Dodaj do ulubionych

Uczyć w Chinach

25.10.06, 09:09
Ni men hao! Myślę o wyjeździe do Chin na rok lub pół roku, aby tam uczyć
angielskiego lub niemieckiego, a przy okazji podszkolić swój zhong wen. Moja
angielszczyzna nie jest perfekcyjna, za to niemiecki znam naprawdę dobrze,
chińskiego zaś uczę się drugi rok. Czy ktoś wie jak można taki wyjazd
załatwić, czy jest on w ogóle możliwy, co jest potrzebne?
Obserwuj wątek
    • kuiluri Re: Uczyć w Chinach 02.11.06, 10:29
      przyłączam się do pytania
      a jeszcze jedno - znajomość angielskiego trzeba mieć udokumentowaną jakimś
      certyfikatem? i czy trzeba znać chiński?
      • karenina19 Re: Uczyć w Chinach 15.11.06, 03:19
        Zeby uczyc w chinach np. angielskiego nie trzeba miec zadnych papierow. Ja
        uczylam w szkole dzieci bo namowili mnie do tego znajomi i kiedy mowilam
        dyrektorowi szkoly ze nie mam przeciez zadnych kwalifikacji zeby uczyc to,
        zadnego konkretnego progtamu to uslyszalam ze byloby dobrze gbybym...spiewala bo
        to dobra metoda nauczania....To by bylo na tyle jesli chodzi o kwalifikacje.
        Moge jeszcze tylo dodac ze uczenie tych dzieci nie jest takie latwe, rodzice
        czesto siedza w klasie i przypatruja ci sie baaaardzo podejrzliwie a dzieciaki
        nie maja za grosz dyscypliny...
        • oniegin1 Re: Uczyć w Chinach 17.11.06, 09:45
          Jak tam trafiłaś? Pojechałaś w ciemno? jak znalazłaś pracę i jak długo trwały
          poszukiwania? Rozumiem, że uczyłaś w szkole o charakterze podstawówki, już
          słyszałem jakie to diabełki się budzą w małych Chińczykach, ale nie wiem co
          lepsze jeśli ktoś tak jak ja myśli o podobnym wyjeździe – uczenie niesfornych
          dzieci czy wydawanie dużych pieniędzy na uczestnictwo w programie oferowanym
          przez biuro, które też jest pewnego rodzaju kupowaniem kota w worku.
    • shenme Re: Uczyć w Chinach 01.01.07, 18:21
      Do konca nie moge sie zgodzic z kims kto wczesniej pisal, potrzebny jest dobry
      angielski (najlepiej miec ukonczona filologie, lub certyfikaty) lub trzeba
      byc 'nativem'. Najlepiej oczywiscie to i to:) W przeciwnym razie laduje sie w
      pseudo-szkole w ktorej jest sie pajacykiem do robienia pieniedzy. Nie mowie o
      wyjatkach i zdaje sobie sprawe z tego, ze w miejscach w ktorych po raz pierwszy
      raz widza bialego czlowieka jest zapewne inaczej. Takie miejsca oprocz tego ze
      pozwalaja zdobyc 'prawdziwe, chinskie doswiadczenie' nie sa zbyt czesto godne
      polecenia; krotko mowiac pracodawcy traktuja zagranicznych nauczycieli
      po 'chinsku'. Poza tym, jestem zdania, ze jako Polacy powinnismy reprezentowac
      jakis poziom na wschodzie (skoro na zachodzie sie nie udalo) wiec jesli uwazasz
      ze twoj ang. jest byc moze za slaby, sprobuj pojsc w kierunku niemieckiego.
      Tyle, ze z niemieckim jest tu o wiele trudniej.

      Jesli macie jakies pytania - smialo. Ja zorganizowalem wszystko na wlasna reke
      i jestem super-zadowolony
      • oniegin1 Re: Uczyć w Chinach 11.01.07, 15:34
        dzięki za informacje. orientujesz się może jakie certyfikaty z angielskiego już
        coś znaczą w chinach (FCE? CAE? PCE?. Jak najlepiej jest zacząć szukanie pracy?
        Czy w chinach w kursy chińskiego dla cudzoziemców organizowane są tylko w
        najwiekszych metropoliach czy także w średnich miejscowościach?
        • shenme Re: Uczyć w Chinach 13.01.07, 17:28
          CAE to minimum wedlug mnie (a raczej poziom jaki sie reprezentuje majac ten
          cert), przydatny moze byc tez certyfikat z biznesu, choc uwazam, ze wysilek
          wlozony w nauczanie biznesu nie przeklada sie na zarobki. Mowa oczywiscie o
          szkolach podst i srednich, do nauczania na uniwerku angielski musi byc naprawde
          dobry (btw uczelnie nie placa zbyt dobrze zazwyczaj). Wazne jest posiadanie
          certyfikatu nauczania (TESOL i inne) z odbytymi praktykami w szkole. Z mojej
          firmy zwolniono 2 nauczycieli bo sie po prostu nie sprawdzili, a byli
          nativami...

          Kontrakt podpisalem z 'firma'( ktora upatrzylem sobie w internecie) dopiero po
          przyjezdzie - rozmowa kwalifikacyjna jest dobrym sposobem na poznanie
          pracodawcy, co szczegolnie wazne jest w chinach.

          Srednie miejscowosci tutaj, to te ktore maja ok 1-5 mln, wiec nie powinno byc
          problemu z kursami ;)Naszych srednich tu nie znalazlbys prawdopodobnie na
          mapie - raz szukalem miasta 800 tys, bez skutku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka