hansgrubber
09.09.06, 01:17
Kraj, kontynent lub moze swiat. Funkcjonujacy wedlug zupelnie innych zasad.
Miejsce gdzie z malym chlopcem czy rykszarzem porozumiesz sie po angielsku
ale rownoczesnie niezwykle daleki od Zachodu. Napedzany jakos inaczej. Pisze
to nie majac dowodow - silą glebokiej nie skrszonej racjonalizmem religii.
Nie sposob mi sie porownac ze Skara. Moje dwie wizyty to raptem nieco ponad
dwa miesiace - intensywne podroze, smakowanie i ogladanie ale to nie sa lata.
Mimo wszystko to mocno zewnetrzna perspektywa.
A jednak to dotkniecie swiata ktory funkcjonuje inaczej jest fascynujace. W
Varanasi dokad dotarlismy pozno po zainstalowaniu sie w hotelu pobieglismy
nad Ganges. Zmierzchalo wiec rzeke wielkosci 10 Wisł z trudem mozna bylo
zobaczyc. Ale jeszcze trudniej bylo oderwac wzrok od reki wystajacej z
ogniska - na stosie dopalaly sie zwloki. Miejsce swiete - tu dokonac zywota
chce kazdy Hindus.
Dwa dni pozniej ogladajac inny stos rozmawialismy z mezczyzna ktory
uczestniczyl w kremacji bliskiej osoby - mowil sluchajcie to radosna chwila -
on jest wolny. Wyzwolil sie z ciala. Dlaczego placzecie skoro wierzycie ze po
drugiej stronie jest lepiej?
Indie to chaos, ulice zapelnione pojazdami jadacymi we wszystkie strony
zabalaganione i brudne ulice, natarczywi sprzedawcy.
Ale - z czasem mozna dostrzec zasade - na ulicy najwazniejsci sa inni nie
przepisy - gdy ktos wyprzedza i zle wyliczy uniknie zderzenia bo wyprzedzany
mu zrobi miejsce, brud jest inaczej definiowany - sa to wydzieliny ciala -
uwierzcie - nie spotkalem smierdzacych Hindusow - z pewnoscia sa tacy ale
skala wydaje sie mniejsza niz cuchnacy dziadkowie u nas. A natarczywosc?
Prosili zazwyczaj o jedna rupie. Za dolara placilo sie 46 rupii. W sklepach (
w wiekszosci) ceny sa negocjowalne - co wiecej to dobry obyczaj. To meczace
ale z czasem przychodzi mysl czy w tym szalenstwie nie ma okrutnej
racjonalnosci - zmienne jest bowiem wszystko.
Daleki jestem od apologii - nie rozumiem i nie akceptuje kast, odrzucam
aranzowane malzenstwa dzieci, do krwi ostatniej zwalczalbym sati ale
dotkniecie innosci mnie fascynuje.