hansgrubber
10.11.09, 22:16
"Łańcuszek wyglądał tak: zatrudnieni przy eksterminacji więźniowie
odbierali uśmiercanym walutę, złoto, kamienie i zegarki, które - w
tajemnicy przed nadzorującymi obóz esesmanami - przekazywali
ukraińskim wachmanom. Ukraińcy szli na wieś, gdzie wymieniali dobra
na wódkę, usługi prostytutek i jedzenie. Po powrocie do obozu za
jedzenie kupowali od Żydów z Sonderkommanda kolejne kosztowności. Za
drutami bułki, kiełbasa i butelka były warte już 300 dolarów albo
więcej.
Kółko się domykało, bogactwo rosło, Ukraińcy nie wiedzieli już, co
zrobić z pieniędzmi. Po służbie nie trzeźwieli, a na szyjach
prostytutek wieszali złote kolie."
https://wyborcza.pl/1,76842,4811664.html
1. Holokaust "od kuchni". Kazdy mogl skorzystac na zbrodni. Polacy,
Ukraincy, Niemcy, nawet w pewien sposob Zydzi.
2. Dzieki gini.