, dietetyka,
                stomatologia... również myślałam o byciu lekarzem a tak dokładniej
                kardiochirurgiem (ale do tego daleka, kręta ścieżka) ostatecznie stwierdziłam że
                chcę być związana z medycyną, dlatego idę na iżynierię mechaniczno-medyczną na
                PG. jest to kierunek międzyuczelniany, prowadzony wspólnie z Gdańska Akademią
                Medyczną. zatem po skonczeniu studiów będę fachowcem wyposażonym;) w wiedzę
                techniczną ze znajomością problematyki medycznej... tak więc nie podoba mi się
                to co powiedziałeś o studentach politechnik :/
                • Gość: frejtak Re: Politechniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.08, 22:46
                  Gość portalu: mycha89 napisał(a):

                  > frejtak --> poczułam sie obrażona...

                  Mycha, przepraszam właśnie takie osoby jak Ty. Powiedziałem ogólnie o większości
                  studentów (a znam sporo ludzi z politechnik) którzy nie zasłużyli na miano
                  studenta. Wiem że uogólniam strasznie, system "prowadzenia się" polibud nie jest
                  godny naśladowania, bo bądź co bądź przyjmują duży odsetek tłuków.

                  Głupio wyszło bo naprawde nie chciałem urazić ludzi na poziomie, którzy studiują
                  na politechnice. :)
                  • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.acx.pl 28.06.08, 01:34
                    Moze napisz jak prowadza sie uniwersytety? Tam nie ma patologii?
                    Obraziles sie na politechniki bo z jednej z nich wyleciales? Czy
                    pojawila sie nagle frustracja,zwiazana z faktem,ze czlowiek po
                    politechnice nagle wiecej wie niz Ty? Kiedy ja konczylem LO na
                    uniwerki poszly najwieksze niedojdy z matematyki,fizyki itp.
                    Oczywiscie kazdy z nich sie chlubi,ze jest studentem uniwersytetu i
                    studiuje cholernie ciezka pedagogike,socjlogie,kulturoznawstwo...etc.
                    A teraz zastanow sie kto w tym panstwie generuje dochod - urzednik
                    po uniersytecie czy inzynier,ktory tworzy rzecz materialna?
                    • Gość: frejtak Re: Politechniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.08, 12:48
                      Gość portalu: ja napisał(a):

                      > Moze napisz jak prowadza sie uniwersytety? Tam nie ma patologii?

                      Jest w dużo mniejszym stopniu natężenia. Z akcentem na dużo.

                      > Obraziles sie na politechniki bo z jednej z nich wyleciales?

                      Nie studiowałem tam, bbo nie musiałem tak jak większość studentów politechnik,
                      gdyż dostałem się na coś co ma sens i nie przyjmują każdego jak leci - lekarski.

                      > Czy
                      > pojawila sie nagle frustracja,zwiazana z faktem,ze czlowiek po
                      > politechnice nagle wiecej wie niz Ty?

                      Hehe, jasne :D

                      > Kiedy ja konczylem LO na
                      > uniwerki poszly najwieksze niedojdy z matematyki,fizyki itp.

                      Ale musieli być z czegoś nieźle, skoro pokonali kilka/kilkanaście osó b w
                      rekrutacji.

                      Ja np.jestem laureatem olimpiady fizycznej i byłem na etapie wojewódzkim
                      matematycznej, a z polskiego miałem gdzieś ledwo 60% na maturze, także dla mnie
                      ktoś kto jest humanistą wcale nie oznacza gorszego, bo sam jestem tępy z
                      humanistycznych przedmiotów :)


                      > Oczywiscie kazdy z nich sie chlubi,ze jest studentem uniwersytetu i
                      > studiuje cholernie ciezka pedagogike,socjlogie,kulturoznawstwo...etc.

                      Dla mnie byłoby to cięższe niż jakaś mechanika zapewne... Nie interesują mnie
                      zagadnienia kulturoznawcze czy socjologiczne.

                      • Gość: beret Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 13:15
                        znam kilka porządnych osób z AM, ale znam też kilka kompletnych leserów z AM -
                        wszystko lekarski
                        • Gość: frejtak Re: Politechniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.08, 13:30
                          Gość portalu: beret napisał(a):

                          > znam kilka porządnych osób z AM, ale znam też kilka kompletnych leserów z AM -
                          > wszystko lekarski

                          Nie wątpie w to, bo są i tacy. Tylko że nawet taki leser z lekarskiego musiał
                          zdać z bioli-chemii-fizy mature rozszerzoną każdą na 70-90% żeby sie dostać w
                          ogóle. Także taki leser jest zazwyczaj chociaż zdolny, w odwrotności do
                          kilkudzisięciu procent materiału który przyjmują na politechnike. I tu jest ta
                          'mała' różnica między tymi uczelniami i ich studentami. Dlatego liczba osób
                          które odpadają z polibudy, to w żaden sposób nie jest odzwierciedlenie
                          niebotycznego poziomu przedmiotów hehe, tylko poziomu studentów. Problem leży
                          troszke w innym miejscu, ale to przecież imponująco brzmi powiedzieć: "a u mnie
                          na roku odpadło z 200 osób 125 osób! Taaaaki poziom trudności niesamowity" --->
                          nie wiem nigdy czy sie śmiać w takim przypadku czy po prostu lepiej zignorować i
                          przytakiwać :D
                          • Gość: beret Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 13:49
                            No niekoniecznie powiedzialabym, że zdolny.
                            Wysoko napisana matura? A może szerokie znajomości? Gdzieś tu niedawno był post
                            ile kosztuje płatne studiowanie na AM "dziennie". Zapewne nawet nie wiesz ilu
                            twoich znajomych tak studiuje.
                            Czemu cię tak boli, ze twoi "słabsi" koledzy teraz sobie radzą?
                            Polibudy przyjmują dużo ludzi, bo takie mają limity. od każdej osoby na 1 roku
                            mają kasę. a to już od danej osoby zależy czy weźmie się w garść i postanowi
                            nadrobić zaległości, czy poszla na polibude tylko po to by mieć świstek do WKU
                            (takich też znajdziesz sporo, co to nawet indeksu nie odebrali - sama takich
                            znam, znam też osoby które poszły byle gdzie po legitymacje czy inne takie).
                            Studia na polibudzie nie polegają na bezmyślnym wkuwaniu setek stron. Tu
                            wystarczy przeczytać (przeczytać, a nie nauczyć się na pamięć), mieć pomysł i
                            przeczytaną teorię zastosować do pomysłu. Tu masz masę laboratoriów na których
                            masz się nauczyć czegoś praktycznego - szkoła niestety tak nie uczy, więc nie
                            można tego porównywać.
                            Z reszta napisz na jakie to politechniki poszli ci twoi koledzy.
                            Bo na szanujących się uczelniach - PWr, PW, PP, AGH takowych powyżej 2 roku nie
                            znajdziesz.
                          • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.acx.pl 28.06.08, 20:07
                            Skoro masa ludzi studiuje na uniwersytetach i wiekszosc je konczy tzn.ze albo
                            mamy cholernie zdolne spolczenstwo,albo byle frajerstwo konczy uniwersytety.
                            Patrzac na sytuacje w tym kraju wychodzi,ze jednak to drugie.Przestan sie
                            chwalic ile to masz procent pkt. na maturze itp,bo sie osmieszasz. Jeszcze pare
                            lat temu kiedy byly egzaminy wstepne na uczelnie i startowaly roczniki z wyzu
                            demograficznego,z takim wynikiem moglbys startwac najwyzej do wyzszej szkoly
                            ekonomii i fryzjerstwa w Pcimiu Dolnym. Znam wiele osob po uniwersytetach,ktorzy
                            prezentuja zerowy poziom wiedzy, pracuja w delikatesach na kasie ew. wykladaja
                            towar w carrefourze. Oczywiscie kazdy z nich ma wygorowane ego,zdolnosci
                            interpersonalne, sposob na lans i bauns. Zasadnicza roznica miedzy politechnika
                            a uniwersytetem jest to,ze w naukach technicznych nie ma "jesli?a gdyby?" tu
                            wszystko jest albo 1,albo 0. Tylko dojsc do tego "1" uwierz mi nie jest czasem
                            prosto. Uniwersytety mamią gowniarstwo na pierwszym roku,ze wybrali
                            cudne,wspaniale i lepiej nie mogli.Tak samo wpaja sie im,ze naleza do elity
                            spoleczenstwa itp. Co do jakosci ksztalcenia na uniwersytecie i politechnice mam
                            swoje zdanie.Byle motłoch studiuje teraz ekonomie (uwazana za niektorych za
                            piekielnie hardcorowy kier.:), prawo czy informatyke i o dziwo konczy.Znaczna
                            czesc kierunkow na uniwersytetach nie ma nawet akredytacji.
                      • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.acx.pl 28.06.08, 20:45
                        > Ja np.jestem laureatem olimpiady fizycznej i byłem na etapie wojewódzkim
                        > matematycznej, a z polskiego miałem gdzieś ledwo 60% na maturze, także dla mnie
                        > ktoś kto jest humanistą wcale nie oznacza gorszego, bo sam jestem tępy z
                        > humanistycznych przedmiotów :)

                        Moglbys nawet byc absolwentem fizyki technicznej jak dla mnie,ale prawo nie
                        pozwola ci zaprojektowac czy skonstruowac cokolwiek ze wzgledu na ogolny zasob
                        wiedzy:)W najlepszym przypadku moglbys najwyzej uczestniczyc w pracach
                        projektowych (jako ten "przynieś,podaj") wiec dyplomik laureta olimpiady schowaj
                        do szuflady gdzie jego miejsce. Pzdr.
                  • Gość: mycha89 Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 13:43
                    spoksik, wybaczam ;D Heh xD
                    ogólnie bardzo burzliwe dyskusje na tym forum :)
              • Gość: frejtak Re: Politechniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.08, 22:54
                Gość portalu: mycha89 napisał(a):

                > frejtak czemu tak wrzucasz na politechniki;P

                Ponieważ uważam że studenci politechnik nagminnie przeceniają swoje kierunki,
                uważając że jest to jedyna słuszna droga, a jak ktoś studiuje humanistyczny
                kierunek to jest już naukowym zerem.
                Ja patrze na to z innej strony, bo nie studiuje ani technicznego ani
                humanistycznego kierunku i znam osoby które jako olimpijczycy z matematyki
                poszli na np. psychologie, bo ich to interesowało, a osoby które ledwo zdały
                mature, poszły na polibude bo jakże by inaczej i teraz się nosząkim to oni nie
                będą i co to oni nie studiują. Prawda jest taka że na politechnike stosunkowo
                najłatwiej jest wejść, także nie ma co sie nosić - każdy o przyzwoitym poziomie
                wiedzy jest w stanie studiować na technicznym kierunku. Robienie ze studentów
                politechnik "wybrańców Boga" jest co najmniej śmieszne :P
                • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.acx.pl 28.06.08, 01:18
                  Jedynymi osobami,ktorzy nakrecaja atmosfere nt studentow i
                  absolwentow politechnik sa paradoksalnie osoby ktore konczyly
                  kierunki humanistyczne. Dzialy HR,dziennikarze to kto? Inzynierowie
                  czy humany? Moze kolego poczytaj troche statystyk ile procentowo
                  maturzystow wybiera politechniki i ile po wybraniu je konczy?
                  Roznica pomiedzy uniwersytetem a polibuda jest taka,ze ciezej dostac
                  sie na uniwerek,ale zdecydowanie latwiej go skonczyc niz
                  politechnike. Wielu,ktorzy sadzili,ze prezentuja przyzwoity poziom
                  wiedzy nie ukonczylo politechniki. Byc moze poziom przyzwoity
                  wystarczy na uniwerystecie. Na polibudzie wymaga sie
                  wiecej.Pozdrawiam.
                  • Gość: frejtak Re: Politechniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.08, 12:57
                    Gość portalu: ja napisał(a):

                    > Jedynymi osobami,ktorzy nakrecaja atmosfere nt studentow i
                    > absolwentow politechnik sa paradoksalnie osoby ktore konczyly
                    > kierunki humanistyczne.

                    Niedokładnie tak to jest.

                    > Moze kolego poczytaj troche statystyk ile procentowo
                    > maturzystow wybiera politechniki i ile po wybraniu je konczy?

                    Bo przyjmują największych tłumoków! Z mojej klasy na polibude poszli Ci z
                    giertychowską maturą i jednocyfrowym wynikiem z matematyki czy fizyki! Żeby było
                    śmieszniej pare osób skończyło teraz 2. rok buehehehe. Zdolności odkryli na
                    studiach z matmy i fizy, jakie to piękne. Niech biorą na polibudy jeszcze ludzi
                    po kursie masarskim to będzie jeszcze większy odsetek tych co wylecieli haha.

                    > Byc moze poziom przyzwoity
                    > wystarczy na uniwerystecie. Na polibudzie wymaga sie
                    > wiecej.

                    Hahahaha, jasne :D Mój braciszek chociażby - wyrzucili go z LO, potem poszedł do
                    wieczorowego liceum, skończył i teraz studiuje na polibudzie poznańskiej
                    elektrotechnike na 4. roku. Jak ja przygotowywałem sie do olimpiady to on był na
                    1. roku i pochodne i całki musiałem mu tłumaczyć, a całki podwójnej nie czaji po
                    dziś dzień! Studenci politechniki moi drodzy :D Także prosze mi tu nie mówić o
                    przyzwoitości poziomu na polibudzie :)
                    • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.acx.pl 28.06.08, 20:34
                      To,ze masz tlumoka brata - to juz wina genow.Takich przypadkow jak twoj brat ja
                      moge wymieniac setki na uniwersytetach. Rozumiem,ze na uniwersytetach sa sami
                      laureaci i elita. Powiedz mi tylko gdzie tak jest? Bo zaczne myslec,ze mieszkamy
                      w dwoch roznych krajach. Nawet na kierunkach medycznych sa ludzie z przypadku,bo
                      tata z mama maja duzo pieniedzy.Na matematyce czy fizyce uniwersyteckiej tez sa
                      niskie progi podobnie jak na politechnice i TAKŻE przychodza plewy z niskimi
                      wynikami. Wysokie progi sa tam gdzie pcha sie motloch mamiony wizja kariery jako
                      prawnik,pani psycholog czy socjolog.Zycie pozniej to weryfikuje:)
                      • Gość: poco Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 21:03
                        przykład z wrocławia:
                        jak wylecisz po semestrze z matematyki na PWr, to od razu UWr przyjmie Cię z
                        otwartymi ramionami...

                        polibuda się pozbywa tłuków, a na uniwerku są miło witani.
            • Gość: strucl Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 02:14
              frejtak, pod wieloma względami muszę się z Tobą zgodzić. Sam
              studiuje na polibudzie (Śląskiej) jeden z takich kierunków, na które
              ciągle jest za mało chętnych i biorą każdego. (ale pragnę nadmienić
              w tym miejscu, że ja wybrałem świadomie i radze sobie całkiem
              nieźle, dostaje maksymalne stypendium za wyniki ;)). kierunek ten
              znajduje się wśród tych dziesięciu "zamówionych" przez rząd..
              Sytuacja wyglądała tak: nasza grupa to 46 osób na liście po
              rekrutacji, na dzień dobry wszyscy dostali świstki do WKU, na
              zajęciach pojawiało się maksymalnie 37 osób, pozostałych nigdy nie
              widzieliśmy. w trakcie pierwszego semestru kilku z tych 37 wymiękło
              jak analiza matematyczna, algebra i fizyka nas przycisnęła.
              kolejnych kilku poddało się na pierwszej sesji. bez problemu przez
              sesje przeszło może z 12 osób, reszta zaliczała po 5, 6, 7 razy
              egzaminy i kolosy. puszczono ich dalej bo byli uparci i każdy
              student na tak mało popularnym kierunku jest cenny dla uczelni. po
              pierwszej sesji zostało nas 26ciu teraz skończyliśmy 4ty semestr.
              wszyscy ci co przeszli pierwszą sesję chodzą dalej, a nas zamiast
              ubywać to przybywa, bo dochodzą repetenci ze starszych lat, właśnie
              takie kolejne chłopaki z przypadku nie nadający się na polibudę, ale
              na siłe chcący skączyć to co zaczeli. na każdej sesja wyglada tak
              samo, te same osoby oblewają egzaminy, zdają je po naście razy, a
              dostają na każdym terminie te same pytania, i w końcu z tym
              wymęczonym 3- idą sobie dalej. ich wiedza na temat dziedziny, którą
              studiują jest mniej niż znikoma. a jednak. w najlepsze studiują
              sobie kierunek uważany za jeden z trudniejszych. są agenci
              uczęszczający na jakieś spotkania młodzieży katolickiej,
              pielgrzymki, eucharystyczne ruchy młodych (czy coś) i takie tam, a
              sprawozdania z laborek mają kompletnie w d..ie. ale jak przynoszą je
              zerżnięte od kogoś na koniec semestru to dostają oceny lepsze od
              tych co pracowali systematycznie i zarywali noce. iniemamocnych.
              smutne, że tacy ludzie będą mieli taki sam dyplom jak ja..

              moim zdaniem cały system finansowania szkolnictwa jest do niczego.
              wydziałom zależy na jak największej liczbie studentów więc na mało
              popularne kierunki biorą każdego półgłówka i potem przy odrobinie
              chęci z jego strony dają mu studiować na katastrofalnie zaniżonym
              poziomie. takie stypendia "1000 na zachętę" tylko pogłębią taki
              stan. kasa powinna być nie dla studenta tylko jako dofinansowanie
              kierunów żeby nie przejmowały się małą ilością studentów na kierunku
              tylko wypieprzały na zbity pysk tempaków, bo nie od ich ilości
              zależałby budżet. tylko że takie coś nie rozwiązałoby podstawowego
              problemu, czyli deficytu inżynierów. rządowi zależy na ilości a nie
              jakości.
      • Gość: mycha89 Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 12:29
        to* ;)
        • Gość: gluober Re: Politechniki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.08, 12:47
          Nieźle pomyślane te stypendia - jak zanęta na ryby. Potrzeba inżynierów.
          Potrzeba także lekarzy - ale na lekarski zdaje po kilkanaście osób na miejsce i
          nie trzeba ich "zanęcać". Na taki lekarski, stomatologie, farmacje, analityke
          medyczną, anglistyke, informatykę, psychologie, fizjoterapię zawsze znajdą się
          chętni i osób z przypadku nie ma praktycznie, bo naprawde trzeba mature napisać
          na przyzwoitym poziomie (niejednokrotnie powzej 90%) na polibudach są całe rzesz
          tych co "nie dostałem się na pedagogike to pojde na mechanike, bo tam 0,2 os. na
          miejsce". I biorą takich z maturą z WOSu i historii... co matmy podstawowej by
          nie zdał. A potem głosy że na polibudzie ciężko bo wypada połowa studentów hehe.
          To niech przyjmują jeszcze z dyplomem czeladniczym po cechach albo po
          zawodówkach, to będą mieli jeszcze lepszych studentów buehehe
          • Gość: mycha89 Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 13:15
            tak dokładnie, na kierunki medyczne nigdy nie idą przypadkowe osoby, bo na takie
            studia trzeba na maturze zdać rozszerzoną biologię, chemię oraz fizykę na min.
            85% poza tym trzeba mieć odpowiednie cechy charakteru... a na politechnikach
            różnie to bywa:P przykładowo na fizykę zawsze we wrześniu są wolne miejsca więc
            przyjmują wszystkich zgłaszających się. ale nikt zdrowo myślący nie wybiera
            fizyki, jeśli był słaby z niej oraz z matematyki w szkole sredniej. dzieki
            takiej aotoselekcji;) fizyka ma dobrych studentów. :)
          • Gość: ja Re: Politechniki IP: *.acx.pl 27.06.08, 13:57
            To prawda ze ostatnio wiecej ludzi z przypadku przychodzi na polibude,ale
            wstepna selekcja 1,2,3 sesja i delikwent żegna sie z politechniką. Od kiedy
            pojawily sie gimnazja i nowe licea wykladowcy na mojej polibudzie zaczeli
            narzekac na nowych studentow. Doszlo do tego,ze na 1 semestrze kazdy student
            musial obowiazkowo uczeszczac na wyrownujace zajecia z fizyki i matematyki.
            Oczywiscie platne ze swojej kieszeni. Stypendia o ktorych mowa niz nie
            zmienia,dalej bedzie patologia. Te pieniadze powinny byc przeznaczone na
            dodatkowe godziny matematyki w szkolach srednich.
            • Gość: d Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 15:15
              qwerty, o czym mówisz? na politechnice matura PR z MAT na poziomie
              70/80% i też są problemy, a skoro brakuje inżynierów to może ich
              lepiej uczyć, mniej przyjmować, a więcej czasu poświęcić dla
              studenta; ci z 30% z matury tj II/III rekrutacja nie wiem po co tam
              idą
              • Gość: wojak Re: Politechniki IP: *.icpnet.pl 27.06.08, 16:25
                po zaświadczenie do wku
              • Gość: Ech Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 16:38
                To, że komuś nie poszła matura, nie oznacza od razu, że jest głąbem. Noga może się powinąć, może być kiepski nauczyciel w szkole, ktoś może się nadmiernie przejąć maturą, i ze stresu zawalić, etc.

                I jeszcze jedno: materiał z LO prawie nijak nie ma się do tego akademickiego. Z matmy w LO miałam z matmy 2 (zaniżone, to fakt, ale jednak), a na studiach - 5.

                Nie oceniajcie ludzi na podstawie 1 egzaminu.

                To była tylko dygresja. Proszę nie wyciągać wniosków na wyrost.
                • Gość: bart Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 05:18
                  no. ja miałem 5 i 5 z matury, a na studiach trzecie terminy... :D
    • Gość: martynka Re: Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 09:55
      może przy okazji ktoś na tym forum ma jakieś informację o Politechnice
      Gdańskiej? :) chodzi mi głównie o poziom kształcenia :)
      • Gość: ola re IP: *.piekary.net 01.07.08, 15:57
        Frejtak nie do końca się z Tobą zgadzam co do poziomu Politechnik.
        Zbyt uogólniłeś to wszystko. Wg mnie zależy to od kierunku. Weźmy na
        to MiBM na PŚ. Ogólnie przyjmują tam większość chętnych, jednak z
        np. 120 przyjętych po pierwszym semestrze odpada 80, po roku zostaje
        czesto jedna grupa. Wynika to na pewno z tego, że nieodpowiednie
        osoby sie dostają na dany kierunek, ale co z tego? Jeżeli i tak
        wylecą. Poza tym tych terminów nie ma 150! Tylko 3, w porywach 4.
        Jeśli ktoś nie zda matematyki, która jest na bardzo dobrym poziomie
        i z terminu na termin trudniejsza to musi się pożegnać ze
        studiowaniem danego kierunku, gdyż z matematyki wziac warunku nie
        mozna ;)
        Ogólnie rzecz biorąc ja nie uważam siebie za 'tuka', w bardzo dobrym
        LO miałam niezłe oceny, z matematyki zawsze 5 u jednego z
        najlepszych matematyków na śląsku. Mature dobrze zdałam. Wybrałam
        Politechnike Śląska, ze względu na to, że mieszkam niedaleko, ale i
        dlatego, że na tych lepszych kierunkach kształcą dobrych inżynierów.

        To jest takie gadanie, ale zarówno na AM, Uniwersytecie czy też
        Politechnice są kierunki, specjalizacje, na które się łatwo dostać.
        • Gość: bart Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 17:44
          poważnie u was na 120 osób 80 odpadło? mibm na mt? to co wy za rocznik tam
          macie? u mnie na air do czasu wyboru magisterki (gdzie niektórzy sami
          zrezygnowali - ich wybór) przystąpiło 110 osób...
          • Gość: gosc Re: re IP: 83.142.222.* 01.07.08, 22:57
            Bart studiujesz air na wydziale AEI na Śląskiej? Jeśli tak, to mógłbyś napisać
            coś o studiach na tym kierunku?
            • Gość: bart Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 16:28
              nie. na mt. a to inna bajka;]

              mam tam natomiast znajomego, o szczegoly sie nie wypytywalem nigdy, ale byl
              zarowno zadowolony ze studiow, jak i perspektyw po nim.

              powodzenia przy wyborze.
              • Gość: vvv Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 16:54
                Mógłbyś rozwinąć??
                • Gość: bart Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 11:10
                  o air na samogłoskach?
                  niestety, tak jak pisałem, nie mogę, ponieważ nigdy go nie wypytywałem o
                  szczegóły. tylko ogólniki, gdy kończył wydział w kontekście pracy;]

                  • Gość: vvv Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 12:49
                    Chodzi mi o porównanie obu automatyk, gdzie pracuje ten twój kolega i czy
                    jest zadowolonyz pracy, jeśli wiesz ; dzięki
                    • Gość: bart Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 13:35
                      porównać rzetelnie się nie da, ponieważ nie studiował na obu automatykach;] podejrzewam, że nie tylko ja;]

                      w przypadku PolŚl różnica jest znaczna, z uwagi na to, że na wydziale MT na kierunku AiR stworzyli coś na wzór MiBM2, w związku z ilością przedmiotów czysto mechanicznych. Na samogłoskach zapewne (musisz sprawdzić program) jest przeciwnie, czyli elektroniczno-informatycznie. Konsekwencją tego jest to, że spora część absolwentów airmt pracuje jako inżynierowie mechanicy np. jako konstruktorzy, natomiast airaei jako programiści

                      wszystko sprawadza się do tego, gdzie i jak chciałbyś pracować. podam taki przykład. chcesz pracować w firmie, która zajmuje się automatyzacją i robotyzacją linii produkcyjnych. człowiek po airmt zajmować się będzie ogólną koncepcją linii, konstrukcją i doborem potrzebnych urządzeń (np. dobrać/skonstruować chwytaki, podajniki, stoły itp), a gość po airaei po podłącza czujniki, oprogramuje je, scada itp.
                      nie będe tutaj pisał o takich rzeczach jak plc czy programowanie robotów, bo to akurat proste sprawy (choć opierając się o program studiów ich się nie nauczysz).

                      a mój kumpel.. z tego co pamiętam pracuje jako programista, czy w branży automatyki to ci nie powiem, bo nie wiem.
        • Gość: bart Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 17:47
          i jeszcze jedno. mata dalej jest z kiełtyką? bo jeśli tak, to nie kumam gdzie
          trudność w jej zaliczeniu...
        • Gość: strucl Re: re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.08, 21:29
          Gość portalu: ola napisał(a):
          > Wg mnie zależy to od kierunku. Weźmy na
          > to MiBM na PŚ.
          OT: jako studentka Politechniki Śląskiej powinnaś wiedzieć, że PŚ to
          Politechnika Świętokrzyska. A ta nasza ma skrót np. PolŚl.
          pozdrawiam
          • Gość: o. Re: re IP: *.piekary.net 01.07.08, 23:31
            Napisałam dosyć niescisle i przepraszam za błąd w skrócie (kwestia
            przyzwyczajenia). Chciałam podać dobry przykład kierunku, na który
            nietrudno się dostać, ale trudno utrzymać. Wg mnie MiBM jest tego
            odzwierciedleniem. Sama nie studiuję tego kierunku, lecz kilku moich
            dobrych znajomych wybrało ów kierunek i w zasadzie jestem w tym
            temacie na bierząco. Nie znaczy to, że są jakimiś cienkimi
            studencinami, dla których każdy egzamin jest masakrycznie trudny i
            tylko narzekają, jednak ów kierunek 'trzyma poziom'
            zarówno na MT, jak i IŚ osoba która się nie przyłoży nie ma szans na
            przechodzenie z roku na rok od tak.
            A odnośnie matematyki to jest z żytką :) więc też nie ma najlżej.

            Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka