Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    muzyka u sąsiadów

    10.03.03, 13:07
    Witam,

    Wprowadziłem się w październiku do swojego nowiutkiego mieszkaniana trzecim
    piętrze w trzypiętrowym bloku. Wybrałem mieszkanie na trzecim piętrze aby
    mieć ciszę i spokój. Jednak nad moim mieszkaniem jest strych który
    zaadoptowano na mieszkanie. Ostatnio wprowadzili się tam młodzi ludzie którzy
    prawie nonstop słuchają swoich ulubionych przebojów. Dodam że niejest to
    muzyka bardzo głośna lecz słychać umnie dudnienie basów. Sam jetem młodym
    człowiekiem i rozumiem jakieś imprezy co pewiwn czas, ale codzienne "łup,
    łup........" wyprowadza mnie z równowagi. Kilkakrotnie już intrweniowałem,
    ale przynosi to chwilowy skutek. Dziś rano miarka się przebrała, muzyka
    obudziła mnie o 5.40 /nie muszę wstawać tak wcześnie do pracy/ choć dnia
    poprzedniego zakończyła się o północy. Niewiem co jest przyczyną że tak
    słychać te dudnienie w moim mieszkaniu, czy cienkie stropy, a może wpływ ma
    brak dywanów i pełnego umeblowania /tak przypuszczam/ u moich sąsiadów,
    niemniej jednak bardzo mnie to męczy.
    W związku z tym mam pytania:
    Czy Wspólnota, jakbym się do niej zwrócił, ma realne szanse pomóc w tej
    sytuacji?
    Czy mieliście podobne sytuacje, co robić w takich sytuacjach?

    pzdr
    pol

    Obserwuj wątek
      • Gość: ami Re: muzyka u sąsiadów IP: *.itpp.pl 11.03.03, 22:18
        proponuje coś równie złośliwego: posmarować sąsiadowi klamkę czymś ochydnym.
        Ja tak zrobiłam sąsiadce : jej pies bardzo regularnie robił kupe na moją
        wycieraczke więc ja również przyniosłam jej kupe tyle że mojego kota
        napisz co zrobiłeś
      • Gość: Dorota Re: muzyka u sąsiadów IP: *.ioz.pwr.wroc.pl 15.03.03, 18:58
        Przeczytaj sobie dyskusję na ten temat na tym forum zaczętą przez mnie (głośni
        sąsiedzi, wyciszanie). Nie jest dobrze. Radca prawny powiedział mi, że
        wspólnota może podjąć uchwałę o zlicytowaniu mieszkania, w którym zakłóca sie
        spokój sąsiadów, ale musi to byc uchwała całej Wspólnoty, z czym może byc
        trudno, zważywszy, że większość właścicieli nie mieszka w tych mieszkaniach, a
        je wynajmuje. Pomyśl o wyciszeniu mieszkania. Może Gazeta da się w końcu
        namówić na podjęcie tego tematu!!!!
        • Gość: Maria Re: muzyka u sąsiadów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 19:28
          Nade mną mieszkają sąsaiedzi z trójką dzieci. Cierpliwie znosiłam bieganie po
          moim suficie (a ich podłodze), kiedy dzieci były w wieku przedszkolnym.
          Chociaż, ku mojemu zdziwieniu, robiły to najchętniej o godzinie 22-23. Kiedy
          najmłodsze dziecko (chłopiec) wyrosło juz, miało lat 12 i w dalszym ciągu
          uwielbiało grać w piłkę w mieszkaniu zastosowałam tą samą metodę co oni. Po
          każdym odbiciu piłki ja cierpliwie stukałam w tym samym samym rytmie w sufit.
          Po kilku takich wystąpieniach moja metoda poskutkowała.
          Tobie tej metody nie polecam, ponieważ w czasie nadawania głośnej muzyki
          sąsiedzi Twojego stukania (monotonnego, uporczywego) nie usłyszą. Natomiast
          powinieneś zastosować ją w momencie, kiedy wyłączą swoje głośniki i będą
          próbowali ułożyć się do snu. Wtedy Ty wkrocz do akcji. Rób to długo i
          cierpliwie.Czeka ciebie kilka nieprzespanych nocy, ale - być może osiągniesz
          zamierzony cel. Czego życżę serdecznie
          Maria
      • Gość: & Re: muzyka u sąsiadów IP: *.idzik.pl / 192.168.120.* 15.03.03, 21:28
        Ku smutkowi wszystkich atakowanych przez bezmyślnych sąsiadów: nie da się w
        żaden uczciwy a odczuwalny sposób wyciszyć łomotu słyszalnego w postaci niskich
        dźwięków. Charakterystyka rozchodzenia się fali akustycznej niskich
        częstotliwości w pomieszczeniach jest na tyle paskudna że ściany i stropy
        choćby nie wiem jak zabezpieczone będą te częstotliwości przenosić bez
        problemu. No chyba że z pokoju (jednego) zrobimy studio nagrań odpowiednio
        wygłuszając - ale wiadomo że to utopia. Pozostaje jedynia wspólna walka z takim
        debilem, walka żmudna drogą administracyjną ale wbrew pozorom często skuteczna.
        Warunek: walczący musi mieć poparcie, bezdyskusyjnie, na każdym etapie. To daje
        efekt. Ale właśnie najtrudniej o to poparcie.Jak to w życiu. Ostrzegam przed
        cudotwórcami którym "udało się " wyciszyć mieszkanie.NIE DA SIĘ WYCISZYĆ
        NISKICH DŹWIĘKÓW. Wysokie i średnie trochę da się wyciąć, niskich nie. Nie da
        się oszukać praw fizyki. Chyba że tak jak napisałem ktoś ma kasę i pójdzie na
        całość wygłuszając profesjonalnie jedno pomieszczenie.Ale to kosztuje więcej
        niż całe nowe mieszkanie.
        • Gość: mynia5 Re: muzyka u sąsiadów IP: *.avamex.krakow.pl / 192.168.50.* 17.03.03, 16:00
          Popieram jedyna metodę - jak Kuba Bogu...Ja robiłam tak. Po nieprzespanej nocy,
          po imprezie niamal do rana i tak musiałam wstać,więc puszczałam metalową muzykę
          lub jakieś techno ze szczególnym uwzglednieniem miskich dźwieków ( megabass) i
          wychodziłam na godzine z domu. Jednak przedtem jeszce uchylałam okno w
          sypialni, która sasiadowała z sypialnia chamskiego sasiada.Godzina na skacowana
          głowę zupełnie wystarczyła aby następnym razem , gdy grzecznie zadzwoniłam
          proszac o sciszenie muzyki usłyszeć - alez oczywiście juz zciszam i
          przepraszam. To jedyna metoda. Paskudna ale skuteczna. Oczywiście należy także
          wszystkim sąsiadom mówć jakiego to świństwa dopuścił sie sąsiad nie pozwalając
          nam spać, aby innym nie zachciało sie iść w jego ślady.
      • Gość: ksiezyc Re: muzyka u sąsiadów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 22:32
        mowiac krotko dotychczasowe porady sa bez sensu! otoz obowiazuje w tym kraju
        cos takiego jak cisza nocna od 22 do 6 rano. niestety bedziesz musial wezwac
        policje i spisac protokul i to nie raz tylko kilka razy dopiero po tym mozesz
        dokonac odpowiednich ruchow prawnych.
        nie inwestuj w wyciszanie! jesli ktos zakłóca cisze nocna poprzez np. kroki lub
        telewizor to jako wlasciciel zobowiazny jest do podjecia wszelkich czynnosci
        (czytaj wyciszenia podlogi itp.) w celu przeciwdzialania takim wypadkom. ale
        dowodem w sprawie moze byc jedynie kilkakrotne wezwanie policji i protokol.
        • iiva Re: muzyka u sąsiadów 18.03.03, 08:04
          A możesz podać akt prawny, z którego to wynika (ta cisza nocna)? Ja szukałam i
          nie znalazłam, a w różnych przepisach tzw. pora nocna obejmuje inne przedziały
          czasowe. W kodeksie wykroczeń jest mowa o zakłócaniu nocnego spoczynku, ale nie
          doszukałam się, kiedy właściwie jest ta noc. Logika i zwyczaj każą stosować
          przedział 22-6, ale skąd to się właściwie wzięło?
      • Gość: gug Re: muzyka u sąsiadów IP: 212.160.114.* 19.03.03, 21:56

        > ...ale przynosi to chwilowy skutek. Dziś rano miarka się przebrała, muzyka
        > obudziła mnie o 5.40 /nie muszę wstawać tak wcześnie do pracy/ choć dnia
        > poprzedniego zakończyła się o północy.

        Tak, to wyniki wychowania tych tepakow. Zawsze podziwialem takich za brak
        wyobrazni. Jak do diabla mozna zakladac ze ktos bedzie chcial wysluchiwac
        naszych ulubionych rytmow o 5:40?!
        Ja przed 9:00 nigdy nie zglasniam muzyki - wstyd mi by bylo przed samym soba ze
        z mojego powodu ktos nie moze spac....

        To samo jest z praniem po nocach, kompaniem... glupota nie do wykrzewienia.

        >Niewiem co jest przyczyną że tak
        > słychać te dudnienie w moim mieszkaniu, czy cienkie stropy, a może wpływ ma
        > brak dywanów i pełnego umeblowania /tak przypuszczam/ u moich sąsiadów,
        > niemniej jednak bardzo mnie to męczy.

        Nie masz szans na wyciszenie mieszkania. Niskie tony sa 'nie do wytepienia'.

        > W związku z tym mam pytania:
        > Czy Wspólnota, jakbym się do niej zwrócił, ma realne szanse pomóc w tej
        > sytuacji?
        > Czy mieliście podobne sytuacje, co robić w takich sytuacjach?

        Wspolnota mieszkaniowa nie pomoze ci z istotnych powodow:
        - Pierwszy zasadniczy to taki ze nikomu tylka sie nie bedzie chcialo ruszyc by
        Ci pomoc.
        - Przeciez oni 'tylko' sluchaja muzyki (znajdzie sie mnostwo wyrozumialych
        osob - lacznie z potencjalnym sedzia).


        Nie wszczynaj na poczatek wojny - postaraj sie przemowic im do rozumu.
        Jesli jednak pertraktacje nie pomogo to oczywiscie pieknym za nadobne...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka