Dodaj do ulubionych

Administracja a Prawo

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.09, 23:55
Jestem studentem administracji i zauważyłem, że mój kierunek podobnie jak inne na moim wydziale są dyskryminowane w stosunku do prawa. Objawem tej dyskryminacji jest choćby fakt, że studenci administracji cześć zajęć mają prowadzoną przez doktorantów, podczas gdy na prawie wszystkie zajęcia prowadzone są przez co najmniej doktorów. Mam wrażenie, że nas administratywistów traktuje się tak jak osoby, które nie dostały się na prawo i z braku wyboru poszły na administracje, a nie jest to prawda. Ja na przykład nigdy nie startowałem na prawo i znam wiele osób które także studiują administracje bo był to ich świadomy wybór. Najbardziej jednak doskwiera mi to, że nawet ustawodawca nas dyskryminuje, poprzez rezerwacje niektórych zawodów dla absolwentów prawa, gdy tymczasem absolwenci administracji także mogliby wykonywać z powodzeniem te zawody. Ciekawi mnie jak to wygląda na waszych uczelniach? Nie chcę jednak zamykać dyskusji tylko w obrębie wybranych kierunków, dlatego piszcie o wszelkich przejawach dyskryminacji na uczelniach zarówno tej jawnej jak i tej ukrytej.
Obserwuj wątek
    • sundry Re: Administracja a Prawo 27.03.09, 14:49
      Aż tacy źli są ci doktoranci?:)
      jak chcesz się czuć gorszy,to zawsze będziesz się czuł gorszy,nawet
      jak byś studiował na Sorbonie.Prawo i administracja to przecież
      całkiem inna bajka.Czy możesz sprecyzować,jakie to zawody są
      zarezerwowane dla ludzi po prawie?Bo ja właśnie kończę i nie ma
      jakichś super perspektyw dla ludzi bez aplikacji.
      • Gość: Kaja Re: Administracja a Prawo IP: 85.14.84.* 27.03.09, 18:26
        Koledze chyba chodziło o te zawody po aplikacjach :P
        W sumie ja studiuję prawo i miałam zajęcia z doktorantami, a nie czuję się
        gorsza z tego powodu :P
        • Gość: . Re: Administracja a Prawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 19:44
          A gdzie tu widzisz dyskryminację? Przecież profesorowie się nie rozdwoją, więc
          jeśli trzeba wybierać, to oczywiste jest że powinni prowadzić zajęcia tam, gdzie
          prawo jest na wyższym poziomie. Co do zawodów, to chyba nie chodzi ci o
          aplikacje. Jak absolwent ma umieć prawo tak jak prawnik, jeśli miał dużo mniej
          godzin zajęć (z wyjątkiem prawa administracyjnego)?
          • Gość: Sprawiedliwy Re: Administracja a Prawo IP: *.opera-mini.net 27.03.09, 20:09
            Chodzi mi np o fakt że na doktoracie jest 20 miejsc dla absolwentów prawa a dla absolwentów administracji jest jedno miejsce
            • Gość: ja Re: Administracja a Prawo IP: 150.254.106.* 27.03.09, 20:33
              To nie jest dyskryminacja, widocznie doktorzy z administracji są mniej potrzebni
              (ich badania czy zajęcia na uczelni mogą prowadzić prawnicy, socjologowie itp.).
              Na wszystkich uczelniach są różne progi naboru na poszczególne kierunki,
              niezależnie od stopnia tych studiów. Czy nazwałbyś dyskryminacją to, że na moim
              kierunku przyjęto 60 osób a na inny na tym samym wydziale 200?
              • kolokorcia Re: Administracja a Prawo 28.03.09, 15:06
                a ja sie zgodze z kolega. Administracja jest troszkę gorzej traktowana.
                • Gość: eMRe Re: Administracja a Prawo IP: *.173.26.215.tesatnet.pl 29.03.09, 18:43
                  Każdy wydział ma swoje oczko w głowie. Na WPiA jest to prawo na
                  innych wydziałach co innego, normalna rzecz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka