Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jak zdobyć własny kąt

    02.02.09, 21:06
    Witam. Mam następujący problem. Mieszkam z rodziną u teściów. Jak
    zdobyć własny kąt, jeśli numer w urzędzie miasta pozwala myśleć o
    lokum dopiero za 8-10 lat, spółdzielnia buduje tylko za pieniądze z
    banku, MPGM-y organizuja przetargi na kupno mieszkań a o kredycie
    mogę zapomnieć.Socjalnego mieszkania nie dostanę bo za duży
    metraż.Miastem tym są Siemianowice Śląskie. Proszę o porady co
    robić, gdzie się udać aby coś wskórać.
    Obserwuj wątek
      • Gość: zenek Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.aster.pl 02.02.09, 23:02
        obudzi się mamy 2009 rok
        i kapiatlizm w pełni
        • Gość: tes Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.eranet.pl 03.02.09, 10:06
          poszukać "drugiej połówki" z mieszkaniem.
          • Gość: tes Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.eranet.pl 03.02.09, 10:14
            a skoro wybraliście miłość to się kochajcie i nie narzekajcie. Dorabiajcie się i
            może uzbieracie na mieszkanie dla dzieci, a jak takich perspektyw nie macie to
            nie myślcie o dzieciach.
      • Gość: lil Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 11:16
        Pracować, oszczędzać i czekać cierpliwie. Nie Ty jeden jesteś w
        sytuacji bez własnego M.
      • Gość: aaaa Re: jak zdobyć własny kąt IP: 83.238.137.* 05.02.09, 12:08
        jest rada. wziąć się za siebie a nie oglądać się na miasto. masz
        mózg i ch.j to kombinuj. 8-10 lat czekania na mieszkanie od miasta
        to moim zdaniem i tak o 20 lat za krótko o ile nie jest się samotną
        matką z małym dzieckiem, którą mąż leje. cała reszta ma łapy i głowe
        od tego, żeby na mieszkanie zarobić. a jak do niczego się nie
        nadajesz, to mieszkaj z teściami i ciesz się, że cię jeszcze nie
        chcą wywalić z tego mieszkania a nie marudź, że ci miasto mieszkania
        nie chce dać. dla mnie to jest skandal. a na kredyt też jest sposób.
        możesz sobie mieszkanie po prostu wynająć i już
        • Gość: gosc Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.chello.pl 05.02.09, 12:35
          rozejrzyj sie za mieszkaniem do wynajecia lub kup chociazby najmniejsze na kredyt
        • Gość: ua Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 14:21
          > o ile nie jest się samotną
          > matką z małym dzieckiem, którą mąż leje.

          wtf? samotna matka kotra maz leje? czy to cos podobnego do
          bezdzietnej matki z trojka dzieci?
          • Gość: 4g63 Re: jak zdobyć własny kąt IP: 213.77.0.* 05.02.09, 15:08
            hihi
      • smurfetka4 Re: jak zdobyć własny kąt 05.02.09, 12:43
        Witam. Mam następujący problem. Mieszkam z rodziną u teściów. Jak
        > zdobyć własny kąt.....


        znajomy_jeniffer_lopez, to ty ?
        • Gość: kk Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.kwidzyn.mm.pl 05.02.09, 16:24
          na tacy nikt ci nie poda do roboty
      • Gość: ags Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.02.09, 13:17
        tbsdombud.pl/pages/strona-glowna.php
        • damianbsc Re: jak zdobyć własny kąt 05.02.09, 13:42
          Rozwaz wyjazd zarobkowy za granice. Oplaca sie.
          • symeonstylita Pozbądź się teściów 05.02.09, 13:46
            (:
            • Gość: nefretete Re: Pozbądź się teściów IP: 213.25.33.* 05.02.09, 14:30
              o - i to jest sensowna rada :-))))))))))
        • marsvin Re: jak zdobyć własny kąt 05.02.09, 14:58
          Otóż to. TBS to chyba najlepsza opcja dla ludzi, których nie stać na zakup
          mieszkania... nie jest to może mieszkanie własnościowe, ale zastanów się: czy
          chcesz *mieć* mieszkanie, czy w nim *mieszkać*? ;-)
      • Gość: kama Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 14:51
        proponuję wziąć się do pracy
        • Gość: ha Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.aster.pl 05.02.09, 15:24
          Wszyscy sobie jedziecie po autorce wątku. Ciekawe, ilu z was dostało
          mieszkanie po babci/dziadku itd. a ilu pomogli rodzice/teściowie w
          zakupie pierwszego mieszkania?
          Przy niskich zarobkach i dzieciach na utrzymaniu ciężko jest odłozyć
          na ratę przy obecnych cenach na rynku.
          • mara571 wlasny byc nie musi, wystarczy wynajety 05.02.09, 15:38
            szacunkowo 50% "bogatych" Niemcow mieszka w mieszkaniach wynajetych.
            Najczesciej od osob prywatnych.
            Sadzac z ogloszen, nie brykuje w Siemianowicach mieszkan do wynajecia,
            ale trzeba sie liczyc z tym , ze jak sie czynszu i kosztow eksploatacji nie
            zaplaci, to wlasciciel wyrzuci z mieszkania.
            Tak czy tak trzeba sie wziac do pracy i przestac kombinowac, na co mozna jeszcze
            spoleczenstwo naciagnac.
          • Gość: sfdg Re: jak zdobyć własny kąt IP: 217.147.104.* 05.02.09, 15:48
            A Ty się dziwisz, że tak ciężko jest urobić, skoro musimy też urobić
            na wszystkich jak ten, co to chce za frajer od miasta
            dostać? "Miastu" lokum z księżyca nie spada tylko kupuje je za
            gotówę z naszych podatków. Słusznie ktoś napisał - weź się za robotę
            i nie narzekaj.
          • Gość: blesio Re: jak zdobyć własny kąt IP: 212.244.249.* 06.02.09, 10:53
            A Ty dostałeś czy kupiłeś? Bo ja musiałem zapierdzielać, żeby kredyt
            wziąć, zajęło nam to 10 lat zanim osiągneliśmy z żoną takie zarobki,
            że stać nas było na kredyt i na takie mieszkanie jakie sobie
            wymarzyliśmy. Trzeba się do roboty wziąć i być cierpliwym
          • jolunia01 Re: jak zdobyć własny kąt 10.02.09, 19:08
            Gość portalu: ha napisał(a):

            > ...Ciekawe, ilu z was dostało mieszkanie po babci/dziadku itd.
            > a ilu pomogli rodzice/teściowie w zakupie pierwszego mieszkania?
            > Przy niskich zarobkach i dzieciach na utrzymaniu ciężko jest
            > odłozyć na ratę przy obecnych cenach na rynku.

            Jakoś nie mogę zrozumieć narzekania i oczekiwań młodej (jak sądzę)
            kobiety. Ja mam 50 lat. Nikt mi niczego nie dał. W minionym ustroju
            miałam książeczkę mieszkaniową - pełny, zawinkulowany, wkład w 1978 -
            jak zdawałam maturę. Mogłam się spodziewać spółdzielczego
            przydziału około 1992-94 roku, to - co prawda - było odległe w
            czasie, ale realne. Skończyłam studia, poszłam do pracy, mieszkałam
            w wynajętym pokoju, wyszłam za mąż, wynajmowaliśmy nadal. Później
            był rok 1989, następnie plan Balcerowicza. Z widoków na mieszkanie
            zostały widoki, szans realnych nie było, bo spółdzielnia przestała
            budować cokolwiek z powodu galopującej inflacji. W 1993 roku
            urodziłam dziecko, a w rok później zostałam z nim sama. Kolejna
            przygoda to denominacja. Z mojego pełnego wkładu na książeczce
            zostało kilka złotych. Odłożyć wiele nie zdołałam, bo jednak
            wynajmowanie mieszkania było kosztowne. I jakoś nie oczekiwałam, że
            ktoś mi coś da, załatwi, itp. Dzisiaj mam mieszkanie, stare,
            niewielkie i mało komfortowe, ale moje. Więc nie oczekuj ode mnie
            zrozumienia dla autorki.
      • Gość: 4g63 Re: jak zdobyć własny kąt IP: 213.77.0.* 05.02.09, 15:28
        no właśnie, co to za myślenie - dajcie, komuna minęła, ale widać ty jeszcze mentalnie tkwisz w tym socjalnym bagnie który nam zgotowała, zresztą, nie tylko ty... obudź się, żeby mieszkać, trzeba sobie wybudować, nikt już nic nie daje, system niewolniczy minął tzn, teraz kto inny jest beneficjentem pracy niewolników, ale to inny temat
        • Gość: ola2 Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.09, 21:26
          za komuny też można było kupić mieszkanie lub dom, co prawda raczej na rynku
          wtórnym, ale nie było żadnego zakazu kupowania czy sprzedawania.
          Po długim okresie oczekiwania i zazwyczaj łapówkach można było uzyskać
          stosunkowo tanie mieszkanie ze spółdzielni mieszkaniowej.
          I co z tego, że teraz można kupić mieszkanie skoro życia nie starczy, żeby na
          nie zarobić (mam na myśli większość społeczeństwa, a nie ludzi, którym
          powodzenie życiowe zapewnił udział w różnego rodzaju koteriach).
      • jurek.powiatowy Re: jak zdobyć własny kąt 05.02.09, 15:49

        To wynajmij sobie mieszkanie. Po co kupować od razu? Jeżeli nie możesz dojść do
        ładu i składu z teściami to poszukaj mieszkania do wynajęcia.
      • lubie_gazete Re: jak zdobyć własny kąt 05.02.09, 16:47
        Możesz pójść do pracy.
        • Gość: teściowa Re: jak zdobyć IP: *.lublin.mm.pl 05.02.09, 18:21
          zakręć się przy teściowej to ci się polepszy
          • Gość: ewa trzeba sie wziac do pracy i juz. IP: *.piotrkow.net.pl 05.02.09, 19:33
            dzieci do żłobka, samemu do pracy, mieszkanie wynająć i zaczać radzić sobie
            samemu. ja tak zrobiłam i po 10 latach doczekałam nawet własnego m3 (no moze nie
            do końca bo dużym udziałowcem ;) jest bank).
      • naprawdetrzezwy Fajnie, że szukasz mieszkania dla rodziców. 05.02.09, 19:52
        bbutbbuma napisał:

        > Mieszkam z rodziną u teściów. Jak
        > zdobyć własny kąt

        To rzadko spotykana postawa. Brawo!

        Ale muszę cię zmartwić - bez pomocy rodziców możesz nie dać rady.
        Zdobądź dobry zawód -= np. animatora komputerowego =- będziesz
        zarabiać (jeśli będziesz dobry w fachu) jakieś 12-20 tysięcy netto,
        to dostaniesz dobry kredyt i kupisz rodzicom mieszkanie...
        • Gość: Bogdan Re: Fajnie, że szukasz mieszkania dla rodziców. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 20:06
          Ty to chyba we wszystkich wątkach musisz się ujawnić... I głupoty pisać. Nie
          zarabiając 12 tys. też można wziąć dobry kredyt.
          • naprawdetrzezwy No to powodzenia! 06.02.09, 11:31
            Weź dobry kredyt mając 3 tysiące zł dochodu i kup za to mieszkanie.
            Masz moje moralne poparcie.


            (a potem poczytaj które banki dają kredyt bez udziału własnego i
            jakich żądają dochodów. nie, nie musisz potem wracać tu i przyznawać
            się do pisania głupot. siedzący w temacie i tak to wiedzą, a głupki
            nie zrozumieją (tak jak ty np.)
      • Gość: MarkoPolo Re: jak zdobyć własny kąt IP: 80.50.235.* 05.02.09, 19:59
        Jak chcesz się uwolnić od mieszkania z teściami, to wynajmijcie jakiś kąt od
        obcych ludzi. A przede wszystkim, niech druga połówka działa razem z tobą, a nie
        z rodzicami. Napisano w piśmie "i opuści matkę swoją i będą jedno w jednym
        ciele". Choćbyście mieli żyć w ciasnocie, ale razem, bez teściów, ciotków i
        innej rodzinki
        • Gość: wolny Re: było żle - jest gorzej IP: *.eranet.pl 05.02.09, 21:08
          a tak miało być młodym dobrze.Śmieją się z dawnych kolejek, z oczekiwań na
          mieszkanie a rady,które dają - to pracować 10 lat,brać kredyt i jakieś malutkie
          mieszkanie kupić. Czyli pierwszego własnego mieszkania można się dorobić przy
          40, /oj, nie własnego, tylko bankowego/ . 30 lat spłacać kredyt, to 70 na karku
          /daj Boże oby mieć na raty/. No i jeśli będą mieli dwoje, troje dzieci, to
          następne pokolenie znów zacznie od zera. Cudne życie, piękne perspektywy.
          • chicarica Re: było żle - jest gorzej 06.02.09, 08:09
            Niektórym jest dobrze.
            Ja na przykład rok temu kupiłam własne. Pierwsze własne - w sensie, jestem w
            akcie notarialnym. Na kredyt oczywiście, ale to ja figuruję w akcie, nie bank.
            Mam 30 lat. Wcześniej mieszkałam w TBSie.
            W tych sielankowych czasach, o których piszesz, mieszkałabym pewnie z mężem w 1
            pokoju u rodziców i była na XXXX miejscu na liście w spółdzielni. Szanse na
            własny kąt miałabym pewnie za minimum 10-15 lat, bo przede mną do obdzielenia
            byłyby dzieci oficjeli, kapusiów, oraz "zdrowa tkanka społeczna" pracująca na
            taśmie w fabryce. Zatem ja dziękuję serdecznie za taką sielankę, wolę dzisiejsze
            czasy, kiedy mogłam sobie mieszkanie po prostu kupić.
            • Gość: wolny Re: było żle - jest gorzej IP: *.eranet.pl 06.02.09, 09:22
              masz 30 lat - to nic nie wiesz jak było. A na razie to kredyt masz i spłacasz.
              Jeśli ktoś lubi w długach żyć /a czymś takim jest kredyt/ to tylko życzyć
              powodzenia. Ale to miłe, że potrafisz tym się cieszyć i chwalić. Tylko,że to nie
              jest powód do radości. Chociaż i tak masz jeden plus, że był moment, w którym
              znalazłaś się w tej wybranej grupie, która miała możność "załapać" się na TBS.
              Oj, dziecinada,jak wszystkie rady. Ale..... jak się nie ma co się lubi, to się
              lubi to co ma.
              • chicarica Re: było żle - jest gorzej 10.02.09, 10:55
                Wiem jak było, bo np. moi rodzice mieszkania spółdzielczego się NIE doczekali. A
                czekali lekko licząc lat prawie 20 - niestety, załapali się już na czasy, kiedy
                komuna się zwijała i spółdzielnie przestały cokolwiek budować.
                Jeśli ktoś lubi w długach żyć? A co tu jest do lubienia? Wstawać rano do roboty
                też nie lubię, chętnie bym pospała do 9, ale nie mogę - bo muszę zarobić na
                siebie. Dla mnie kredyt to nie życie w długach, tylko comiesięczne płacenie za
                fakt, że mieszkam TERAZ w moim mieszkaniu, a nie czekam do 60tki żeby sobie je
                kupić. Za wynajem płaciłabym tyle samo.
                A jak ktoś nie ma tyle gotówki żeby sobie kupić, oraz nie lubi żyć w długach, to
                niech lepiej polubi teściową.
              • chicarica Re: było żle - jest gorzej 10.02.09, 10:58
                PS. Na TBS też się nie "załapałam", tylko wpłaciłam w żywej gotówce 30% wartości
                mieszkania, żeby tam zamieszkać. M. in. dlatego, że chciałam mieszkać sama, a
                nie miałam zdolności kredytowej - bo byłam jeszcze na studiach i pracowałam na
                zlecenia, a wtedy banki ludziom z umowami zlecenia kredytów nie dawały.
      • turysta86 Re: jak zdobyć własny kąt 05.02.09, 21:05
        Do roboty i wynajmuj albo kredyt na 40 lat :)
      • remontykrakow Re: jak zdobyć własny kąt 05.02.09, 23:35
        sites.google.com/site/remontywkrakowie/
      • 0-gramma Re: jak zdobyć własny kąt 05.02.09, 23:58
        Zakasać rękawy i do pracy
      • markiewicz-tlen-3 Re: jak zdobyć własny kąt 06.02.09, 00:23
        Proponuję najprostsze rozwiązanie; dogadac się z teściami, trzeba
        tylko chcieć, mądrzejsi zaczynają! Metraż jest duży, trzeba to
        wykorzystć. Może zrobić osobne wejście, znajdziecie napewno jakiś
        pomysł. Powodzenia
      • Gość: zz kolejny chętny na darmowe mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 06:04
        lepiej weź się do roboty, tak jak setki tysięcy innych. oni dali
        sobie radę
      • chicarica Re: jak zdobyć własny kąt 06.02.09, 08:10
        Do roboty się bierz i kup po prostu. Choćby na kredyt. Wiele osób tak robi, w
        dzisiejszych czasach nikt nie kupuje mieszkań za gotówkę.
      • Gość: alabama Re: jak zdobyć własny kąt IP: 193.201.167.* 06.02.09, 08:17
        Jednym zdaniem, jak zdobyć duże, słoneczne mieszkanie w centrum
        miasta nie przeznaczając na to ani złotówki, i to najlepiej jak
        najszybciej. Granie w totka odpada - trzeba inwestować.
        W Polsce wciąż pokutuje przekonanie że mieszkania się dostaje
        czekając odpowiednio długo w kolejce, albo mieszkanie "załatwia"
        teść czy teściowa powołując się na swoje wpływy w gminie.
        Zaczeliście od budowania rodziny zamiast od uwicia gniazda, teraz to
        już po ptakach.
      • Gość: silesian Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.media4.pl 06.02.09, 08:40
        prowokacja?

        lub autor/ka reprezentuje iście polski sposób myślenia "jak robić, żeby zarobić
        i się nie narobić"

      • Gość: elka Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.warszawa.opoka.net.pl 06.02.09, 09:14
        człowieku, nie jęcz, albo wynajmij, albo bierz kredyt i spłacaj ciężko pracując.
        Za darmo nikt nigdy nic nie miał. Moja 33 letnia córka wzięła kredyt, kupiła
        mieszkanie, mieszka osobno, i ma świadomość, że przez 30 lat będzie spłacać ten
        kredyt pracując ciężko.
        A ja z mężem zaczynałam od mieszkania w wynajętym pokoju - tam mieszkaliśmy z
        naszym pierwszym dzieckiem.
        A jak Ci się nie chce harować, to mieszkaj z teściami i nie narzekaj - to też ma
        swoje dobre strony, trzeba tylko umieć dobrze żyć z innymi.
        • Gość: blesio Re: jak zdobyć własny kąt IP: 212.244.249.* 06.02.09, 10:55
          Bardzo dobra odpowiedź, tym bardziej, że będąc na garnuszku u teściów
          można więcej odłożyć, zastanawiam się tylko jak długo już mieszkasz,
          że tak narzekasz....
      • Gość: jaa Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.free.aero2.net.pl 13.08.13, 09:59
        hmmm zauwazyłam ze równie dobrze mogłas załozyc watek ;kto bardziej po mnie pojedzie lub kto jest fajniejszy.....zal .jak by ludzie faktyvznie chcieli sobie pomadac to by pisali...zaopiekuj siee starsza osoba z mieszkaniem ,co pewnie cie nie interesuje bo chcesz mieszkac sama.albo dogadaj sie z jakims lumpem ...i inne tam nie wiem weszłam tu bo liczylam przeczytac cos sensownego .a tu jeden przez drugiego tylko przechwałki jacy to oni zaradni ,
      • Gość: Lidka Re: jak zdobyć własny kąt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.13, 16:46
        Te wszystkie obelgi kierują ludzie, którym chyba nie trudno o pracę po znajomości. Ja jestem po wyższych studiach technicznych, poświęcam minimum 2 godziny dziennie na szukanie pracy w mojej okolicy i nadal jestem bezrobotna. Mieszkam z mężem i rocznym dzieckiem w jednym pokoju u teściowej, która wszystko wie lepiej, mąż zarabia 1500 zł i jakoś żyjemy. Współczuje Ci bardzo, u nas nawet mieszkania nie dostaniemy bo mieszkamy na wsi.
        • thea19 poszerz okolice 30.08.13, 23:36
          jak sie mieszka na wsi to raczej nie dziwne, ze roboty mniej w zawodzie innym niz rolnik. sama tez mozesz pracowac, nie trzeba sie ogladac na innych i narzekac jaka to zla tesciowa. jej chalupa - jej zasady
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka