lechowski51
11.03.12, 13:19
wybrany w "demokratycznych wyborach" przez kochajacy go rosyjski lud,Bul-Komorowski zlozyl naszemu przyjacielowi gratulacje i zyczyl mu poglebiania demokracji w Rosji a tutaj na tym forum cisza.Nawet przewodniaczacy Partii Rosyjskiej pawloziul sie nie odezwal.Nadrabiam wiec zaleglosci...
Polskie media to pominęły, ale najpoważniejsze gazety światowe z „Sunday Timesem" na czele podały, że majątek prezydenta elekta to 130 miliardów dolarów - zauważa Andrzej Nowak, historyk, sowietolog
Jest rok 2024, kończy się druga, a właściwie czwarta kadencja Putina...
I nie wiemy, czy zechce odejść. Przypominam Urho Kekkonena, rządzącego Finlandią przez 30 lat, którego testament zaczynał się od słów: „Jeżeli umrę...".
No tak, Putin będzie miał 72 lata, a przy jego tężyźnie będzie mógł pociągnąć jeszcze ze 20 lat...
Myślę jednak, że nie dotrwa dwóch kadencji. Co prawda jego stan zdrowia nie budzi obaw, więc z własnej woli nie będzie chciał odejść, ale może zostać do tego skłoniony.
Przez kogo?
Jeśli ktoś chce zrozumieć sytuację w Rosji, nie może uciec od słowa „służby". Steven White z uniwersytetu w Glasgow prześledził biografie tysiąca najważniejszych osób w Rosji z lat 2004 – 2006. Byli tam ministrowie, członkowie Dumy i najważniejsi urzędnicy. Otóż 70 proc. z nich było funkcjonariuszami służb specjalnych.
Niewiarygodne...
Przypominam, że nie mówimy o tajnych współpracownikach, bo ich liczby nie znamy, lecz o etatowych pracownikach! Nie ma drugiej takiej elity na świecie, coś z tego musi wynikać.
Chce pan powiedzieć, że to państwo jest we władaniu KGB?
Oczywiście, jest pod „serdeczną kontrolą" FSB, dumnej kontynuatorki KGB.
Wie pan, że zostanie uznany za oszołoma?
To zadam czytelnikom zagadkę: ilu było pracowników FSB w 1999 roku, kiedy Putin przychodził do władzy? Na stronie internetowej FSB czytamy, że było ich nieco ponad 70 tys. W 2008 roku FSB miało już ponad 350 tys. funkcjonariuszy i ich liczba stale rośnie. W ciągu dekady Putina liczba funkcjonariuszy FSB wzrosła pięciokrotnie. Oni się tym szczycą!
Dmitrij Miedwiediew nie jest człowiekiem służb.
Plus Minus