Dodaj do ulubionych

otrzymałem

17.10.07, 08:45
korupcyjną propozycję.... i co dalej???
przyjąć???, a moze to prowokacja???
a tak powaznie: co byś zrobił drogi forumowiczu w takiej sytuacji?
Ja (i nie jest to kokieteria) nie przyjąłbym.
Obserwuj wątek
    • stepby Re: otrzymałem 17.10.07, 09:17
      bo pewnie pękasz - a ponoc do odważnych świat nalezy ;) Ja tam
      nigdy takiejpropozycji nie otrzymałem. Zależy jeszcze jaka sume Ci
      proponuja i czy wzięcie łapówy nie czyni nikomu krzywdy ... ??
      • bielszczanin Re: otrzymałem 17.10.07, 09:29
        Stepie - Ty tak na serio? Ta Twoja wypowiedź?

        Jak korupcja może nie czynić nikomu krzywdy??
        Nie ma takiej możliwości
        • pawlozsiul niekiedy granice są umowne 17.10.07, 10:47
          Kierowca gimbusa wiezie wycieczkę do Wrocławia. Po dwóch stronach
          ulicy ma stacje benzynowe. W jednej z nich ON jest droższy o 10
          groszy, ale za zatankowanie kierowca dostaje bon na obiad.

          Czy taka "promocja" nie jest w istocie ofertą korupcyjną?
          Czy kierowca tankując drożej przyjmuje korzyść majątkową w postaci
          obiadu?
          A jeżeli po zjedzeniu obiadu w delegacji nie wykazuje ryczałtu za
          posiłek to też "wziął"?

          Co na to CBA?
          • napchafte_chochoncy Re: niekiedy granice są umowne 17.10.07, 10:58
            O. Rydzyk wybiera się na Podlasie. Za mszę odprawioną w Brańsku
            parafianie oferuja uzbierane 15 000 pln. W Bielsku Podlaskim za
            taką samą mszę wierni dają 10 000 pln + komplet nowych alufelg do
            maybacha. Rydzyk wybiera korzystniejszą ofertę z Bielska. Czy to
            już korupcja?
          • bielszczanin Re: niekiedy granice są umowne 17.10.07, 11:33
            Pawlo
            W tym przypadku sprawa jest prosta.
            Jeżeli kierowca sam płaci za obiad - to powinien zatankować tam,
            gdzie jest taniej.
            Jeżeli za obiad płaci firma - może przekalkulować co się jej
            bardziej opłaca.

            Ze strony stacji - jest to rodzaj promocji.
            A to że może ona niektórych skłonić do działania na niekorzyść
            swojej firmy? Można tu rozmawiać raczej w kategoriach etycznych
            (reklama, promocja itd. jako takie).

            Nie wiem czy w Twoim przypadku w ogóle można mówić o ofercie
            korupcyjnej, dlatego, ze korupcja wiąże się z przyjmowaniem łapówek
            przez urzędników (funkcjonariuszy...), po cichu za załatwienie
            jakiejś sprawy. Tutaj jest publicznie znana oferta.
            • pawlozsiul Re: niekiedy granice są umowne 17.10.07, 12:33
              bielszczanin napisał:

              > Nie wiem czy w Twoim przypadku w ogóle można mówić o ofercie
              > korupcyjnej, dlatego, ze korupcja wiąże się z przyjmowaniem
              łapówek
              > przez urzędników (funkcjonariuszy...)

              Dlatego w moim przykładzie nie występuje kierowca TIRa czy autokaru
              a właśnie kierowca gimbusa - w tej transakcji reprezentuje gminę i
              nie rozporządza pieniędzmi prywatnej firmy a kasą samorządu.
        • stepby Re: otrzymałem 17.10.07, 11:18
          Bielszczaninie ten uśmieszek ";)" powinien dać Ci odpowieć na zadane
          pytanie
          • bielszczanin Re: otrzymałem 17.10.07, 11:34
            Mogłeś go postawić na końcu wypowiedzi...
            :)
    • proffet Re: otrzymałem 17.10.07, 15:04
      skubi-dubi napisał:

      > korupcyjną propozycję.... i co dalej???
      > przyjąć???, a moze to prowokacja???
      > a tak powaznie: co byś zrobił drogi forumowiczu w takiej sytuacji?
      > Ja (i nie jest to kokieteria) nie przyjąłbym.


      Nie przyjmuj!
    • kaukonsky Wyrazy "dźwięczności" 17.10.07, 17:22
      Czytałem kiedyś fragment opracowania socjologicznego, w którym była mowa o łapówkach. Podobno większość ludzi pierwszy raz decyduje się na jej przyjęcie wtedy, gdy jej wysokość jest większa, niż równowartość ich dwuletnich zarobków. Ale to raczej "podręcznik" dla dających, niż biorących :oP
      Jeden z naszych współpracowników robił parę lat temu materiał w podbielskiej wsi. Miejscowi nie wyobrażali sobie, by wyjechał od nich bez "wyrazu wdzięczności". Dostał: bochenek wiejskiego chleba, pałkę swojskiej kiełbasy, słoik domowego kompotu i pół litra księżycówki :oD
      • proffet Re: Wyrazy "dźwięczności" 17.10.07, 18:00
        i w ten sposób rodzi się "układ", który wpływa zakulisowo na media
      • pruzky Re: Wyrazy "dźwięczności" 17.10.07, 19:02
        > Jeden z naszych współpracowników robił parę lat temu materiał w podbielskiej ws
        > i. Miejscowi nie wyobrażali sobie, by wyjechał od nich bez "wyrazu wdzięczności
        > ". Dostał: bochenek wiejskiego chleba, pałkę swojskiej kiełbasy, słoik domowego
        > kompotu i pół litra księżycówki :oD

        nie pałkę, ale dobre 3 kilo kiełbasy. I zamiast kompotu była nalewka na
        wiśniach. O czym doskonale wiesz kaukonsky;))) Choć nie dziwię się, że
        księżycówkę pamiętasz lepiej;))
        Pozdrawiam
        "jeden ze współpracowników"
        • kaukonsky Re: Wyrazy "dźwięczności" 17.10.07, 20:31
          Hm... Poważnie, nie pamiętam nalewki. Są dwie możliwości: albo na "odprawie celnej" zadeklarowałeś, że to kompot i przykitrałeś na chatę, albo nalewka była po księżycówce, więc "mam prawo" jej nie pamiętać ;oP
          My, to my. A jakie habory bierze Evcia w TVN 24!! (Obiecała mi, że jutro na forum opowie ;o)
          • proffet Re: Wyrazy "dźwięczności" 17.10.07, 22:19
            nalewkę zwędzili tajni agenci jednej z trzyliterowych służb
            • i.madzia Re: Wyrazy miłości :) 18.10.07, 02:40
              Dostałam kwiaty i czułego sms-a....czy mogę liczyć na łapówkę?
              ha,ha, ha, muszę sprawdzić czy mój adorator nie pracuje przypadkiem
              w CBA :))
              • kaukonsky Jak mówi "Wikipedia": 18.10.07, 09:03
                Zgodnie z prawem "Sawickiej-Kamińskiego" - koperta jest już w drodze ;o)
                PS. A co można u Ciebie "załatwić"? Dokąd stoi ta kolejka? :oP
          • evaszef Re: Wyrazy "dźwięczności" 18.10.07, 13:28
            Kaukonsky'emu pewnie ta nalewka przyćmiła myślenie ;) W TVN 24 dostaje się tylko
            habory, bo inaczej nie ma sensu pracować. A króluje kawa, herbata i woda w
            studyjnym aneksie :D
            • kaukonsky Witaj w Dniu Świstaka :oD 18.10.07, 15:23
              Widać, jaką kasiorę się trzepie w tej branży!
              Jakie pobory, takie chabory...
              Jaka płaca, taka praca...
              I nie oblewaj więcej kawą Rymanowskiego, bo potem z Prezesem i Pruzkym - jako twoi "wychowawcy" - musimy się za Ciebie tłumaczyć :oP
              PS. Zgodnie ze słownikiem gwary podlaskiej chabor jest jednak przez "ch". Mea culpa!
              • evaszef Re: Witaj w Dniu Świstaka :oD 18.10.07, 20:15
                Jankes, chyba jednak oskarżę Ciebie o pomówienia ;) Wcale nie oblałam
                Rymanowskiego kawą, tylko o mało do tego nie doszło, więc nie zmieniaj faktów ;P
                Na razie nie musisz się z tego tłumaczyć. Zresztą Ty nie popierasz tego, co
                robię, więc możesz spokojnie umyć ręce i czekać na wezwanie do sądu ;P
    • skubi-dubi Re: otrzymałem 18.10.07, 08:06
      No teraz to już żenada odbywa się publiczna, za nasze pieniądze!
      Nie wiem sam jak do tego podejść, wiele bitów informacji, zbieżności
      faktów i ich rozbieżność, wysoce naganne zachowania i płacząca
      kobieta przed milionami widzów.
      Z jednej strony, pomyślałem, rzeczywiście te słuzby to zajechały
      ponizej pasa kilka dni przed wyborami, a z drugiej strony: cholewka
      ewidentny przestępca, ukorzy sie przed ludem, zapłacze nad swoim
      parszywym losem i co: mamy wybaczyć?
      Nie,kurcze, nawet nie o wybaczenie tu chodzi - mamy po prostu
      zapomnieć i napietnować tych którzy go złapali.
      Z trzeciej zaś strony metody służb są, delikatnie mowiąc mało
      subtelne i krzywdzące. A z czwartej - nikt nie wymaga subtelności od
      służb!
      ALE NIE O TĄ tylko sprawę tu chodzi. Chodzi o całokształt - a
      całokształt jest BEE!

      I dlatego olewam wybory, jak normalny polski tchórz, który unika
      wziecia odpowiedzialności za dalsze losy Polski.

      Tylko QurFa, nikt mi za ta odpowiedzialność nie płaci a tylko wymaga
      i karze.
      Olewam, bo bród, smród i ... co tam sobie wymyslicie.
      • bielszczanin skubi-dubi!!! rusz .... i idź głosować 18.10.07, 17:53
        mże

        www.youtube.com/watch?v=eLNOZFTTjrA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka