Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Po meczu Lecha w Katowicach

    IP: *.tele2.pl 24.03.03, 21:03
    Panik musi zostać, ludzie od razu nie zdobedziemy misrza,
    przeciez nie przegralismy z byle kim Gks to wicelider a Odra ma
    3 miejsce a i tak łatwo im z nami nie poszło, punktów bedziemy
    szukac z widzewami garbarniami zagłebiem ruchem itp., wierze w
    to ze chłopaki sie zgraja , utzrymaja a w przyszłym sezonie
    powalcza o cos wiecej bo i kibice i klub maja takie ambicje, a
    co do panika to nie od razu Rzym zbudowano i to wszystko to
    napewno bardzo dobry trener
    Obserwuj wątek
      • Gość: Tomasz D. Re: Po meczu Lecha w Katowicach IP: *.icpnet.pl 24.03.03, 23:04
        Wy poznańskie gnojki, marzy wam się dobry wynik w lidze? A ja
        mówię, że już dawno powinna się wami zainteresować prokuratura.
        Przypomnijcie sobie pogróżki pod adresem waszego byłego piłkarza
        Wichniarka, przed meczem z Widzewem w 1999. Żaden Czech wam nie
        pomoże, bo wasz cały klub jest gówno wart. Życzę mu, żeby
        piłkarze się rozpili, wszyscy "kibice" (w rzeczywistości buraki)
        trafili na bezrobocie, a na stadionie urządzono wysypisko
        śmieci. Na nic lepszego nie zasługujecie, nawet II liga jest dla
        was za dobra. Napalm na Bułgarską, lech zdech kolejorz
        • Gość: nikt i co? ulzylo? napisz cos jeszcze, prosze...bt IP: 212.180.134.* 24.03.03, 23:14
        • Gość: ktoś Znam dobrego psychiatre!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.03.03, 00:08
          Chcesz numer do niego??
        • Gość: Poznaniak Re: Po meczu Lecha w Katowicach IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 02:55
          Zżera was wszystkich zazdrość, to wszystko. A komentarz - BEZ
          komentarza, żenada po prostu.
      • Gość: Janusz Re: Po meczu Lecha w Katowicach IP: *.um.poznan.pl 25.03.03, 08:18
        Niestety nie mogę zgodzić się z opinią Pana Macieja Henszela.
        Widziałem Lecha w dwóch meczach tj. z Odrą i Dospelelm i mimo
        naprawdę pozytywnego nastawienia do trenera nie zauważyłem, w
        grze "Leszków" nic co mogłoby znamionować przyszłe efekty.
        Brak pomysłu na grę to jedno co w tej chwili jest bardzo
        widoczne. Ja rozumiem, że trener ma wizję i próbuje ją
        zrealizować, ale nie wszystko jeszcze wychodzi. Ale w tym
        wypadku nie można mówić o żadnej wizji. I tak bramkarz bez formy
        formy i stoi miedzy słupkami, co z tego wynika ? brak odwagi na
        wpuszczenie bramkarza rezerwowewgo. Obrona która gra i trenuje
        ze sobą trzy miesiące nie rozumie się i kłóci!!! co było widać
        na meczu z Dospelem (ostre spięcie Bosackiego z kolegami).
        Znamionuje to że trener nie umie wprowadzić właściwej atmosfery
        w zespole. Druga linia bez pomysłu na grę. Trudno bowiem nazwać
        że wrzutki na pole karne na tzw. aferę to główna idea gry
        naszego zespołu. I wreszcie ustawienie napastników, jeżeli
        pragmniemy grać długimi podaniami (po przekątnej) jak je nazywa
        trener Panic "diagonalnymi" to wzrost napastników jest naprawdę
        istotny. Ustawienie w przedzie Reissa, Gajtkowskiego i
        wchodzącego Madeja których trdno nazwać wielkoludami jest chyba
        w tym momencie nieporozumieniem. Jak więc skrótowo
        przedstawiłem, żeby nie wchodzić w szczegóły które jeszcze
        bardziej obnażyłyby brak konceptu tranera Panica, że należy
        zastanowić się żeby nie było za późno czy ten trener "to jest
        to". Pragnę tu przytoczyć uwagę jednego z dziennikarzy który
        stwierdził, że młody to trener Panic nie jest a o dorobku jego
        pracy trenerskiej, którym mógłby się pochwalić nie słyszał.
        Uwagi te dedykuje działaczom Lecha z troską o dalsze losy
        zespołu z którym byłem i jestem na dobre i na złe
      • Gość: raf Re: Po meczu Lecha w Katowicach IP: 195.20.110.* 25.03.03, 08:46
        Dajcie temu psychopacie spokój... psychicznych frustratów trza
        utulić i pogłaskać.
        Wracając do Panica - zmiana trenera napewno da Zarządowi Leszka
        alibi pt. zauważyliśmy fakty, podjęliśmy działania. Ale gry to
        może nie poprawić. Pamiętajmy że mamy dwóch trenerow... może dać
        by większy wpływ na decyzje drugiemu trenerowi...? Nie szło mu
        najgorzej po Baniaku... Poza tym w czym wyższość Odry i Dospelu?
        To są zespoły, zgrane teamy oparte o atmosferę w zespole i
        zrozumienie, prawdziwa drużyna skupiona wokół siebie. Taki był
        też Lech w drugiej lidze, nieważne że indywidualnie piłkarze
        może trochę słabsi ale zespołowo mocniejsi. Sprowadziliśmy
        lepsze indywidualności które nie tworzą zespołu i przegrywają
        własnie z takimi "drugoligowymi lechami". Vide Mowlik w
        Polonii... piękne wejścia w pole karne przeciwnika przy rzutach
        rożnych i nie wiem czy taki był gorszy od dziadka Krygera a z
        Wójcikiem świetnie się rozumieli... w przeciwieństwie do
        obecnego grona wspaniałych indywidualnych obrońców z wzajemnymi
        pretensami...
        To tyle refleksji o poranku..
      • Gość: Witoldo Re: Po meczu Lecha w Katowicach IP: 212.160.228.* 25.03.03, 08:56
        Panik ma koncepcje, ale główni wykonawcy nie dojrzeli jeszcze do wygrywania
        meczów z silnymi zespołami na wyjazdach. Poza tym tylko "kaczor", reksio i
        gajtek i madejek grają na wysokim poziomie. Czasami dobrze włączy sie
        Poledica, ale obrona i bramkarz to jeszcz dno. Kaliszan już nieco lepiej
        ale "bosy" daje ciała i jego błędy powodują zamieszanie. Waldek też nie jest
        super. Norbi to dla Lecha katastrofa - nigdy nie wiadomo kiedy wleci szmatka.
        Coś ala Kokoszanek. Dlaczego nie wchodzi Luncik chociażby dla sprawdzenia?
        Norbi na przedpolu to dno - sny o reprezentacji juz się powinny skończyć a
        zabrać sie trzeba do pracy od podstaw.
        Golina - to nie jest zawodnik na 90 minut. Piskułka - ??? Nie trzymać Sylwka
        na ławce bo odejdzie a to byłby duża strata! I w ogóle strefa nie wychodzi
        jeszcze. Kolejorz GRAĆ - większy pressing i to już od połowy porzeciwnika-
        wszyscy się będą gubić bo nikt w Polsce poza Wisłą nie umie sobie poradzić z
        takim stylem gry. Skrócić środek i trzymać - nie dawać luzu na środku boiska.
        Wyniki przyjdą same.
        • Gość: canemuto Panie Macieju... IP: *.icpnet.pl 25.03.03, 09:59
          ...nieco przekornie stwierdze, ze niepotrzebnie napisal Pan ta krotka notatke.
          dlaczego? poniewaz NIE MA SENSU dyskusja z ludzmi, ktorzy po 3 meczach
          twierdza, ze trzeba zwolnic trenera. i jak slusznie zauwazono - najpierw ochy
          i achy, pozniej tragedia, zaraz wygramy z Polonia - znowu euforia, pozniej
          jakas porazka albo remis i znowu "masowe" zwlanianie trenera... ludzie, ktorzy
          w ten sposob reaguja na zdarzenia zwiazane z klubem to:
          1. osoby pozbawione tzw. "zimnej krwi" albo zdrowego rozsadku
          2. osoby slabo albo wogole nie znajace sie na pilce noznej (albo sporcie
          wogole)
          taka mini-histeria (mini w liczbie i formacie osob histeryzujacych) to chyba
          jednak za malo, zeby o tym pisac:))) z drugiej strony dobrze, ze znowu jest
          cos o Lechu. szum medialny w koncu przyciaga kapital:))) pozdrawiam.

          PS jak juz wspomnialem szkoda zachodu na bzdety, wiec odpuszcze sobie
          komentarz na temat bullshitu dotyczacego atmosfery w zespole itd. itp.
          • Gość: Pyzy Re: Panie canemuto..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.03, 11:39
            Gość portalu: canemuto napisał(a):

            > ...nieco przekornie stwierdze, ze niepotrzebnie napisal Pan ta krotka
            notatke.
            > dlaczego? poniewaz NIE MA SENSU dyskusja z ludzmi, ktorzy po 3 meczach
            > twierdza, ze trzeba zwolnic trenera. i jak slusznie zauwazono - najpierw
            ochy
            > i achy, pozniej tragedia, zaraz wygramy z Polonia - znowu euforia, pozniej
            > jakas porazka albo remis i znowu "masowe" zwlanianie trenera... ludzie,
            ktorzy
            > w ten sposob reaguja na zdarzenia zwiazane z klubem to:
            > 1. osoby pozbawione tzw. "zimnej krwi" albo zdrowego rozsadku
            > 2. osoby slabo albo wogole nie znajace sie na pilce noznej (albo sporcie
            > wogole)

            Panik nie był sprowadzony do kolejorza jako trener ale jako dyrektor sportowy -
            to po pierwsze . Jako trener nie sprawdza się w ogóle - przykłady ?

            1. Piłki jak to niektórzy kibice nazwali agonalne (diagonalne)- PYTAM SIĘ DO
            KOGO ? do Reissa , małego Gajtkowskiego - jedynym zawodnikiem grającym głową
            jest Czereszewski . Ale on grzeje ławę!

            2. Rzuty rożne wykonywane przez przeciwników - stałe zagrożenie . W obronie
            sami doświadczeni zawodnicy i klapa .(zmian jak na lekarstwo -Michalski ,
            Wójcik)

            3. Rzuty wolne - tragedia - (ew. Golina ale zazwyczaj za głęboko centruje )CO
            ONI ROBIĄ NA TRENINGACH?

            4. Były ochy i achy i SPORTTESTERY - i nagle cicho . Nic nie wiemy czy są
            dobrze przygotowani do sezonu czy już gonią ostatkiem sił ?

            5. Odwaga - ten gość będzie bronił się przed zmianami rękoma i nogami . Nie
            zaryzykuje bo ma "koncepcje" . JAKĄ ? Trzyma się na siłe przy określonych
            zawodnikach i czeka aż się przebudzą . Jeszcze niedawno mówił o 14 spotkaniach
            do rozegrania . Za moment zostanie kilka i to z najgrożniejszymi zespołami .
            Ktoś z obrońców Panika stwierdził że tych trzeba odpóścić , a punkty zdobywać
            na Garbarni , Pogoni , Zagłębiu - a jak nie wyjdzie z tymi zespołami ?
            |I taką koncepcje ma pewnie PANIK .

            6. Najlepszy był tekst : że piłkarze w meczu z Odra sie podłamali przy stanie
            2:2 (tak mówił sam Panik ). Chciałbym przypomnieć wynik Wisły Płock we
            Wronkach 0:2 i w koncu remis tego zespołu .Czy oni tez się podłamali - nie
            poprostu zagrali i wygrali - bo chcieli . Jeśli nasi mają taką słabą psychikę
            to co robi klasowy trener w tej sytuacji . Wiem co zrobi Panik - kupi im
            pampersy .

            7.ZMIANY - w ostatnim meczu Panik pokazał swoja odwage dobitnie - zmiany na
            ostatnie 10 min . Klasa - on chyba chciał grać na czas .
            Mimo przewagi GKSu - Żurek wprowadza w 70 min. świeżego zawodnika i co -
            BRAMKA.

            I znów ktoś powie że tylko krytykować potrafimy .
            Chcielibyśmy - TYLKO i AŻ zobaczyć że nasi ulubieńcy WALCZĄ a trener próbuje
            różnych koncepcji i wprowadza je na boisku .

            Nie liczcie na punkty z Polonią - bo Mowlik i Drajer udowodnią że są dobrymi
            zawodnikami ( pewnie lepszymi niż ci których w tej chwili ktoś tak namiętnie
            promuje w Lechu )

            pozdrawiam
            • misza01 Re: Panie canemuto..... 25.03.03, 14:30
              Wyjątkowo nie popadam w histerię, choć rozczarowany jestem bardzo. Panikować :)
              nie ma co, przynajniej do meczu z Polonią, ale...
              Byłem na rezerwach w niedzielę i przysłuchiwałem się wypowiedziom zawodników,
              ludzi związanych z Lechem (oczywiście po szpiegowsku, tak żeby nie widzieli:) )
              i rzeczywiście zmartwiło mnie to,że ci ludzie nie czują,że robią dobrze, nie
              mają do tego przekonania, nie ma zaufania do trenera i wiary w to,że wszytsko
              idzie w dobrym kierunku. Nie ma właśnie tej atmosfery, o której tu się
              wspomina. Widać to w grze, widać to w braku determinacji,zacięcia. zawodnicy
              czują,ze zamiast dac im pograć, wprzęga ich się jakąś minimalistyczną, wydumaną
              taktykę, która mści się tak jak w sobotę.A więc, cane, nie są to wg mnie takie
              tam bzdury.
              Ciekawi mnie też skąd pan Henszel wziął info, jakoby mnóstwo kibiców Lecha
              żądało zwolnienia Panika. jakoś czytam regularnie fora dyskusyjne, pzrysłuchuje
              się rozmowom, w ten weekend obejrzałem kilka spotkań niższych lig w Pozaniu i
              poza nim, gdzie temat Lecha jest często dyskutowany i takich głosów nie
              słyszałem.
              Najważniejsze mecze jednak przed nami. Z Polonią bezwzględnie trzeba wygrać,
              ale to nie będzie łatwe, bo Aciu, Mowlaj I Nucek będą tu gryźć trawe, a wiec
              robić to, czego Lech nie pokazał jeszcze w tej rundzie.
              Na razie więc spokojnie czekajmy do 06.04 i oby wtedy ostatecznie się uspokoiło.

              Na koniec przekornie:

              "Po czternastu sparingach i kolejnych piętnastu wiosennych meczach ligowych
              zespół będzie już na tyle zgrany, że w kolejnym sezonie po ewentualnych
              kosmetycznych poprawkach składu będzie mógł walczyć o czołowe miejsce w lidze."

              Zgadza się, Panie Redaktorze, tylko w której ? :)
              Jak to pójdzie w tym tempie, to moze zdążą się zgrać na Wisłę Kraków:)Bo jedyne
              czego Lech nie ma na pewno to właśnie czasu.
              A tak poważnie to na razie jestem spokojny, ale nie ma co ukrywać,ze inne
              zespoły zmieniły również znacznie skład i jakoś zgrywanie się nie zabiera im 17
              meczy. A Polonia to chyba nawet na obozie porządnym w ciepłych krajach nie
              była,zeby w piłkę pograć...Zobaczymy.
      • Gość: janek Re: Po meczu Lecha w Katowicach IP: 193.0.110.* 25.03.03, 21:33
        wszystko ladnie pieknie, zgadzam sie z wami, ale czy trzymanie panika to na
        pewno taki dobry pomysl. od poczatku nie bylem do niego przekonany, bo:
        1) facet nie ma prawie zadnych sukcesow, nikt nic o nim nie wie
        2) pinter byl juz taki madry i chcial grac strefa, co jak sie skonczylo dobrze
        pamietamy. gra strefa jest trudna i byc moze nie ma co jej ryzykowac.
        3) trzymanie na lawie czereszewksiego jest faktycznei dziwne. ale moze jest bez
        formy czy jak?innego wytlumaczenia nie widze.
        4) aha-panik chyba nie zna sie dobrze na pilce, bo ustwail zespl na mecz z
        gksem jak na mecz z wiceliderem na wyjedzie, a trzeba bylo atakowac i atakowac,
        to lech by wygral, przeciez w ofensywie to sa dobrzy gracze.
        uklony
        jachu
      • Gość: lech fan Przemyslenia ! IP: *.student.hik.se 25.03.03, 21:55
        Chcialbym zwrocic uwage na fakt iz najwiecej zamieszania i
        zmiany nastrojow to wprowadza pan Henszel i ten artykul to chyba
        pisal o sobie a nie o kibicach. Czytajac rozne komentarze
        dochodze do wniosku iz trener Panik ma za maly autorytet w
        druzynie nie potrafi stworzyc odpowiedniej atmosfery ani
        opieprzyc kogo trzeba w odpowiednim momencie. Trudno sie w sumie
        dziwic bo o polskiej lidze jak sam mowi niewiele wie i dopiero
        poznaje nasze realia i druzyny pierwszoligowe. Mam nadzieje ze
        nie ma ochoty poznac tez tych drugoligowych. Slusznie ktos
        zauwazyl ze chlopaki sami nie wiedza do konca co maja robic na
        boisku bo z jednej strony maja sie trzymac zalozen trenera przez
        90 minut a z drugiej widza ze to nie bardzo zdaje egzamin i sami
        staraja sie cos zmienic. Nie rozumiem tez jak w pierwszym meczu
        sezonu zespol (raczej nie juniorow) przegrywajac u siebie przed
        18tys. kibicow roznica jednej bramki zalamuje sie??? Wtedy to
        dopiero powinni byc wkurzeni i gryzc trawe az im pluca wysioda a
        nie zalamywac sie jak stare babcie. Cos tu chyba nie tak. Nie
        rozumiem tez dlaczego tak latwo pozbywa sie z klubu na
        wypozyczenie Mowlika o ktorym juz od paru lat mowi sie ze ma
        swietna przyszlosc.Dlaczego ma sie szkolic w Polonii a nie moze
        tego robic w LEchu. Na przykladzie Polonii widac jak wazna jest
        determinacja, chec pokazania sie i ambicja. Wydaje mi sie ze
        niektorym pilkarzom Lecha tej motywacji troche brakuje i nie
        czuja na swoich plecach oddechu mlodych glodnych nowych
        doswiadczen pilkarzy. Miejmy nadzieje ze mimo wszystko obecny
        potencjal Lecha nie zostanie zmarnoway i trener da jednak rade
        zapanowac nad naszymi ulubiencami Czego mu bardzo zycze!!!
        "CZY wygrywasz czy nie ja i tak kocham cie! W moim sercu jest
        Lech i na dobre i na zle!"
      • Gość: jano Re: Po meczu Lecha w Katowicach IP: *.icpnet.pl 25.03.03, 22:10
        Generalnie bardzo wyważone i prawdziwe komentarze. Jedna cecha
        wspólna dla wszystkich : smutek i chyba brak wiary w poprawę
        gry, bo chyba głównie o to chodzi. Ta atmosfera chyba dokładnie
        odzwierciedla atmosferę w klubie i wśród piłkarzy. Zgadzam sie z
        jednym z przedmówców, że chyba większy wpływ na grę, skład i
        morywacje powinien mieć trener Jakołcewicz. Coż za jego krótkiej
        wprawdzie kadencji widać było wiarę piłkarzy w to co robią i
        ogromną determinację. W wielu klubach jest tak, że jeden
        pracuje, a drugi formalnie firmuje. Żeby nie było za późno !

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka