m.a.t
14.05.05, 18:39
Może za dużo to wspólnego z Bielskiem nie ma, ale pochwalę się:)Bo wiem, że
jest tu pewien akwarysta.
Więc przyrządziłem dzisiaj kokosa do akwarium, który będzie służył
bojowinkowi:)
A oto jak tego dokonałem:P
Kupiłem kokosa w jednym z większych sklepów, kosztował podejrzanie niedużo
(1,49). Tak się zastanawiałem na początku czy to nie zmutowany orzech laskowy
ale nie; kokos jak się patrzy:) Następny etap to przebicie dziurki w celu
odessania mleka i odpiłowanie czubka... Później oczyściłem dokładnie wnętrze
kokosa zostawiając samą skorupę. Później 3 razy przegotowałem i zostawiłem na
trochę w wodze coby się przepłukał. I gotowe;) Pływa już razem z rybką.
Bojownik na razie odnosi się do niego dość nieufnie ale rozumiem, że
potrzebuje czasu;) Polecam taką zabawkę z kokosa choć trzeba się troche
namęczyć... Wiele ryb chętnie się schroni w kokosie, glonojady pożywią się a
i wygląda całkiem fajnie;)
Pozdrawiam