Dodaj do ulubionych

Obojętność..........

24.06.07, 10:49
Wrażliwość na naszym forum jest pożądana.
Opisujemy sytuacje bulwersujące nas, niesprawiedliwość, bezhołowie etc.,
to zapewne dobrze . Na pewno, ktoś wyciągnie przy tym pozytywne wnioski.
Jednak nie mogę zgodzić się z sytuacją kiedy obywatele naszego miasta nie
interesują się dosłownie niczym. Są oni zaprogramowani typowo : praca - dom -
obiad - telewizja - kolacja / często z użyciem płynów 94- 55% bezalkoholowych!
Dzieci i młodzież zazwyczaj ma tzw. "wychodne", bez kontroli robią swoje .
Nasze sygnały są poprostu lekceważone, nieraz Policja zlituje się i
przyśle patrol, ale przecież nie będą dyżurować na osiedlu .
Zawsze padnie pytanie - A gdzie rodzice ?
Drogi Forumowiczu zapytaj sąsiada czy wie gdzie obecnie znajduje się jego
pociecha ***
Tak to prawda, niektórzy mają to wielkim D..żym palcu !
Przecież bez rodziców, opiekunów tych niesfornych nic nie jesteśmy w stanie...
Obserwuj wątek
    • ja-alutka Re: Obojętność.......... 25.06.07, 08:19
      Kilka lat temu była w TV publicznej pewna akcja...W późnych godzinach
      wieczornych pojawiał się czarny ekran, a na nim napis: Czy wiesz gdzie teraz
      jest Twoje dziecko? Może to niewiele ale jeśli chociaż 1 na 10 rodziców zajrzy
      do pokoju syna córki, lub przypmni sobie że nie ma ich w domu to znak, że akcja
      miała sens. Tyle, że łatwiej jest "niesforną" pociechę "wypchnąć" z domu gdzieś
      tam, ma się wtedy w domu święty spokój. Prawda...???!!! ☺
      • stepby Re: Obojętność.......... 25.06.07, 16:49
        zapomniał Jan jak Jasiem był ;P
        • ja-alutka Nie, nie zapomniałam... 25.06.07, 21:29
          Żebym nie wiem co się działo to dopóki nie skończyłam 18 lat, Zawsze byłam w
          domu o 22-23...Tylko Jeden raz się spóźniłam...Bałam się bury , a tata tylko na
          mnei spojrzał tak, że aż do pełnoletności nie złamałam tego zakazu. A wcale nie
          byłam pokornym dzieckiem, co to to nie!! :))
          Może byłam nastolatkiem w innych czasach, może nie było tyle pokus, ale nie
          chodziliśmy po ulicach i zaczepialiśmy ludzi ot tak, nie pluliśmy pod nogi
          przechodniów, nie piliśmy piwa na klatkach schodowych i nie dodawaliśmy co
          drugie słowo ,a "k", "h"... Aha!! Potrafiliśmy się swietnie bawić przy 1 piwku,
          nie potrzebowaliśmy do tego odurzenia alkoholowego!! Kurcze, w zyciu nei
          myślałam że to powiem ale...Cieszę się, że mam prawie 40 lat, bo moje "naście"
          lat przypadało na fajne lata 80-te... :) Tak! Szczęsciara ze mnie!! :) ☺

          Jutro to dziś, tyle że ...jutro!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka