04.05.07, 23:27
Lechoń Jan, Spotkanie

Dzisiaj nocą samotną, spędzoną bezsennie,
Po promieniach księżyca, jakimś dziwnym tchnieniem,
Sam nie wiem, jak się nagle ocknąłem w Rawennie
I z dawno utęsknionym spotkałem zwidzeniem.

Przez otwarte ktoś okno grał cicho na flecie,
I wiatr lekki woń przyniósł duszącą, upojną -
Jak w mistycznym w nią szedłem wplątany bukiecie,
Pod nieba wyiskrzoną kopułą dostojną.

"Będziecie wysłuchani tęskniący, więc proście!"
Jak przez Boga zaklęty przymknąłem powieki -
I tylkom jakiś dziwny posłyszał szum rzeki,
A później, później Danta ujrzałem na moście.

"Tyżeś to, ty mój mistrzu! Dlaczego tak blady
I czemu taki dziwny niepokój cię żarzy?
Przychodzę cię ubłagać o sekret twej twarzy.
Nic nie wiem. Zabłądziłem. I proszę twej rady".

On to rzekł, czy rzekł księżyc, czy woda to rzekła,
Padłem, głowę ukrywszy rękami obiema:
"Nie ma nieba i ziemi, otchłani, ni piekła,
Jest tylko Beatrycze. I właśnie jej nie ma".
Obserwuj wątek
    • kanalia.siemiatycka Re: Poezja 06.05.07, 22:11
      O płatkach miękkich niczym aksamit
      Swą wonią nozdrza me odurza
      Choć inne nazwy miewa czasami
      Dla mnie to będzie zawsze róża!

      Autor nieznany.
      • hansgrubber Re: Poezja 07.05.07, 11:00
        :)

        To post dla tych ktorzy mysla ze wszystko co da sie powiedziec da sie
        powiedziec proza. :)
        • kristian_wolf Sentencja 11.05.07, 23:54
          !איזה יום שמח, כל היום
          • hansgrubber Re: Sentencja 12.05.07, 22:02
            תירגום
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka