hansgrubber
04.02.07, 19:17
Mam wrazenie ze emocje sportowe maja u nas szczegolny pozasportowy kontekst -
i nie chodzi nawet o polityczna uzytecznosc - ale o to ze sukcesy Malysza,
siatkar(zy)ek, szczypiornistow etc sa balsamem na nasze narodowe kompleksy i
zahamowania. Dziala to zapewnie wszedzie ale byc moze u nas dziala
szczegolnie - bo szczegolna swiadomosc porazki wpisana jest w nasza narodowa
swiadomosc. Co sadzicie?